Bloodwitch

464 str. 7 godz. 44 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Czaroziemie (tom 3)
- Data wydania:
- 2019-02-12
- Data 1. wydania:
- 2019-02-12
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780765379320
Aeduan has teamed up with the Threadwitch Iseult and the magical girl Owl to stop a bloodthirsty horde of raiders preparing to destroy a monastery that holds more than just faith. But to do so, he must confront his own father, and his past.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Bloodwitch w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bloodwitch
Poznaj innych czytelników
1016 użytkowników ma tytuł Bloodwitch na półkach głównych- Chcę przeczytać 561
- Przeczytane 441
- Teraz czytam 14
- Posiadam 171
- Ulubione 21
- Fantastyka 18
- 2020 16
- 2020 12
- Fantasy 11
- 2019 10





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bloodwitch
Z początku miałem wrażenie, że czytam znowu pierwszą książkę, potem bywały momenty, gdzie rozważałem ocenienie tego tomu o punkt wyżej niż poprzedni, jednak ostatecznie zdecydowałem się na szóstkę, patrząc na całokształt. No trochę było to, z braku lepszego polskiego odpowiednika słowa 'messy', niechlujne, że się tak wyrażę. Zwłaszcza momenty, w których pojawiał się Cam i narracja o nim była jednym wielkim pomieszaniem z poplątaniem. :/ Gdyby to był wątek postaci genderfluid, to by było fajne, jednak Cam ewidentnie, przynajmniej dla mnie, w drugim tomie określił się jako chłopak. Dlaczego więc narracja notorycznie określa go dziewczyną i używa dla niego damskich odmian nawet wtedy, gdy postać, w narracji której jesteśmy, dosłownie uważa go za chłopaka i zawsze tak o nim uważała (mówię tu o Vivii)? Nie rozumiem.
W kończowych rozdziałach, kiedy postacie często używały 'drzwi' to już w ogóle się pogubiłem w pewnym momencie, bo opisy otoczenia były dość zagmatwane, ciężko było sobie to wszystko zwizualizować. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie będzie coś więcej o tych drzwiach, bo jak na razie jest to ponownie bardzo wygodnicki element w fabule i jeśli nie będzie miał dobrego wytłumaczenia, to dla mnie trochę słabo. :/
Najbrdziej podobał mi się wątek z Merikiem i Esme, do tego mogę się bez bicia przyznać. 😹
No nic, to tyle - czekam teraz aż przyjdzie do mnie kolejny tom. Nie mam zamiaru czekać, aż wydadzą to po polsku hahah. Chcę czym prędzej zakończyć tę serię.
Z początku miałem wrażenie, że czytam znowu pierwszą książkę, potem bywały momenty, gdzie rozważałem ocenienie tego tomu o punkt wyżej niż poprzedni, jednak ostatecznie zdecydowałem się na szóstkę, patrząc na całokształt. No trochę było to, z braku lepszego polskiego odpowiednika słowa 'messy', niechlujne, że się tak wyrażę. Zwłaszcza momenty, w których pojawiał się Cam i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNudna i beznadziejna. Wiatrodziej był odrobinę lepszy. Treść jest tak nieciekawie napisana, że wcale nie jest mi żal poznania losów bohaterów, jak Is, Aeduan (czy jakoś tak) albo Merrik. Postacie są nudne. W kółko robią te same błędy i myślą, że się zmienili na lepsze. Opisy za długie, na parę stron i pełne przemyśleń bohaterów, które nie mają sensu w bieżącej akcji. Wszystko jest do przewidzenia, jak coś idzie za dobrze, to zaatakuje ich ognisty jastrząb czy inne monstrum itd. Jakąkolwiek przyjemność z zagłębiania się w akcję i fabułę, niszczyły mi porównania autorki, np. postacie mierzą się wzrokiem - "obwąchiwały się jak psy na ulicy". Dziwne i niesmaczne.
Nudna i beznadziejna. Wiatrodziej był odrobinę lepszy. Treść jest tak nieciekawie napisana, że wcale nie jest mi żal poznania losów bohaterów, jak Is, Aeduan (czy jakoś tak) albo Merrik. Postacie są nudne. W kółko robią te same błędy i myślą, że się zmienili na lepsze. Opisy za długie, na parę stron i pełne przemyśleń bohaterów, które nie mają sensu w bieżącej akcji....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tym, czego dowiedziałam się w Wiatrodzieju mega czekałam na moment poznania historii Krwiodzieja... i gdzieś tam w głębi czuję się trochę rozczarowana. Nie wiem, może spodziewałam się czegoś innego, może oczekiwał, że słynny Krwiodziej okaże się... bo ja wiem, bardziej krwawy? Tak czy siak oczekiwałam dosyć drapieżnej postaci, a dostałam takie trochę ciepłe kluchy. Także jeśli chodzi o postać Krwiodzieja jestem bardziej na nie...
Ale cholera, jak ja strasznie lubię ten świat! Boli mnie tylko fakt, że czwartą i finałową piąta będę musiała dokończyć w oryginale, bo nie widać, żeby ktoś się kwapił to u nas wydać. Szkoda, bo Dennard robi dobrą robotę i mimo, iż nie jest to moja ulubiona seria, to jednak po pierwszym tomie robi się naprawdę przyjemnie i chętnie wracam do kolejnych tomów, bo nie mogę się od tego odpędzić.
Po tym, czego dowiedziałam się w Wiatrodzieju mega czekałam na moment poznania historii Krwiodzieja... i gdzieś tam w głębi czuję się trochę rozczarowana. Nie wiem, może spodziewałam się czegoś innego, może oczekiwał, że słynny Krwiodziej okaże się... bo ja wiem, bardziej krwawy? Tak czy siak oczekiwałam dosyć drapieżnej postaci, a dostałam takie trochę ciepłe kluchy. Także...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja ulubiona część serii, bo w dużej mierze skupia się na moim ulubionym tytułowym bohaterze. Świat ma potencjał, który można z pewnością wykorzystać jeszcze lepiej, ale nie brakowało mi w lekturze niczego. Pochłonęłam ją w języku angielskim tak szybko, że sama się zdziwiłam. Nie wiem, czy tłumaczenie oddaje autorki styl i język, jakim operuje, ale w oryginale mocne 10 w gatunku :)
To moja ulubiona część serii, bo w dużej mierze skupia się na moim ulubionym tytułowym bohaterze. Świat ma potencjał, który można z pewnością wykorzystać jeszcze lepiej, ale nie brakowało mi w lekturze niczego. Pochłonęłam ją w języku angielskim tak szybko, że sama się zdziwiłam. Nie wiem, czy tłumaczenie oddaje autorki styl i język, jakim operuje, ale w oryginale mocne 10...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat przedstawiony w cyklu Czaroziemie, ma niesamowity potencjał. Splotodziejki, prawdodziejki - chciałoby się czytać więcej o ich magii, o ich możliwościach. Niestety chciałoby się, nie znaczy że to dostaniemy. Przez większość czasu, we wszystkich trzech tomach - bohaterowie uciekają. Uciekają, chowają się, przeżywają w magiczne sposoby. Król zdobywca jest zły, niedobry, ale w sumie to nie wiadomo czego on do końca chce. O mnichach można powiedzieć to samo. Brakowało mi jakichś konkretnych powodów, celu w działaniu bohaterów. Miałam wrażenie, że przez wszystkie trzy tomy błądzą we mgle.
Czyta się jednak bardzo przyjemnie, więc po kolejne tomy, jeśli takowe się ukażą, na pewno sięgnę - może w końcu coś się wyjaśni.. :)
Świat przedstawiony w cyklu Czaroziemie, ma niesamowity potencjał. Splotodziejki, prawdodziejki - chciałoby się czytać więcej o ich magii, o ich możliwościach. Niestety chciałoby się, nie znaczy że to dostaniemy. Przez większość czasu, we wszystkich trzech tomach - bohaterowie uciekają. Uciekają, chowają się, przeżywają w magiczne sposoby. Król zdobywca jest zły, niedobry,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecią część przeczytałam jako pierwszą z tej serii - nie miałam większych problemów z połapaniem się " kto jest kim". Sama historia jest wciągająca ale miejscami przekombinowana - dużo retrospekcji zaburzających rytm akcji. Tytułowy bohater, to klasyczny skur*el, który dzięki zetknięciu się z "jedyną" rusza w drogę ku metamorfozie. Jak widać, w skrócie, historia jakich wiele. Mimo to polecam do przeczytania na raz.
Trzecią część przeczytałam jako pierwszą z tej serii - nie miałam większych problemów z połapaniem się " kto jest kim". Sama historia jest wciągająca ale miejscami przekombinowana - dużo retrospekcji zaburzających rytm akcji. Tytułowy bohater, to klasyczny skur*el, który dzięki zetknięciu się z "jedyną" rusza w drogę ku metamorfozie. Jak widać, w skrócie, historia jakich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak oni szli do tych lochów,cóż to za akcja . Sporo tam magii ,dużo o tym czytałem. Na czytniku .
Jak oni szli do tych lochów,cóż to za akcja . Sporo tam magii ,dużo o tym czytałem. Na czytniku .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Krwiodziej” to trzeci tom serii o Czaroziemiu. Sięgnęłam po niego po długiej przerwie, więc nie pamiętałam wszystkich szczegółów, co nie przeszkodziło mi w dobrej zabawie, chociaż może utrudnić pisanie opinii.
Wojna w imperiach rozwija się coraz mocniej. Iseult i Safiye nadal są rozdzielone. Safi jest uwięziona na dworze cesarzowej, a Iseult i Aeduan próbują zapewnić bezpieczeństwo Sowie, dziewczynce o wyjątkowo potężnej mocy. Merik jest oddalony od przyjaciół, a jego siostra Vivia walczy o swoje prawa do tronu.
Jedna z polecajek głosi, że książka podzielona na wiele perspektyw i wątków każdym z nich wciąga tak samo. W moim przypadku nie do końca tak było, bo nadal nie przepadam za Safiye, uważam, że jest wyidealizowana i znacznie mniej interesująca od Iseult, nigdy nie musiała walczyć o siebie i nie widzę w niej szczególnej przemiany. Również wątek Merika niespecjalnie mnie wciągnął. Jednak pozostałe dwa były genialne! Iseult i Aeduan to para, którą z całego serca pokochałam. Chemia między nimi jest fantastyczna, a przejście od niechęci i rywalizacji przez trudną współpracę po rodzące się uczucie i przyciąganie wypadło bardzo naturalnie i poruszająco. Pojawia się tu wątek ,,tego trzeciego”, chłopaka, którego Iseult widziała w snach, co nie zostało do końca rozwinięte, ale podobało mi się, że autorka wyszła tu ze schematu idealnej miłości przeznaczonych sobie ludzi, która nie musi się rozwijać, i pokazała, że magia i uczucie to nie to samo. Oczywiście, wątki romantyczne nie grają tu głównej roli, nie są nawet specjalnie rozbudowane, ale gdy się pojawiają to w taki sposób, że się je przeżywa. Ale większą rolę gra sama przemiana postaci. Iseult pokochałam już w pierwszym tomie. W przeciwieństwie do Safiye to nie księżniczka, której wszystko przychodzi łatwo – od zawsze była w jej cieniu, pełniła rolę towarzyszki. W trakcie swojej drogi uczy się swojej siły i że ma prawo podążać własnymi drogami. Obserwowanie, jak dumna się stała i że nie tkwi już tylko przy boku Safiye, było dużą przyjemnością. Z kolei Aeduan nie jest typowym ,,złym chłopcem” zmieniającym się w troskliwego misia. To bohater skomplikowany, z wieloma niemoralnymi czynami na koncie, ale jego postawa ma swoje uzasadnienie i mimo wszystko chłopak od zawsze miał honor. W tym tomie poznajemy jego dzieciństwo i trudną relację z ojcem, można naprawdę zrozumieć tego bohatera, pokochać go, współczuć mu.
Vivia to kolejna postać, która podbiła moje serce. W pierwszym tomie pełniła rolę czarnego charakteru, tej złej siostry, która u boku ojca chce pozbawić tronu Merika. W drugiej części okazało się, że księżniczka naprawdę jest dobrym przywódcą i chce godnie reprezentować swój naród, a jej spór z Merikiem był zainicjowany przez apodyktycznego ojca. Ten tom to taki ostatni etap jej przemiany – Vivia musi sobie uświadomić, że miłość i troska ojca była motywowana jedynie chęcią manipulacji nią, decyduje się również skonfrontować z pamięcią o zmarłej matce. Jej wątek jest także feministyczny – dziewczyna jako kobieta nieustannie musi udowadniać, że nadaje się na władcę i świat jest na to gotowy. To naprawdę cudowna bohaterka, wielowymiarowa, mądra, silna i dumna, ale jednocześnie nie do końca radząca sobie z sytuacją rodzinną, chwilami bezwzględna, ale kochająca swój lud i mądra politycznie.
,,Czaroziemie” nie jest moją ulubioną serią fantasy, ale mogę polecić ją każdemu, kto ceni dobrze wykreowanych bohaterów i chciałby poczytać coś pomiędzy literaturą młodzieżową, gdzie mamy takie wątki jak relacje rodzinne, miłość i przyjaźń a klasycznym fantasy z wojną i ciekawie ukazanym światem. Szkoda tylko, że o czwartym tomie w Polsce nic nie słychać.
,, Byli po prostu wilkami w świecie królików i zapomnieli, że króliki też są ważne.”
,,Krwiodziej” to trzeci tom serii o Czaroziemiu. Sięgnęłam po niego po długiej przerwie, więc nie pamiętałam wszystkich szczegółów, co nie przeszkodziło mi w dobrej zabawie, chociaż może utrudnić pisanie opinii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojna w imperiach rozwija się coraz mocniej. Iseult i Safiye nadal są rozdzielone. Safi jest uwięziona na dworze cesarzowej, a Iseult i Aeduan próbują zapewnić...
Od początku wszem i wobec głosiłam, że tytułowy bohater, to najciekawsza postać całego uniwersum, dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że to na książkę poświęconą w głównej mierze tej postaci czekałam. Krwiodziej to już trzeci tom cyklu Czaroziemie Susan Dennard i w moim odczuciu najlepszy.
Tym razem poznajemy bliżej historię Aeduana, tytułowego Krwiodzeja, który na kartach książki przechodzi widoczną przemianę – z bezdusznego, nieśmiertelnego zabójcy przeistacza się w odczuwającą emocje istotę. Pod wpływem podróży z Iselut zaczyna przewartościowywać swoje życie, zastanawiać nad słusznością swoich decyzji i próbować odpowiedzieć na pytanie: kto tak naprawdę działa w imię dobra?
Ta dwójka, od początku charakterna, podobała mi się najbardziej i cieszę się, że autorka w końcu połączyła ich losy. Aeduan i Iselut nadają tej powieści wyrazistości, przez co inne postaci nie wydają się już aż tak irytujące. Również progres nastąpił w fabule. W końcu zaczęłam rozumieć pewne elementy, choć przy mnogości intryg, bohaterów i zwrotów akcji, jakie Dennard funduje w swej powieści, wciąż można się pogubić. Niemniej jednak losy bohaterów, zarówno tych głównych jak i pobocznych, śledziłam z zapartym tchem, wiele wątków było dla mnie zupełnym zaskoczeniem i w końcu odczuwałam realną przyjemność z czytania tej serii.
Miałam momenty zawahania czytając poprzednie części. Zastanawiałam się czy to historia, którą w ogóle chcę poznać, choć początkowo byłam zachwycona kreacją świata i systemu magicznego. Gdzieś tam jednak miałam poczucie, że zarówno Prawdodziejka jak i Wiatrodziej, to najsłabsze postaci tej serii i dopiero historia Aeduana rozwinie moje wątpliwości. I tak też się stało, a nawet więcej. Po lekturze trzeciego tomu jestem w stanie spojrzeć na poprzednie bardziej przychylnym okiem.
Uważam, że jest to seria niedoceniona, choć nie będę jej polecać, ani zachwalać. To książki, które wielu się nie spodobają, ale jak już trafią na właściwego odbiorcę, otrzymają godną pochwałę. Ja w każdym razie szczerze liczę na wydanie tomu czwartego, gdzie będę mogła bliżej poznać Więziodziejkę Iselut.
Od początku wszem i wobec głosiłam, że tytułowy bohater, to najciekawsza postać całego uniwersum, dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że to na książkę poświęconą w głównej mierze tej postaci czekałam. Krwiodziej to już trzeci tom cyklu Czaroziemie Susan Dennard i w moim odczuciu najlepszy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem poznajemy bliżej historię Aeduana, tytułowego Krwiodzeja, który na...
Nie wiem jakie miałem oczekiwania do tej książki ale jak widać średnio mi do gustu przypadła. Może to przez to, że poprzednią część czytałem w sumie rok temu, do świata na początku trudno było mi się wkręcić. Jak już się wkręciłem to nie było nic ekscytującego, mimo że ciągle coś się działo, możliwe że za dużo. Fabła lekko zagmatwana.
Mamy tutaj ponad 4 perspektywy, przez co akcja często jest przerywana, dużo nowych postaci oraz rozwinięcie postaci, którą już znamy, i ten wątek najbardziej mi się podobał - tytułowego "Krwiodzieja". Mimo że czasem się męczyłem to czekam na następną część.
Nie wiem jakie miałem oczekiwania do tej książki ale jak widać średnio mi do gustu przypadła. Może to przez to, że poprzednią część czytałem w sumie rok temu, do świata na początku trudno było mi się wkręcić. Jak już się wkręciłem to nie było nic ekscytującego, mimo że ciągle coś się działo, możliwe że za dużo. Fabła lekko zagmatwana.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy tutaj ponad 4 perspektywy, przez...