Czego (prawdopodobnie) nie wiecie o Hansie Christianie Andersenie

LubimyCzytać LubimyCzytać
02.04.2014

2 kwietnia 1805 roku urodził się Hans Christian Andersen, autor baśni, na których wychowały się całe pokolenia młodych czytelników w wielu krajach. Aby uczcić urodziny wielkiego pisarza, w 1967 roku dzień ten został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Książki dla Dzieci.  

Co roku inny kraj jest gospodarzem tego dnia, projektując i rozsyłając plakat z mottem. Polska była gospodarzem tego dnia w roku 1980, motto „Książka moim oknem na świat” wymyślił Wojciech Żukrowski, a sam plakat projektował Jerzy Czerniawski.

W tym roku gospodarzem dnia jest Irlandia, plakat projektowała Niamh Sharkey.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci wybraliśmy kilka ciekawostek, przybliżających sylwetkę Andersena.

1. Hans Christian Andersen urodził się w biednej rodzinie, choć jego ojciec twierdził, że jego ród ma szlacheckie korzenie. Udało mu się zdobyć sławę jeszcze za życia. Nie przyszła ona jednak łatwo – dopiero 10 lat po pierwszym wydaniu baśni zaczęły się one dobrze sprzedawać.

2. Andersen cierpiał na dysleksję, a w jego tekstach roi się od błędów. Być może dlatego wolał opowiadać, niż pisać, a jego styl przypomina język mówiony. Wydawcy poprawiali literówki i błędy, jednak nie ingerowali w styl tekstów.

3. Wielki baśniopisarz początkowo chciał zostać aktorem. Jako 14-latek śpiewał pięknym wysokim głosem, przyjęto go nawet do Royal Danish Theatre. Wkrótce jednak zaczął przechodzić mutację i stracił swój piękny głos. Kolega z zespołu powiedział mu, że uważa go bardziej za poetę, niż za aktora. To dało Hansowi do myślenia i zaczął pisać.

4. Nie był jednak zbyt dumny z tego, że pisze baśnie. Uważał, że inne gatunki są bardziej wartościowe, a skoro nie umiał ich tworzyć, chciał nawet kiedyś rzucić pisanie. Na szczęście doszedł ostatecznie do wniosku, że baśń może być uznana za odpowiednik „uniwersalnej poezji”.

5. Baśnie Andersena zostały zekranizowane przez Disneya, jednak nie wszyscy widzowie zdają sobie sprawę, że ekranizacje te nie są zbyt wierne. Baśnie Andersena często kończą się źle. Przykładowo, Mała Syrenka popełnia samobójstwo, rzucając się do oceanu i zamieniając w morską pianę. Podobnie zresztą wyglądają oryginalne wersje bajek i baśni innych autorów.

6. Choć wielokrotnie był zakochany, Andersen nigdy się nie ożenił. Jako obiekty uczuć wybierał kobiety niedostępne, był na przykład zakochany w szwedzkiej diwie operowej, Jenny Lind. Pociągali go również niedostępni mężczyźni.

7. W nowojorskim Central Parku można zobaczyć najsłynniejszy pomnik Andersena, autorstwa Georga Johna Lobera. Został ufundowany przez dzieci duńskie i amerykańskie. W letnie dni przy pomniku czytane są na głos baśnie. W Kopenhadze natomiast można zobaczyć pomnik małej syrenki, umieszczony na nadbrzeżu.

8. Andersen nie był zbyt przystojny, właściwie uważano go za brzydkiego mężczyznę. Niektórzy biografowie sądzą, że „Brzydkie kaczątko” jest opowieścią opartą na doświadczeniach z dzieciństwa baśniopisarza.

 

Reklama

komentarze [36]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Paulina 14.04.2014 22:04
Czytelniczka

Ja osobiście bardzo lubiłam i nadal lubię baśnie Andersena. Chyba dlatego, że były inne niż wszystkie.( a poza tym też mam urodziny 2 kwietnia ;) )

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Elenaj 05.04.2014 23:31
Czytelniczka

Kochałam Andersena,ale nie mogłam mu darować " Dziewczynki z zapałkami".No bo jak to tak ? - Bajka nie może tak źle się kończyć .
Mój dziecięcy świat zatrząsł się w podstawach.
Do tej pory nie lubię książek ze złym zakończeniem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Emma 05.04.2014 22:21
Czytelniczka

W dzieciństwie kochałam bajki Andersena, potem zrobiłam wszystko, aby pokochały je moi synowie (też wyrośli na mole książkowe), a najbardziej lubiłam się przy nich bać i to mi chyba zostało do dzisiaj. Lubię sięgać po bajki dla dorosłych. Moje ulubione książki to np "Władca pierścieni", a teraz nie mogę się oderwać od "Gry o tron".
Myślę, że to dzięki panu Andersenowi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Elilaya 05.04.2014 10:05
Bibliotekarka

positiveJar: kocham go, uwielbiam jego baśnie
W podstawówce miałam zadanie, napisać czy i dlaczego spodobała mi się "dziewczynka z zapałkami". Napisałam, ze owszem, podobała mi się, a to dlatego, że miała smutne zakończenie, a nie jak powszechnie znane bajeczki, w których puenta jest zawsze taka sama: żyli długo i szczęśliwie. Dostałam banię i się popłakałam. W dalszym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
konto usunięte
07.04.2014 11:51
Czytelnik

Użytkownik wypowiedzi usunął konto

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
kryptonite 04.04.2014 14:14
Bibliotekarka

positiveJar: kocham go, uwielbiam jego baśnie
W podstawówce miałam zadanie, napisać czy i dlaczego spodobała mi się "dziewczynka z zapałkami". Napisałam, ze owszem, podobała mi się, a to dlatego, że miała smutne zakończenie, a nie jak powszechnie znane bajeczki, w których puenta jest zawsze taka sama: żyli długo i szczęśliwie. Dostałam banię i się popłakałam. W dalszym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
konto usunięte
04.04.2014 12:33
Czytelnik

Użytkownik wypowiedzi usunął konto

konto usunięte
05.04.2014 08:01
Czytelnik

Użytkownik wypowiedzi usunął konto

Ania Mróz 04.04.2014 09:12
Czytelniczka

Wszystkie baśnie Andersena są wspaniałe i ja osobiście nie umiem wybrać najlepszej.
Dobrze, ze autor nie zrezygnował z pisania!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
konto usunięte
04.04.2014 08:19
Czytelnik

Użytkownik wypowiedzi usunął konto

panna_lovegood 05.04.2014 18:43
Czytelniczka

mnie też przerażały niektóre, ale właśnie dlatego tak bardzo je lubiłam ;) zresztą Andersen to i tak nic w porówaniu z braćmi Grimm, jedyną jego baśnią, której się bałam było "O dziewczynce, która podeptała chleb", podczas gdy Grimm mieli kilka historii naprawdę rodem z horrorów. nigdy za nimi nie przepadałam. za to Andersen pozostał do tej pory jednym z ulubionych autorów.
...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Megajra 03.04.2014 20:39
Czytelniczka

Moi rodzice zawsze czytali mi "Baśnie" w przekładzie Beylin i Iwaszkiewicza. Były tak zniszczone od cowieczornego czytania i macania przeze mnie, że mój ojciec gdzieś je wyrzucił. Nie byłam w stanie mu tego wybaczyć i cały czas dopytywałam, czy przypadkiem nie znalazł ich w piwnicy, gdzie wrzucił je przez pomyłkę. Całe szczęście po latach udało mi się zobaczyć to samo...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Elilaya 03.04.2014 19:49
Bibliotekarka

a ja uwielbiam "Dzikie łabędzie", "Dziewczynka z zapałkami", "mała syrenka" i "ołowiany żołnierzyk". :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd