Jesienna Gawęda

Okładka książki Jesienna Gawęda
Ignacy Trzewiczek Wydawnictwo: Portal hobby
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
hobby
Wydawnictwo:
Portal
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
Tagi:
Fantasy RPG Almanach
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Neuroshima: Ruiny Michał Oracz, Rafał Szyma, Ignacy Trzewiczek
Ocena 6,5
Neuroshima: Ruiny Michał Oracz, Rafał...
Okładka książki Neuroshima: Gladiator Jerzy Cichocki, Michał Oracz, Ignacy Trzewiczek
Ocena 6,2
Neuroshima: Gl... Jerzy Cichocki, Mic...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
141
24

Na półkach: , ,

Po lekturze tej książki Twoi gracze będą wędrować w wiecznym deszczu i błocie. Spać w błocie, jeść błoto i popijać błotem :).
"Jesiena..." to fajne czytadełko -Trzewiczek ma barwny styl i lekkie pióro, ale jego wywodów nie należy brać nazbyt serio :). Ot w tym niesławnym cyklu artykułów przedstawił swoją wizję różnych aspektów prowadzenia gier fabularnych w stylistyce dark fantasy i tyle. Można sobie coś od niego pożyczyć i przetestować na sesjach, ale to ciągle tylko subiektywne spojrzenie autora, nic więcej.

Po lekturze tej książki Twoi gracze będą wędrować w wiecznym deszczu i błocie. Spać w błocie, jeść błoto i popijać błotem :).
"Jesiena..." to fajne czytadełko -Trzewiczek ma barwny styl i lekkie pióro, ale jego wywodów nie należy brać nazbyt serio :). Ot w tym niesławnym cyklu artykułów przedstawił swoją wizję różnych aspektów prowadzenia gier fabularnych w stylistyce dark...

więcej Pokaż mimo to video - opinia

avatar
1156
68

Na półkach:

Przeczytałem sobie Jesienną Gawędę i zacznę od końca.
Znajduje się tam analityczny komentarz Tomasza Z. Majkowskiego (tak, tego od W cieniu Białego Drzewa) i stara się odpowiedzieć na większość (no praktycznie wszystkie) zarzutów jakie mam wobec JG: że despotyczne, że gnojenie graczy, że traktowane z religijną niemal czcią, a inne podejście to aberracja, herezja; że to wszystko zostało Trzewiczkowi przypisane, że wynikało z nieudolnych prób wywołania emocji o których autor pisał. Ok, za traktowanie przez wielu MG Jesiennej Gawędy jako duszy młotka, jedynej metody prowadzenia, Trzewiczek rzeczywiście nie odpowiada. Miał plastyczny język, trafił w chwytliwy temat, chwali mu się. Ale wszystko pozostałe? Ono tam jest.
"I pamiętaj, bohaterowie nie mogą zwyciężyć. Zniszcz ich". Oszukuj, knuj i gmatwaj. Mają być zgnębieni. Zaszczuci.
Ma ich boleć, trzeba im zabrać wszystko co dla nich najdroższe, mają ginąć, często ot tak. Bo realizm. Jednak kiedy przychodzi do opowiadanej historii, realizm należy wyrzucić do kosza, logikę zamkną w komórce i skupić się na wywoływaniu emocji, ale tylko tych jesiennych.
Zgrzyta mi to. Zgrzyta mi moment, w którym autor omawiając wybory gracza przedstawia historię w której jako MG obiecuje graczowi, że "nikt nigdy się nie dowie" (oczywiście jeden z przedmiotów wziął się tam prosto z powietrza tylko i wyłącznie na potrzeby tej sceny).
Zgrzyta mi, że zaraz po rozdziale w którym jest mowa o tym, jak ważne są wybory stawiane przed graczami, zaprezentować pozbawioną sensu przygodę w której gracze pozbawieni są całkowicie wolnej woli (ponieważ przygoda opiera się na tylu kulawych założeniach, że gdyby mogli decydować, to roznieśli by ją). W ogóle zgrzyta mi, że całość oparta jest na dyktaturze jednego aktora - MG ma jasno postawiony cel i będzie do niego zmierzał wszelkimi (czystymi, czy nie) metodami.
Jest to jakiś punkt widzenia, nie powiem; z kilku patentów zamierzam skorzystać, ale w ogólnej ocenie ten typ narracji bardziej ogranicza niż daje nowe możliwości.
Ot, owoc młodzieńczego nihilizmu, który znalazł uznanie wśród mrocznych nastolatków.

Przeczytałem sobie Jesienną Gawędę i zacznę od końca.
Znajduje się tam analityczny komentarz Tomasza Z. Majkowskiego (tak, tego od W cieniu Białego Drzewa) i stara się odpowiedzieć na większość (no praktycznie wszystkie) zarzutów jakie mam wobec JG: że despotyczne, że gnojenie graczy, że traktowane z religijną niemal czcią, a inne podejście to aberracja, herezja; że to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
56
12

Na półkach: ,

Dużo się naczytałem o Jesiennej Gawędzie. Że zmienia wizję postrzegania świata. Że każda następna sesja będzie inna od poprzednich. Że jest to lektura obowiązkowa dla mistrzów gry w WFRP.
Po części to prawda, ale (no właśnie, ale) wydawało mi się, że w takim klimacie powinno się rozgrywać sesje Warhammera od zawsze. Tak odbieram ten świat i w taki sposób prowadziłem. Mógł to być wpływ moich starych mistrzów, ale kto wtedy z nas słyszał o "gawędzie"? Zresztą czytając księgę zasad odnosi się wrażenie jaki to jest świat. Brudny, mroczny i pełen spisków.
Jednakże, jakby nie patrzeć jest to kompendium wiedzy, gdzie możemy znaleźć wszystko w jednym miejscu. Parę pomysłów jest bardzo ciekawych. Kto nie zna, na pewno powinien zerknąć. Warto czasami przecież w klimatyczny sposób napsuć nieco krwi kochanym graczom :).

Parę jeszcze słów na temat wydania. Skład, ortografia, interpunkcja z błędami. Krzaczki zamiast liter, w niektórych miejscach. Możliwe, że kolejne wydania (jeśli były) nie mają takich niedociągnięć.

Dużo się naczytałem o Jesiennej Gawędzie. Że zmienia wizję postrzegania świata. Że każda następna sesja będzie inna od poprzednich. Że jest to lektura obowiązkowa dla mistrzów gry w WFRP.
Po części to prawda, ale (no właśnie, ale) wydawało mi się, że w takim klimacie powinno się rozgrywać sesje Warhammera od zawsze. Tak odbieram ten świat i w taki sposób prowadziłem. Mógł...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jesienna Gawęda


Reklama
zgłoś błąd