Ten Count #6

Okładka książki Ten Count #6
Rihito Takarai Wydawnictwo: Kotori Cykl: Ten Count (tom 6) Seria: Boys Love komiksy
177 str. 2 godz. 57 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Ten Count (tom 6)
Seria:
Boys Love
Tytuł oryginału:
10 Count
Wydawnictwo:
Kotori
Data wydania:
2018-10-19
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-19
Liczba stron:
177
Czas czytania
2 godz. 57 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366132047
Tłumacz:
Tomasz Molski
Tagi:
Ten Count manga kotori mizofobia geje
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Klatka dla ptaków #3 Yukako Kabei, Rihito Takarai
Ocena 6,1
Klatka dla pta... Yukako Kabei, Rihit...
Okładka książki Klatka dla ptaków #2 Yukako Kabei, Rihito Takarai
Ocena 6,5
Klatka dla pta... Yukako Kabei, Rihit...
Okładka książki Klatka dla ptaków #1 Yukako Kabei, Rihito Takarai
Ocena 6,6
Klatka dla pta... Yukako Kabei, Rihit...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
946
516

Na półkach: ,

I to już koniec. Seria "Ten Count" poszła mi niewiarygodnie szybko.
Ogólnie jest bardzo w porządku, pomysł na fabułę był i bardzo cieszyłam się z wątku mizofobii. Szkoda tylko, że całość serii w ostatecznym rozrachunku bardziej poszła w stronę scen erotycznych, bo historia naprawdę miała potencjał.

I to już koniec. Seria "Ten Count" poszła mi niewiarygodnie szybko.
Ogólnie jest bardzo w porządku, pomysł na fabułę był i bardzo cieszyłam się z wątku mizofobii. Szkoda tylko, że całość serii w ostatecznym rozrachunku bardziej poszła w stronę scen erotycznych, bo historia naprawdę miała potencjał.

Pokaż mimo to

avatar
531
163

Na półkach: , , ,

W tym tomiku jako tako się powyjaśniało wszystko. Ale jak dla mnie nagle taki misz masz, żeby już szybko to zakończyć nagle w tym tomiku. Ale nie było źle. Tylko jakby historia nie toczyła się swoim tomem w sumie.
Ale zakończenie ładne. I dobre, życiowe cytaty znalazłam.

Polecam serdecznie! Aha, i dopiero na końcu dowiedziałam się, że to autorka Seven Days (które nie podobało mi się za bardzo..) Także na plus poprawę! :D

Moja ocena 5/6

W tym tomiku jako tako się powyjaśniało wszystko. Ale jak dla mnie nagle taki misz masz, żeby już szybko to zakończyć nagle w tym tomiku. Ale nie było źle. Tylko jakby historia nie toczyła się swoim tomem w sumie.
Ale zakończenie ładne. I dobre, życiowe cytaty znalazłam.

Polecam serdecznie! Aha, i dopiero na końcu dowiedziałam się, że to autorka Seven Days (które nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2458
1329

Na półkach: , , ,

I koniec. Mogłoby się to jeszcze ciągnąć, ale w sumie po co. Manga, jak to bl, ale z traumą. Jakby było samo bl, to by było trochę nudne i pospolite. A tak mamy coś jeszcze.

I koniec. Mogłoby się to jeszcze ciągnąć, ale w sumie po co. Manga, jak to bl, ale z traumą. Jakby było samo bl, to by było trochę nudne i pospolite. A tak mamy coś jeszcze.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
4055
404

Na półkach: ,

Mizofobia jest bardzo niebezpiecznym zaburzeniem i chorobą, która może doprowadzić do niezwykle szkodliwych dla zdrowia fizycznego, ale i psychicznego, skutków. Nie wolno jej lekceważyć i nie można jej obśmiewać, bo to, co niesie ze sobą to ogromny ból i cierpienie osób, które się z nią zmagają. I jak dotąd nie znaleziono żadnego skutecznego lekarstwa poza terapią, ale żeby zmienić to, co siedzi
w naszej głowie trzeba i czasu i cierpliwości a przede wszystkim ogromnego wsparcia ze strony bliskich osób, bo to one mogą
i wpływają na postrzeganie przez nas problemów, które niesie ze sobą to kompulsywne zachowanie, to one musza znosić, tolerować
i pomagać tym, którzy nie są w stanie przełamać stanów lękowych
i blokad, nie tylko przed dotknięciem czegokolwiek bez rękawiczki, ale często i przed wyjściem z domu, bo sam fakt, że będzie się nagle trzeba poruszać w otoczeniu innych osób i milina zarazków roznoszonych przez te osoby we wszystkich możliwych miejscach, wywołuje taką panikę, że osoba nie jest w stanie wyjść z domu, a na samą myśl, że mogłaby zetknąć się z kimś, kto by tylko otarł się o nią sprawia, że w jej głowie wybucha bomba i musi natychmiast, w tym momencie biec do łazienki i szorować ręce, czasem całe ciało, często niestety aż do krwi. Shirotani zmaga się z mizofobią od dzieciństwa, Kurose jest terapeutą, który kiedyś na swojej drodze poznał kogoś, kto miał z tym problem i komu nie mógł pomóc, bo nic na temat tej choroby nie wiedział. Kiedy spotyka Shirotaniego, i odkrywa z czym się zmaga, nie tylko postanawia mu pomóc, ale zakochuje się w nim
i chce, by i Shirotani zakochał się w nim, a terapia, którą będzie prowadził ma mu w tym skutecznie pomóc. Nie będzie to ani łatwa droga dla obydwóch mężczyzn, ani nie pewny jest jej efekt końcowy, bo do tanga trzeba dwojga, a przecież osobom zdrowym jest bardzo trudno nawiązywać wzajemne relacje oparte na szczerości zaufaniu,
a co dopiero kiedy jedna z osób jest z bagażem doświadczeń, które pozbawiły ją otwartości i bezpośredniości w sposobie wyrażania czy pokazywania emocji czy uczuć, bo ich w swoim życiu nie przeżyła. Fantastycznie zaprezentowana historia wzajemnej fascynacji
i przekraczania granic, gdzie nikt do końca z naszych bohaterów nie jest pewien dokąd zaprowadzi ich to, czego spontanicznie i na żywo doświadczają, bo nim nastąpi ten najważniejszy moment, moment odkrycia jak bardzo im na sobie zależy i jakimi racjami kierowali się zbliżając się do siebie, muszą po drodze zmierzyć się z własną niestety nie łatwą przeszłością, i oczyścić to, co stare życie naniosło na nich, muszą odgruzować i odkopać fundamenty swego prawdziwego ja, pozbawione narosłego przez lata niepotrzebnego bagażu. A kiedy dojdą do punktu, w którym poczują, że są już wolni, muszą zburzyć mury przeszłości i rozpocząć nowe życie, bez blokad
i sznurów, które wiązały ich z przeszłością. To najtrudniejsze z zadań, przed którymi stają nasi bohaterowie. Jednocześnie niezwykle motywujące, bo każdy z nich od momentu kiedy nastąpiło ich wspólne spotkanie bardzo chciał, by stało się ono czymś, co pozwoli im na zmianę, obydwaj podświadomie czuli, jak bardzo ich do siebie wzajemnie ciągnie, że łączy ich chemiczna więź, która sprawia, że są dla siebie stworzeni, że razem będą mogli pokonać wszystkie problemy. Razem, bo do tej pory każdy z nich szedł własną, zamkniętą dla innych drogą, dopiero ich spotkanie uzmysłowiło im, że tylko we dwóch mogą wzajemnie sobie pomóc i odkryć prawdziwych siebie. Autorka rewelacyjnie wprowadza nas w świat naszych bohaterów, buduje i trzyma napięcie, z uwagą śledzimy kolejne ich spotkania i przyglądamy się jak opadają z nich maski i otwierają się na siebie. Obrazy zmysłowo-seksualnych przygód stworzyła
z prawdziwym wyczuciem i delikatnością, jest w nich niesamowita moc, wrażliwość i emocje, seks jest dopełnieniem relacji a nie mechanicznym zdepersonalizowanym aktem, udało jej się pokazać wielowymiarowość tego przeżycia, które staje się dla chłopaków kosmiczno-mistyczno-duchowo-fizycznym stanem, a zrobiła to tak, co jest ogromnym atutem, że wywołuje ciarki i fascynacje podczas czytania. Godny polecenia mangowy komiks.

Mizofobia jest bardzo niebezpiecznym zaburzeniem i chorobą, która może doprowadzić do niezwykle szkodliwych dla zdrowia fizycznego, ale i psychicznego, skutków. Nie wolno jej lekceważyć i nie można jej obśmiewać, bo to, co niesie ze sobą to ogromny ból i cierpienie osób, które się z nią zmagają. I jak dotąd nie znaleziono żadnego skutecznego lekarstwa poza terapią, ale żeby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
801
188

Na półkach: , , , , ,

Zaczynając ten tytuł miałam zaufanie do autorki. Przekonałam się do gatunku shounen-ai/yaoi dzięki jej mandze "Seven Days". Zaczęłam czytać dawno ten tytuł za nim został wydany u nas. Przeczytałam do tej niesławnej sceny gdzie większość czytelników(Chodzi mi o polaków. W Japonii dobrze się sprzedawało, a sama autorka jest zadowolona...) była zawiedziona kierunkiem jakim zamierzała pójść autorka. Niedawno odświeżyłam, a także przeczytałam do końca Ten count. Na skanach można doznać szoku w jakim się to potoczyło, ale czytając wersję wydaną na papierze w drugim tomie autorka uprzedza, że za niedługo będzie coś mocniejszego...
Ja tam cenię przede wszystkim fabułę. Tak więc nieważne jaki gatunek jest przeczytam, jeśli ma interesującą fabułę. Pomimo tego, że nie poszła głębiej w mizofobię to i tak dobrze się czytało. Pod koniec lepiej się czyta, bo dowiadujemy się więcej o przeszłości głównych. Sam koniec też nie sprawia niedosytu. Zakończenie otwarte bez zbędnego dramatyzowania. A tak często bywa w romansach.
Kreska autorki o wiele ładniejsza niż w "Seven Days". Poczyniła spore postępy.
W wydaniu nie zauważyłam błędów.
Na pewno się spodoba czytelniczkom które lubią sceny +18 było tego dość sporo. Tylko 2 pierwsze tomy ich nie mają. Potem autorka nadrabia...
Reszta będzie zawiedziona, że fabuła poszła w dalszy plan tylko dla tego by ustąpić scenom seksu.

Zaczynając ten tytuł miałam zaufanie do autorki. Przekonałam się do gatunku shounen-ai/yaoi dzięki jej mandze "Seven Days". Zaczęłam czytać dawno ten tytuł za nim został wydany u nas. Przeczytałam do tej niesławnej sceny gdzie większość czytelników(Chodzi mi o polaków. W Japonii dobrze się sprzedawało, a sama autorka jest zadowolona...) była zawiedziona kierunkiem jakim...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1701
1257

Na półkach: ,

Bardzo dziwny koniec serii. Czuję niedosyt.

Bardzo dziwny koniec serii. Czuję niedosyt.

Pokaż mimo to

avatar
223
212

Na półkach: , ,

♥♥♥♥♥

♥♥♥♥♥

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ten Count #6


Reklama
zgłoś błąd