Opinie użytkownika
Powieść jest napisana bardzo nierówno. Wciągające momenty są zabijane przez takie, które wyglądają, jakby napisała je inna osoba.
Są błędy techniczne wynikające z nieuwagi lub niewiedzy autora, który chyba nie słyszał o czymś takim, jak wenflon. Wiem, że to drobna rzecz ale drażniło mnie w trakcie lektury tak samo, jak absurdalne zachowanie niektórych osób. Dlaczego ksiądz...
W trakcie lektury musiałam robić przerwy. Pierwsze 25% książki było jak grzebanie tępą łyżeczką w sercu. Bolało ale był to ból, którego chce się więcej.
Potem już było emocjonalnie lżej. Skończyłam i nie żałuję. Jeżeli ktoś odczuwa potrzebę udania się na terapię, to mam wrażenie, że ta książka potrafi dać ku temu większego motywacyjnego kopa niż dobre rady ludzi wokół....
Odświeżające zjawisko. Książka napisana w sposób tak... nieoczywisty. Oczywiście doświadczony w gatunku czytelnik pewnych rzeczy potrafi się domyślić jednak nie przeszkadza to w zatopieniu się w lekturze. Zwłaszcza, że elementy "domyślne" wynagradzają te, które zaskakują i trzymają w napięciu.
Cieszę się, że została mi polecona i z pewnością, gdy tylko będzie okazja...
Nie wiem czy to przypadek wypadku przy pracy czy ja miałam kiedyś niskie wymagania w stosunku do książek. Pamiętam, gdy czytałam tego autora z wypiekami na twarzy, a teraz sięgając po jego książkę po latach mam wielkie ze zdumienia oczy.
Jest tu masa powtórzeń. Dan rozpisuje się na jakiś temat, by po kilku stronach raczyć czytelnika ponownym opisem tego samego. Do tego...
Bardzo mnie to wymęczyło. Wszystkie te podróże pociągami i przykrywanie liśćmi pochłonęły mnóstwo mojej czytelniczej energii. Do tego skakanie pomiędzy nowymi informacjami, a tym, co już zostało powiedziane - czasami nawet kilkukrotnie. Dziwi mnie brak przypisów przynajmniej w kilku miejscach, a do tego pojawia się tu zjawisko, którego w reportażach bardzo nie lubię –...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Kiedyś dałabym 8/9 ale czytając to po kilku latach widzę ile w niej głupotek. Zadziwiające, że za pierwszym razem czytałam to z wypiekami na twarzy.
Nadal mi się podoba ale... oprócz głupotek jest też parę rzeczy, na które patrzę już inaczej. I pomimo pozwoleniu na wzięcie mnie do swojego haremu przez Elżbietę nie mogę dać więcej niż 6. Nawet, gdy najlepsza postać w tej...
Napisałam recenzję tej książki. Miała pięć stron. Ale ją skasowałam. Mogłabym ją pisać jeszcze tydzień, i toczyć niekończące się dyskusje na jej temat bo to niesamowite dzieło literackie poruszające wiele wątków i każące zadawać sobie wiele wielkich pytań ale podsumuję ją tak:
Ze wszystkich potworów w tej książce wampir jest najmniejszym problemem; bo nie ma niczego...
Jak na autorkę "Trzynastej Opowieści"... chcę więcej. Poziom pomiędzy "Trzynastą..." a "Czarnym..."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Powracając z czytelniczego grobu sięgnęłam po tę pozycję z wielkimi nadziejami na poszerzenie swoich horyzontów. I pomimo okładki, która prezentuje dość wątpliwy poziom estetyczny niezrażona zasiadłam do lektury.
Niestety książka, która miała przybliżyć pojęcie śmierci, jej wyobrażenie i pojmowanie przez pryzmat różnych kultur okazała się tworem słabym, a miejscami wręcz...
Nudy chociaż pomysł dobry i dialogi nie ranią poziomem głupoty. Troszkę naiwne czytadło, dobre do odpoczynku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
„To miała być dobra zabawa…” – tak zaczyna się opis z tyłu książki i tak zaczyna się moja recenzja. Jak łatwo się domyślić nie będzie ona zbyt pochlebna. Niestety…
Oceniając horror należy zadać sobie jedno podstawowe pytanie: czy to straszy? I nawet uwzględniając fakt, że każdy boi się czegoś innego odpowiedź tu jest jedna: nie. A dlaczego? Albo autor sięga po oryginalny...
„Margo” to jedna z tych książek, która bardzo długo wisiała na mojej liście powieści, które chciałabym kiedyś przeczytać. Wisiała, wisiała… jak wyrzut sumienia, aż w końcu doczekała się swojej chwili…
Historia wydawała mi się interesująca. Samotna dziewczyna mieszkająca w domu, który nazywa Pożeraczem, w miasteczku pełnym zepsucia, nędzy i rozpaczy próbuje rozwikłać...
Picoult to autorka, która trafia do serca czytelników. Pisze świetne książki o ważnych tematach w lekki sposób. Pisze dobrze i tym razem po raz kolejny podarowała mi książkę, która trafiła w moją wrażliwość. O zgrozo, gdyby nie nazwisko autorki pewnie bym po samą książkę nie sięgnęła. Kolejny przykład na to, że tytuł i okładka nie są wyznacznikiem.
Ale o czym, to właściwie...
„To, co zostało” to książka, na którą długo czekałam. Nareszcie coś mnie wciągnęło, przykuło moją uwagę na dłużej i sprawiło, że choć na moment oderwałam się od rzeczywistości. I choć tematyka drugiej WŚ nie jest mi zbyt bliska tutaj mogłam poczuć się swobodnie, jakkolwiek dziwnie takie stwierdzenie może zabrzmieć.
Autorka zabiera nas w niezwykłą podróż wypełnioną zapachem...
Znowu trafiłam na dziwną książkę. Niby opartą na faktach, ale… No właśnie, ale…
Książka przeplatana jest losami Dżuli, która została sprzedana przez swojego chłopaka do domu publicznego z fragmentami bardziej już pasującymi do reportażu.
O ile te drugie są napisane w sposób ciekawy i wciągający, tak te pierwsze są dość średnie pod względem walorów artystycznych....
O jaki ja mam ostatnio kryzys czytelniczy… Jest długi i straszny. Za którąkolwiek książkę bym się nie zabrała, to nie mogę jej skończyć. Otwieram, czytam i albo okazuje się oceanem nudy, albo nie mogę się skupić. Nawet mój ukochany Mowat nie jest w stanie mnie przytrzymać na dłużej w swoich objęciach.
Zrobiłam więc reset i udało mi się dokończyć w końcu książkę. Książkę...
Dawno nie miałam w ręce tak bezosobowej książki. To, co się stało z mężczyznami, to co się dzieje z bohaterkami oraz to co je czeka w przyszłości - jak bardzo mnie to nie interesuje...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Samobójstwo morderstwem idealnym. Jak złapać cień, który zakrada się, gdy śpimy i patrzy na nas z mroku? Jak złapać kogoś, kto całe życie jest niewidzialny dla świata?
Jeżeli zadawaliście sobie kiedyś takie i pytania i chcielibyście przeczytać porywający thriller, który na nie odpowie, to… przykro mi, ale źle trafiliście. Wydawać by się mogło, że Izabela Janiszewska...
Nareszcie trafiłam na ciekawą książkę, która mnie pochłonęła tak bardzo, że na chwilę straciłam kontakt z rzeczywistością.
Niby thriller ale nie do końca thriller. Niby są wątki paranormalne, ale nie do końca. „Inni ludzie” to książka balansująca na granicy gatunków, cały czas trzymająca czytelnika w niepewności jakiej natury jest rozwiązanie. Ludzie czy siły...