Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
762754 czytelników
1561 dyskusji
100510 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Narrator mojego życia - wygraj książkę "Nie wszystko zostało zapomniane".

Narrator mojego życia - wygraj książkę "Nie wszystko zostało zapomniane".

W miasteczku Fairview w stanie Connecticut wszystko wydaje się na pozór idealne. Pewnej nocy nastoletnia Jenny Kramer zostaje brutalnie zgwałcona i pobita na lokalnej imprezie. Kilka godzin później dostaje lek, który ma wymazać z pamięci wspomnienie tej koszmarnej nocy. Jednak w ciągu kolejnych miesięcy, pozbawiona pamięci o faktach dotyczących napaści Jenny, nie daje sobie rady z nagromadzeniem negatywnych emocji. Jej ojciec obsesyjnie chce znaleźć prześladowcę i pragnie sprawiedliwości. Natomiast matka udaje, że ten przerażający incydent nie naruszył jej misternie zbudowanego świata. Podczas gdy rodzice szukają pomocy dla córki, wychodzą na jaw ich skrywane od lat tajemnice.

 
Narratorem historii jest terapeuta Jenny. Perspektywa osoby nieuwikłanej bezpośrednio w życiowe tragedie bohaterów pozwala szerzej spojrzeć na dotyczące ich kwestie, unikając jednostronnej oceny. Jak myślicie, kto mógłby zostać narratorem Waszego życia?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Nie wszystko zostało zapomniane - Jacek Skowroński

Nie wszystko zostało zapomniane

Autor: Wendy Walker

W miasteczku Fairview w stanie Connecticut wszystko wydaje się na pozór idealne. Pewnej nocy nastoletnia Jenny Kramer zostaje brutalnie zgwałcona i pobita na lokalnej imprezie. Kilka godzin później dostaje lek, który ma wymazać z pamięci wspomnienie tej koszmarnej nocy. Jednak w ciągu kolejnych miesięcy, w miarę jak goją się jej rany, pozbawiona pamięci o faktach dotyczących napaści Jenny, nie daje sobie rady z nagromadzeniem negatywnych emocji. Jej ojciec obsesyjnie chce znaleźć prześladowcę i pragnie sprawiedliwości. Natomiast matka udaje, że ten przerażający incydent nie naruszył jej misternie zbudowanego świata. Podczas gdy rodzice szukają pomocy dla córki, wychodzą na jaw ich skrywane od lat tajemnice.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 29 maja do 5 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Czarna Owca.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1462
LubimyCzytać
29-05-2017 14:28
Nie wszystko zostało zapomniane Nie wszystko zostało zapomniane
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 277
charlie
31-05-2017 21:04
Narratorów mojego życia z pewnością byłoby kilku. Różne postaci z mojego życia mają indywidualny sposób postrzegania mojej osoby i zachowań. Niektóre rozdziały opowiadałaby moja mama, inne najlepsza przyjaciółka, obcy ludzie mijający mnie na ulicy, a jeszcze inne - moje własne pupile. Przyznam, że część z chęcią opowiedziałabym sama. Dałoby to szeroki obraz na to jak się czuję, jaka jestem dla... Narratorów mojego życia z pewnością byłoby kilku. Różne postaci z mojego życia mają indywidualny sposób postrzegania mojej osoby i zachowań. Niektóre rozdziały opowiadałaby moja mama, inne najlepsza przyjaciółka, obcy ludzie mijający mnie na ulicy, a jeszcze inne - moje własne pupile. Przyznam, że część z chęcią opowiedziałabym sama. Dałoby to szeroki obraz na to jak się czuję, jaka jestem dla siebie, lecz także dla innych. Dzięki poznaniu mnie ze wszystkich stron, na jaw wyszłyby wszystkie róźnice w tym, jak myślę o sobie, a jak myśli o mnie moje otoczenie.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 642
Ola
29-05-2017 15:00
Najlepszym narratorem mojego życia byłby ktoś kto zna mnie bardzo dobrze. Ktoś kto mnie rozumie nawet jak ja sama siebie nie rozumiem. Ktoś kto zawsze wie jakie są przyczyny moich działań ale zachowuje to często tylko dla siebie. Wysyła sygnały w regularnym rytmie i tempie, czasami przyspiesza z nadawaniem wiadomości a czasem jest zupełnie spokojny w opowiadaniu mojego życia. Czasem przekazuje zaszyfrowane wiadomości do innych, mnie pomijając bo wie co dla mnie jest lepsze. Narrator ten żyje razem ze mną ale czasem w pewnym oderwaniu. Jednak zawsze warto go wysłuchać. Nawet jak nie zawsze podąży się na jego próba opowiedzenia mojej historii. Najlepszym narratorem byłoby po prostu moje serce.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 686
Zaczytana
29-05-2017 15:35
Żaden człowiek nie zna mnie na tyle, by móc opowiedzieć moją historię. Każdy z nas skrywa w sobie tajemnice, lecz ja trzymam je wyjątkowo głęboko. Wielu bliskich ludzi zna moją ogólną historię i wolałabym, żeby tak zostało. Jedynie Bóg wie o mnie wszystko.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 817
zlatawiecz
29-05-2017 16:24
Na narratora powieści o mnie nadałby się Tabor.
Tabor to mój pies. Nadaje się idealnie, bo swoim przenikliwym wzrokiem śledzi każdy ruch w moim domu i odnotowuje każde wydarzenie.
W dodatku wie o mnie najwięcej, bo został moim stałym słuchaczem i powiernikiem.
Po pierwsze dlatego, że nie przerywa mi w słowotoku.
Po drugie dlatego, że nikomu moich przemyśleń nie wygada.
Narrator jak się patrzy;)
W dodatku opowieść nabrałaby od razu ciekawszej formy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 43
Klops
29-05-2017 17:18
Narratorem mojego życia z powodzeniem mógłby zostać Pinokio. Odkąd pamiętam, kłamałam jak z nut. Okłamywałam rodziców, nauczycieli, koleżanki, a teraz okłamuję nawet siebie, np. kiedy pałaszuję po 22.00 kawałek sernika i przekonuję się, że od jednej porcji w końcu nie przytyję. Myślę, że Pinokio, pisząc moją historię, mógłby znaleźć zgrabne wytłumaczenie dla moich kłamstewek, trochę mnie usprawiedliwić i sprawić, że kiedy prawda wyjdzie na jaw, to wszyscy oszukani patrzyliby na mnie nieco łaskawszym okiem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 225
Dominika
29-05-2017 17:31
Zabrzmi to może lekko przerażająco, ale narratorem mojego życia mogłaby zostać moja sąsiadka. Mieszkam w tym samym bloku od urodzenia a ta najprawdopodobniej stuletnia staruszka towarzyszy mi odkąd pamiętam. Wie dosłownie wszystko o mojej rodzinie kto kiedy wychodzi, co robi i kiedy wraca. Jej największym hobby jest siedzenie przy oknie i "szpiegowanie" innych domowników, dlatego gdy zsyp się zapcha albo chuligani pomażą nam drzwi ta mała kobietka zawsze zna winowajcę. Pamiętam jak pewnego razu wracałam do domu a ona zaczepiła mnie na klatce i zapytała czy się cieszę, że będzie ślub w rodzinie. Ja wielce zdziwiona nie miałam jeszcze pojęcia, że takowy ślub ma się odbyć. Do tej pory nie wiemy skąd ona to wie, najprawdopodobniej usłyszała jak ktoś coś wspomniał na korytarzu, bo chyba nie przeszukuje nam regularnie poczty. Chociaż może? Kto wie do jakich złowieszczych czynów zdolne są babuszki spod 7.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 606
Jolanta
29-05-2017 18:27
Narratorem mego życia mogłaby być moja mama. Ponieważ posiadamy podobne charaktery, potrafi mnie zrozumieć. Czasami mam wrażenie, że czyta w moich myślach. Nic nie potrafię przed nią ukryć. Zawsze tak długo będzie drążyć temat, aż prawda wyjdzie na jaw. Dzięki temu stworzyłaby postać autentyczną o pogłębionym portrecie psychologicznym, pełną rozmaitych-czasem sprzecznych- emocji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 309
Szmajdziul
29-05-2017 18:27
Obudziłem się na ogromnym kacu, dotarłem do kuchni, okręciłem kran i wtedy...
- ... przyssał się do kranu, odkręcił zimną wodę i łapczywie pił, gasząc palące pragnienie ogromnego kaca po całonocnej imprezie... - aż podskoczyłem, uderzając głową w szafkę. Dziwny, ciepły i skądś znany mi głos zdawał się komentować na bieżąco świat wokół mnie - ...rozciął sobie prawą skroń. Przez chwilę pomyślał o wezwaniu pogotowia, ale dotknąwłszy się ręką za głowę stwierdził że rana nie jest zbyt głęboka... - Tajemniczy głos zatrzymał się, jak gdyby czekając na moją akcję. Podniosłem więc rękę, dotknąłem rozcięcia i rzeczywiście - rana nie krwawiła.
- Co do... - nie dokończyłem gdy przerwał mi komentarz z zaświatów - ...wyciągnął z lodówki worek z lodem (co tak właściwie zrobiłem, zgodnie za radą głosu w mojej głowie) i przyłożył do rany kojąc ból. Nastepnie skierował swe kroki do salonu... - Tu cię mam! Otworzyłem drzwi do łazienki i dumny z siebie zrobiłem krok do środka -...Cóż, nigdy nie potrafił wykonywać prostych instrukcji, od małego matka ciągle musiała mu powtarzać aby posprzątał pokój lub wyniósł śmieci... - Oż ty! Personalne wycieczki mi tu robisz?! Dałem więc krok wstecz i skierowałem się do pokoju - ...ale tym razem potrafił wykonać proste polecenie... - W telewizji kończył się właśnie jakiś dokument na TVP. GŁOS! CZYTAŁA KRYSTYNA CZUBÓWNA!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 296
Trotyl
29-05-2017 18:31
Narratorami mojego życia mogłyby być wszystkie osoby które mają ze mną stały kontakt ponieważ każda widzi mnie na inny sposób; pozytywny bądź negatywny. Moja mama pokłada we mnie nadzieję. Podobno ojcom córki wyrastają na najlepszych przyjaciół, kompanów do rozmowy do rozmowy. Młodszemu bratu jestem kopalnią wiedzy praktycznej: tłumacze mu dlaczego jego dziewczyna właśnie przestała się do niego odzywać a także uczę go piękna i dostrzegania go - w filmie, muzyce i książkach. Nie macie pojęcia jakie to trudne kiedy w ogóle nie mówi po polsku, jakimś cudem udało nam się zostać najlepszymi przyjaciółmi. Mówiąc o najlepszych przyjaciołach oni też raczej widzą mnie pozytywnie, chociaż gdy zaczynam nawijać chórem twierdzą, że zdarza mi się tak odlecieć że nawet nie widzę ich kompletnego braku zainteresowania. Inni? Na ten grunt boję się wchodzić bo każdy ma taką osobę która za worek diamentów nie wypowie się na nasz temat pozytywnie. Myślę, że nikt nie ma wszechwiedzącego narratora swojego życia jedynie może poskładać go z perspektyw otaczających nas ludzi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 64
Oczytana
29-05-2017 19:00
Narratorem życia mojej osoby mogło by zostać,moje alter ego.
Towarzyszy mi od momentu moich narodzin, wszystko zapamiętuje i czasem zbytnio daje o sobie znać. Odzywa się często nie pytane o zdanie lub samo coś kombinuje, nawet przejmuje nade mną kontrolę. Nikt tak dobrze mnie nie zna, jak ono. Jest nieodłączną częścią mnie więc wiedziało by też na co trzeba było zwrócić szczególną uwagę podczas pełnienia roli narratora.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd