Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
909814 czytelników
2107 dyskusji
128822 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Być innym niż wszyscy – wygraj książkę „Hodowla”.

Być innym niż wszyscy – wygraj książkę „Hodowla”.

W porządnej szkole wszystko jest pod kontrolą. Uczą się w niej tylko ładni, grzeczni i wzorowi. Nie ma tam miejsca na myślenie, a czarne zawsze jest białe. W porządnej szkole bycie innym jest karane. Śmiercią.

Szkoła powinna być miejscem, gdzie spotykają się różne jednostki, by stworzyć pewną społeczność. Zupełnie inaczej jest w powieści Katarzyny Ryrych. Wcielcie się w jednego z uczniów szkoły, w której wszyscy muszą być tacy sami, a nieposłuszeństwo jest surowo karane. Opiszcie sytuację, w której jeden z uczniów próbuje wyróżnić się na tle klasy.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Hodowla - Jacek Skowroński

Hodowla

Autor: Katarzyna Ryrych

W porządnej szkole wszystko jest pod kontrolą. Uczą się w niej tylko ładni, grzeczni i wzorowi. Nie ma tam miejsca na myślenie, a czarne zawsze jest białe. W porządnej szkole bycie innym jest karane. Śmiercią.

Regulamin
  • Konkurs trwa 10 - 16 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Adamada. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2292
LubimyCzytać
10-06-2019 14:30
Hodowla Hodowla
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 653
Flowerbed
10-06-2019 16:34
Szmer różnorakich emocji szczelnie wypełniał małą salkę gimnastyczną Liceum imienia Oświeconego Tolkinga. Dosłownie za kilka sekund miało dojść do publicznej egzekucji byłego ucznia liceum, Tomka Babilończyka. Jego proces był szeroko omawiany i transmitowany praktycznie w każdym szanującym się medium. Wokół sprawy narosło mnóstwo kontrowersji i niedomówień. Nikt nie chciał uwierzyć, że tak młody człowiek może przejawiać taki stopień degradacji psychicznej. Jak to możliwe, że ten cichy i miły chłopiec dopuścił się bestialskiego mordu na swoich rodzicach, cenionych fizykach, zatrudnionych w elektrowni atomowej oraz na dziwnie wyglądającym 5letnim chłopcu, przebywającym na miejscu zbrodni? Na szczęście dla zdrowego społeczeństwa, ten przestępca miał za chwilę otrzymać śmiertelny zastrzyk. Biały ekran i rzutnik rozjarzyły się blaskiem i oto wśród westchnień i okrzyków, ukazała się posiniaczona i przestraszona twarz Tomka. Ten widok nieco ostudził emocje, ponieważ nie tak wyobrażano sobie potwora. Jego ciało skrępowano pasami, usta zakneblowano i natychmiast podano truciznę. Niestety dawka była za mała i przerażeni uczniowe oglądali agonię Tomka przez kolejne 5 minut, zanim nauczyciel informatyki przypadkowo odłączył kable transmisyjne. Uczniowie jak na rozkaz, rozpierzchli się do swoich klas i tylko Paulina Rybak z IIIc potrzebowała pomocy pielęgniarki po ataku histerii, któremu uległa, powtarzając pod nosem cztery słowa: niewinny, projekt hodowla, zespół Downa, kryjówka...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
monik
10-06-2019 19:18
Prawdziwka
Moje życie w dżungli dziewczyńskiej klasowej zawiści i zazdrości to pewna niepozorna i ,,dziwna'' historia z happy endem...Prawdziwa wartość ,,inności''. I najpiękniejsze uczucie jakim została obdarowana oprócz miłości. To możliwość wygadania się ,,na całego’’, tak do końca, do dna. To wspólne przeżywanie radości i smuteczków. To rozterki dnia codziennego na szczęście - podzielone na pół;) To świadomość, że komuś zawsze na tobie zależy i nie jesteś obojętny. To jej pyszne kanapki pozjadane przed obiadem w samo południe.To wspólne wycieczki i wypad do kina, kiedy...trzeba się uczyć. To z ochotą wymienianie się na maturze rozwiązanymi zadaniami, kolejnymi ubraniami i książkami i… ich nie zwracanie. To wspólne kupowanie szminki i pierwszych perfum. To wyprowadzanie wspólnych ,,umniejszaczy’’ w pole. To zaskakiwanie samymi śmiesznymi dowcipami na nasze urodziny (…) To pewna odmiana miłości, troska o dobro bliskiej osoby, zaufanie, sympatia, serce na dłoni, pomoc, ciepłe słowo, bycie blisko nic nie biorąc w zamian. I może nie byłaby takim ewenementem, gdyby już nie trwała…30 lat po maturze:) Wyjątkowa przyjaciółka i (nie)oczywista przyjaźń jak na nasze czasy z liceum kwitnie do dziś. To relacja dłuższa niż mój staż małżeński. Z przypływami i odpływami. Trzeci;) Umacnia mnie. Sprawia, że świat wokół był i jest przyjaźniejszy, lepszy, piękniejszy. To dalej się dzieje ,,zjemy beczkę soli i idziemy konie kraść''!:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 62
Agnieszka
11-06-2019 09:25
Gosia od zawsze była "inna": nadpobudliwa,nerwowa i niechętnie słuchała poleceń. Ciężko nawiązywała kontakty,bo miała swój mały sekret: czuła się chłopakiem choć była kobietą. Ubierała się na czarno,w ciuchy,które zakrywały kobiece atrybuty jak na przykład biust. I taka nieprzystosowana do życia nastoletnia dziewczyna została "rzucona na pożarcie lwom" czyli do szkoły katolickiej,w której obowiązywały sztywne zasady a każda próba wyłamania się z utartych schematów była surowo karana. Dziewczętom nie wolno było nosić spodni,bo to zdaniem sióstr zakonnych obraża Matkę Boską,która spodni nie nosiła. Gonia ciągle słuchała złośliwych komentarzy,docinków i była zmuszana do przestrzegania dyscypliny. Jednak pewnego dnia w szkole "wybuchła bomba",której autorką okazała się Gonia. Nagrała z ukrycia telefonem komórkowym siostry zakonne biorące udział w grupowej orgii i wrzuciła to do sieci. Zdemaskowała tym samym obłudę i zakłamanie świątobliwych siostrzyczek. Wydalono ją de szkoły,z czego się akurat ucieszyła,bo poszła później własną drogą,którą uznała za słuszną i zgodną z jej światopoglądem i zainteresowaniami. Siostry uwiecznione na filmie poniosły surowe konsekwencje a nowa kadra jest milsza i bardziej tolerancyjna
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1211
ogarbejbe
12-06-2019 09:52
Abstrahując jeżeli ktoś wybiera szkołę w której panują określone zasady np. styl ubierania powinien się do tego dostosować. Opisywana szkoła katolicka nie jest szkołą publiczną, lecz zapewne prywatną ( bo nie ma publicznych szkół katolickich), więc powyższa Gosia wcale nie musiała do niej uczęszczać. Jak nie pasują zasady droga wolna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 508
Charlie1608
11-06-2019 10:34
6 rano. Pobudka. Mycie zębów, szukanie czystej koszulki. Później tylko śniadanie w przelocie i do szkoły. A może raczej powinnam powiedzieć do fabryki.Fabryki ludzi bez mózgu.
Gdy się urodziłam, rodzice byli przekonani, że coś jest ze mną nie tak. Zaczęłam chodzić w wieku sześciu miesięcy, a mówić już niecały rok później - zrozumiale i prawie pełnymi zdaniami. Już wtedy wiedzieli, że będzie ze mną kłopot, ja niestety dowiedziałam się o tym dopiero kilka lat później, jak poszłam do szkoły.
W naszej placówce, podobnie jak we wszystkich w tym kraju, oczekuje się kilku rzeczy - dyscypliny, powściągliwości, braku własnego zdania. Dobro ogółu jest najważniejsze. Nie ma znaczenia co myślisz i co czujesz - jeżeli nie jest to spójne z zasadami szkoły czeka cię karcer. Prawdziwy karcer.
Każdego roku, każdy z nas dostaje CEL - jest to przedmiot, dziedzina lub jakakolwiek sprawność, na której mamy się w danym roku skupić. I każdy z nas robi to dzień w dzień. Aż to opanuje, aż okaże się, że nie ma lepszego od ciebie w tej dziedzinie.
Moim zadaniem jest być SŁUCHACZEM - osobą, której nie wolno się odezwać, a która ma być uszami szkoły.
Bo moim celem jest nauczyć się ważyć słowa. Ale dzisiaj, dzisiaj koniec tego. Jutro mija rok od kiedy dostałam to zadanie, ale jeżeli nie wyduszę z siebie dźwięku, zwariuję. Oszaleję. Postradam zmysły.
Dlatego stoję teraz na środku Placu Apelowego, wszyscy się na mnie patrzą, a ja... a ja potrafię tylko krzyczeć.
Pewnie po tym incydencie już o mnie nie usłyszycie. Trudno. Przykro mi, że Was lepiej nie poznam, jednakże wiedzcie, że było warto.
A.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 86
Gosia
11-06-2019 10:42
W tym obiekcie jest to nie do pomyślenia! Ładnie, ale przede wszystkim skromnie! Żadnych ozdób na ciele! Takoe rzeczy nie mają prawa mieć miejsca.
Kasia zawsze lubiła się wyróżniać, ale wiedziała na co się decyduje idąc do tek, a nie innej szkoły! Musi ponieść karę!
-Kasiu zostałaś wezwana do mojego gabinetu za swoje nieposłuszeństwo. Wybierając naszą placówkę doskonale wiedziałaś, że tatuaże nie są tutaj dopuszczalne. Nikt i nigdzie nie ma prawa nosić ich w naszej szkole, a Ty zrobiłaś rzucający sie w oczy tatuaż niemal na całych plecach, tak że nawet ubranie nie jest go w stanie zasłonić, bo wychodzi niemal na całą szyję.
-Taki tatuaż zawsze był moim marzeniem, więc chciałam go zrobić, gdy tylko osiągnęłam pełnoletniość.
-Z tym marzeniem należało się wstrzymać? Niestety dla nikogo nie łamiemy naszych zasad. Tak też musi być w tym przypadku. Ponieważ Cię lubię, to z bólem serca na pół roku przed egzaminem dojrzałości muszę prosić, abyś poszukała innej szkoły do której chcesz się przenieść. Ta decyzja nie podlega żadnej dyskusji.
-To niemożliwe.
-Konieczne Kasiu. Za błędy trzeba płacić.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1211
ogarbejbe
12-06-2019 09:49
Doszła niedawno i od razu zwróciła na siebie uwagę. Miała różowe końcówki włosów i głośno się śmiała. Nie miała zahamowań. Wydawała się inna, sama o sobie mówiła, że nie da się wtłoczyć w "trybiki machiny szkolnictwa". Nie walczyła o nic, a jeśli jej zachowanie miało jakiś cel nikt go nie rozumiał. Każdy znał zasady, były one nieodłączną częścią szkoły. Nasze skromne mundurki przypominały nam o tym co jest prawdziwą wartością człowieka, zaś 3 naczelne zasady szkoły były naszym mottem. Ambicja, honor, szacunek. Ona jakby tego nie rozumiała. Zaczęło się niewinnie: gdy po raz drugi nie odrobiła pracy domowej zgodnie z zaleceniami zaprowadzono ją do dyrektorki. Wróciła i wcale nie wyglądało na to, że coś zrozumiała. Potem za wulgarne zachowanie ( ten głośny śmiech był okropny) wysłano ją ponownie do dyrektorki. Trzecie naganne zachowanie, czyli odmowa zmiany fryzury sprawiło, że wysłano ją na tygodniowy kurs adaptacyjny. Mało kto tam jeździł, prawdziwi degeneraci. Wróciła inna. Straciła swój blask, miała krótkie włosy. Nie śmiała się już, nie rzucała zalotnych spojrzeń. Obnosiła się skromnie, odrabiała lekcje i nie przeszkadzała innym. Była taka jak my. I dobrze. W zdrowym społeczeństwie każdy musi znać swoje miejsce. Inaczej powstaje anarchia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 293
Viola
12-06-2019 10:05
Zamknąć drzwi. Pięć kroków w przód. Siedem kroków w lewo. Dwadzieścia osiem stopni. Twa kroki w prawo. Czterdzieści pięć kroków w przód. Stop. Otwórz drzwi. Jeden krok. Zamknij drzwi. Ustaw się w dwuszeregu na sali gimnastycznej. Apel, wszędzie panuje cisza zakłócana jednie lekkimi oddechami uczniów. Stać prosto, patrzeć przed siebie. Wszyscy są tacy sami, nie można dostrzec znajomych twarzy, gdyż w szarych mundurkach i krótkimi, czarnymi włosami wszyscy wyglądają tak samo. Idzie dyrektor. Wyprostować plecy.
-Drogie dzieci, muszę poinformować Was o nader przykrej sytuacji. Wasz przyjaciel, Jaś z 5c, musiał zostać usunięty w trybie natychmiastowym ze szkoły. Swoim karygodnym zachowaniem naraził nasze dobre imię. Wiem, że mamy czerwiec, wakacje coraz bliżej, ale nie zapinanie ostatniego guzika w koszuli to już czysty przejaw chamstwa i arogancji. Nie będziemy tolerować takich wybryków. Albo ktoś ma poziom i uczy się tutaj, albo wybiera drogę plebsu, który trzeba eliminować w zarodku. Jaś wybrał. Dlatego nie myślcie sobie, że komukolwiek odpuszczę! Żyjemy w przeludnionym świecie. Rodzice wysłali was tutaj, abyście przetrwali. Za dwa lata rozpocznie się pełna eksterminacja plebsu, więc jeżeli chcecie żyć, musicie prezentować poziom. Nowy świat nie może pozwolić sobie na hołotę i brak manier. Jaś zawiśnie dziś po obiedzie na dziedzińcu. Jeżeli komukolwiek z was przyjdzie do głowy pomysł wykręcić podobny numer, wystarczy popatrzeć na jego truchło. Wracajcie do klas.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 448
Mystery
12-06-2019 13:32
- Zośka, coś Ty na siebie założyła? - zawołałam.
- To, co widzisz. - odparła.
- Przecież wiesz, że czeka Cię kara za tak krótką spódniczkę.
- Nic mnie to nie obchodzi. To, że w tej głupie szkole są takie głupie zasady to nie moja wina i nie zamierzam ich przestrzegać. - rzekła naburmuszona.
- Och, Ty moja buntowniczko... Przykro mi za każdym razem, gdy Cię karzą za strój. - powiedziałam.
- Danka, przecież wiesz, że ja zawsze będę sobą i nikt mi nie będzie mówił co mam robić.
- Tak, wiem... Niestety w tej szkole bycie sobą jest niedopuszczalne. - rzekłam ze smutkiem.
Potem ze łzami w oczach patrzyłam, jak Zośkę ochroniarze wywlekają z klasy i kolejny raz prowadzą do celi w piwnicy. Posiedzi tam dwa dni. Bez jedzenia. To takie niesprawiedliwe! Ona chce tylko być sobą...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 66
Wamp_irka
12-06-2019 14:25
- Nie zauważyłaś nawet - na przerwie zagadnęła Gośka koleżankę.
- Co miałam zauważyć? - powiedziała Irka
- Jak to mówi profesor: "Ekonomista musi być spostrzegawczy" więc pewnie nie ukończysz szkoły - prychnęła
- Zauważyłam... - odparła
- I jak Ci się podoba wzór? - zapytała podekscytowana Gośka
- Jaki wzór?! Myślałam że masz okres, bo jesteś żmijowata...
Gośka machnęła ręką.
- Irka, tylko zobacz na moją kostkę - uniosła nogę przed oczy koleżanki z dumą pokazując tatuaż - dwa splecione węże układające się w kształt serca
- Zwariowałaś?! - wykrzyknęła Irka i momentalnie zakryła dłońmi usta - Chodź do toalety, bo jeszcze ktoś zobaczy i to ty nie ukończysz szkoły.
Dziewczyny poszły najszybciej jak mogły, ale na tyle powoli by nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Po sprawdzeniu wszystkich kabin, zatrzasnęły się w ostatniej i szeptem Irka powiedziała:
- To cud że nikt nie zauważył. Jest prawdziwy?
- Najprawdziwszy na świecie! I po to jest by każdy podziwiał.
- Ale u nas w szkole jest regulamin i zakazy i...
- Nie obchodzi mnie ten głupkowaty regulamin! - przerwała jej Gośka - Mam chyba prawa na tym świecie?!
- Tylko że ja nie chcę abyś wyleciała za to, jesteś moją koleżanką. Mimo że jest całkiem ładny to musisz się go pozbyć.
- Nie ma mowy!
- Nie krzycz - uciszyła ją Irka - ktoś tu chyba wszedł, a jak się wyda, to będziesz miała przechlapane, a ja razem z tobą.
Irka pożyczyła koleżance swoje długie skarpetki by ukryła tymczasowo tatuaż i po dzwonku wybiegły na lekcję.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd