Kwiaty grzechu 7

Okładka książki Kwiaty grzechu 7
Lee Hyeon-Sook Wydawnictwo: Kotori Cykl: Kwiaty grzechu (tom 7) komiksy
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Kwiaty grzechu (tom 7)
Tytuł oryginału:
악의 꽃 / Ak-eui Kkot / Flowers of evil
Wydawnictwo:
Kotori
Data wydania:
2015-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-25
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363650247
Tłumacz:
Emilia Grabiec
Tagi:
manga manhwa dramat shoujo kotori flowers of evil komiks koreański
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2695
1313

Na półkach: , , ,

No cóż. Bywa.

No cóż. Bywa.

Pokaż mimo to

39
avatar
3307
38

Na półkach: , , , , ,

Słyszeliście o tych dziwnych bliźniakach Eun? Tak, z waszej szkoły. No, Sewa jest naprawdę piękna, ale nie róbcie sobie nadziei, jest okropnym odludkiem i ponoć ma dziwne upodobania. Nie żartuję, mam znajomą w ich klasie i mówi, że nasza piękność ma obsesję na punkcie swojego braciszka. Okropne, nie? Do tego ma mizofobię, wiecie, taki lęk przed brudem, mania czystości. Dziwadeł nie brak...

Do jednego z koreańskich liceów przenosi się nastoletni Kihoon i na samym początku staje się świadkiem dwuznacznej sceny między dwójką innych uczniów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ot, jakaś para miętosi się w krzakach, typowe realia szkolnego życia, gdyby nie to, że nasza dwójka okazuje się być rodzeństwem, które w dodatku Kihoon zna z podstawówki. Sewa i Sejoon to bliźnięta obdarzone anielską urodą, połączone specyficzną więzią. Spędzają ze sobą praktycznie każdą wolną chwilę i, choć nie są już dziećmi, śpią razem w jednym łóżku. Odgradzają się przez to od swoich rówieśników, tworzą swój własny świat przeznaczony tylko dla dwóch osób. Czy taki stan jest jednak właściwy? Jak długo można go utrzymać?

Kiedy poznajemy bohaterów manhwy, w zasadzie żadnego z nich nie możemy od razu obdarzyć sympatią. Sewa to wyniosła księżniczka, która z obojętnością ignoruje całe swoje otoczenie, skupiając się tylko na swoim ukochanym bracie. Rodzice, znajomi z klasy, nauczyciele – nikt z nich nie jest dla niej ważniejszy od Sejoona. Jej troska o brata jest wręcz chorobliwa, a uczucie, które żywi do niego, można nazwać po prostu obsesją. Jeśli czuje, że coś mu zagraża, wybiegnie z klasy w środku lekcji nie bacząc na nic. Przez takie zachowania ludzie mają ją za niezrównoważoną i, jak się przekonamy, jest w tym stwierdzeniu trochę prawdy. Zdecydowanie normalniejszy wydaje nam się rzeczony Sejoon, który stara się odseparować od zaborczej siostry i pojednać ze społeczeństwem, rozmawia z kolegami z klasy, a także, jak przeciętny chłopak w jego wieku, ma dziewczynę i spędza z nią razem czas.


Ludzie to jednak skomplikowane istoty, o czym autorka nie zapomina ani na chwilę i zawzięcie kręci kołem fabuły, sprawiając, że czytelnik co chwilę poznaje inną twarz każdej postaci. W jednej chwili czytelnik sympatyzuje z Sejoonem, a w drugiej z Sewą, której motywacje stają się dla nas bardziej zrozumiałe. Tak naprawdę dziewczyna jest oderwana od świata i jej, nierzadko dziecinnie okrutne zachowania, wynikają ze specyficznego postrzegania rzeczywistości i braku zrozumienia innych ludzi. Znajomy z podstawówki, sympatyczny Kihoon, postanawia się do niej zbliżyć i dowiedzieć się, ile prawdy tkwi w plotkach na temat rodzeństwa i jaka Sewa jest w rzeczywistości. Kształtuje się trójkąt romantyczny, przedziwny, kazirodczy trójkąt romantyczny. Żadna z postaci nie jest tak naprawdę taka, jak się na pierwszy rzut oka wydaje, do tego bohaterowie przechodzą nieustanne zmiany, co w połączeniu z wiernie oddanymi profilami psychologicznymi tworzy intrygującą całość. Postacie tworzące drugi plan zostają potraktowane nieco po macoszemu, jednak także o nich dowiadujemy się wielu rzeczy, często szokujących.

Historia nie toczy się z zawrotną szybkością żaglicy, ale powoli płynie przez codziennie dni uczniów liceum, nie staje się jednak przez to nudna i co jakiś czas dostajemy trochę akcji, a także zaskakujących zwrotów fabularnych. Sama tematyka może wielu odstręczyć – jak to, manhwa o kazirodztwie? Zakazana miłość jest tu przedstawiona z wielu stron, to nie Ore no Imouto wa Konna ni Kawaii Wake ga Nai!*, gdzie miłość między rodzeństwem podana jest w dużej mierze jak typowy romans, ale jest raczej motorem do rozważań nad naturą takiego właśnie związku. Stopniowo zagłębiamy się w coraz większe pokłady dramatu, a historia coraz bardziej wydaje się wyjęta wprost z tragedii antycznej, nad postaciami wisi fatum przedziwnego uczucia, które nie może zostać zrealizowane, a także mroczna tajemnica z przeszłości, nieme oskarżenie, które nagle zmaterializowało się w postaci pewnego bohatera. Czy dla jednej osoby można porzucić wszystko i poświęcić relacje ze wszystkimi innymi? Co ma zrobić rodzeństwo, które kocha wbrew wszystkim zasadom? Czy uczucie łączące nasze bliźnięta jest miłością, czy też czymś, czemu bliżej do obsesji? Czego tak naprawdę pragnie piękna Sewa? Czym tak naprawdę kieruje się Kihoon, chcąc się do niej zbliżyć? Na te pytania Lee Hyeon-sook co rusz rysuje nam nowe odpowiedzi i czytelnik do ostatniego tomu nie wie, jak w zasadzie potoczą się losy bohaterów, a ocena moralna postępowania każdego z nich jest niezwykle trudna.


Taką historię mogłaby trochę zepsuć kreska właściwa dla shoujo, dostajemy jednak rysunki naprawdę piękne i w nietypowym stylu. Kwiaty grzechu mają wizualnie specyficzny, mroczny klimat koreańskiego dramatu psychologicznego. Postacie mają wyraźnie zaznaczone dziurki od nosa i usta, co nie jest często spotykanym zjawiskiem w świecie komiksu japońskiego, jednak w manhwach jest dość powszechne. Ładnie narysowane, zróżnicowane ubrania, dostatecznie często występujące tła z wkomponowanymi w nie fotografiami... Niestety, zawsze są jakieś wady. Ludzkie sylwetki są zdecydowanie zbyt chude, wręcz przerażająco. Czasem celowo bohaterowie są zbyt szczupli i jest to element konwencji, kreska ma sprawiać wrażenie, że coś tu jest nie tak i wyróżniać się, to nie jest jednak jedna z tych okoliczności, autorka w posłowiach ciągle pisze bowiem o sprawach chudości i związanego z nią piękna. Postacie w komiksach azjatyckich są często dość wyidealizowane, ale tutaj mamy przypadek, gdy zabrnęło to zdecydowanie za daleko i w złą stronę. Kiedy widzimy tę słynną piękność, rozebraną Sewę, nie myślimy wcale o urodzie jej ciała, ale raczej o tym, że wygląda dosłownie tak, jakby pochodziła nie z południowej, a północnej Korei, i właśnie wypuszczono ją z jednego z obozów pracy. O traumę przyprawiały mnie rysunki płodów, które wyglądał, jakby zostały zmumifikowane lub były ciężko chore. Brrrr.


Kiedyś z wielką radością przyjęłam powstanie w naszym kraju wydawnictwa Omikami, które miało specjalizować się w tytułach spod znaku boys love. Niestety, upadło, a z jego martwego ciała wyrosły dwa kwiaty, Yumegari i Kotori. Czy sprawiła to chęć rywalizacji, czy ślepy traf, nie wiadomo, ale oba wydawnictwa postanowiły wydać po manhwie tej samej autorki. O ile jeśli chodzi o tłumaczenie i regularność wydawania, Kotori było zdecydowanie lepsze, niestety, jakość wydania Kwiatów grzechu była dyskusyjna i raczej gorsza od Savage Garden. Pierwsze tomy zostały obciążone klątwą pikselozy. potem na szczęście sytuacja się poprawiła. Wszystkie tomy maja ładnie zrobione kolorowe strony, a kadry ustrzegły się przed nadmiernym przycięciem. Dostałam swoje ukochane okładki ze skrzydełkami. Niestety, gdy postawimy tomiki na półce, odkryjemy, że są nierówne, niektóre szersze, inne wyższe. Różnice wynoszą czasem nawet pół centymetra. Niefajnie.


A potem drzwi otworzy lekka dłoń anioła, Co radosny i wierny do życia powołaZamącone zwierciadła i martwe płomienie.


Początkowo Kwiaty grzechu nie przypadły mi do gustu, wszystko w postaciach i fabule mnie irytowało, jednak w miarę czytania moje nastawienie się zmieniało, aż w końcu stanęło na zachwycie. To jeden z tytułów, które można ocenić jedynie po zapoznaniu się z całością. Lee Hyeon-sook pokazuje nam miłość z całkiem innej strony, jako uczucie niejednolite, płynne w swojej definicji, bardziej destrukcyjne aniżeli piękne. Wielu odstręczy obecne w manhwie kazirodztwo, jednak autorka jest w stanie udźwignąć ten niełatwy temat, a także sporo innych mocnych wątków. Mimo niewątpliwych zalet, Kwiaty grzechu nie są pozycją, która spodoba się każdemu. Konieczne jest wczucie się w pewien klimat, trochę oniryczny, typowy dla azjatyckich dramatów psychologicznych, miejscami podobny wręcz do tego z klasycznych antycznych tragedii. Wybitne jednostki spętane przez prawa społeczne i moralne, nad którymi ciąży nieubłagane fatum. Czy uda się je przezwyciężyć?


https://mangowa-norka.blogspot.com/

Słyszeliście o tych dziwnych bliźniakach Eun? Tak, z waszej szkoły. No, Sewa jest naprawdę piękna, ale nie róbcie sobie nadziei, jest okropnym odludkiem i ponoć ma dziwne upodobania. Nie żartuję, mam znajomą w ich klasie i mówi, że nasza piękność ma obsesję na punkcie swojego braciszka. Okropne, nie? Do tego ma mizofobię, wiecie, taki lęk przed brudem, mania czystości....

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kwiaty grzechu 7


Reklama
zgłoś błąd