-
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2025-02
2023
2023-04-02
2022
Z pewnością autor stworzył coś jedynego w swoim rodzaju. Jasne, są fragmenty lepsze i słabsze, raz czyta się lżej, raz gorzej, czasem nie sposób się oderwać, czasem przemyślenia i introspekcje ciągną się zbyt długo; lecz nigdy wcześniej nie spotkałem się w sztuce (nie tylko w fikcji literackiej) z takim poziomem wglądu w emocje i myśli bohatera. Nie mowię, że pod względem analizy psychologicznej jest to poziom Dostojewskiego (Knaussgarda bardziej niż filozofia i psychologia interesuje opis własnych przeżyć), ani że styl autora dorównuje wielkim XIX i XX-wiecznym mistrzom, lecz z pewnością nie sposób przejść obok tej powieści (a zapewne i całej serii) obojętnie. W każdym razie ja bardzo mocno zżyłem się z autorem/protagonistą, a w jego myślach, impresjach i przeżyciach nieraz odnajdywałem siebie (mimo, ze dzieli nas morze, kraj, język, wykształcenie i niemal całe pokolenie).
Na okładce i w opiniach Knaussgarda porównuje się do Prousta. Na pewno coś w tym jest, ale jeśli miałbym wybierać, który (wewnętrzny) świat porwał mnie bardziej, bez zastanowienia wskazałbym na Norwega.
Z pewnością autor stworzył coś jedynego w swoim rodzaju. Jasne, są fragmenty lepsze i słabsze, raz czyta się lżej, raz gorzej, czasem nie sposób się oderwać, czasem przemyślenia i introspekcje ciągną się zbyt długo; lecz nigdy wcześniej nie spotkałem się w sztuce (nie tylko w fikcji literackiej) z takim poziomem wglądu w emocje i myśli bohatera. Nie mowię, że pod względem...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2022-12
Zaczyna się dobrze. Trochę braków warsztatowych i generalnie dość przeciętny język, ale to jest jeszcze do wybaczenia dla młodego autora.
Niestety końcówka fatalna - tak ograna i trywialna, iż lekturę kończy się z poczuciem straty czasu. Dobrze, że opowiadanie jest krótkie.
Zaczyna się dobrze. Trochę braków warsztatowych i generalnie dość przeciętny język, ale to jest jeszcze do wybaczenia dla młodego autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety końcówka fatalna - tak ograna i trywialna, iż lekturę kończy się z poczuciem straty czasu. Dobrze, że opowiadanie jest krótkie.