-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
2023-04-28
2022-06-14
2022-05-17
Moja miłość do głowonogów zaczęła się wiele lat temu w gimnazjum, kiedy dowiedziałam się o gigantyzmie głębinowym, jakiego doświadczają niektóre gatunki kałamarnic. Potem tylko brnęłam dalej, dowiadując się o niezwykłości tych mięczaków.
Oczywiście nie mogłam przepuścić tej książki. Dla każdego, kogo fascynują głowonogi, ta lektura będzie wzbogacająca. Momentami ciężka, jeśli nie mamy smykałki do długich, filozoficznych rozważań, ale również i te fragmenty potrafiły zaciekawić.
Początek traktujący o tym, jak wyglądała era ediakaru, jak powstawały pierwsze organizmy na Ziemi i kiedy mógł żyć oraz jak mógł wyglądać wspólny przodek ośmiornicy i człowieka, na początku był dla mnie czymś do przebrnięcia, ale w miare jak zagłębiałam się w temat, okazało się, że to jest absolutnie fascynująca wizja. Świadomość, że wszystko co żywe na Ziemi składało sie jedynie z pełzających po dywanie organicznej materii dziwolągów - zarówno naszych przodków i tych gatunków, które zaginęły w meandrach lat i ewolucji - daje nieco inny pogląd na istnienie w ogóle. Nie różnimy się od żadnego zwierzęcia tak bardzo, jak bardzo przywykliśmy do myśli, że jest inaczej (no dobra, nie licząc tych okropnych kostkowców!).
Gdzieś pod koniec książki, autor wręcz prowokuje do zastanowienia się, co mogłoby sie stać, gdyby dać ośmiornicom nie Octopolis, ale Octometropolis rozciągające sie na ogromnych obszarach. Plus do tego wiele tysięcy lat w takim środowisku. Czy ewolucja zareagowałaby na zmianę stylu ich życia z samotniczego na społeczne, co poskutkowałoby przedłużeniem długości życia i popchnęłaby do przodu rozwój inteligencji? Niewykluczone. Ale do tego trzeba Octrometropolis i wielu tysięcy lat - to już działka dla pisarzy science-fiction. Mam nadzieję, że znajdzie się taki, którego ten temat zainteresuje.
Moja miłość do głowonogów zaczęła się wiele lat temu w gimnazjum, kiedy dowiedziałam się o gigantyzmie głębinowym, jakiego doświadczają niektóre gatunki kałamarnic. Potem tylko brnęłam dalej, dowiadując się o niezwykłości tych mięczaków.
Oczywiście nie mogłam przepuścić tej książki. Dla każdego, kogo fascynują głowonogi, ta lektura będzie wzbogacająca. Momentami ciężka,...
Nie czytałam, ale ktoś kto robił okładkę do tej książki powinien się dwa razy zastanowić. Nie jestem jedyną osobą, która po zobaczeniu jej i tytułu pomyślała, że to książka o przemocy domowej.
Nie czytałam, ale ktoś kto robił okładkę do tej książki powinien się dwa razy zastanowić. Nie jestem jedyną osobą, która po zobaczeniu jej i tytułu pomyślała, że to książka o przemocy domowej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to