Shaolin temple

Okładka książki Shaolin temple
Robert BogusławskiTomasz Gudzowaty Wydawnictwo: Wydawca Tomasz Gudzowaty Photography albumy
60 str. 1 godz. 0 min.
Kategoria:
albumy
Wydawnictwo:
Wydawca Tomasz Gudzowaty Photography
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
60
Czas czytania
1 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
8389438003
Tłumacz:
Paweł Fergiński
Tagi:
klasztor mnisi fotografia chiny
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1576
1575

Na półkach:

„Klasztor Shaolin, to przedziwne miejsce, w którym żywa wciąż historia spotyka i miesza się z teraźniejszością”.
Taką mieszankę czasową zastali autorzy zdjęć zamieszczonych w tym albumie otwierany przez kadr idealnie odpowiadający tej myśli, ponieważ kamienne tablice z najcenniejszą wiedzą sprzed półtora tysiąca lat „zabezpieczono szybą, patrzący na nie widzą nie tylko historyczną mądrość przodków. Gdy goście zastygają w zadumie przed reliktem minionej wielkości, dochodzi do niepokojącego spotkania epok, podszytego metafizycznym dreszczem”. Tomasz Gudzowaty i Robert Bogusławski - obaj profesjonaliści wielokrotnie nagradzani w prestiżowych konkursach. Niektóre z nagrodzonych prac umieszczono w tym dwujęzycznym albumie – po polsku i angielsku.
Pierwszy pojechał fizycznie do chińskiej prowincji Henan, ale mentalnie do klasztoru istniejącego w jego marzeniach. Dokładnie takiego, jakiego znałam z wyobrażeń wyniesionych z filmów z Bruce’em Lee. Autor uważał, że „trudniej zabić ducha niż ciało, dlatego fotograficzna podróż do klasztoru Shaolin była próba odnalezienia i pokazania tego, co jeszcze żywe w tradycji Shaolin”.
Drugi miał nadzieję na fascynujące przeżycia w awanturniczej przygodzie i tajemniczej historii, a odnalazł na miejscu własny sen, który sfotografował.
Obaj dotknęli historii, tradycji i tego czegoś ulotnego, zatrzymanego w kadrach.
To dlatego ich obrazy kontemplowałam.
Scena po scenie, w których wypatrywałam urzekających i fascynujących szczegółów. Z fragmentów składałam całość w tę fizyczną, za którą stało przesłanie przede wszystkim nieustannej, cierpliwej, systematycznej i konsekwentnej pracy nad sobą. Nad umysłem ku oświeceniu i jego walki z ciałem, by go zahartować i zrównoważyć energetycznie oraz opanować jego siłę i możliwości. By ostatecznie znaleźć odpowiedzi na wiele egzystencjalnych pytań. W tym na to najważniejsze – o cel życia. Zrozumieniu tego ułatwiały wycinki mnisiej rzeczywistości głównie dotyczące treningów wspierane przez ascetyczny tekst opisujący je jednym zdaniem, ale brzemiennym w filozoficzne przesłanie o wielorakiej roli – komentującej, podpowiadającej, wyjaśniającej, tłumaczącej czy uzupełniającej. Najbardziej przylgnęło mi do serca jedno, które w obecnym rozpasanym konsumpcjonizmie wybrzmiało mi najsilniej – „Kto wie, że ma dość, jest bogaty”. Skupieniu w przeglądaniu zatrzymanych w kadrze chwil pomagała mi czarnobiała monochromia. Daleka od kolorowych fajerwerków dla turystów przypominających pokazowe sztuczki kung-fu, jakie oglądałam na YouTube. Brak pozostałych barw zmuszał do zatrzymania uwagi na elemencie, który wskazywał autor. Najczęściej pierwszego planu – osób, gestów, ruchu, części ciała, pozycji jako wyrazu myśli. To one w tej symbiozie były wyostrzone na tle rozmytym. Ważnym, ale mniej istotnym.
Autorom udało się pokazać to, co sami ujrzeli – marzenie i sen.
Coś, czego nie widać przy pierwszym spotkaniu i kontakcie. Ba! Może nawet „rozczarować poszukujących mistycznego doznania, wyruszających tam z nadzieją na dotarcie do sekretnych źródeł Zen i kung-fu”, ponieważ „obecny tryb życia mnichów nie pozwala łatwo zapomnieć, że żyjemy w XXI wieku”. [...] „Obecna sekularyzacja klasztoru każe podejrzewać, że nadszedł koniec »autentycznego« stylu Shaolin, mimo że wcześniej styl ten przetrwał w podziemiu ciężkie lata Rewolucji Kulturalnej, kiedy niszczono wszystko, co łączyło się z feudalną przeszłością Chin”. Mnisi, o których coraz trudniej w podążaniu niełatwą drogą mistrzów kung-fu, starają się jednak kultywować tysiącpięciusetletnią tradycję w myśl zasady – „kształtowanie przyszłości oznacza przyjęcie odpowiedzialności”, a które stało się podtytułem tego albumu.
Jakże obecnie na czasie!
naostrzuksiazki.pl

„Klasztor Shaolin, to przedziwne miejsce, w którym żywa wciąż historia spotyka i miesza się z teraźniejszością”.
Taką mieszankę czasową zastali autorzy zdjęć zamieszczonych w tym albumie otwierany przez kadr idealnie odpowiadający tej myśli, ponieważ kamienne tablice z najcenniejszą wiedzą sprzed półtora tysiąca lat „zabezpieczono szybą, patrzący na nie widzą nie tylko...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Shaolin temple


Reklama
zgłoś błąd