Calder. Narodziny odwagi

Okładka książki Calder. Narodziny odwagi
Mia Sheridan Wydawnictwo: Septem Cykl: A Sign of Love (tom 1) literatura obyczajowa, romans
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
A Sign of Love (tom 1)
Tytuł oryginału:
Becoming Calder
Wydawnictwo:
Septem
Data wydania:
2016-06-15
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-15
Data 1. wydania:
2014-10-05
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328320277
Tłumacz:
Petra Carpenter
Tagi:
sekta przywódca miłość marzenia romans walka strach uczucia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
917 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
787
183

Na półkach:

Nie zaciekawiła mnie ta książka. Z początku czytało się ciekawie ale za dużo opisów, za dużo przemyśleń "a co by było gdyby" ... za dużo wtrącających się ludzi i religii którą wymyśla czarny charakter. Mimo tych "ale" coś się dzieje ale za mało jak dla mnie i mało wciągająca fabuła. Ogólnie średnia niech czyta kto chce.

Nie zaciekawiła mnie ta książka. Z początku czytało się ciekawie ale za dużo opisów, za dużo przemyśleń "a co by było gdyby" ... za dużo wtrącających się ludzi i religii którą wymyśla czarny charakter. Mimo tych "ale" coś się dzieje ale za mało jak dla mnie i mało wciągająca fabuła. Ogólnie średnia niech czyta kto chce.

Pokaż mimo to

31
avatar
747
283

Na półkach:

105/2021

105/2021

Pokaż mimo to

0
avatar
216
141

Na półkach:

Calder nie jest typowym nastolatkiem. Wychował się w miejscu, które w żaden sposób nie przypomina współczesnego miejsca zamieszkania. Małe chatki bez kanalizacji, brak bieżącej wody i ubrania, które wyglądem przypominają stroje jakie nosiło się kilkaset lat temu. Ten młody ale zaradny mężczyzna od małego przyzwyczaił się do ciężkiej pracy. Już od dziecka bardzo podziwiał Eden - wybrankę proroka Dawida na żonę, która miała doprowadzić do przepowiedni o końcu świata. Ta zakazana miłość nie miała prawa się udać. Czy dwoje młodych ludzi może zmienić przeznaczenie aby móc spędzić ze sobą resztę życia?
To zdecydowanie inna powieść Mii Sheridan, jaką dotychczas znałam. Ta książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Było mi po prostu smutno czytając opisy ludzi, którzy wychowali się w sekcie. Serce pęka na myśl o osobach, które idą na śmierć aby spełnić jakąś bezsensowną przepowiednię. Mia w bardzo dobry sposób potrafiła przedstawić świat jakiego nikt z Nas tak naprawdę nie zna. Książkę czasami czyta się ze sporym trudem lecz główni bohaterowie pokazują, że gdzie jest miłość, tam znajdzie się też nadzieja.

Calder nie jest typowym nastolatkiem. Wychował się w miejscu, które w żaden sposób nie przypomina współczesnego miejsca zamieszkania. Małe chatki bez kanalizacji, brak bieżącej wody i ubrania, które wyglądem przypominają stroje jakie nosiło się kilkaset lat temu. Ten młody ale zaradny mężczyzna od małego przyzwyczaił się do ciężkiej pracy. Już od dziecka bardzo podziwiał...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
559
236

Na półkach:

Wróciłam po jakimś czasie do autorki, którą całkiem lubię i jak zawsze byłą to całkiem niezła decyzja. Szczerze mówiąc podoba mi się wybrany koncept historii, chociaż sam początek, początek (konkretnie prolog) nieco może zmylić, a nawet bardzo.
Bohaterowie są przyjemni, choć wiem, że autorkę stać na coś o wiele lepszego (przeszło mi przez myśl, że może to jakaś historia z okresu po debiucie lub po prostu debiut.). Historia bohaterów z jednej strony jest przekonywująca, ale moim zdaniem akcja stanowczo za wolno się rozkręca i więcej w tej książce powtórek, niż różnorodności (bohaterowie cały czas oscylują wokół tego samego tematu i zamiast działać, odkładają te działanie w czasie). Wielka szkoda również, że jest tu sporo scen erotycznych, które niestety nieco za często się pojawiają, co wiąże się z tym, że treści tu jest nieco mniej, którą można by było wypełnić ciekawszymi wątkami. Jak również historię łatwo przewidzieć i to aż nadto.
Ogólnie książka mi się dłużyła, ale wynagradzało to łatwe przyswajanie, ze względu na lekkie pióro autorki. Dobre na raz do przeczytania i na chwilę odprężenia.

Wróciłam po jakimś czasie do autorki, którą całkiem lubię i jak zawsze byłą to całkiem niezła decyzja. Szczerze mówiąc podoba mi się wybrany koncept historii, chociaż sam początek, początek (konkretnie prolog) nieco może zmylić, a nawet bardzo.
Bohaterowie są przyjemni, choć wiem, że autorkę stać na coś o wiele lepszego (przeszło mi przez myśl, że może to jakaś historia z...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
131
116

Na półkach:

Piekna historia milosci dwojki nastolatkow, ktorzy zyja w sekcie. Oboje wiele ryzykuja aby byc razem, bol cierpienie, rozpacz oraz marzenie na zewnatrz w normalnym swiecie.

Piekna historia milosci dwojki nastolatkow, ktorzy zyja w sekcie. Oboje wiele ryzykuja aby byc razem, bol cierpienie, rozpacz oraz marzenie na zewnatrz w normalnym swiecie.

Pokaż mimo to

1
avatar
476
68

Na półkach: ,

Uwielbiam książki tej autorki i po raz kolejny się nie zawiodłam. Przepiękna historia dwojga ludzi żyjących w niesprzyjających warunkach. Niby romans, ale nie tak do końca. Czytając tą książkę cały czas zastanawiałam się co kieruje ludźmi wstępującymi do sekt, którzy dają się omotać szaleńcowi i bezgranicznie mu ufać. Książka trzyma w napięciu, ponieważ mówi o tym jak wiele cierpienia człowiek jest w stanie znieść w imię miłości i wolności. Polecam

Uwielbiam książki tej autorki i po raz kolejny się nie zawiodłam. Przepiękna historia dwojga ludzi żyjących w niesprzyjających warunkach. Niby romans, ale nie tak do końca. Czytając tą książkę cały czas zastanawiałam się co kieruje ludźmi wstępującymi do sekt, którzy dają się omotać szaleńcowi i bezgranicznie mu ufać. Książka trzyma w napięciu, ponieważ mówi o tym jak wiele...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
319
175

Na półkach: ,

Calder...Calder....Calder coś Ty ze mną zrobił?
Co za wspaniała książka!
Brakuje mi słów żeby ją opisać.
Najprościej, polecam przeczytać z pewnością nie rozczaruje!

Calder...Calder....Calder coś Ty ze mną zrobił?
Co za wspaniała książka!
Brakuje mi słów żeby ją opisać.
Najprościej, polecam przeczytać z pewnością nie rozczaruje!

Pokaż mimo to

5
avatar
431
73

Na półkach:

Uwielbiam Mię Sheridan, a serię „A sign of love” chciałam przeczytać już od kilkunastu miesięcy. Wydaje mi się, że każdy szanujący się miłośnik romansów miał chociaż raz w ręce jej książkę i wie, że są to ciekawe, intrygujące i wzruszające historie. I tak było też w tym przypadku. Powiedzmy.
Zacznę od tego, że mimo całej wspaniałości książek Mii, to przez kilka pierwszych rozdziałów czyta mi się je strasznie ciężko i ogólnie bardzo ciężko mi się do nich zabrać. Jednak ta seria nie sprawił mi tego drugiego problemu, bo był w niej wątek sekty, który uwielbiam. Jednak jedno nie wyklucza drugiego i niestety zarówno w pierwszym jak i drugim tomie miałam trudności, by wdrożyć się w historię.
Calder i Eden są członkami politeistycznej wspólnoty o bardzo rygorystycznych zasadach, w której życie zwykłych mieszkańców funkcjonuje podobnie do tego sprzed kilkuset lat. Calder należy do tej niższej warstwy społecznej, za to Eden jest przyszłą małżonką przywódcy tego ugrupowania. Rodzące się wśród nich uczucie, jest zakazane i niebezpieczne, ale warte walki o nie.
To życie rodem ze średniowiecza nie tylko odczuwałam dzięki opisom codziennych czynności, czy warunków życia, ale również przez język używany przez bohaterów lub ich zachowania i sposób myślenia. Co w pierwszym tomie było całkowicie zrozumiałe, jadnak w drugim zaczynało mnie powoli irytować.
Calder i Eden niestety nie zyskali mojej wielkiej miłości, bo ich do końca nie kupiłam. Wydawali mi się za bardzo wyidealizowani i sztuczni, na co również miały wpływ wypowiedzi rodem z serenady. Już nie wspomnę o tym cukrze, który się wysypywał w czasie scen, w których się choćby widzieli.
Seria jest tak ogólnie bardzo dobra i wciągająca, i ma dosyć szybką akcje, jednak mnie nie kupuje. Liczyłam na coś bardziej prawdziwego i niewyidealizowanego, ale ta wersja również nie była zła.
Nie są to według mnie najlepsze książki Mii, ale też nie są złe. Jako umilacz czasu, jak najbardziej zasługują na uwagę.
Mój Bookstagram: moja.biblioteczka

Uwielbiam Mię Sheridan, a serię „A sign of love” chciałam przeczytać już od kilkunastu miesięcy. Wydaje mi się, że każdy szanujący się miłośnik romansów miał chociaż raz w ręce jej książkę i wie, że są to ciekawe, intrygujące i wzruszające historie. I tak było też w tym przypadku. Powiedzmy.
Zacznę od tego, że mimo całej wspaniałości książek Mii, to przez kilka pierwszych...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
680
674

Na półkach: , ,

Książka dobra, ale zabrakło mi drobnych szczegółów, które pozwoliłyby mi ocenić ją trochę wyżej. Szkoda, że autorka pod koniec nie zdecydowała się na więcej zwrotów akcji oraz na dopracowanie sylwetki przywódcy sekty. Główny motyw był dla mnie interesujący, ale całość okazała się trochę zbyt banalna, by książka w moich oczach wydała się lepsza. Po odkładaniu jej na bok nie miałam uczucia, że muszę natychmiast wrócić do lektury. Może kontynuacja tej historii wciągnie mnie bardziej.

Książka dobra, ale zabrakło mi drobnych szczegółów, które pozwoliłyby mi ocenić ją trochę wyżej. Szkoda, że autorka pod koniec nie zdecydowała się na więcej zwrotów akcji oraz na dopracowanie sylwetki przywódcy sekty. Główny motyw był dla mnie interesujący, ale całość okazała się trochę zbyt banalna, by książka w moich oczach wydała się lepsza. Po odkładaniu jej na bok nie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
191
100

Na półkach:

Świetna powieść z kręgu young adult, której akcja, umiejscowiona w dość nietypowym świecie, przypomina nieco fantasy, choć rzeczy w niej opisane w niektórych krajach dzieją się naprawdę.

Czytając pierwsze strony Caldera, pomyślałam: „kurczę, znowu fantasy, czy dziś już nikt nie osadza książek dla młodych czytelników w realnym świecie?”. Po kilku kolejnych kartkach doszłam jednak do wniosku, że rzecz dzieje się w świecie rzeczywistym, tyle że bardzo różnym od tego, jaki znamy z naszego codziennego życia, a mianowicie wewnątrz sekty.

Tytułowy Calder to osiemnastoletni chłopak, który wraz ze swoimi rodzicami i chorą na zespół Downa siostrą żyje wewnątrz Akadii, sekty założonej gdzieś na pustyniach Arizony przez niejakiego Hectora. Ojciec założyciel stworzył dla swoich poddanych namiastkę rzeczywistości znanej im z zewnętrznego świata, w której sami wytwarzają oni dla siebie wszystkie niezbędne przedmioty, kształcą swe dzieci i nie posiadają żadnych kontaktów z ludźmi spoza tej społeczności. Hector napisał dla nich „Święta Księgę”, do której reguł muszą się stosować jeśli chcą dostać się do Elizjum, czyli odpowiednika chrześcijańskiego raju. Według Hectora wszyscy mieszkańcy Akadii wejdą do Elizjum w ten sam dzień, w dzień wielkiej powodzi, która nastąpić ma dwa miesiące i sześć godzin po jego zaślubinach z młodziutką Eden, wybraną przez przepowiednie na jego trzecią żonę.

A kimże jest Eden? To mała dziewczynka, której rodzice zginęli w wypadku samochodowym gdy miała zaledwie kilka lat. Hector, będący przyjacielem jej rodziny i prawdopodobnie jedyna bliską im osobą, po ich śmierci został jej opiekunem prawnym i zabrał ją do swej społeczności. Dorastała ona pod jego bokiem, ucząc się gry na fortepianie, malarstwa, a przede wszystkim przygotowując do zostania matką poddanych Hectora. Prawdziwy los zakpił sobie jednak z przepowiedni, która uwiła się w głowie twórcy Akadii. Podczas jednego ze swych rzadkich spacerów poza siedzibę władcy Eden spotkała Caldera i młodzi zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Od tego momentu nie liczyły się dla nich żadne przepowiednie, żadni bogowie, żadne reguły życia w społeczności. Chcieli być razem za wszelką cenę. Niestety, o ich uczuciu szybko dowiedział się Hector i postanowił uczynić wszystko, by zakochani więcej się do siebie nie zbliżyli.

Powieść Mii Sheridan koncentruje się wokół dwoch głównych aspektów – namiętnej, młodzieńczej miłości dla której ludzie gotowi są do wszelkich poświęceń, oraz funkcjonowania sekt i życia ludzi przez nie zwabionych.

Dużo miejsca, odważę się stwierdzić że być może nawet 50% treści, zajmują mocne, sugestywne sceny erotyczne, Zbliżenia Eden i Caldera ciągną się przez kilka stron i pełne są najbardziej intymnych szczegółów. Mii Sheridan znakomicie udała się trudna sztuka opisania stosunku seksualnego bez wprowadzania czytelnika w zażenowanie. Przyznam, że nie lubię literatury z dużą dozą erotyki, ponieważ albo mamy w niej do czynienia z wymyślnymi epitetami i metaforami, jakby sam autor wstydził się nazwać po imieniu to o czym pisze, albo też z wulgaryzmami i określeniami rodem ze „świerszczyków”. Autorka „Caldera” pisze o seksie bez zahamowań, bez pensjonarskich dwuznaczności, ale i bez prymitywizmu sprowadzającego dyskusje o miłosnym akcie do pogawędek z pod budki z piwem. Duża w tym też zasługa autorki polskiego przekładu, pani Petry Carpenter, kora pokazuje, że – wbrew temu co się sądzi – polski język dysponuje wystarczająco bogatym słownictwem dotyczącym sfery seksualnej, które nie jest ani zbyt egzaltowane, ani prostackie.

Drugą istotną kwestią wokół której kręci się akcja „Caldera” jest życie sekty. Nigdy bliżej nie interesowałam się tym tematem, ale z tego co wywnioskowałam z lektury tej powieści czy też zapamiętałam z wywiadów z niektórymi gwiazdami Hollywood – flagowym przykładem jest tu Tom Cruise, zagorzały członek sekty scjentologicznej – działanie sekt w Stanach Zjednoczonych jest całkowicie legalne. O ile tylko nie dochodzi w nich do czynów niezgodnych z prawem i przestrzegane są prawa człowieka (na przykład prawo do edukacji – dzieci w sekcie Hectora - musiały realizować obowiązek szkolny, więc co jakiś czas przyjeżdżała do nich nauczycielka „z zewnątrz”), to działanie takich sekt jest całkowicie legalne. I w sumie dlaczego miałoby nie być, skoro ich członkowie czują się w nich szczęśliwie, a konstytucja gwarantuje wolność wyznania... Zwolennicy Hectora również są zadowoleni ze swojego losu. Ich „ojciec” wybudował dla nich sielską Akadię (słuszne skojarzenie z mityczną Arkadią). Każdy ma w niej swoje miejsce, przydzielone zadania, dni płyną im spokojnie jeden za drugim. Większość Akadyjczyków przyznaje, że tego im było trzeba. Hector rekrutował bowiem swoich wyznawców spośród ludzi upadłych – prostytutek, byłych złodziei, ludzi słusznie lub niesłusznie osadzonych w więzieniu, żebraków – słowem, ludzi znajdujących się marginesie życia amerykańskiej społeczności. (Z drugiej strony aż dziw, że w takim towarzystwie nigdy nie dochodziło do waśni pomiędzy członkami tej społeczności :-) ). W Akadii ludzie ci przestali być wreszcie upokarzani, Hector dał im dach nad głową, jedzenie i odzienie, przekonał, ze każdy z nich wnosi coś niepowtarzalnego do społeczności i odgrywa w niej ważną rolę, więc oni odwdzięczyli mu się bezwarunkową wiarą w jego poglądy i wypełnianiem jego poleceń. W młodszym pokoleniu, pokoleniu Caldera, zaczął się już jednak pojawiać bunt. Jego przedstawiciele urodzili się już w Akadii, nie zaznali niewygód i niesprawiedliwości świata zewnętrznego, dlatego też nie odczuwali bezgranicznej wdzięczności wobec Hectora. Wręcz przeciwnie, zauważyli, że tego, czego wymaga od swoich wyznawców, nie wymaga od siebie i swoich najbliższych współpracowników. „Zwykłym” Akadyjczykom zabraniał korzystania z wytworów świata zewnętrznego i kontaktów z jego mieszkańcami, sam zaś opływał we wszelkie dobra i co kilka dnia na krócej bądź dłużej opuszczał Akadię. Oczywiście Hector nie zabraniał nikomu odejść ze społeczności, jednak w praktyce każda osoba „wątpiąca” narażała się na jego represje. I wtedy sekta ujawniała swoją prawdziwą twarz – zaczynały się kary, upokorzenia, wypominanie niechlubnej przeszłości... Jak to dobrze, że w Polsce nie ma przyzwolenia na działanie takich organizacji.

„Calder” to pierwsza część opowieści o członkach sekty Hectora. W następnej poznamy dalsze losy Eden po ucieczce z Akadii. Wszystko wskazuje na to, że będą one nie mniej emocjonujące od jej życia w tej społeczności, zatem czekam na ten tom z niecierpliwością".

Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści": https://swiat-powiesc.blogspot.com/.

Świetna powieść z kręgu young adult, której akcja, umiejscowiona w dość nietypowym świecie, przypomina nieco fantasy, choć rzeczy w niej opisane w niektórych krajach dzieją się naprawdę.

Czytając pierwsze strony Caldera, pomyślałam: „kurczę, znowu fantasy, czy dziś już nikt nie osadza książek dla młodych czytelników w realnym świecie?”. Po kilku kolejnych kartkach doszłam...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Mia Sheridan Calder. Narodziny odwagi Zobacz więcej
Mia Sheridan Calder. Narodziny odwagi Zobacz więcej
Mia Sheridan Becoming Calder Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd