Do ciepłych krajów

Okładka książki Do ciepłych krajów
Paweł Wróblewski Wydawnictwo: Area literatura podróżnicza
472 str. 7 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Area
Data wydania:
2009-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2009-04-08
Liczba stron:
472
Czas czytania
7 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-928494-0-7
Tagi:
afryka podróż rower wróbel
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
60
18

Na półkach:

Ciekawa tematycznie książka, w której forma literacka niestety kuleje. Ma ona formę zapisków, które doskonale zapewne sprawdziły się w formie bloga, jednak jak na książkę jest to trochę za mało. Brakuje tzw. "szlifu", który nadałby całości spójny kształt. Tematycznie bardzo ciekawa, polecam wszystkim podróżnikom, którzy planują podróż do tytułowych "ciepłych krajów" i chcieliby je zobaczyć z perspektywy rowerowego siodełka, a nie hotelowego przepychu.

Ciekawa tematycznie książka, w której forma literacka niestety kuleje. Ma ona formę zapisków, które doskonale zapewne sprawdziły się w formie bloga, jednak jak na książkę jest to trochę za mało. Brakuje tzw. "szlifu", który nadałby całości spójny kształt. Tematycznie bardzo ciekawa, polecam wszystkim podróżnikom, którzy planują podróż do tytułowych "ciepłych...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
217
162

Na półkach:

Internet wiele wybacza. Pisząc bloga podróżniczego można nie przestrzegać zasad interpunkcji, ortografii, stylistyki, gramatyki. Na blogu to nie razi. Wiadomo, pisze się szybko i czyta się szybko. Słowa notatki, słowa skróty, słowa narzędzia. To jest ok. Najważniejsza jest historia. W przypadku Wróbla najważniejsza jest podróż. Ja to rozumiem i nie mam nic przeciwko... na blogu. Ale gdy ma się ambicję, by z bloga zrobić książkę, to trzeba to zrobić solidnie. Blog to jakby notatki do książki, trzeba przysiąść na tyłku niestety i porządnie je opracować. Trzeba z notatek zrobić opowieść. Mam wrażenie, że wydawnictwo poszło na łatwiznę. Uznali, że skoro tamto się czytało, to i to się przeczyta. Niestety, błąd! To się owszem da przeczytać, bo jest po polsku, ale przyjemności z tego czytania nie ma. Paweł Wróbel Wróblewski talentu pisarskiego nie ma (i mieć nie musi, ma dość innych) i wydawnictwo literackie powinno sobie z tego sprawę zdawać i pomóc. Nie pomogło, wyszła kiszka. Szkoda, bo historia dobrze opowiedziana byłaby hitem moim zdaniem. Że tak niegramatycznie po blogowemu zakończę.

Internet wiele wybacza. Pisząc bloga podróżniczego można nie przestrzegać zasad interpunkcji, ortografii, stylistyki, gramatyki. Na blogu to nie razi. Wiadomo, pisze się szybko i czyta się szybko. Słowa notatki, słowa skróty, słowa narzędzia. To jest ok. Najważniejsza jest historia. W przypadku Wróbla najważniejsza jest podróż. Ja to rozumiem i nie mam nic przeciwko... na...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
91
21

Na półkach: ,

Bardzo lekka luzno napisana pozycja. Afryka bez ogrodek z pozytywnymi i raczej brutalnymi historiami. Na koncu mile zakonczenie po tylu kilometrach. Swiat znajomosci mniejszych i wiekszych, obraz odbioru i traktowania bialego czlowieka w Afryce. Wciaga bez reszty wkoncu taki kawal afryki przejechany i opisany z pokladu roweru.

Bardzo lekka luzno napisana pozycja. Afryka bez ogrodek z pozytywnymi i raczej brutalnymi historiami. Na koncu mile zakonczenie po tylu kilometrach. Swiat znajomosci mniejszych i wiekszych, obraz odbioru i traktowania bialego czlowieka w Afryce. Wciaga bez reszty wkoncu taki kawal afryki przejechany i opisany z pokladu roweru.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
805
672

Na półkach:

„Do ciepłych krajów” z Pawłem Wróblem-Wróblewskim? Czemu nie... zwłaszcza, gdy za oknem śnieg i mróz skrzypi pod nogami. A te ciepłe kraje to w Afryce. Autor tłumaczy swą wyprawę tym, że „połknął afrykańskiego bakcyla”. No tak, ale wybrać się tam rowerem?! Pokonać 11 tysięcy kilometrów, być w 13 krajach! Trzeba sporo odwagi i sprawności fizycznej, by się na to zdecydować. Pewnie wyprawa nie zakończyłaby się w Kinshasie, gdyby nie fakt, że Wróbel zakochał się w czarnoskórej Chantal i postanowił się z nią ożenić. Ponieważ przyjęła jego oświadczyny, trzeba było odstawić rower.

Zanim jednak do tego doszło, autor przejechał przez 13 krajów, a swoje obserwacje zamieszczał na blogu. Stąd też dość swobodny język, charakterystyczny zresztą dla młodego człowieka (rocznik 1977). Może to niektórych razić, no ale trzeba pamiętać, że najpierw był blog, a potem wydawnictwo Area zaproponowało, że wyda książkę na jego podstawie.

Jaka jest Afryka widziana oczyma rowerzysty, artysty (w książce są jego rysunki), klarnecisty (grywa czasami z poznanymi na trasie ludźmi)? To według niego piękny kontynent, choć nie znajdziemy w książce za wiele opisów. To kontynent, na którym żyją ludzie z pozoru gościnni. No właśnie, jak to jest z tą gościnnością?

„W wielu przypadkach okazywało się, że oni nie cieszyli się z tego, że spotkali człowieka, tylko cieszyli się z tego, że spotkali białego, z którego mogli mieć korzyść finansową”. Dlatego Wróblewski zatrzymywał się raczej w dużych miastach, bo nie było go stać na pozostawanie w wioskach. Autor podkreśla, że w Afryce „żyje się chwilą”. Nie istnieje przyszłość. Może to wpływ gorącego klimatu, a może braku życiowych perspektyw. Powszechna korupcja, sąsiedzka zawiść, czary powodują, że niewielu decyduje się na otwarcie własnego biznesu. Afrykanie chcieliby coś zmienić w swoim życiu, mają marzenia, ale czekają na… cud. Określając ich postawę, Wróbel posługuje się często arabskim słowem „inshallah” – „będzie, jak Bóg zechce”.

Czytając książkę, możemy oglądać czarno-białe rysunki autora. Gdy chcemy obejrzeć zdjęcia z wyprawy, musimy włączyć komputer. Obszerna relacja z wyprawy rowerowej może zainteresować, choć nie jest to porywająca literatura. Trudno przecież nazwać Wróblewskiego pisarzem. Czyta się jednak tę książkę dobrze, niekoniecznie marząc, by znaleźć się na miejscu autora.

„Do ciepłych krajów” z Pawłem Wróblem-Wróblewskim? Czemu nie... zwłaszcza, gdy za oknem śnieg i mróz skrzypi pod nogami. A te ciepłe kraje to w Afryce. Autor tłumaczy swą wyprawę tym, że „połknął afrykańskiego bakcyla”. No tak, ale wybrać się tam rowerem?! Pokonać 11 tysięcy kilometrów, być w 13 krajach! Trzeba sporo odwagi i sprawności fizycznej, by się na to zdecydować....

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
866
268

Na półkach: ,

Niezły kozak :)
Rowerem od Maroka do Konga, po drodze wiele przygód, wcale nie do końca przyjemnych, łącznie z okradzeniem i pobiciem.
No i to, co powtarza się w wielu książkach podróżniczych o Afryce: biały jest traktowany jak chodzący bankomat, co autora też denerwowało.
Koniec zaskakujący i bardzo sympatyczny.

Niezły kozak :)
Rowerem od Maroka do Konga, po drodze wiele przygód, wcale nie do końca przyjemnych, łącznie z okradzeniem i pobiciem.
No i to, co powtarza się w wielu książkach podróżniczych o Afryce: biały jest traktowany jak chodzący bankomat, co autora też denerwowało.
Koniec zaskakujący i bardzo sympatyczny.

Pokaż mimo to

3
avatar
237
181

Na półkach: , ,

Świetnie napisana relacja z ciekawej wyprawy z nieoczekiwanym zakończeniem. Bonus w postaci b. ciekawego, obszernego wywiadu z autorem nt Afryki. Szkoda, że zdjęcia gdzieś zaginęły.
Wprawdzie znalazłem kilka literówek, jednego orta i jeden błąd w nazwie miejscowości (Puszczykowo) to zupełnie nie rozumiem zastrzeżeń niektórych recenzentów nt niedojrzałego stylu i niedostatków literackich.
Jako miłośnik gatunku (literatura podróźnicza), Afryki i turystyki rowerowej twierdzę, że to w ostatnich latach jedna z najlepszych pozycji na rynku.

Świetnie napisana relacja z ciekawej wyprawy z nieoczekiwanym zakończeniem. Bonus w postaci b. ciekawego, obszernego wywiadu z autorem nt Afryki. Szkoda, że zdjęcia gdzieś zaginęły.
Wprawdzie znalazłem kilka literówek, jednego orta i jeden błąd w nazwie miejscowości (Puszczykowo) to zupełnie nie rozumiem zastrzeżeń niektórych recenzentów nt niedojrzałego stylu i...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
22
4

Na półkach: , ,

Książka napisana bez ogródek i to bardzo mnie w niej urzekło.Bez zbędnego patosu i na siłę kurtuazyjnego języka. Autor zarażony bez wątpienia "african sickness", ale w dobrym tego słowa znaczeniu, dostrzega również minusy Afryki,minusy swej podróży,towarzyszący trud Opisuje słabości i wychwala nawet małe sukcesy jak kupienie nowej dętki do roweru ;)

Zdecydowanie polecam tą podróżniczą pozycję pokazującą prawdziwą Afrykę ;)

Książka napisana bez ogródek i to bardzo mnie w niej urzekło.Bez zbędnego patosu i na siłę kurtuazyjnego języka. Autor zarażony bez wątpienia "african sickness", ale w dobrym tego słowa znaczeniu, dostrzega również minusy Afryki,minusy swej podróży,towarzyszący trud Opisuje słabości i wychwala nawet małe sukcesy jak kupienie nowej dętki do roweru ;)

Zdecydowanie polecam tą...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Do ciepłych krajów


Reklama
zgłoś błąd