Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Ciężko ocenić mi tą książkę, bo z jednej strony to mistrzowskie migawki z nowopowstającego miasta-legendy, z drugiej - przy taki obszernej powieści I ilości przwijajacych się bohaterów poznawanych jedynie z fragmentarczych opisów - chaos. Rozumiem umiejscowinie tej pozycji w kanonie literatury, ale ostatecznie się na niej umęczyłam.

Ciężko ocenić mi tą książkę, bo z jednej strony to mistrzowskie migawki z nowopowstającego miasta-legendy, z drugiej - przy taki obszernej powieści I ilości przwijajacych się bohaterów poznawanych jedynie z fragmentarczych opisów - chaos. Rozumiem umiejscowinie tej pozycji w kanonie literatury, ale ostatecznie się na niej umęczyłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trudna pozycja, ale bardzo potrzebna. Dla rozważających adopcję obowiązkowa. Nie po to, żeby przestraszyć, ale żeby uzmysłowic czym adopcja tak naprawdę jest - przyjęciem do swojej rodziny człowiek z jego historią, zranieniami i wielką potrzebą akceptacji takim, jaki jest.

Trudna pozycja, ale bardzo potrzebna. Dla rozważających adopcję obowiązkowa. Nie po to, żeby przestraszyć, ale żeby uzmysłowic czym adopcja tak naprawdę jest - przyjęciem do swojej rodziny człowiek z jego historią, zranieniami i wielką potrzebą akceptacji takim, jaki jest.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciekawa, szczególnej dla osób, ktore dopiero wgryzają się w sytuację w Stanach, ale trochę za bardzo stronnicza. Najsłabszy punk - bibliografia, mimo pokazanego zbioru, zero konkretnych odnośników

Ciekawa, szczególnej dla osób, ktore dopiero wgryzają się w sytuację w Stanach, ale trochę za bardzo stronnicza. Najsłabszy punk - bibliografia, mimo pokazanego zbioru, zero konkretnych odnośników

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Umęczyłam się niemiłosiernie, czytając tą książkę. Nie dlatego, że była nieaktualna, bo w jakimś sensie ta relacja nie straciła na aktualności mimo zmian, jakie zaszły w Chinach przez lata. To chyba stosunek autora do tego kraju - mimo, że zadał sobie tyle trudu, żeby przejechać w wzdłuż i wszerz, to mam wrażenie, że cały czas odnośnil się do niego z ogromnym dystansem, może nawet pogadą?

Umęczyłam się niemiłosiernie, czytając tą książkę. Nie dlatego, że była nieaktualna, bo w jakimś sensie ta relacja nie straciła na aktualności mimo zmian, jakie zaszły w Chinach przez lata. To chyba stosunek autora do tego kraju - mimo, że zadał sobie tyle trudu, żeby przejechać w wzdłuż i wszerz, to mam wrażenie, że cały czas odnośnil się do niego z ogromnym dystansem,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna, ale myślę, że taki odbiór będzie miala wśród grupy odbiorców, którzy są jakkolwiek zainteresowani samym procesem wydawniczym. Może spodziewałabym się nieco mocniejszego zakończenia, niemniej jedna z niewielu ostatnio czytanych, gdzie mój wentrzny krytyk nie miał się kompletnie do czego przyczepić

Świetna, ale myślę, że taki odbiór będzie miala wśród grupy odbiorców, którzy są jakkolwiek zainteresowani samym procesem wydawniczym. Może spodziewałabym się nieco mocniejszego zakończenia, niemniej jedna z niewielu ostatnio czytanych, gdzie mój wentrzny krytyk nie miał się kompletnie do czego przyczepić

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Treść ciekawa, akcentuje mniej znane oblicze Japonii, ale ciężko powiedzieć, że jest to raportaz obiektywny, bo nie znała się ani jedna historia z happy endem - ani jedna szczęśliwa kobieta spełniająca się w wybranej przez samą siebie roli.
Według mnie za dużo było w tym tekście autorki, irytował mnie też schemat kostruowania rozdziałów - co któryś kończył się zdaniem w stylu "Tylko (czy aż?) tyle", "Z męskiego punktu widzenia", "Tylko czy na pewno? Od niektórych rzeczy nie da się uciec", jakby autorka zakładała, że czytelnik może nie dojść do zakładanych wniosków, jeśli nie wyłoży kawy na ławę.

Treść ciekawa, akcentuje mniej znane oblicze Japonii, ale ciężko powiedzieć, że jest to raportaz obiektywny, bo nie znała się ani jedna historia z happy endem - ani jedna szczęśliwa kobieta spełniająca się w wybranej przez samą siebie roli.
Według mnie za dużo było w tym tekście autorki, irytował mnie też schemat kostruowania rozdziałów - co któryś kończył się zdaniem w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka interesujco przestawia sytuacje Koreanczykow w Japonii na przestrzeni niemal wieku i to jej bardzo mocny punkt - fajnie ze powieść przybliża ten temat szerszej publiczności, ktora być może po reportaż by nie sięgnęła. Mam jednak poczucie, że cześć rozdziałów produkowana była dla samej objętości powieści, nic nie wnosząc do ogólnej fabuły (chociażby rozdział z żoną Harukiego i wątkiem homoseksualnym - doklejony na siłę, chyba tylko po to, żeby był), dlatego od połowy historia już nieco mi się dłużyła.

Książka interesujco przestawia sytuacje Koreanczykow w Japonii na przestrzeni niemal wieku i to jej bardzo mocny punkt - fajnie ze powieść przybliża ten temat szerszej publiczności, ktora być może po reportaż by nie sięgnęła. Mam jednak poczucie, że cześć rozdziałów produkowana była dla samej objętości powieści, nic nie wnosząc do ogólnej fabuły (chociażby rozdział z żoną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sporo ciekawych informacji o Korei, ale podane w ciężko strawnej formie. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że zdania są jakieś kwadratowe, jakbym czytala pracę magisterską albo pozlepiane ze sobą fragmenty różnych artykułów. Zaskakujące, jak na publikację wydaną przez Czarne

Sporo ciekawych informacji o Korei, ale podane w ciężko strawnej formie. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że zdania są jakieś kwadratowe, jakbym czytala pracę magisterską albo pozlepiane ze sobą fragmenty różnych artykułów. Zaskakujące, jak na publikację wydaną przez Czarne

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wciąga, ale jednak nie zachwyca. Mam wrażenie, że autorka lepiej zna się na świecie przyrody, niż relacjach międzyludzkich. Postacie raczej jednowymiarowe, motywy dość słabo uzasadnione. W klimacie Ameryki z lat ok. 60 Zabić drozda i Sekretne życie pszczół dużo lepsze

Wciąga, ale jednak nie zachwyca. Mam wrażenie, że autorka lepiej zna się na świecie przyrody, niż relacjach międzyludzkich. Postacie raczej jednowymiarowe, motywy dość słabo uzasadnione. W klimacie Ameryki z lat ok. 60 Zabić drozda i Sekretne życie pszczół dużo lepsze

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sama nie wiem, jak ocenić ta książkę, trochę za dużo w niej opinii autora, jak na mój gust. Mógłby być nieco subtelniejszy. Część o Korei dla mnie ciekawy, ale więcej w nim informacji ogólnych niż o samym źródle konfliktu, w części o Chinach jakby więcej o Japonii... Ciekawa, ale nierówna...

Sama nie wiem, jak ocenić ta książkę, trochę za dużo w niej opinii autora, jak na mój gust. Mógłby być nieco subtelniejszy. Część o Korei dla mnie ciekawy, ale więcej w nim informacji ogólnych niż o samym źródle konfliktu, w części o Chinach jakby więcej o Japonii... Ciekawa, ale nierówna...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trudna lektura, interesująca, ale dość sucha i ciężkostrawna. Pewnie inaczej by się ja czytało patrząc na te wszystkie budynki o kotrych mówi autorka. Niemniej polecam wszystkich którzy Nowy Jork już odwiedzili

Trudna lektura, interesująca, ale dość sucha i ciężkostrawna. Pewnie inaczej by się ja czytało patrząc na te wszystkie budynki o kotrych mówi autorka. Niemniej polecam wszystkich którzy Nowy Jork już odwiedzili

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie jest to książka tragiczna, ale biorąc pod uwagę, że napisana przez osobę po japonistyce, poniżej oczekiwań

Nie jest to książka tragiczna, ale biorąc pod uwagę, że napisana przez osobę po japonistyce, poniżej oczekiwań

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Interesujące zestawienie perspektyw, Zimbabwe - zupełnie nieznane mi dotąd realia życia w rezerwacie. Czasem historie zbyt poszatkowne, ale zdecydowanie warte uwagi

Interesujące zestawienie perspektyw, Zimbabwe - zupełnie nieznane mi dotąd realia życia w rezerwacie. Czasem historie zbyt poszatkowne, ale zdecydowanie warte uwagi

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Umęczyłam się niemiłosiernie tą powieścią... Sztampowi bohaterowie (z hrabia na czele), mało realistyczne wątki (scena szpitalna raczej komiczna niż wzruszająca, nigdy nie miałaby miejsca, pojawienie się Zofii też raczej z księżyca ). Nie wiem czym miała być ta książka, ale jeśli hołdem dla XIX Rosji i jej znamienitych repreztnatow, w mojej ocenie nie wyszło...

Umęczyłam się niemiłosiernie tą powieścią... Sztampowi bohaterowie (z hrabia na czele), mało realistyczne wątki (scena szpitalna raczej komiczna niż wzruszająca, nigdy nie miałaby miejsca, pojawienie się Zofii też raczej z księżyca ). Nie wiem czym miała być ta książka, ale jeśli hołdem dla XIX Rosji i jej znamienitych repreztnatow, w mojej ocenie nie wyszło...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Naiwna fabuła, ale jeśli ktoś lubi gawędziarski sposób narracji, spędzi nad tą książką przyjemny wieczór ;)

Naiwna fabuła, ale jeśli ktoś lubi gawędziarski sposób narracji, spędzi nad tą książką przyjemny wieczór ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Interesujący, dobrze napisany reportaż pokazujący sprzeczności życia w Egipcie. Dla mnie jednym z mocniejszych punktów tej pozycji było zestawienie kontrastów Egipt - Chiny oraz ocena społeczeństwa egipskiego z punktu widzenia Chińczyków.

Interesujący, dobrze napisany reportaż pokazujący sprzeczności życia w Egipcie. Dla mnie jednym z mocniejszych punktów tej pozycji było zestawienie kontrastów Egipt - Chiny oraz ocena społeczeństwa egipskiego z punktu widzenia Chińczyków.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Opinia tylko dla osób, które książkę przeczytały, bo zdradzać z treści będę troszkę.
Straciłam już sporo czasu na przeczytanie tej książki (już tak mam, że jak książkę czytać zacznę, to przeważnie kończę), to pokuszę się jeszcze o opinię o niej.
Książka pretenduje dla mnie do miana gniota i nie mogę rozumieć, skąd taki powszechny zachwyt nad nią... Podeszłam do niej zupełnie neutralnie, choć zachęcona pozytywnymi opiniami, a tu takie rozczarowanie!
Po pierwsze, realizm sytuacyjny ZEROWY! Niby to literatura obyczajowa, a nie fantastyka. Lata 20. i takie przyzwolenie na związek dwóch pań? Nawet nie przyzwolenie, ale powszechny zachwyt całego otoczenia.
Po drugie, tendencyjność niczym u Orzeszkowej. Były mąż Ruth - całe zło tego świata, Idgie niemalże superbohater w ogrodniczkach (w pewnym momencie sprawdziłam z ciekawości orientację autorki tego dzieła i jakoś się nie zdziwiłam bardzo...) Jak już doszło do tego, że nawet pociągi obrabia ta niezastąpiona panna, szmyrgnęłam książką w kąt. Potem dokończyłam, żeby nie było, ale w tamtym momencie nie wytrzymałam!
Po trzecie - przeskoki akcji wprzód, w tył, w bok i z powrotem. O ile dało się jeszcze czytać, kiedy miałam się przełączać miedzy latami ok. 30 a 80., o tyle następstwo lat 30. po 50. już było nie do zniesienia.
I ostatnie, jakże ważne, pierdzielenie zupełnie od rzeczy. Nie przez całą powieść oczywiście, były i momenty śmieszne, interesujące, ale takie jak np. roz. 1 września 1986 bardziej zapadły w pamięć. Niestety!

Opinia tylko dla osób, które książkę przeczytały, bo zdradzać z treści będę troszkę.
Straciłam już sporo czasu na przeczytanie tej książki (już tak mam, że jak książkę czytać zacznę, to przeważnie kończę), to pokuszę się jeszcze o opinię o niej.
Książka pretenduje dla mnie do miana gniota i nie mogę rozumieć, skąd taki powszechny zachwyt nad nią... Podeszłam do niej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to