Koła szansy

260 str. 4 godz. 20 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Wheels of Chance
- Data wydania:
- 2018-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-04-01
- Liczba stron:
- 260
- Czas czytania
- 4 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324405039
- Tłumacz:
- Andrzej Barecki
H.G. Wells znany przede wszystkim z wizjonerskich książek science-fiction, jak choćby Wehikuł czasu i Wojna światów, był również świetnym obserwatorem codziennego życia. Koła szansy to odpowiednik przezabawnej komedii romantycznej, której tłem jest rewolucja obyczajowa dokonująca się za sprawą... roweru.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Koła szansy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Koła szansy
Poznaj innych czytelników
97 użytkowników ma tytuł Koła szansy na półkach głównych- Chcę przeczytać 48
- Przeczytane 45
- Teraz czytam 4
- Posiadam 29
- 2019 3
- Ulubione 2
- 2021 2
- 📚TBR z półki 1
- Nieprzeczytane 1
- U MAMY 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Koła szansy
Końcówka XIX wieku. Młody sprzedawca tkanin nauczył się jeździć na rowerze. No właściwie to… prawie się nauczył. Gdy pracodawca daje mu urlop, mężczyzna wyrusza na rowerową wycieczkę krajoznawczą. W trakcie niej natrafia na śliczną i młodziutką pannę z wyższych sfer oraz na jej towarzysza o nieco podejrzanej aparycji.
„Koła szansy” wypatrzyłam pewnego dnia w lumpeksie, kupując ubrania. Nie zatrzymała mnie okładka, a nazwisko autora: w końcu jako czytelniczka fantastyki znam H. G. Wellsa, ale raczej jako twórcę science fiction. Nie kojarzyłam jednak akurat tego tytułu ani też nie miałam pojęcia, że autor ten tworzył powieści obyczajowe. Pomyślałam więc: co mi szkodzi! Kupiłam, położyłam na półkę, a teraz, kiedy jestem już po lekturze: żałuje, że aż tak długo czekałam.
Choć to powieść wydana pod koniec XIX wieku to jest to lektura napisana niezwykle lekko. Narrator jest trzecioosobowy, ale często łamie czwartą ścianę, czasem nawet pisząc sam o sobie. Regularnie komentuje rzeczywistość, krytykując każdego z bohaterów. Jednocześnie w jego złośliwościach jest pewna sympatia i do przedstawianych postaci, i do świata, przez co całość nabiera gawędziarskiego klimatu letniej przygody.
Nie jest to co prawda powieść trzymająca jakoś szczególnie w napięciu, jednak chyba po prostu nie taka jest jej rola. To prosta historia, prostego człowieka, który postanowił, że nauczy się jeździć na rowerze, co w tamych czasach nie było aż tak znowu oczywiste. Jednocześnie ten dobry, lecz raczej ubogi i średnio wykształcony sprzedawca tkanin wpada na pannę z wyższych sfer. W związku z tym powieść, poza byciem po prostu opowieścią o letniej przygodzie z urlopu, zestawia ze sobą różne spojrzenia na świat. Pokazuje różnice klasowe, często również je krytykuje i zwraca uwagę na to, że każdy z bohaterów w pewnym sensie znajduje się w klatce tworzonej przez swoje otoczenie oraz możliwości finansowe czy płeć.
To historia o romantycznym zabarwieniu, choć nie romans. Jeśli ktoś oczekuje głębokich pocałunków, wyznań miłości i ślubów: to nie są te drzwi, choć należy zwrócić uwagę na to, że bohaterzy pierwszoplanowi to młodzi ludzie, w których cały czas buzują emocje i to w tej powieści widać. Wręcz miałam poczucie, że autor te postacie trochę upupia, ale z drugiej strony w swoim prostym stylu narracji Wells ma pewien urok.
To, co dla mnie jest szczeólnie cenne w takich powieściach to możliwość obserwowania tego, jak osoba sprzed lat przedstawiała i opisywała świat. Oczywiście to powieść fabularna, nie żaden dokument czy zapisek faktów, ale takie książki mówią mi, co dla ówczesnego czytelnika było wiarygodne. Na przykład, nie mam pewności, czy 10-dniowy urlop i 6 dniowy dzień pracy był w XIX-wiecznej Angli normą dla sprzedawcy tkanin, ale mam pewność, że według H. G. Wellsa: czytelnik był w stanie uwierzyć, że w przypadku tego bohatera to pewną normą było.
„Koła szansy” nie były powieścią długą, nie były też dla mnie powieścią zmieniającą życie. Ale był przy tym lekkie, przyjemne i na swój sposób: zarówno urocze, jak i trochę poczuczające. Zwłaszcza że tego autora jeszcze w takim wydaniu po prostu nie widziałam.
Końcówka XIX wieku. Młody sprzedawca tkanin nauczył się jeździć na rowerze. No właściwie to… prawie się nauczył. Gdy pracodawca daje mu urlop, mężczyzna wyrusza na rowerową wycieczkę krajoznawczą. W trakcie niej natrafia na śliczną i młodziutką pannę z wyższych sfer oraz na jej towarzysza o nieco podejrzanej aparycji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Koła szansy” wypatrzyłam pewnego dnia w lumpeksie,...
Trochę z przypadku trafiłem na tę publikację. Miałem nadzieję na powieść obyczajową podobną jak „Tono-Bungay” (polecam),ale w moim zdaniem „Koła szansy” zaprezentowały się nieco słabiej. Wakacyjna wycieczka rowerowa, której bohaterem jest subiekt bławatny oferowała spory potencjał humorystyczny (vide „Trzej Panowie na rowerach”),ale wyszło dość średnio.
Dowiadujemy się natomiast sporo na temat ówczesnych konwenansów i surowych reguł – czy kobietom wolno jeździć rowerem, czy mogą przemieszczać się samotnie, czy zawód sprzedawcy jest upokarzający… Dla człowieka z lat współczesnych przeniesionego do świata sprzed 100 lat życie stanowiłoby spore wyzwanie. Książka z kategorii: można przeczytać.
Trochę z przypadku trafiłem na tę publikację. Miałem nadzieję na powieść obyczajową podobną jak „Tono-Bungay” (polecam),ale w moim zdaniem „Koła szansy” zaprezentowały się nieco słabiej. Wakacyjna wycieczka rowerowa, której bohaterem jest subiekt bławatny oferowała spory potencjał humorystyczny (vide „Trzej Panowie na rowerach”),ale wyszło dość średnio.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDowiadujemy się...
Naiwna fabuła, ale jeśli ktoś lubi gawędziarski sposób narracji, spędzi nad tą książką przyjemny wieczór ;)
Naiwna fabuła, ale jeśli ktoś lubi gawędziarski sposób narracji, spędzi nad tą książką przyjemny wieczór ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybym sięgnął po tę książkę we wrześniu, to prawdopodobnie rzuciłbym nią w kąt gdzieś w okolicach 50. strony. To powieść infantylna, naiwna i po prostu słabo napisana, czyli jak to mówią: angielska klasyka w pełnej krasie. Ktoś mógłby powiedzieć: No ok, ale czego się spodziewałeś po prekursorze literatury sci-fi (Wells to twórca m.in. "Wojny światów" czy "Wehikułu czasu"),który nagle bierze się za napisanie naiwnej do bólu komedii romantycznej? I kiedy aż prosiloby się odpowiedzieć: Sam nie wiem😔 z odsieczą przychodzi.. upalne lato.
Pan Hoopdriver pracuje jako sprzedawca w sklepie bławatnym, co najoględniej rzecz ujmując szczytem marzeń nie jest. Na szczęście lada chwila nasz bohater rozpoczyna dlugo wyczekiwany urlop i ma co do niego jasne plany, a mianowicie wybierze się w podróż... rowerem. Rzecz to o tyle niezwykła, że w czasach akcji powieści rower najczęściej nazywano "maszyną" a do samego jednośladu jako stosunkowo nowego wynalazku, podchodzono raczej z rezerwą. Tymczasem młody sprzedawca, choć nie do końca radzi sobie jeszcze z samym wsiadaniem na maszynę, rusza na podbój Wysp...
Wrócę jednak do pór roku, ponieważ o ile w chłodniejszym klimacie rzeczywiście nie zdzierżyłbym "Kół szsnsy", o tyle czytane obecnie - w trakcie słonecznego przełomu lipca i sierpnia - wydają się być lekturą IDEALNĄ! Mówię poważnie 😊 Jest lekko, przyjemnie, a momentami nawet zabawnie. Autentycznie cieszyłem się na każdy powrót do przerwanych przygód Pana Hoopdrivera. Jeśli więc szukacie niezobowiązującego tytułu na lato, to dzieło Wellsa będzie jak znalazł! Kto wie, może i ja sam za rok wrócę na szlak...🚲
Gdybym sięgnął po tę książkę we wrześniu, to prawdopodobnie rzuciłbym nią w kąt gdzieś w okolicach 50. strony. To powieść infantylna, naiwna i po prostu słabo napisana, czyli jak to mówią: angielska klasyka w pełnej krasie. Ktoś mógłby powiedzieć: No ok, ale czego się spodziewałeś po prekursorze literatury sci-fi (Wells to twórca m.in. "Wojny światów" czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodziały klasowe i społeczne w Anglii przełomu XIX i XX wieku są trudne do zrozumienia choć sama opowieść odznacza się niezwykłym romantyzmem i subtelnością.
Młody sprzedawca w sklepie z materiałami wyrusza w wakacyjną podróż na rowerze, który w tamtych czasach wydaje się być piekielną machiną trudną do okiełznania.
W tym samym czasie młodziutka dziewczyna z wyższych sfer ucieka z rodzinnego domu i wraz ze swym adoratorem przemierzają angielskie miasteczka, także na rowerach.
Losy sprzedawcy bławatnego pana Hoopdrivera i młodziutkiej Jessie przetną się i pozostawią nas z nadzieją na równe szanse dla każdego człowieka.
A w tle kojąca przejażdżka na rowerach.
Podziały klasowe i społeczne w Anglii przełomu XIX i XX wieku są trudne do zrozumienia choć sama opowieść odznacza się niezwykłym romantyzmem i subtelnością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłody sprzedawca w sklepie z materiałami wyrusza w wakacyjną podróż na rowerze, który w tamtych czasach wydaje się być piekielną machiną trudną do okiełznania.
W tym samym czasie młodziutka dziewczyna z wyższych sfer...
Książka dosyć chaotyczna, ale ciekawa. Warta sprawdzenia.
Książka dosyć chaotyczna, ale ciekawa. Warta sprawdzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7,5/10
7,5/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoła szansy to nie kolejny klasyk literatury science-fiction, jak mogłoby wydawać się na pierwszy rzut oka fanom autora. To zgrabna powieść obyczajowa, która fanom epoki zapewni przyjemny wieczór lub dwa.
Cała opinia
http://www.kacikzksiazka.pl/2018/07/koa-szansy-hg-wells.html
Koła szansy to nie kolejny klasyk literatury science-fiction, jak mogłoby wydawać się na pierwszy rzut oka fanom autora. To zgrabna powieść obyczajowa, która fanom epoki zapewni przyjemny wieczór lub dwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała opinia
http://www.kacikzksiazka.pl/2018/07/koa-szansy-hg-wells.html
Odkąd tylko sięgam pamięcią, gdy tylko za oknem świeciło słońce, a poranek zapowiadał się wręcz znakomicie, nie wyobrażałam sobie, aby rozpocząć dzień bez chociażby króciutkiej przejażdżki na rowerze. W momencie, gdy dowiedziałam się o premierze tej książki oraz przeczytałam co nieco o przedstawionej w niej fabule, czym prędzej zapragnęłam zapoznać się z tą opowieścią. Jeżeli więc jesteście ciekawi mojej opinii, jak najbardziej zachęcam was do przeczytania reszty mojej recenzji.
Sądzę, że większość z nas miała już styczność z rowerem i wie, jak mniej więcej wyglądają początki nauki jazdy na tym sprzęcie. Bo prawda jest taka: najtrudniej jest zacząć, a później będzie tylko łatwiej. Podczas czytania tej opowieści, na mojej twarzy niejednokrotnie pojawił się ogromny uśmiech, gdyż wraz z kolejnymi stronami, razem z głównym bohaterem przeżywałam każdy jego upadek i starania aby go uniknąć. Z pomocą tej niewielkiej lektury udało mi się wrócić pamięcią do wczesnych lat swojego dzieciństwa, gdzie trudno mi było nawet uwierzyć, że będę w stanie przejechać chociażby króciutki kawałek, bez stracenia przy tym równowagi.
Pan Hoopdriver był zwyczajnym, niczym nie wyróżniającym się wśród reszty sprzedawcą najróżniejszych materiałów, jednak gdybyśmy zechcieli przyjrzeć mu się z bliska, z pewnością dostrzeglibyśmy w nim, coś, co wyróżniało go spośród reszty. Na nogach i palcach miał całe mnóstwo siniaków, zacząwszy od czerwonych, a na żółtych kończąc.
Co takiego się stało, że nabawił się takich obrażeń? Długo moglibyśmy o tym rozmyślać, jednak rozwiązanie tej zagadki jest naprawdę łatwe. Był po prostu początkującym rowerzystą, popełniającym błędy przy tak banalnych czynnościach jak wchodzenie czy schodzenie z roweru, pedałowanie, bądź też hamowanie. Spodziewaliście się tego? Ja osobiście czekałam na coś nieco bardziej mrocznego, jednak taki rozwój akcji jak najbardziej przypadł mi do gustu.
Pewnego dnia, podczas którego pan Hoopdriver uczył swojego rudego stażystę, dostał propozycję tygodniowego urlopu, którą po chwili wahania przyjął. W końcu nie miał zamiaru czekać do września z kolejną takową okazją, gdzie rzadko kiedy można było przewidzieć pogodę. Mężczyzna postanawia spędzić ten czas kreatywnie, ćwicząc swoją jazdę na rowerze, która szczerze mówiąc nie wychodziła mu najlepiej. Czy ten wyjazd może mieć jakiś wpływ na jego życie? Jak dalej potoczą się jego losy? Czy w końcu nauczy się jeździć na rowerze? Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na te oraz o wiele więcej pytań, jak najbardziej zachęcam was do zapoznania się z treścią tej książki!
Nawet się nie spodziewałam, że ta książka wywoła na mnie aż tak pozytywne wrażenie. Rzecz jasna domyślałam się, że zawarta w niej treść może mnie dość mocno zaintrygować, jednak nawet przez myśl mi nie przeszło, że gdy chociażby na moment oderwę się od tej lektury, nie będę w stanie o niej rozmyślać, dopóki nie zapoznam się z jej ostatnią stroną.
Herbert George posługując się prostym i przyjemnym w odbiorze stylem, stworzył książkę, do której mogłabym nieustannie wracać i sądzę, że nawet przez moment nie czułabym przy niej znużenia. To unikalna opowieść, która kryje w sobie wiele wspaniałych rzeczy, które warto poznać. Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobną historią, co z pewnością znacząco wpłynęło na moją ocenę.
Jeżeli więc udało mi się w chociażby najmniejszym stopniu pobudzić waszą wyobraźnię, jak najbardziej zachęcam was do zapoznania się z tą lekturą, bo naprawdę warto! Gwarantuję wam, że z pewnością się na niej nie zawiedziecie i przeżyjecie przy niej wiele wspaniałych chwil. Osobiście jestem nią urzeczona i polecam ją każdemu, kto tak jak ja uwielbia jeździć na rowerze.
Cała recenzja: https://1stowarzyszenieksiazkoholikow.blogspot.com/2018/05/wells-koa-szansy-herbert-george-recenzja.html
Odkąd tylko sięgam pamięcią, gdy tylko za oknem świeciło słońce, a poranek zapowiadał się wręcz znakomicie, nie wyobrażałam sobie, aby rozpocząć dzień bez chociażby króciutkiej przejażdżki na rowerze. W momencie, gdy dowiedziałam się o premierze tej książki oraz przeczytałam co nieco o przedstawionej w niej fabule, czym prędzej zapragnęłam zapoznać się z tą opowieścią....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to