Magia Walta Disneya – piękno animacji w książkach i komiksach

Marcin Waincetel Marcin Waincetel
05.12.2021

Słyszysz Disney, myślisz animacje. Jednak amerykańska wytwórnia filmowa to coś znacznie więcej, aniżeli tylko perły kina rysunkowego. Na kanwie niezapomnianych animacji powstały przecież komiksowe serie, a także książkowe adaptacje, które potrafią łączyć pokolenia. 120. rocznica urodzin Walta Disneya to dobry pretekst, aby omówić najciekawsze historie ze świata Kaczora Donalda czy Myszki Miki. Dajcie się zaprosić do magicznej rzeczywistości „Kaczogrodu”, Kubusia Puchatka, Króla Lwa i pozostałych bohaterów dzieciństwa.

Magia Walta Disneya – piękno animacji w książkach i komiksach

Walt Disney, legenda branży – uzdolniony grafik, początkujący biznesmen

Urodził się dokładnie 5 grudnia 1901 roku w Chicago. Był jednym z pięciorga rodzeństwa, miał trzech braci i siostrę. Cenił sobie rodzinne wartości, co zresztą nietrudno jest zauważyć w filmach produkowanych pod jego nazwiskiem. Walt Elias Disney, bo to o nim mowa, stosunkowo szybko dał się poznać jako niezwykle utalentowany grafik, który kilkoma ruchami pędzla i ołówka potrafił wyczarować zupełnie nową rzeczywistość. Artystyczne uzdolnienia łączył z biznesowym zmysłem – dość powiedzieć, że swoje pierwsze prace sprzedawał sąsiadom, którzy potrafili doceniać talent młodego twórcy. Obdarzony niezwykłą wrażliwością rysownik, mając zaledwie 20 lat, zdecydował się opuścić swoje rodzinne strony i wyruszyć na podbój Hollywood.

Ikona kina, która zredefiniowała kulturę popularną

Plastyczna wyobraźnia, zmysł do tworzenia zajmujących opowieści, scenopisarskie umiejętności i graficzny talent. Walt Disney potrafił sprawić, że rysunkowa forma zyskała nowe życie. A wszystko za sprawą celluidowej taśmy, dzięki której rozgrywała się prawdziwa magia – widowisko na wielkim ekranie. Na samym początku Disney w Hollywood zrealizował kilka prostych filmów, aby 16 października 1923 roku wraz z bratem założyć wytwórnię Disney Brothers Studios. Dzięki nakręceniu w 1928 roku kreskówki zatytułowanej „Willie z parowca” (pierwszy dźwiękowy film animowany w historii kina) wytwórnia zdobyła sławę w Hollywood. Ikona kina potrafiła zredefiniować, a właściwie na nowo określić, czym jest kultura popularna, sztuka skierowana do odbiorców kochających animację, będących w różnym wieku. Filmy rysunkowe swoją podstawę bardzo często znajdują w baśniach, powieściach i opowiadaniach mistrzów słowa.

Klasyka z wytwórni Disneya – baśniowa literatura w kinie

Walt Disney bardzo szybko zyskał uznanie w branży. Już w 1932 amerykański reżyser uzyskał honorowego Oscara za stworzenie postaci Myszki Miki. Następnymi bohaterami stworzonymi przez samego Walta Disneya były Kaczor Donald i pies Pluto. W 1938 Walt Disney uzyskał kolejnego honorowego Oscara za osiągnięcia przy tworzeniu filmu „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” na podstawie niemieckiej baśni ludowej spisanej przez braci Grimm. Disney potrafił zresztą nawiązywać do klasyki literatury spod znaku fantastyki, magii i baśni. Choćby za sprawą „Pinokia” na podstawie powieści Carlo Collodiego. Jednym z ciekawszych przykładów jest też chociażby niezapomniana „Alicja w Krainie Czarów”, w której Walt Disney wykorzystał psychodeliczny styl animacji, aby jak najlepiej odwzorować pomysły z twórczości Lewisa Carrolla. Baśniowa literatura w kinie – oto recepta na sukces amerykańskiej wytwórni.

Kacze opowieści, a więc Kaczogród, czyli fantazja w komiksowym świecie

Disney określił ramy dla fantastycznego świata, w którym niemożliwe nie istnieje. Do artystycznego uniwersum zaczął z czasem zapraszać coraz to nowych twórców. Uznanie zyskali na przykład mistrzowie komiksów, w tym przede wszystkim Carl Barks, a później Don Rosa, którzy ukazali nam magię „Kaczogrodu”. Nazwa fikcyjnego miasta, położonego w Stanach Zjednoczonych, jest też tytułem bestsellerowej serii komiksów. To właśnie w tej metropolii swoje życie wiedzie Kaczor Donald, Sknerus McKwacz, Hyzio, Dyzio i Zyzio, pies Pluto czy plejada innych gwiazd Disneya. Zwariowany humor, przygodowa akcja, zaskakujące morały i popkulturowe nawiązania – w komiksach z „Kaczogrodu”, w których nie zabraknie kultowych bohaterów, jak i pozostałych postaci: Braci Be, Diodaka, Gogusia czy Granita Forsanta, mogą zakochać się zarówno najmłodsi, jak i najstarsi miłośnicy animacji Walta Disneya.

Baśniowa groza, przygoda i magia, czyli różne wersje Myszki Miki

Opowieści z „Kaczogrodu” to absolutna klasyka. Jednak w światowym księgozbiorze znajdują się również inne historie, które powinny spodobać się miłośnikom animacji. Disnejowski Miki ma różne oblicza – nie tylko humorystyczne, znane z komiksów o Myszogrodzie. Weźmy tutaj na przykład chociażby Komiks „Horrifikland. Przerażająca przygoda”, który nawiązuje do klasycznych filmów krótkometrażowych i komiksów, kiedy to Miki, Goofy i Donald wspólnie prowadzili agencję detektywistyczną. Kryminalne zagadki łączą się z baśniową grozą, a przygoda z magią, co zapisano z kolei w albumie „Miki i kraina Pradawnych”. I warto tutaj zaznaczyć, że w kwestii kreacji świata oddano tutaj naprawdę niesamowity hołd twórczości Hayao Miyazakiego, o którym zresztą także pisaliśmy w kontekście kinowych adaptacji literatury. A sam komiks opowiada o fantastycznej, podniebnej krainie, gdzie latające wyspy są jedynymi miejscami nadającymi się do zamieszkania.

Reklama

Śladami mistrza – kontynuacje wizji Walta Disneya

Podobno każde pokolenie ma własny czas. I to z całą pewnością prawda, podobnie zresztą jak również to, że niektóre opowieści nie tracą swojej pierwotnej magii. Zresztą, Walt Disney, który otrzymał łącznie 26 nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej (w tym: 4 honorowe statuetki Oscara) oraz 46 nominacji, stał się ikoną, do której odnosili się kontynuatorzy jego wizji. Disney był też bardzo świadomy możliwości, jakie daje kino w połączeniu z innymi dziedzinami sztuki, wspomnianą wielokrotnie literaturą, ale również muzyką. Najlepszym przykładem jest tutaj „Fantazja” z 1940 roku – swoisty eksperyment, w którym Walt Disney ambitnie łączy animatorską inwencję z maestrią filharmonii. Wspaniały obraz i dowód twórczej wyobraźni i technicznej wirtuozerii studia. Śladami mistrza podążają dziś inni wielcy mistrzowie kina.

Król Lew”, „Kraina Lodu”, „Toy Story”, Księżniczki Disneya, czyli nowe pokolenie fanów

Pełnometrażowe filmy animowane to dziś prawdziwe wydarzenia, na których premierę czeka się latami. Najgłośniejsze produkcje datuje się na lata 90., kiedy to swoją premierę miały absolutne klasyki Disneya – „Król Lew”, „Pocahontas”, „Piękna i bestia”, „Aladyn” czy „Mulan”… nic dziwnego, że w ostatnim czasie doczekaliśmy się aktorskich reinterpretacji rysunkowych hitów. Ale prawdziwą magię potrafią wytworzyć również specjaliści z wytwórni Pixar. Bo trzeba dodać, że od 2006 roku wytwórnia, w której narodziło się „Toy Story”, ostatecznie weszła w skład korporacji The Walt Disney Company. „Gdzie jest Nemo?”, „Iniemamocni”, „Auta”, „Ratatuj”, „Merida waleczna” to tylko kilka ze znanych przykładów filmów, które stały się podstawą książek.

Literackie wzory, czyli jak kino kocha magiczne słowa

Reklama

Motyw walki dobra ze złem, poszukiwanie życiowej drogi, kolejne etapy w metamorfozie do stania się bohaterem. Literackie wzory znane z pełnometrażowych animacji stały się dziś niezwykle popularnymi tematami w książkach. Dla młodszych czytelników pozostaje bardzo naprawdę magiczna oferta krótkich i długich fabuł, bogato ilustrowanych opowiadań i bajek, a także książki z naklejkami i kartonowych książeczek. Niezwykłe przyjaźnie, wyprawy w nieznane, nadnaturalne moce, a wreszcie – prawdziwe przygody! O tym właśnie traktuje seria „Moje pierwsze bajki o przygodach – Disney/Pixar”, w której znaleźć można znane – ale też zupełnie nowe rozdziały – z kultowych bajek amerykańskich wytwórni. Pozostają też „Bajkowe dobranocki”, historyjki ze świata „Kubusia Puchatka” czy historie nawiązujące do ostatnich hitów, choćby animacji „Luca” lub niedawnego „Encanto”. Filmowe wzory potrafią być bardzo plastyczne w literackiej formie.

Opowieści, które łączą pokolenia – piękno animacji w książkach i komiksach

Animowane filmy z legendarnej wytwórni Disneya potrafią łączyć całe pokolenia. „Król Lew”, „Alicja w Krainie Czarów”, „101 dalmatyńczyków”, „Aladyn” czy „Piękna i Bestia” to niezapomniane historie. Dlaczego? Ich magia zawiera się w klasycznych wzorach, dobrze znanych motywach, ale równocześnie bardzo unikatowej formule. Na pewno jest w nich moc nostalgii, bo najsilniejsze emocje zapisane są czasami właśnie w animacjach, komiksach i książkach, które mogą trafić do bardzo zróżnicowanego kręgu odbiorców. Historie, które można czytać wspólnie z dziećmi, posiadają w pewnym sensie dodatkową wartość. Magia Walta Disneya oddziałuje mimo upływu lat – a piękno animacji zapisane jest również w formie niezwykłych adaptacji.

Reklama

komentarze [4]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
wesolamamusia 06.12.2021 18:42
Czytelniczka

Myszka Miki, Myszka Mini, Donald, Deisy, Pluto, Sknerus McKwacz - jejku, jak ja uwielbiałam te bajki!!! Zresztą mam sentyment do nich do dziś i jak lecą, to lubię obejrzeć z dziećmi. Choć te ulepszone wersje już nie mają tego czegoś co miały te stare bajki z tymi bohaterami :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aleksander_Iwanowicz 06.12.2021 08:48
Czytelnik

Czy ktoś kojarzy jak się nazywał komiks (czy też odcinek) z Myszką Miki, w którym razem z Minnie, chyba w trakcie śnieżycy (zepsute auto?) trafiają do domku Baby Jagi? Domek był z ciasta, Baba miała manierę ciągłego nazywania ich jako coś do jedzenia (mój Ty eklerku, itp.) i w związku z tym Miki sobie wkręca, że ona chce ich zjeść, a ona okazuje się po prostu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
czytamcałyczas 05.12.2021 10:22
Czytelnik

Miałem kiedyś w domu 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Marcin Waincetel 05.12.2021 10:01
Oficjalny recenzent

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd