Dracula: Nieumarły

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dracula (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Dracula. The Un-dead
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 376
- Czas czytania
- 6 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324012640
- Tłumacz:
- Monika Bukowska
Rok 1912. Londynem wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Nieliczni świadkowie wspominają o czarnym powozie bez woźnicy i mgle, która niczym całun spowija miejsce zbrodni. Oto miasto stało się areną, na której zmagają się dwie najpotężniejsze, znane historii istoty - śmiertelnie niebezpieczna i olśniewająco piękna hrabina Elżbieta Batory oraz jej największy wróg. Dracula. Drogi uczestników walecznej wyprawy, którzy już raz stawili czoła najgroźniejszemu z wampirów przetną się raz jeszcze. Do walki staną Jonathan Harker, jego piękna żona Mina, ich zbuntowany syn Quincey, doktor Seward, lord Holmwood oraz sprytny profesor Abraham van Helsing. Dawni sojusznicy będą musieli wybierać między lojalnością a dumą. Pomiędzy śmiercią a mrocznym życiem istoty potępionej. Jednak zanim dawna więź się odrodzi, bestia odbierze życie dwóm bohaterom. Kto naprawdę stoi za krwawą zemstą, a kto jest zaledwie pionkiem w rozgrywce między potężnymi wampirami? Tymczasem londyńska policja podejrzewa, że do miasta powrócił Kuba Rozpruwacz. Sprawa trafia na pierwsze strony gazet, a w niewyjaśnionych okolicznościach giną kolejne prostytutki. Tylko Mina domyśla się okrutnej prawdy. Budzi się w niej długo skrywana moc, która uczyni ją równą mrocznym przeciwnikom. Musi działać zanim bestia dotrze do jej syna. Zanim długo skrywany sekret wyjdzie na jaw. Zanim dowie się Dracula. Pierwsza oficjalna kontynuacja kultowej powieści Brama Stokera Dracula. Dacre Stoker, krewny słynnego pisarza, oraz Ian Holt, doświadczony autor i scenarzysta, sięgnęli do niepublikowanych wcześniej notatek twórcy, by z rozproszonych zapisków odtworzyć dalsze losy rumuńskiego księcia. W ten sposób do rąk czytelnika trafia niezwykła opowieść o walce, miłości i przetrwaniu. Mroczny Dracula powraca - wciąż tak samo pociągający i poruszający - dręczony wyborem między miłością do kobiety, a naturą, która zmusza go do okrucieństwa. Jednak zanim odzyska miłość ukochanej, przyjdzie mu stanąć do walki z groźnym przeciwnikiem - krwawą hrabiną Elżbietą Batory, której mordercze dokonania zapewniły stałe miejsce na kartach historii. Piękna, demoniczna i bezwzględna zrobi wszystko, by zniszczyć swego wroga i to, co jest dla niego najcenniejsze. Z tą książką powraca Dracula. Jedyny. Prawdziwy. Wampir.
Kup Dracula: Nieumarły w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dracula: Nieumarły
Poznaj innych czytelników
2096 użytkowników ma tytuł Dracula: Nieumarły na półkach głównych- Przeczytane 1 318
- Chcę przeczytać 754
- Teraz czytam 24
- Posiadam 521
- Ulubione 62
- Wampiry 25
- Horror 22
- Chcę w prezencie 21
- Fantastyka 15
- Fantasy 8





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Dracula: Nieumarły
Uwielbiam Dracule i całą tę otoczkę i llczagek tej kontynuacji był bardzo ciekawy, super było wrócić do tych bohaterów i historii, ale po kilku rozdziałach wszystko zaczęło się trochę zbytnio komplikować i udziwniać.
Kilka wątków jak ten o Jonathanie Harkerze i Heabinie samej w sobie było bardzo ciekawych, ale już to jak autorzy potraktowali np. Van Helsinga już mniej mi się podobało. Nie spodobało mi też się aż tak bezpośrednie odniesienie do Kuby Rozpruwacza.
Najbardziej jednak nie siadło mi "wybielanie" Księcia i próba przedstawienia go jako bardzo prawego i porządnego wampira. W życiu nie zgodzę się, że był on wysłannikkem Boga i że tak naprawdę cała opowieść z pierwszej książki to tylko przeszkadzanie Draculi w jego prawdziwej misji.
Też nie uważam, że Mina Harker była aż tak złą osobą za jaką przedstawili ją w tej pozycji autorzy.
Podsumowując - ciekawie wrócić do historii Draculi, ale do pierwowzoru nie ma tu nawet podjazdu!
Uwielbiam Dracule i całą tę otoczkę i llczagek tej kontynuacji był bardzo ciekawy, super było wrócić do tych bohaterów i historii, ale po kilku rozdziałach wszystko zaczęło się trochę zbytnio komplikować i udziwniać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka wątków jak ten o Jonathanie Harkerze i Heabinie samej w sobie było bardzo ciekawych, ale już to jak autorzy potraktowali np. Van Helsinga już mniej mi...
Świetna książka
Świetna książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę powiedzieć, żebym była przeciwniczką kontynuacji nieautorskich. Duże wrażenie zrobiło na mnie ,,Szerokie Morze Sargassowe”, należę też do mniejszości, której podobała się ,,Scarlett”. Jednak mimo fascynacji wszystkim, co związane z Wladem Palownikiem, ,,Dracula. Nieumarły” nie znajdował się na mojej najbliższej liście… Chyba trochę się bałam, że nazwisko potomka Stokera na okładce wystarczy za cały poziom. Ale w zeszłym roku przeczytałam ,,Dracula”, który również był sygnowany nazwiskiem Dacre Stokera, a który niesamowicie mi się podobał. Uznałam więc, że druga powieść również może być dobra.
Akcja dzieje się ponad dwadzieścia lat po finale ,,Draculi”. Członkowie dawnej drużyny łowców wampira rozdzielili się, a ich losy nie potoczyły się tak szczęśliwie, jak by oczekiwali. Mina i Jonathan są małżeństwem z długim stażem, ale od dawna nie dzieje się między nimi dobrze, a ich syn Quincey buntuje się przeciwko ojcu i dołącza do trupy aktorskiej. Tymczasem po Londynie zaczyna grasować morderca pod roboczym pseudonimem Kuba Rozpruwacz. Mina i Van Helsing zaczynają podejrzewać, że ma on coś wspólnego z Draculą.
Autorzy nie bazowali na samym ,,Draculi”. Oprócz nawiązań do Kuby Rozpruwacza wykorzystali legendę o Elżbiecie Batory, pojawiają się tu też postacie historyczne z samym Bramem Stokerem na czele, można wyłapać aluzję do sporu o prawa autorskie, jakie wdowa po Stokerze będzie toczyć z filmowcami. Tworzy to ciekawy i świeży obraz, buduje klimat i osadza całość w miejscu i przestrzeni. Szczególnie na plus jest właśnie postać Elżbiety Batory, z jednej strony demonicznej i okrutnej, ale jednocześnie bardzo skrzywdzonej i nierozumianej. Bardzo podobał mi się też wątek teatralny. Jednak o ile w ,,Draculu” akcja ogromnie wciągała i czuło się grozę i tajemnicę, tak tutaj było dość przewidywalnie i nie zaangażowałam się w fabułę. Od początku praktycznie nie ma wątpliwości, pod jaką postacią ukrywa się Dracula i kto stoi za morderstwami.
Co do głównego wątku, mam bardzo sprzeczne odczucia. Nie jestem przeciwniczką bardziej romantycznej, popkulturowej wizji Draculi, bardzo lubię chociażby dwa musicale bazujące na takim obrazie. Nie oburza mnie też pokazywanie jego relacji z kobietami jako miłosnych, wręcz wspominałam, że dla mnie motyw wampira jako symbolu ukrytych pragnień jest niezwykle ciekawy. Jednak w tego typu dziełach zazwyczaj historia Draculi jest opowiadana i modyfikowana od samego początku, tutaj natomiast mamy kontynuację, gdzie okazuje się, że część zdarzeń opisanych w oryginale nie była prawdą. Autorzy tłumaczą to subiektywną formą ,,Draculi”, ale nadal zastanawiam się, czy to nie jest za dużo, a niektóre usprawiedliwiania działań naszego hrabiego były dla mnie zbyt łatwe (jego monolog o tym, jak zdobywa krew zajeżdżał mi bardzo mocno Edwardem Cullenem). Również ukazanie relacji Miny i Jonathana wydawało mi się zbyt proste (i to z kolei kojarzyło mi się z musicalem ,,Love never dies”). Jednak są tu też i zalety. Dracula nadal jest charyzmatyczny i magnetyzujący. Mimo pewnego usprawiedliwienia nie jest do końca dobrą postacią, nadal bywa okrutny i egoistyczny, a jego przekonywanie, że ma prawo do pewnych czynów, może być wątpliwie odbierane przez czytelnika. Podobała mi się jego relacja z Quinceyem, z Miną też było ciekawie, choć zbyt skrótowo. Na pewno ucieszyło mnie wiele odniesień do historycznego Wlada Palownika i bardz zgrabne połączenie go z wizją Stokera.
Nie jest to zła pozycja, ale chyba szybko o niej zapomnę. Z książek sygnowanych nazwiskiem Stoker zdecydowanie bardziej polecam ,,Dracula”.
,, Dobro i zło były tylko i wyłącznie wynikiem podejmowanych decyzji.”
Nie mogę powiedzieć, żebym była przeciwniczką kontynuacji nieautorskich. Duże wrażenie zrobiło na mnie ,,Szerokie Morze Sargassowe”, należę też do mniejszości, której podobała się ,,Scarlett”. Jednak mimo fascynacji wszystkim, co związane z Wladem Palownikiem, ,,Dracula. Nieumarły” nie znajdował się na mojej najbliższej liście… Chyba trochę się bałam, że nazwisko potomka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO wiele, wiele lepsza niż część pierwsza. Zupełnie inny styl pisania. Żywa, bardziej realna, z lekkim plot twistem. Polecam!
O wiele, wiele lepsza niż część pierwsza. Zupełnie inny styl pisania. Żywa, bardziej realna, z lekkim plot twistem. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę „Dracula: Nieumarły” Iana Holta i Dacre'a Stokera czyta się może nie błyskawicznie, ale bardzo przyjemnie. To niesamowicie wciągająca lektura w mrocznym klimacie, która treścią nawiązuje do „Draculi” Brama Stokera, gotyckiego horroru z przełomu XIX i XX wieku, który ukształtował naszą dzisiejszą wizję wampirów oraz wprowadził do kultury masowej takie postaci jak sam hrabia Dracula, Abraham van Helsing czy Mina Harker. Książka jest przedstawiania jako druga część dzieła Brama Stokera, której napisania podjął się jeden z potomków irlandzkiego pisarza. Mimo że w serwisie widnieje informacja, jakoby była to kontynuacja oryginalnego „Draculi”, to jedyne podobieństwa między oboma utworami polegają na pewnej ciągłości czasowej i wykorzystaniu tych samych postaci. Powieść „Dracula: Nieumarły” została napisana w zwykłej narracji trzecioosobowej, co dla mnie jest dużym ułatwieniem – średnio przyjemnie czytało mi się zapiski dzienników oraz listy, z których dowiadywaliśmy się tylko części faktów. Napisanie tej recenzji przychodzi mi z pewnym trudem, bo ciężko mi obiektywnie spojrzeć na młodszą z wampirycznych “córek”. Osobiście bawiłam się dużo lepiej niż podczas czytania oryginalnego “Draculi”, którego zakończenie było mi dobrze znane z filmów, wobec czego nie potrafiłam się w pełni wciągnąć. Ta część natomiast została napisana z dużym polotem, akcja jest niezwykle wartka i nieprzewidywalna, co jest sporą zaletą. Nie mogłam odpędzić od siebie wrażenia, jakbym oglądała film podczas czytania książki. Zdarzyło mi się to pierwszy raz, ale było to fajne doświadczenie. Jeśli miałabym do czegoś tę powieść przyrównać, to wskazałabym filmowego “Van Helsinga” z 2004 roku (z Hugh Jackmanem w roli głównej) pod względem obrazów powstałych w mojej wyobraźni, strojów, klimatu czy właśnie żywiołowej akcji; z lekką nutą romantycznej relacji Miny i Draculi wyjętej z kultowego już filmu “Bram Stoker’s Dracula” w reżyserii Coppoli (w rolach głównych fenomenalny Gary Oldman i przeurocza Winona Ryder). Czytając posłowie autorów już wiem, że zabieg ten był celowy, a skojarzenia z filmami prawidłowe, bowiem powieść jest hołdem złożonym nie tylko oryginalnemu “Draculi”, ale również wszystkim Draculom popkultury, co jeszcze wzmacnia me pozytywne odczucia wobec tej książki. Jedyne, co mogłabym autorom w tej kwestii zarzucić, jest pewne “zmiękczenie” hrabiego Draculi, który był głównym antagonistą powieści Brama Stokera - tu natomiast okazuje się, że choć grupa nieustraszonych śmiałków walczyła z nieumarłym wampirem, to nie on odpowiadał za zło, które pojawiło się w Londynie. Nie będę ukrywać, że choć uwielbiam romantyczną formę przedstawienia najsławniejszego krwiopijcy świata, to zdecydowanie wolę, by zostało to domeną filmów, niż książek, gryzie mi się to bowiem z oryginalną powieścią, która dla autorów powinna być świętością. Pod względem kompozycyjnym oraz stylistycznym “Dracula: Nieumarły” to całkiem dobra literatura, choć nie mamy możliwości wgłębienia się w myśli bohaterów. Być może lepszym wyjściem będzie podejście do tej pozycji niczym do filmu sensacyjnego ze Stevenem Seagalem - oczekujemy akcji, a nie rozbudowanych postaci czy wielkich przemyśleń na tematy egzystencjalne. Ja świetnie bawiłam się podczas czytania i polecam serdecznie tę książką każdemu fanowi horrorów, fantastyki oraz postaci hrabiego Draculi.
Książkę „Dracula: Nieumarły” Iana Holta i Dacre'a Stokera czyta się może nie błyskawicznie, ale bardzo przyjemnie. To niesamowicie wciągająca lektura w mrocznym klimacie, która treścią nawiązuje do „Draculi” Brama Stokera, gotyckiego horroru z przełomu XIX i XX wieku, który ukształtował naszą dzisiejszą wizję wampirów oraz wprowadził do kultury masowej takie postaci jak ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłynne dzieło Brama Stokera powstało w 1897 roku i do tej pory zostało przerobione na wiele wersji. Robiono to nie tylko na planach filmowych, ale również na papierze. Jednak taki zabieg często uwłaszczał oryginalnej historii, postaci historycznej czy nawet autorowi. Dacre Stoker jako potomek autora był nieco rozgoryczony tymi bezprawnymi i odbiegającymi od oryginału kreacjami, więc scenarzysta Ian Holt nie musiał go długo przekonywać do pomysłu stworzenia własnej wersji Draculi.
Mamy tu do czynienia z kontynuacją, która rozgrywa się 25 lat po unicestwieniu Draculi. Jednak wbrew optymistycznym wpisom końcowym, które są nam znane z książki, koszmar się najwidoczniej nie skończył. Ale dlaczego? Zakończenie, które napisał Bram Stoker, nie pozostawiało otwartych furtek. Jednak autorzy chcieli opisać dalsze losy, więc oczywiście trzeba było przerobić fabułę. Inaczej się nie dało napisać kontynuacji.
Czy odcięli się od oryginału? Tak i nie. Opuszczono styl epistolarny na rzecz zwykłej narracji trzecioosobowej, która jest bardziej przystępna dla współczesnego czytelnika. W powieści umieszczono postać Brama Stokera i jego książkę, która została zainspirowana „prawdziwą” historią. Jednak treść książki odbiega od tego, co się rozegrało 25 lat temu. Ponadto bohaterowie bardzo się stoczyli. Walka z Draculą i śmierć Lucy odcisnęła swoje piętno na każdym z nich. W środku tej rozsypki pojawia się nowy wróg starej daty, zostaje także wznowiona dawna sprawa Kuby Rozpruwacza, która zniszczyła karierę Cotforda. Gdzieś w tym wirze zostaje wplątany syn Miny i Jonathana - Quincey, który zamiast pójść w ślady ojca, decyduje się na aktorstwo. Tam poznaje tajemniczego gwiazdora sceny Basaraba i… wszystko rozkręca się jak szalona karuzela. Relacje się rozsypują, ludzie zaczynają ginąć w makabryczny sposób i policja znajduje się na tropie bohaterów.
Brzmi jak opis filmu? Cóż, taki był początkowy zamiar autorów, ale najpierw chcieli zebrać swoje pomysły w książce. W swoich interesujących posłowiach rozpisali się szczegółowo na temat wyboru tych wszystkich wątków i wypowiadali się na temat ożywienia niezrealizowanych pomysłów Brama Stokera. Wiedzieli więc o czym piszą, i pomyśleli nie tylko o fanach książki, ale także o tych filmowych. To miał być wielki projekt. Jednak ta popularność gdzieś przepadła. Więc co poszło na tak?
Myślę, że przedobrzyli z tym wszystkim. Ta książka przypomniała mi jedną z moich prezentacji, w którą napakowałam zbyt wiele informacji. Brakowało umiaru i to samo można powiedzieć o tej historii. Narracja przeskakuje w szaleńczym tempie z jednej osoby do drugiej, a filmowy styl przebija się praktycznie w każdej scenie. W dodatku jest to hollywoodzki film z żenującymi twistami. Wiem, że panowie włożyli w tę historię wiele serca, ale nieco wolniejsze tempo, wyrzucenie kilku wątków i podwyższenie IQ Quinceyowi dobrze by tej powieści zrobiło.
Słynne dzieło Brama Stokera powstało w 1897 roku i do tej pory zostało przerobione na wiele wersji. Robiono to nie tylko na planach filmowych, ale również na papierze. Jednak taki zabieg często uwłaszczał oryginalnej historii, postaci historycznej czy nawet autorowi. Dacre Stoker jako potomek autora był nieco rozgoryczony tymi bezprawnymi i odbiegającymi od oryginału...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana przez potomka Stokera bardzo realistycznie przedstawia historię głównych bohaterów "Draculi" - 24 lata po wydarzeniach w Transylwanii. Pojawia się postać krwawej hrabiny Batory, jak również wątek morderstw popełnionych przez Kubę Rozpruwacza. Wszystko łączy się w logiczną całość, tworząc tym samym ciekawą historię, która pobudza wyobraźnię czytelnika.
Nie obyło się jednak bez mankamentów - mało satysfakcjonującego wątku romantycznego, jak i niedopracowanego zakończenia pozostawiającego niedosyt.
Okres jesienno-zimowy to idealny czas, by sięgnąć po ową lekturę. Odpowiednio dopasowana muzyka podsyca tajemniczy i mroczny klimat towarzyszący powrotowi wampira.
Książka napisana przez potomka Stokera bardzo realistycznie przedstawia historię głównych bohaterów "Draculi" - 24 lata po wydarzeniach w Transylwanii. Pojawia się postać krwawej hrabiny Batory, jak również wątek morderstw popełnionych przez Kubę Rozpruwacza. Wszystko łączy się w logiczną całość, tworząc tym samym ciekawą historię, która pobudza wyobraźnię czytelnika.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie...
Tu troszkę słabiej, ale klimat jest. Brak mi jednak tego dreszczyku emocji co w pierwszej części.
Tu troszkę słabiej, ale klimat jest. Brak mi jednak tego dreszczyku emocji co w pierwszej części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, intrygująca historia. Autorzy czerpią garściami zarówno z oryginału, jak i z prawdziwych wydarzeń roku 1912. Zawrotne tempo, pełne zwrotów akcji i niespodzianek.
Ciekawa, intrygująca historia. Autorzy czerpią garściami zarówno z oryginału, jak i z prawdziwych wydarzeń roku 1912. Zawrotne tempo, pełne zwrotów akcji i niespodzianek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszą wersję tj. napisaną przez Brama Stokera czytałem wiele lat temu. Przyznam, że jest to dobra powieść chociaż napisana w duchu epoki, czyli za pomocą dzienników, listów i wycinków prasowych. Tutaj jednak mamy coś mocno zmodyfikowanego. Zmieniono daty i nieco fabułę części pierwszej, tak by dało się stworzyć możliwie ciekawą kontynuację. Ogólnie rzecz biorąc czyta się tą powieść dosyć dobrze. Nie jest to jednak jakaś wyjątkowa perełka literacka. Zatem rozentuzjazmowane opisy w posłowiu i komentarzach autorów są mocno przesadzone. Drażniło mnie też ciągłe nawiązywanie do kwestii religijnych. Występowało to oczywiście w części pierwszej, jednak tutaj w trakcie odświeżania powieści można z tego było zrezygnować. Ciekawym wątkiem jest częściowe wybielenie Draculi, wprowadzenie Elżbiety Batory i podanie innej przyczyny zgonu Lucy. Co ciekawe winien jest temu sam van Helsing (nieudana transfuzja krwi). Okazało się też, że działania grupy (Harker, Mina, Seward, Morris, Godalming) uniemożliwiły zniszczenie Draculi Elżbiety Batory. Właśnie taki był jego cel przybycia do Wielkiej Brytanii.
Pierwszą wersję tj. napisaną przez Brama Stokera czytałem wiele lat temu. Przyznam, że jest to dobra powieść chociaż napisana w duchu epoki, czyli za pomocą dzienników, listów i wycinków prasowych. Tutaj jednak mamy coś mocno zmodyfikowanego. Zmieniono daty i nieco fabułę części pierwszej, tak by dało się stworzyć możliwie ciekawą kontynuację. Ogólnie rzecz biorąc czyta się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to