Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/publicystyka/12190/tego-lata-na-bulgarska-plaze-zabieramy-ksiazki

Tego lata na bułgarską plażę zabieramy książki

1 wartościowy tekst

Bułgaria w 2018 roku była trzecią destynacją w rankingu najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wśród naszych rodaków. Portal Wakacje.pl opublikował też klasyfikację miejsc, które „najbardziej kręcą Polaków” – Słoneczny Brzeg zajął drugie miejsce, Złote Piaski również uplasowały się wysoko, bo na pozycji dziewiątej. Pewnie także część z was będzie tego lata wygrzewać się na czarnomorskich plażach czy przemierzać bułgarskie góry. Ci bardziej ciekawscy sięgną po przewodniki, w których przeczytają, że Bułgarzy machają głową na odwrót (co nie do końca jest prawdą, gdyż ich gesty nie są lustrzanym odbiciem naszych), że w tym kraju powstała cyrylica, że Bułgar herbatę pije tylko w przypadku choroby.

Na ten bałkański kraj warto spojrzeć również przez pryzmat literatury. Do przeglądu wybrałam dla was publikacje, które były, obok filtra osobistego, moimi przewodniczkami przy pisaniu książki o kraju moich przodków, zatytułowanej „Bułgaria. Złota i rakija”. Pomagały mi one lepiej zrozumieć bułgarską mentalność, podpowiadały tropy, były inspiracją.

Baj Ganjo

Najpopularniejszym bohaterem bułgarskiej literatury jest Baj Ganjo, taki trochę Szwejk, a trochę Nikodem Dyzma. Aleko Konstantinow nakreślił jego portret na kartach powieści „Niewiarygodne historie o współczesnym Bułgarze”. Baj Ganjo wyrusza w niej do Europy, by promować bułgarski produkt eksportowy – olejek różany. Z jednej strony jest odważny i postępowy, a z drugiej chciwy i prymitywny. Po powrocie do Bułgarii zostaje politykiem – skorumpowanym i bezwzględnym. Krytycy widzą w Baj Ganjo prototyp homo balcanicusa – parweniusza, który próbując naśladować zachodni styl życia, robi z siebie głupca.

Kości proroka

Nie wszyscy wiedzą, że poczytna polska pisarka Ałbena Grabowska ma korzenie bułgarskie. Ba! Napisała non-fiction o Bułgarii „Tam, gdzie urodził się Orfeusz”, w którym podąża śladami muzyka, przy okazji snując opowieść o Rodopach. Jej kwaterą główną jest miasteczko Czepełare, położone przy granicy z Grecją. Według pisarki w słynnym rodopskim śpiewie zwanym „białym” słychać echo muzyki Orfeusza, lasu i Rodopów. Również akcję jednej ze swoich powieści umieściła ona w Bułgarii. Mowa o „Kościach proroka”, w których umiejętnie łączy trzy plany czasowe: starożytność, średniowiecze (wątek bogomilski, który jest niezwykle istotny w charakteryzowaniu Bułgarów – od tego odstępstwa część bułgarystów mówi o rozwoju haeresis bulgarica, określając Bułgara jako wiecznego heretyka) i wątek współczesny, który toczy się w Płowdiwie. Jak pisze użytkownik Lubimyczytać.pl o nicku Angelic: „Ałbena Grabowska w «Kościach Proroka» stworzyła wielowątkową historię, która czaruje, skłania do refleksji i niewątpliwie wciąga czytelnika od pierwszej strony”. Archeologiczne rewelacje, które pojawiają się w książce (nie zdradzam nic więcej, żeby nie spoilerować) mają swoje uzasadnienie w faktach – Bułgaria jest rajem archeologicznym, a cenne artefakty znajdowane są na każdej budowie. Bułgarii brakowało jednak Dana Browna i oto objawił się, tyle że w spódnicy.

Matki

Jeżeli lubicie dobre powieści psychologiczne, to koniecznie sięgnijcie po powieść „Matki” Teodory Dimowej w tłumaczeniu Hanny Karpińskiej. To jedna z tych książek, o których długo nie będziecie mogli zapomnieć. Oto poznajemy klasę czternastolatków, których poza problemami w domu łączy uwielbienie dla nauczycielki. Każdy z rozdziałów to historia któregoś z uczniów i jego relacji z tą, która potrafi słuchać. Hipnotyczna i niepokojąca, książka zachwyca przenikliwymi portretami bułgarskich rodzin. Mamy więc ojca, który dostaje od mafii zlecenie napisania powieści, matkę, która emigruje do Grecji, by opiekować się staruszką. Mamy zapracowanych, skupionych na walce o przetrwanie rodziców, którzy nie poświęcają czasu dzieciom. Jak pisze użytkownik nick_to_nie_Ty: „Zasługuje na dziewiątkę, albo i wyżej. Ciężka lektura, niepokojąca, ale cholera – prawdziwa. «Matki» nie są gotową interpretacją, to bardziej fikcyjny reportaż, uwrażliwiony do granic możliwości, zaglądający w serca. Kocham tę książkę, bo wychodzi poza to, czym literatura jest w swej istocie – poza sen. Proza Dimowej jest na granicy rzeczywistości i sztuki, to łączenie świata realnego z wewnętrznym światem jednostki. Oszałamia”. Użytkownik Mario nazywa ją „boleśnie piękną”. Nie znalazłam żadnej krytycznej recenzji na Lubimyczytać.pl. To fenomen.

Granica

Jeżeli chcecie ujrzeć Bułgarię bez sztafażu turystycznego, to przeczytajcie „Granicę. Na krawędzi Europy” Kapki Kassabovej. Autorka ma niezwykle krytyczny stosunek do Bułgarii, widać w jej pisaniu zadrę (również w niewydanej po polsku książce o dzieciństwie na sofijskim blokowisku, zatytułowanej „Street without a Name: Childhood and Other Misadventures in Bulgaria”). Kapka (jej imię po bułgarsku znaczy „kropla”) opowiada się po stronie tych, o których wielka historia zapomniała. Kassabova jedzie tam, skąd inni uciekają. Wprowadza na mapę Europy zakątki zapomniane. Swoje podróże filtruje przez wrażliwość poetycką, eseistyczną i powieściową. Głównym tematem jest granica (nomen omen autorka przekracza też wiele granic gatunkowych). Jest to rzecz podróżnicza, ale drżyjcie podróżnicy, bo w rzece możecie ujrzeć głowę Orfeusza. Reportażowa – Kassabova przepytuje dawnych i nowych migrantów. Kryminalna – szukając źródeł Europy, nieraz ryzykuje własne życie i trzyma czytelnika w napięciu. A tak pisze o książce jedna z użytkowniczek ulubionego portalu czytelników – MadziajaPalinka: „Ta książka to pięćset stron wysmakowanej podróży intelektualnej po grecko-bułgarsko-tureckim pograniczu. To ten nieuchwytny rodzaj literatury, z którym czytelnik czuje podskórną więź, nęcący urokami «nieznanego» i zmuszający do dalszych poszukiwań”.

Fizyka smutku

Na koniec książka, która była fenomenem na bułgarskim rynku wydawniczym. Pierwszy nakład „Fizyki smutku” rozszedł się w trzy tygodnie. Książka Georgija Gospodinowa szturmem zdobyła też rynki zagraniczne. Przyniosła mu wiele międzynarodowych nagród, czyniąc pisarzem drukowanym w takich czasopismach, jak „The New Yorker”, „Times” czy „The Guardian”. W Polsce zachwycali się nią Olga Tokarczuk, Krzysztof Varga i Michał Nogaś. To powieść labirynt, pełna ukrytych znaczeń, którą trudno streścić. Niezwykle trafnie określił ją recenzent portalu Lubimyczytać.pl – Tomasz Wojewoda: „Nie mam wątpliwości, że jest to książka wybitna, ale przy jej lekturze miotałem się między zachwytem a irytacją. Jest to jednak ten specyficzny rodzaj irytacji, który często towarzyszy lekturze książek niezwykłych i nieoczywistych. (…). Struktura powieści Gospodinowa przypomina rosyjską matrioszkę – mieści się w niej wiele narracyjnych poziomów, z których każdy jest gotowym zalążkiem osobnego dzieła. Gdy wyobraziłem sobie mnogość potencjalnych powieści, które mogłyby powstać ze wszystkich historii pomieszczonych w jednej tylko «Fizyce smutku», moja myśl skierowała się w stronę Biblioteki Uniwersalnej. To jest książka o wszystkim”.

A wy czytaliście jakąś książkę o Bułgarii? A może macie w planach wakacje w tym bałkańskim kraju? Na bułgarskich plażach nie korzysta się z parawanów, więc polskich czytelników rozpoznaję z daleka po okładkach, no chyba że ktoś kamufluje się z czytnikiem… Tak więc do zobaczenia w Bułgarii!


Pokaż wszystkie teksty publicystyczne.
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 11  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 796
aniaskl
11-06-2019 16:57
fizyka smutku jest wspaniała!!!!
książek: 169
Magdalena
12-06-2019 12:48
Zgadzam się :) Książka, którą czytałam już kilka razy :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 387
Paweł
11-06-2019 18:01
Niemniej przytakiwanie wbrew sobie jest początkowo koszmarne i zabawne zarazem.
książek: 169
Magdalena
12-06-2019 12:49
I łatwo o pomyłki :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2365
sulibrat
11-06-2019 23:57
O! Bałkańskie klimaty :D Może Bułgaria to nie do końca moja bajka (wole Bośnię i Serbię... szczególnie Serbię) ale też zacnie. Lubię Elitse Tudorovą i zespół Angelite (płyta z Huun-Huur-Tu była genialna!). Nieco Bułgarii pojawia się w filmie Balkankan - który serdecznie polecam.
książek: 169
Magdalena
12-06-2019 12:50
Bośnię i Serbię też lubię :) A film muszę nadrobić :) Dzięki za rekomendację :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 135
MadziajaPalinka
12-06-2019 13:25
[Prosze wybaczyc brak polskich znakow]

Bardzo mi milo, ze ktos te moje slowa przyczytal i goraca zachecam do lektury ksiazki Kassabovej. Nie pozostaje mi nic innego, jak zapoznac sie z trescia Pani ksiazki.
Serdecznie pozdrawiam.
książek: 169
Magdalena
14-06-2019 21:27
Kassabova będzie w przyszłym tygodniu w Poznaniu na Zamku, jeżeli nie ma Pani daleko :) Serdecznie pozdrawiam :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 14
ryboo
13-06-2019 01:25
Do książek o Bułgarii dodałabym lekką, idealną na lato "Tamtego lata w Bułgarii" Małgorzaty Winkler - Pogody: czytadło ale z pewnym urokiem, do tego osadzone w znanej nam komunistycznej, wakacyjnej Bułgarii, jest też trochę współczesnych klimatów. I obowiązkowo "Tańczące niedźwiedzie" Szabłowskiego. A Pani nową książkę obecnie czytam - cudo :)
książek: 169
Magdalena
14-06-2019 21:29
"Tańczące niedźwiedzie" zdecydowanie! Wspominam o nich w "Bułgarii. Złocie i rakii" przy okazji mojego spotkania z miśkami. Książkę Pani Winkler muszę nadrobić :) Zdecydowanie :) No i dziękuję za miłą opinię :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Pogrzebani

CSI: Kryminalne zagadki Lincolna Rhyme – sezon 13… Tak z przymrużeniem oka można by powiedzieć o książce „Pogrzebani”. Nie piszę tego z jakimś przesad...

zgłoś błąd zgłoś błąd