rozwińzwiń

Savage Garden tom 6

Okładka książki Savage Garden tom 6 autorstwa Lee Hyeon-Sook
Okładka książki Savage Garden tom 6 autorstwa Lee Hyeon-Sook
Lee Hyeon-Sook Wydawnictwo: Yumegari Cykl: Savage Garden (tom 6) komiksy
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Savage Garden (tom 6)
Data wydania:
2015-12-21
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-21
Data 1. wydania:
2010-12-31
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363675462
Tłumacz:
Katarzyna Chudeusz
Trwają przygotowania do balu, podczas którego zostaną ogłoszone zaręczyny Euana i Angeli. Gorączkowa atmosfera udziela się w szczególności Rayowi, przypominając mu stale o zbliżającej się rocznicy śmierci matki. Tymczasem Gabriela z utęsknieniem czeka na dzień, gdy raz na zawsze opuści mury szkoły i rozpocznie nowe życie, zostawiając za sobą złe wspomnienia. Nie przypuszcza, że los zechce w dramatyczny sposób pokrzyżować jej plany...
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Savage Garden tom 6 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Savage Garden tom 6

Średnia ocen
6,7 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Savage Garden tom 6

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Savage Garden tom 6 na półkach głównych
  • 20
  • 10
18 użytkowników ma tytuł Savage Garden tom 6 na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Savage Garden tom 6

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Witchcraft Yamatogawa
Witchcraft
Yamatogawa
Pamiętacie Bible Black? Jeśli należycie do miłośników hentai, to otrząśniecie się z oburzeniem, bo niemożliwe, żeby nie znać żelaznej klasyki tego specyficznego gatunku. Jedna z części tego cyklu została nawet swego czasu wydana w Polsce, co wyraźnie świadczy o jej popularności. Teraz w naszym kraju ciężko o jakiekolwiek pozycję w tych tematach, czy to o mangę, czy anime. Pewne wydawnictwo postanowiło jednak wyjść z odważną propozycją i tak dostaliśmy ostrą jednotomówkę z magią w tle. Młody Kaoru Michizuki ucieka przed ścigającymi go drabami, którzy prześladują go od dłuższego czasu. Przerażony, biegnie ulicą, szukając schronienia, ale jak na złość wszystkie sklepy są pozamykane. O, a to co? Wróżka Kagami? Nieważne, liczy się, że otwarte! Czego chce ode mnie ta dziewczyna o różowych włosach? Hipnoza? No dobrze, nich będzie! Gdyby to był shounen, powyższe wydarzenia byłyby wstępem do historii o czarownicy i jej pomagierze, którzy muszą uratować świat. Jeśli byłoby to josei, dostalibyśmy spokojną i nastrojową opowieść o rozwoju relacji dwóch bohaterów, których zetknęło ze sobą życie i o ich problemach. Ale to jest hentai, moi drodzy państwo! Dobrze wiecie, co się będzie zaraz dziać i o co tu tak naprawdę chodzi. Mamy szczątkową fabułę, w której przewija się jakaś mafia, dawna mistrzyni czarownic, homunkulusy, rzekomo prawdziwa miłość, ale to nie dla takich walorów czyta się tego typu mangi, choć, nie ukrywam, ta skromna manifestacja akcji nie wstępuje w każdej erotycznej mandze i miło, że jednak mamy jakieś tło dla łóżkowych ekscesów. Czasem miewam różne dziwne spostrzeżenia, które nie zawsze spotykają się z powszechną aprobatą. Na początku recenzji nie wspomniałam o Bible Black bez powodu. Podczas czytania Witchcrafta miałam wrażenie, że to trochę mangowy spadkobierca tego kultowego hentajca, skupiło się w nim bowiem kilka charakterystycznych motywów, które dają taki obraz. Po pierwsze i najważniejsze, magiczne tło wydarzeń, do tego charyzmatyczne wiedźmy stające się za sprawą dziwnych mocy futanari, odrobinę yuri, podniesienie potencji za sprawą czarów... Coś w tym jest. To tylko znak, jak pewne hentajowe motywy utrwaliły się w popkulturze. Siłą Witchcrafta jest właśnie to, że dzieje się tu całkiem dużo, dzieje na płaszczyźnie erotycznej. To pozycja bardzo wszechstronna. Znajdą tu sobie coś dla siebie miłośnicy lolitek, dostaniemy też kobiety o bujnych kształtach, gwałty, ale także tak zwany ,,happy sexs", zobaczymy sceny seksu grupowego, blondynki o ciemnej karnacji, futanari, nawet trochę yuri*. Bohaterowie to typowe ludki, które można spotkać w tego rodzaju mangach. Wyniosła czarownica Kagami, jej nerwowa, ale urodziwa koleżanka po fachu, złośliwa i sadystyczna mistrzyni magii w ciele loli oraz do kompletu typowa dziewczyna z ławki obok, która wygląda na skromną i uroczą, ale nie dajcie się zwieść pozorom, bo to cwaniara pierwszej wody!!11oneone! Kaoru, męski protagonista, jest nieśmiały i nieogarnięty życiowo, co nie przeszkadza mu w zdobyciu wszystkich wymienionych powyżej przedstawicielek płci pięknej i rozkochaniu ich w sobie. Wiadomo, cicha woda brzegi rwie, a i magia swoje potrafi. Jeśli chodzi o sprawy wizualne, to kreska jest całkiem przyjemna, anatomia zazwyczaj poprawna, wygląd postaci raczej stonowany, nie licząc męskich narządów płciowych, które zostały narysowane z charakterystyczną dla tego gatunku przesadą. Również stosunki przedstawione w mandze nie wypadają najnaturalniej, ale taka konwencja. Dziewczyny różnią się czymś więcej niż rozmiarem piersi, można je poznać po kształcie oczu, karnacji, a ich buźki są naprawdę ładnie, choć jest jedna bohaterka – zielonowłosa, dawna wiedźma-mentorka, której twarz straszy. Jest jakaś nieproporcjonalna, rzęsy zbyt wyraźnie zaznaczone, wręcz karykaturalne. Mimo iż bohaterki przez lwią część czasu paradują w stroju Ewy, kiedy zdarzy się, że jakimś cudem są ubrane, widać, że autor przyłożył się do wymyślania ich ciuszków i miło na nich zawiesić oko. Co mnie osobiście bardzo się spodobało, to sposób, w jaki Yamatogawa rysuje żeńskie narządy płciowe. Tak się złożyło, że Witchcraft to moja pierwsza manga od Yumegari, nie miałam więc wcześniej styczności z ich wydaniami. Tomik ma całkiem spory format, minimalnie większy od dużych wydań Waneko, ale widocznie mniejszy od tych JPFu i Hanami. Okładka wystarczająco sztywna, by dobrze się czytało, lecz dla mnie okładka zawsze może być twardsza, człowiek mysza. Na okładce siedzi sobie obwoluta, niestety, w wielu przypadkach trochę źle zagięta. Pod nią mamy biel z czarnymi napisami, wygląda to elegancko. W środku dostajemy łącznie trzy kolorowe kartki, jedną na początku, a pozostałe w siódmym rozdziale, akurat w trakcie bardzo interesującej, ekhem, akcji. Papier w porządku, klejenie w porządku, druk w porządku, choć czernie i szarości mogłyby być minimalnie bardziej wyraziste. Co mnie boli, to to, że kadry zostały często solidnie poucinane i dużo fragmentów obrazków, wypowiedzi lub onomatopej. Zawsze ciekawiło mnie, jak przedstawiałoby się polskie tłumaczenie wydanego hentai. O dziwo wypadło całkiem dobrze, nie zauważyłam jakichś błędów, brzmi też naturalnie. Wszystkie onomatopeje zostały przetłumaczone, hurra! Wydawnictwo popisało się świetną inwencją twórczą, oprócz klasycznego wsuw, na kartach komiksu znajdziemy również przyduś, łaps, rozchyl, pręż, miź i trochę innych cudeniek. Podczas lektury zauważyłam jedną literówkę, na stronie 194 zamiast sprawić jest sprawdzić. Zaskoczyła mnie trochę ilość różnych czcionek stosowanych w tomiku, ale było to zaskoczenie w pełni pozytywne, ponieważ uważam, że zostały dobrze dobrane do okoliczności i są czytelne. Jeśli mowa o pozycjach, w których erotyka tańczy i śpiewa, nie można zapomnieć o kwestii cenzury. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że w naszym wydaniu żadnej cenzury nie doświadczymy, wszystko jest pokazane wyraźnie i dobitnie. Wycięto kilka kadrów, ale to nie z powodu złej woli wydawnictwa, czy kogokolwiek innego, lecz z powodu polskiego prawa, przedstawiały one bowiem postacie w zbyt młodym wieku w kontekście erotycznym. Według mnie manga wiele na tym nie straciła, a wydawnictwo i fandom mogło stracić wiele na owych kadrów pozostawieniu. Nie potrzeba nam rozpraw i jeszcze gorszego PRu. Kiedyś, w poszukiwaniu mangi z wątkiem nadprzyrodzonym, trafiłam na pewien bardzo popularny tytuł, który bardzo eufemistycznie można by określić jako erotyczny. Nawet przez myśl mi wtedy nie przeszło, że pewnego dnia będę trzymać w ręce jego polskie wydanie, bo mangi hentai w naszym kraju były po prostu nieobecne. Do tej pory jedyni przedstawiciele tego nurtu to Miłość krok po kroku, której dziesięć tomów wydało Waneko, oraz doujinshi Pani Willi, niezaliczające się do najlepszych. Wiadomość, że Yumegari zamierza wydać pełnokrwiste hentai, spotkała się z niedowierzaniem, swoją drogą, wypuszczenie newsa w Prima Aprilis było niezłym trollem. Po latach hentajowej posuchy otrzymaliśmy Witchcrafta, który, choć w wyższej cenie niż przeciętny tomik, osiągnął wysokie wyniki sprzedażowe. Może oznacza to, że eromangi na dobre zagnieżdżą się na polskiej ziemi? Jeszcze niedawno nikt nie uwierzyłby w taką możliwość, tymczasem na naszym rynku dzieją się cuda, wydawnictwa zapowiadają kolejne light novel, fani otrzymują wytęsknionego Berserka, zaczyna się coś dziać w kwestii girls love i dostajemy Witchcrafta – całkiem niezłego hentajca, który może nie jest wybitny, ale na pewno niepozbawiony zalet i dobrze znany w światowym fandomie. https://mangowa-norka.blogspot.com/
robak - awatar robak
ocenił na79 lat temu
Rewolucja według Ludwika #1 Kaori Yuki
Rewolucja według Ludwika #1
Kaori Yuki
Recenzja mangi „Rewolucja według Ludwika” 1 z 4 tomów, seria zakończona. Oto książę, którego powinny omijać wszystkie księżniczki szerokim łukiem. Ludwik jest inteligentny, błyskotliwy, piękny i zdecydowanie odbiegający od ideału rycerskiego bohatera. Jednak znany wszystkim kobieciarz jest zmuszony wyruszyć w podróż w poszukiwaniu idealnej żony. Towarzyszy mu jego wierny, choć równie nietuzinkowy, sługa Wilhelm. Nie jest to jednak klasyczna historia miłosna. Kandydatki na żonę są inspirowane postaciami z baśni Braci Grimm. Pojawiają się tu znane motywy i bohaterki, takie jak Czerwony Kapturek czy Królewna Śnieżka. Ale jeśli spodziewacie się bajkowej opowieści w stylu Disneya, to... czeka was spore zaskoczenie. Manga „Rewolucja według Ludwika” autorstwa Kaori Yuki to mroczna, przewrotna i często ironiczna reinterpretacja klasycznych baśni. Autorka bawi się znanymi schematami, wywracając je do góry nogami, często w szokujący lub groteskowy sposób. Historia łączy w sobie czarny humor, dramat i prawdziwą naturę człowieka, co nadaje jej unikalnego klimatu. Styl graficzny, charakterystyczny dla Yuki. Pełen detali, momentami jest niemal bajkowy, ale częściej mroczny i wzbudzający niepokój. „Rewolucja według Ludwika” to manga dla tych, którzy lubią baśnie w nietypowej odsłonie, nie boją się kontrowersji i cenią sobie nieoczywiste podejście do znanych motywów. To historia, która z pewnością nie pozostawi czytelnika obojętnym.
czytartystka Arlekin - awatar czytartystka Arlekin
ocenił na710 miesięcy temu

Cytaty z książki Savage Garden tom 6

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Savage Garden tom 6