Nie!

Okładka książki Nie!
Marta Altés Wydawnictwo: Wydawnictwo Adamada literatura dziecięca
36 str. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
No!
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Adamada
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
36
Czas czytania
36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374207591
Tłumacz:
Jacek Dehnel
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
231 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1079
1079

Na półkach:

Heh urocza pozycja, wręcz rozbrajająco urocza. Bawi i uczy. Pokazuje nam, że pies może nie do końca łapać nasze komunikaty... ale czy to ważne? Oczywiście ważne jest, gdy dotyczy naprawdę istotnych kwestii np. nie gryź, ale tak , to możemy mu chyba wybaczyć, zwłaszcza że w zamian daje nam masę miłości.
Ta książeczka może mieć też międzyludzki przekaz. Mianowicie, czy my aby na pewno potrafimy się ze sobą komunikować ZROZUMIALE. Pies, psem... ale człowiek na człowieka też często szczeka, a po wszystkim nikt nie wie, o co poszło.
Minimum słów, ale maksimum treści. Bardzo dobry pomysł, a dzieci się uśmieją. Ilustracje delikatne, jak to u Marty bywa. Polecam.
7/10

Heh urocza pozycja, wręcz rozbrajająco urocza. Bawi i uczy. Pokazuje nam, że pies może nie do końca łapać nasze komunikaty... ale czy to ważne? Oczywiście ważne jest, gdy dotyczy naprawdę istotnych kwestii np. nie gryź, ale tak , to możemy mu chyba wybaczyć, zwłaszcza że w zamian daje nam masę miłości.
Ta książeczka może mieć też międzyludzki przekaz. Mianowicie, czy my...

więcej Pokaż mimo to

avatar
86
67

Na półkach: ,

Przewrotna historyjka, która bawi dzieci, ale i uczy rodziców. Jako opiekunowie musimy zadać sobie pytania: Czy zawsze nasz komunikat skierowany do podopiecznych jest zrozumiały? Czy nasze napomnienia zawsze są jednakowo konieczne? Czy nasze intencje nie rozmijają się z uzyskanym efektem?

Idealna struktura treści ukoronowana dobrą puentą.
Do tego majstersztyk pod względem graficznym.
To jest bardzo celnie trafiający do celu literacki pocisk :-)
Warto przeczytać!

Przewrotna historyjka, która bawi dzieci, ale i uczy rodziców. Jako opiekunowie musimy zadać sobie pytania: Czy zawsze nasz komunikat skierowany do podopiecznych jest zrozumiały? Czy nasze napomnienia zawsze są jednakowo konieczne? Czy nasze intencje nie rozmijają się z uzyskanym efektem?

Idealna struktura treści ukoronowana dobrą puentą.
Do tego majstersztyk pod...

więcej Pokaż mimo to

avatar
627
373

Na półkach: , , ,

“Nie” Marty Altes to książeczka gdzie główny bohaterem i narratorem jest słodki psiak, na którego wołają “Nie”. Jak sam o sobie mówi jest bardzo dobrym psem bo rodzina ciągle na niego woła. “Nie” jest przystało na wzorowego członka rodziny bardzo jej pomaga, a to szybciej dotrzeć w różne miejsca, a to sprawdzając jedzenie co by się nie potruli, a to szuka skarbów. Ogrzewa ich łóżka, w szczególności jak się wystroi w błoto. Pomaga im w wielu czynnościach czy to z praniem czy w porządkach. Jest też bardzo samodzielny bo sam nakarmi się ze śmietnika. I mimo, że jest szczęśliwym psiakiem to trapi go jedna rzecz. Mianowicie, nie wie czemu dostał obrożę z imieniem “Azor”.

“Nie” Marty Altes to książeczka, która powinna znaleźć się w biblioteczce maluszka. Dla najmniejszych może stanowić uroczą historyjkę z psem w roli głównej, dla starszych dobry pretekst aby porozmawiać o dobrym wychowaniu i powiedzeniu co kryje się za słowem nie i dlaczego. Polecam.

https://sweeciak.pl/ksiazki-dla-dzieci/nie-marta-altes-recenzja/

“Nie” Marty Altes to książeczka gdzie główny bohaterem i narratorem jest słodki psiak, na którego wołają “Nie”. Jak sam o sobie mówi jest bardzo dobrym psem bo rodzina ciągle na niego woła. “Nie” jest przystało na wzorowego członka rodziny bardzo jej pomaga, a to szybciej dotrzeć w różne miejsca, a to sprawdzając jedzenie co by się nie potruli, a to szuka skarbów. Ogrzewa...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Jak tak będę wszystko dookoła zachwalać, to przestaniecie mi ufać. Ale nie skrytykuję książki, którą pokochałam, gdy tylko ją przeczytałam. Lektury, która wywołała na mojej buzi wielgachny uśmiech, i który do tej pory nie chce z niej zejść! Jak tak dalej pójdzie to będę wyglądać jak joker z Batmana ;) Ale ja nic na to nie poradzę. To wszystko przez tą książkę. To jej wina i już!

Dziś polecam Wam zatem lekturę dla naszych najmłodszych czytelników. Nie jest to co prawda książeczka sztywnostronnicowa, którą taki mały bączek mógłby bez kłopotu przeglądać zupełnie samemu. Ale historia w niej opisana zdecydowanie spodoba się każdemu maluchowi. Krótka, zabawna i z bohaterem, którego bez wątpienia kochają wszyscy. Coś mi się zdaje, że autorka tej książki znalazła klucz do wszystkim małych, większych i całkiem dużych serduszek. Nie wierzycie? Zaraz postaram się Was do tego przekonać :)

Tak więc poznajcie Nie. Dziwne imię dla pieska prawda? Ale tak jakoś wyszło, że za każdym razem, gdy ten mały pupil pojawiał się na horyzoncie wszyscy krzyczeli ten jeden krótki wyraz. Bez względu na to, co się działo. Czy piesek akurat był na spacerze, czy też starał się pomagać podczas codziennych czynności. Zawsze i wszędzie słyszał "nie". A przecież on zawsze chciał jak najlepiej. Stroił się dla swoich państwa, ogrzewał ich łóżka, szukał dla nich skarbów, a nawet segregował gazety! No i jak tu nie kochać takiego małego pomocnika? No powiedzcie sami, jak? Ska zatem to nietypowe imię? No cóż, tego może chcielibyście dowiedzieć się tego sami?

Gdy zerknęłam do tej książki natychmiast zaczęłam się śmiać. Nie ważne, że akurat byłam na placu zabaw, siedziałam na ławeczce zupełnie sama, gdy moja córka szalała na zjeżdżalni z rówieśnikami. No po prostu nie mogłam się powstrzymać. Pewnie wyglądałam dość dziwnie zasłaniając się książką zza której dochodził mój cichy chichot, ale trudno. Jestem przekonana, że zareagowalibyście podobnie, gdyby i Wam przyszło czytać tę lekturę w miejscu publicznym. Bo to opowiadanie jest po prostu kapitalne! Nie przyszłoby mi nawet coś takiego do głowy. Jednak wyobraźnia autorów książek dla dzieci nie zna granic. Jak zwykle jestem pełna podziwu.

Bo po raz kolejny mamy tu do czynienia z lekturą, która ma zaledwie 14 króciutkich zdań (specjalnie liczyłam!), a mimo wszystko opowiada nam niesamowitą i bardzo zabawną historię małego, ciut niesfornego kundelka. Ten uroczy pupil to taki malutki łobuziak. Choć uwielbia swoją rodzinkę ponad wszystko i bardzo, ale to bardzo chce dla nich jak najlepiej, to nie zawsze mu to wychodzi. Niestety jego właściciele nieco inaczej postrzegają zachowanie swojego czworonoga i stale krzyczą "nie". A ponieważ piesek ten praktycznie cały czas wpada w jakieś tarapaty, słowo to pojawia się na tyle często, że ten ich uroczy pupil uznał je za swoje imię. No i powiedzcie mi jak tu się nie śmiać?

Sam opis tych wszystkich psot naszego pieseczka są śmieszne. A gdy dodamy do nich jeszcze wyjątkowo zabawne ilustracje oraz zaskakującą puentę - to otrzymamy cudowną, wyjątkową i niepowtarzalną lekturę, której po prostu nie da się nie kochać! U nas wszyscy są zachwyceni. Począwszy od najmłodszego, trzyletniego brzdąca, który od momentu otrzymania tej książeczki nie rozstaje się z nią nawet na krok, po babcię, którą z ogromnym entuzjazmem owej trzylatce tę historię czyta. Każdy bez wyjątku zakochał się zarówno w krótkim, zaskakującym tekście jak i w ilustracjach, które znakomicie zobrazowują małemu czytelnikowi wszystkie wydarzenia. Nie, tej książki po prostu nie da się nie kochać. Wierzcie mi.

Oczywiście wydawnictwo Adamada nie zawiodło mnie także i w tym przypadku. Po raz kolejny w ich ofercie trafiłam na prawdziwą perełkę. A poza tym cieszy mnie ogromnie również fakt, że książki te są nie tylko ciekawe, ale również naprawdę pięknie wydane. Podoba mi się ich twarda okładka, śliski, dobrej jakości papier wewnątrz oraz duży format książki, choć zazwyczaj ten szczegół nie był mi bliski. Tutaj jednak nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Teraz jest idealnie i koniec kropka. Nic bym nie zmieniła. Jestem zakochana. I coś mi się zdaje, że to się nigdy nie zmieni. Zatem moja lista książek, których nigdy, za żadne skarby się nie pozbędę cały czas się powiększa. Dobrze, że mój mąż i dzieci również kochają książki, bo w innym przypadku miałabym się z pyszna ;)



Tak więc nie przedłużając - gorąco Wam tę książkę polecam. Jest idealna dla dwu, trzy, czy też czterolatków. Ba, nawet dziewięciolatce się podobała. No i mnie, choć tych latek mam znacznie więcej niż wymienione przed chwilką małe czytelniczki. Więc jestem pewna, że spodoba się także i Wam. Na 100% :)

Jak tak będę wszystko dookoła zachwalać, to przestaniecie mi ufać. Ale nie skrytykuję książki, którą pokochałam, gdy tylko ją przeczytałam. Lektury, która wywołała na mojej buzi wielgachny uśmiech, i który do tej pory nie chce z niej zejść! Jak tak dalej pójdzie to będę wyglądać jak joker z Batmana ;) Ale ja nic na to nie poradzę. To wszystko przez tą książkę. To jej wina i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2802
206

Na półkach: , ,

Książeczka wpadła w moje ręce przypadkowo. Zwróciły moją uwagę tytuł i okładka, a po przekartkowaniu książki nie wahałam się z zakupem. Urocza, przezabawna historia psa, który próbując uszczęśliwić swoich właścicieli, przysparza im nie lada zmartwień. Poza wspaniałym pomysłem, książka wyróżnia się pięknymi ilustracjami. Zachwyca nie tylko dzieci, ale i dorosłych! REWELACJA!

Książeczka wpadła w moje ręce przypadkowo. Zwróciły moją uwagę tytuł i okładka, a po przekartkowaniu książki nie wahałam się z zakupem. Urocza, przezabawna historia psa, który próbując uszczęśliwić swoich właścicieli, przysparza im nie lada zmartwień. Poza wspaniałym pomysłem, książka wyróżnia się pięknymi ilustracjami. Zachwyca nie tylko dzieci, ale i dorosłych! REWELACJA!

Pokaż mimo to

avatar
37
37

Na półkach: ,

Zastanawiacie się czasem, co powiedziałby Wasz pies lub kot, gdyby mógł mówić? Czy opowiadając o Waszym wspólnym domu, miałby takie same spostrzeżenia jak Wy czy zupełnie inne?! ;-) Niestety zwierzęta nie mówią, a my możemy się tylko zastanawiać, co chciałyby nam powiedzieć, gdyby mogły. Na szczęście jest wyobraźnia ;-) Marta Altes w książce "Nie!" przedstawia zupełnie nieprawdopodobną historię...
Poznajcie miłego, sympatycznego, wesołego i bardzo pomocnego psa imieniem Nie. Ten psiak całymi dniami robi wszystko, aby jego rodzinie żyło się lepiej. Dzięki niemu członkowie rodziny mogą szybciej dotrzeć w różne miejsca, nie zatrują się żadnymi potrawami, mają szansę na bogactwo (oczywiście dzięki znalezionym przez niego skarbom w ogrodzie ;-) ) oraz mają zagwarantowaną pomoc przy zbieraniu prania i porządkowaniu gazet. Wszystko byłoby naprawdę super, gdyby nie to, że cała rodzina ma trochę inne spojrzenie na pomoc niesioną im przez psa ;-) Dlaczego? Czy to możliwe, że rodzina nie docenia starań Nie?! O nie – chciałoby się krzyknąć! ;-) Zapraszam do lektury tej zabawnej książki o bardzo zaskakującym zakończeniu :-)
Książka napisana i namalowana przez Martę Altes jest krótka, bardzo dowcipna i przewrotna! Narratorem opowieści jest mały, zabawny piesek, który wiele namiesza w życiu swojej rodziny, ale zawsze ma dobre chęci i darzy ich wielką miłością.
Ilustracje do książki, podobnie jak tekst, są wesołe, przepełnione dobrym humorem i dowcipem. Przedszkolaki będą się zaśmiewać, widząc te ilustracje :-)
Ta opowieść dedykowana jest dla dzieci od 3 lat. Spodoba się zarówno przedszkolakom, jak również starszym dzieciom, ale myślę, że przypadnie do gustu także dorosłym Czytelnikom :-)
Opowieść o Nie ma służyć przede wszystkim dobrej zabawie. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie znalazła w niej szczypty walorów edukacyjnych (nie musiałam się wysilać, aby je znaleźć, aby była jasność ;-) )! "Nie!" jest napisana z perspektywy psa, dzięki czemu młody Czytelnik szybko się zorientuje, że gdyby ta sama historia została opowiedziana z perspektywy człowieka, byłaby zupełnie inną, a na pewno mniej zabawną opowieścią. Dzięki tej lekturze młodzi Czytelnicy w prosty sposób zobaczą i doświadczą, że często nasze zachowania i starania mogą zostać niezrozumiałe lub odczytane zupełnie na opak przez inną osobę, a przez to będą zinterpretowane jako niepożądane i nieprzyjemne. To bardzo ważna nauka, gdyż dostrzeganie perspektywy drugiego człowieka jest bardzo trudne i każde dziecko będzie musiało się tego nauczyć.
Polecam opowieść Marty Altes "Nie!" :-)
www.ksiazkowelove.wordpress.com

Zastanawiacie się czasem, co powiedziałby Wasz pies lub kot, gdyby mógł mówić? Czy opowiadając o Waszym wspólnym domu, miałby takie same spostrzeżenia jak Wy czy zupełnie inne?! ;-) Niestety zwierzęta nie mówią, a my możemy się tylko zastanawiać, co chciałyby nam powiedzieć, gdyby mogły. Na szczęście jest wyobraźnia ;-) Marta Altes w książce "Nie!" przedstawia zupełnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
218
14

Na półkach: ,

Ta książka była bardzo śmieszna. Podobają mi się w niej ilustracje. Autorka miała naprawdę fajny pomysł wymyślając taką zabawną historię. Polecam :)

Ta książka była bardzo śmieszna. Podobają mi się w niej ilustracje. Autorka miała naprawdę fajny pomysł wymyślając taką zabawną historię. Polecam :)

Pokaż mimo to

avatar
851
267

Na półkach: , , ,

Duuuuuży plus dla autorki za poczucie humoru ;-D

Duuuuuży plus dla autorki za poczucie humoru ;-D

Pokaż mimo to

avatar
55
34

Na półkach:

Właśnie takie książki chcę czytać moim dzieciom, zabawne, ciekawe historie i piękne ilustracje.

Właśnie takie książki chcę czytać moim dzieciom, zabawne, ciekawe historie i piękne ilustracje.

Pokaż mimo to

avatar
804
260

Na półkach: ,

Kwintesencja psich zachowań z przymrużeniem oka. Lektura może być punktem wyjścia do rozmów o zachowaniu. Dla najmłodszych i wielbicieli psów. Fantastyczne ilustracje. ❤ duży format 😁 polecam

Kwintesencja psich zachowań z przymrużeniem oka. Lektura może być punktem wyjścia do rozmów o zachowaniu. Dla najmłodszych i wielbicieli psów. Fantastyczne ilustracje. ❤ duży format 😁 polecam

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nie!


Reklama
zgłoś błąd