rozwiń zwiń
Przypadkiem

Profil użytkownika: Przypadkiem

zatłoczone Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 5 tygodni temu
166
Książek na półce
przeczytane
173
Książek
w biblioteczce
31
Opinii
185
Polubień
opinii
zatłoczone Kobieta
Dodane| Nie dodano
Czytam i studiuję.

Opinie


Na półkach: ,

Ani przy tej książce się nie zrelaksujecie, ani nie odpoczniecie, w szczególności nie jest to pozycja dla osób w kryzysie.
Co robić mając pieniądze, porządną pracę, urodę, niekochającego chłopaka i głupią przyjaciółkę? Hibernować. Rzucić pracę, trwonić pieniądze, przestać dbać o siebie, podążać za nieodwzajemniającym uczuć chłopakiem, okłamywać jedyną bliską osobę.
Zapaść w głęboki sen, przerywany krótkimi wizytami w całodobowym czy spotkaniami z demoniczną psycholog wypisującą recepty na kolejne leki nasenne.
Dlaczego główna bohaterka - młoda, piękna, uprzywilejowana - nie jest wdzięczna za to, co przyniosło jej życie? Czyżby nie u wszystkich ukończenie dobrego uniwersytetu i odziedziczenie spadku wywoływały radość i chęci do życia? Wówczas jedynym ratunkiem, szansą na ucieczkę, staje się sen.
Wobec tej książki należy się zdystansować, w szczególności nie czerpać z niej żadnych porad, czytać jak fikcję, którą jest. Wówczas staje się przeprawą przez zakamarki psychiki bohaterki, będącej u progu wielkiej pokusy, jaką jest nicość.

Ani przy tej książce się nie zrelaksujecie, ani nie odpoczniecie, w szczególności nie jest to pozycja dla osób w kryzysie.
Co robić mając pieniądze, porządną pracę, urodę, niekochającego chłopaka i głupią przyjaciółkę? Hibernować. Rzucić pracę, trwonić pieniądze, przestać dbać o siebie, podążać za nieodwzajemniającym uczuć chłopakiem, okłamywać jedyną bliską osobę.
Zapaść...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Cmentarz w Pradze to pierwsza powieść Eco, którą dane mi było przeczytać i chyba nie było to najlepsze rozpoczęcie znajomości.

Powieść zakorzeniona jest w w dziewiętnastowiecznej historii Francji i Włoch oraz w teoriach spisowych, które wówczas prężnie się rozwijały. Fabuła jest tak wielowątkowa, że czytelnik nie wie, czy powinien chwalić erudycję autora, czy skupić się na wydarzeniach, by nie zgubić wątku.
Oś fabularna skupiona jest wokół życia głównego bohatera - Simoniniego, który od pierwszych stron daje się poznać jako krytyk kobiet, masonów, kilku narodowości, ale przede wszystkim jako zagorzały antysemita. Simone, prócz niechęci wobec połowy globu, ma jeszcze jeden problem - cierpi na rozdwojenie jaźni. Jednego dnia jest „sobą”, a innego księdzam; jednego dnia panuje nad swoim życiem, a innego budzi się, nie pamiętając o tym, co robił przez ostatnie godziny. O wszystkim dowiadujemy się z jego zapisków, które tworzy w celu zidentyfikowania swojej prawdziwej tożsamości, co sprawia, że wielowątkowość miesza się z relacjami narratora i dwóch bohaterów, będących w zasadzie jedną osobą. Postać narratora wprowadzona jest jedynie w celu uporządkowania tego bogatego świata, co powoduje jeszcze większe zamieszanie, ponieważ nawet on nie orientuje się w tym, co się dzieje. Simonini wciąga czytelnika do tej zagmatwanej rzeczywistości, opowiadając historię swojego życia. I choć znamy go niemal od podszewki, to trudno się z nim utożsamić, czy nawet zrozumieć, ponieważ przepełnia go nienawiść i chęć szybkiego wzbogacenia. W swoich działaniach nie cofnie się przed niczym. Simonini trudzi się fałszowaniem dokumentów, uczestniczy w spiskach, jest także fascynatem wyrafinowanej kuchni. Autor zapewnia, że jedyną fikcyjną postacią jest Simone, a wsród bohaterów możemy wyróżnić Freuda czy Dumasa.
Największym atutem tej powieści jest język operujący żartem i czarnym humorem, jednak wielość wątków i bohaterów może nieco zmęczyć - trudno skupić się na wydarzeniach, które szybko muszą odejść w zapomnienie na rzecz kolejnych.

Cmentarz w Pradze to pierwsza powieść Eco, którą dane mi było przeczytać i chyba nie było to najlepsze rozpoczęcie znajomości.

Powieść zakorzeniona jest w w dziewiętnastowiecznej historii Francji i Włoch oraz w teoriach spisowych, które wówczas prężnie się rozwijały. Fabuła jest tak wielowątkowa, że czytelnik nie wie, czy powinien chwalić erudycję autora, czy skupić się na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Święta Bożego Narodzenia to umowny czas przebaczania i spokoju, o czym w 1976 roku zapomnieli mieszkańcy małej wsi Zrębin. Wiesław Łuka opisał jedną z najgłośniejszych polskich zbrodni, którą wówczas z zapartym tchem śledził cały kraj.

Sprawa ta odbiła się szerokim echem w mediach i kulturze - na jej podstawie stworzono reportaż, film, powieść, a nawet przedstawienie teatralne.

Wspomnianej nocy na jednej z wiejskich szos zabito chłopca, mężczyznę i kobietę w ciąży. Od początku mieszkańcy Zrębina zawarli pakt milczenia, utrudniający organom śledczym wnikliwe przeanalizowanie dowodów oraz wydarzeń. Sprawa mogłaby się wydawać prosta, ponieważ dość szybko okazało się, że w chwili jej zajścia na miejscu było obecnych kilkudziesięciu świadków. Ale czy więcej oznacza lepiej? Na pewno nie w sytuacji, gdy każdy z kolejnych świadków postanawia wymyślić nową wersję wydarzeń lub kilkukrotnie wycofuje się ze swoich wcześniejszych zaznań. Na domiar złego ich działania okazują się nie być niezależne, a sterowane są przez pewną wpływową rodzinę. Warto sobie w tym miejscu uświadomić, że w sprawę zaangażowana była ludność wiejska, czyli w większości ludzie niewykształceni, zabobonni i skorzy do zemsty. Zaściankowa społeczność charakteryzuje się tym, że nie zapomina, nawet tego, co wydarzyło się przed laty. Takie właśnie było podszycie tej zbrodni - w dalekiej przeszłości doszło do gwałtu i zbrodni, które na lata zwaśniły dwie rodziny. Od tego czasu żyli w niezgodnie, a po latach sytuacja została zaogniona przez kradzież weselnych wędlin. Wyroby mięsne stały się jabłkiem niezgody, w jakiś sposób przyczyniającym się do późniejszej tragedii. Wspomniałam, że podczas zabójstwa obecni byli świadkowie, większość z nich była pod wpływem alkoholu, jednak nie to wpłynęło na ich mgliste zeznania. Prawie każdego człowieka można przekupić, a jak się okazało - mieszkańców Zrębina najłatwiej przekonać pieniędzmi i religią. Wszyscy obecni na miejscu zbrodni zostali opłaceni przez Króla Zrębina, dysponującego dużym majątkiem. Dodatkowo zaaranżował on przysięgę, podczas której świadkowie zbrodni uronili z palca kroplę krwi i pocałowali święty medalik.
Czy można sprzeniewierzyć się Bogu i mamonie? Co to, to nie - nawet, gdy idzie o ludzkie życie, bo co innego, gdyby chodziło o żywot wiejskiej krowy (jedna z przesłuchiwanych wspomniała, że nie zwróciła uwagi na mordowaną kobietę, ale inaczej zareagowałaby, gdyby to była krowa).

Tyle o historii, która ze względu na swój charakter jest ciekawa. Jednak sam reportaż w ogóle nie przypadł mi do gustu, a wręcz był niezjadliwy i męczący. Wiem, z czego może to wynikać - Łuka oddaje głos bohaterom, a niektórzy z nich nie skończyli nawet podstawówki, dodatkowo posługują się gwarą, co sprawia, że standardowy język autora miesza się z nacechowanym stylistycznie językiem mieszkańców wsi. Dodatkowo cała historia jest poszatkowana - to z kolei może oddawać chaos, panujący podczas trwania przesłuchań i rozprawy. Czytając, ma się wrażenie, że wątki co chwila mieszają się, potarzają, później znów mieszają i powtarzają - dla mnie jest to mocno niestrawne. Ostatnim elementem utrudniającym skupienie jest dziwny układ tekstu na stronie - pojawia się mnóstwo akapitów, przerw i na domiar złego - co kilka zdań pojawia się wyboldowana czcionka! Te wszystkie wyróżniki powinny być w jakiś sposób wyważone, bo przestają mieć znaczenie.
Mnie się nie podobało.

Święta Bożego Narodzenia to umowny czas przebaczania i spokoju, o czym w 1976 roku zapomnieli mieszkańcy małej wsi Zrębin. Wiesław Łuka opisał jedną z najgłośniejszych polskich zbrodni, którą wówczas z zapartym tchem śledził cały kraj.

Sprawa ta odbiła się szerokim echem w mediach i kulturze - na jej podstawie stworzono reportaż, film, powieść, a nawet przedstawienie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Przypadkiem

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


statystyki

W sumie
przeczytano
166
książek
Średnio w roku
przeczytane
15
książek
Opinie były
pomocne
185
razy
W sumie
wystawione
166
ocen ze średnią 7,1

Spędzone
na czytaniu
783
godziny
Dziennie poświęcane
na czytanie
13
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]