-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać28 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
2025-12-07
2020-03-21
2022-08-17
2021-07-07
Tak wyglądają książki, których autorzy bardzo chcieli się pochwalić ile dzieł sztuki znają i pobawić się w nazwiązania do nich i między nimi. Transtekstualność jest moją ulubioną rzeczą, zaraz po legendzie Fausta, który zaprzedał duszę diabłu. Ale w książkach, ogólnie rzecz biorąc, powinno się też dziać coś interesującego, a tu nie dzieje się w zasadzie nic. A jak już się dzieje, to, delikatnie ujmując, nie jest wcale ciekawe.
Mamy Faustę (później: Faustherię, bo nie lubi swojego imienia), która niby już jest na studiach, ale nie wyrosła jeszcze z fazy bycia egdy nastolatką. Więc rozmyśla o śmierci, lubi tylko zwiędnięte kwiaty i rysuje diabły, seks i pentagramy myśląc, że jest specjalna i wyjątkowa. Jej relacje z innymi działają na tej samej zasadzie - stereotypowo niedojrzała emocjonalnie nastolatka walcząca o tytuł Najbardziej Edgy Nastolatki. I cała książka tak.
Zero emocji, może poza zniechęceniem. Zero pytań i zagadek, może poza "czemu ja to jeszcze czytam?". Motyw faustiański jest tak oczywisty i od kalki, że żadnego niuansu się nie doczekasz.
Właśnie, niuanse! Ta książka ich nie posiada. Wszystko jest czarno-białe, oczywiste, wyłożone jak na tacy, grubymi nićmi szyte. Co, jak na książkę aspirującą do (jakiegoś) metafizycznego przekazu, jest wyjątkowo dokuczliwą wadą.
Tak wyglądają książki, których autorzy bardzo chcieli się pochwalić ile dzieł sztuki znają i pobawić się w nazwiązania do nich i między nimi. Transtekstualność jest moją ulubioną rzeczą, zaraz po legendzie Fausta, który zaprzedał duszę diabłu. Ale w książkach, ogólnie rzecz biorąc, powinno się też dziać coś interesującego, a tu nie dzieje się w zasadzie nic. A jak już się...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2016-11-13
2016-10-25
2016-04-18
2015-11-16
2007
2014-12-05
2014-03-31
Uwielbiam motyw faustyczny w każdym niemal wydaniu.
To wydanie czyta się niesamowicie szybko, bo tak zręcznie jest napisane, ale dawno nie byłam czymś tak agresywnie NIE zainteresowana, jak tym, co sie przydarzy temu akurat Faustowi.
Uwielbiam motyw faustyczny w każdym niemal wydaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wydanie czyta się niesamowicie szybko, bo tak zręcznie jest napisane, ale dawno nie byłam czymś tak agresywnie NIE zainteresowana, jak tym, co sie przydarzy temu akurat Faustowi.