Waterloo. Historia czterech dni, trzech armii i trzech bitew

Okładka książki Waterloo. Historia czterech dni, trzech armii i trzech bitew
Bernard Cornwell Wydawnictwo: Fabryka Słów historia
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
Waterloo: The History of Four Days, Three Armies and Three Battles
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2016-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-23
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379641109
Tłumacz:
Piotr Kucharski
Tagi:
wojskowość powszechna wojny napoleońskie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
974
322

Na półkach: ,

Z tego co jest mi wiadome, "Waterloo" to debiut Bernarda Cornwella w dziedzinie literatury faktu. Popularny autor powieści historycznych, w tym wielu z epoki napoleońskiej, spróbował swych sił w materii, która - moim zdaniem - powinna być zastrzeżona dla zawodowych historyków. Od osób profesjonalnie parających się naukami historycznymi można bowiem zasadnie oczekiwać, że nie napisałyby o "Cesarsko-Królewskim Konsulacie w Genui" w odniesieniu do 1815 roku, podczas gdy monarchia austro-węgierska powstała dopiero w roku 1867. Ten błąd został szczęśliwie skorygowany przez tłumacza Piotra Kucharskiego, o czym wspomina on w JEDYNYM znajdującym się w książce przypisie (str.22). Nie mam już pewności co do tego, czy w którymś z fragmentów nie wspomina się o Napoleonie jako o "Cesarzu Francji", podczas gdy przysługiwało mu przecież miano "Cesarza Francuzów". Bywają też stronice, na których autor mierzy się z opiniami innych, czasem zgadzając się z nimi, czasem nie. Niestety nie dane nam jest dowiedzieć się do czyich opinii Cornwell się odnosi, skoro nie pokusił się o podanie jakichkolwiek nazwisk. Wbrew pozorom nie są to nieistotne szczegóły. Od autorów tego rodzaju książek czytelnik ma pełne prawo oczekiwać profesjonalnego przekazu wiedzy, a nie podobnej amatorszczyzny, choćby nawet rzeczony autor był wielkim entuzjastą czasów, których jego utwór dotyczy. Zdaje się jednak, że wydawnictwo "Fabryka Słów" hołduje zasadzie sformułowanej kiedyś przez red. Rafała Ziemkiewicza, który promując którąś ze swoich niesłychanie bzdurnych pseudohistorycznych pozycji o "konieczności sojuszu z Hitlerem w 1939 roku" wspomniał, że "książka nie ma przypisów, bo źle się czyta książki z przypisami"...
Niewątpliwą zaletą tej publikacji jest obfitość występujących tu relacji źródłowych, a więc fragmentów rozmaitych dzienników i listów, spisywanych wprawdzie post factum (trudno oczekiwać by było inaczej), jednak sprawiających wrażenie żywiołowej i spontanicznej relacji z pola walki. To najlepsza i zarazem dominująca część książki, łudząco zarazem podobna do scen batalistycznych znanych nam już z licznych powieści tego autora. In plus zapisałbym też materiał ilustracyjny, na który składają się liczne obrazy z epoki przedstawiające sceny bitwy oraz portrety bohaterów. Warto też wspomnieć o mapach, bez których wydanie podobnej książki w ogóle trudno sobie wyobrazić. Dzięki nim czytelnik może przestrzennie wizualizować przebieg opisanych zdarzeń, co jest tym cenniejsze, że od tamtych dni pole bitwy prawdopodobnie znacząco się zmieniło. Ostatecznie można to przeczytać, choć - jako się rzekło - lepiej sięgać po dzieła profesjonalnych znawców epoki, a dla Cornwella byłoby z kolei zdecydowanie lepiej, gdyby zajmował się wyłącznie pisaniem powieści.

Z tego co jest mi wiadome, "Waterloo" to debiut Bernarda Cornwella w dziedzinie literatury faktu. Popularny autor powieści historycznych, w tym wielu z epoki napoleońskiej, spróbował swych sił w materii, która - moim zdaniem - powinna być zastrzeżona dla zawodowych historyków. Od osób profesjonalnie parających się naukami historycznymi można bowiem zasadnie oczekiwać, że...

więcej Pokaż mimo to

47
avatar
414
100

Na półkach:

Po co jeszcze jedna książka o tej bitwie? - zapytuje autor we wstępie.Ano po to, że książka jest świetnie napisana przez prawdziwego mistrza. Poza tym wielki plus za mapy.

Po co jeszcze jedna książka o tej bitwie? - zapytuje autor we wstępie.Ano po to, że książka jest świetnie napisana przez prawdziwego mistrza. Poza tym wielki plus za mapy.

Pokaż mimo to

3
avatar
658
302

Na półkach: ,

Klasyczna brytyjska historiografia ze wszystkimi jej wadami.
W pierwszej kolejności trzeba powiedzieć, że Cornwell to pisarz powieści przygodowo- historycznych, a nie historyk. I to widać bardzo. Narracja jest bardzo powieściowa czego nie uważam za zaletę.
Sam opis przebiegu starcia jest przedstawiony bardzo klarownie i zrozumiały jest nawet dla laika, ale bardzo mało miejsca poświęca opisowi działań Prusaków, który były bardzo istotne dla przebiegu bitwy. Co prawda w rozdziale podsumowującym próbuje oddać im sprawiedliwość to z samej treści wynika drugorzędne traktowanie pruskiego sojusznika. Jednak prawdziwe kwiatki zaczynają się kiedy Cornwell zaczyna pisać o Francuzach. Nie ma on zielonego pojęcia o strukturze i organizacji armii francuskiej, myli pojęcia z zakresu wojskowości francuskiej. Dla przykładu nie rozróżnia tyralierów rozumianych jako lekka piechota, od pułku tyralierów Gwardii, którzy byli klasyczną piechotą, i tylko nazwa ich jednostki się w ten sposób nazywała. Podobnych błędów i przeinaczeń jest jeszcze kilka.
Cornwell w swojej brytyjskiej megalomanii oczywiście traktuje Wellingtona jako najwybitniejszego dowódcę epoki nawet powyżej Napoleona co jest totalnym absurdem dla kogoś kto przeczytał więcej niż 3 książki o epoce napoleońskiej. Nie mogło zabraknąć również różnych propagandowych szpil wbijanych samemu Napoleonowi typu: Napoleon prowadził wojny bo to kochał i nie mógł bez tego żyć. Niezwykle głęboka analiza przyczyn wojen napoleońskich. Autor również pozwolił sobie na uwagę jakoby Napoleon 'bezpodstawnie narzekał' na traktowanie na Wyspie św. Heleny. Wybielanie Hudsona Lowe i generalnie postawy rządu angielskiego wobec więźnia to totalne nieporozumienie.
Jednym słowem jest to książka, która powstała dla popularnego brytyjskiego czytelnika, który chcę czytać o najwspanialszym wodzu wszechświata Wellingtonie i poszydzić z 'korsykańskiego potwora'. Prawda historyczna jest tu zdecydowanie na drugim planie.

P.S. Jutro jest kolejna, 203 rocznica bitwy. Vive L'Empereur!

Klasyczna brytyjska historiografia ze wszystkimi jej wadami.
W pierwszej kolejności trzeba powiedzieć, że Cornwell to pisarz powieści przygodowo- historycznych, a nie historyk. I to widać bardzo. Narracja jest bardzo powieściowa czego nie uważam za zaletę.
Sam opis przebiegu starcia jest przedstawiony bardzo klarownie i zrozumiały jest nawet dla laika, ale bardzo mało...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
397
89

Na półkach: ,

Rewelacyjna książka. Autor poprzez umiejętne używanie relacji bezpośrednich uczestników starć oraz oszczędne dawkowanie refleksji i dyskusji historycznych, bez popadania w akademickie spory czy pedantyczne wyliczenia, daje nam obraz zmagań bitewnych, cechujący się niesamowitą intensywnością. Dzięki mistrzowskiej zmianie perspektyw książka stanowi dynamiczną relację pozwalającą czytelnikowi poznać ogrom i dramatyczność zmagań. Niczym w filmie, od ogólnej panoramy zawierającej komentarze historyków narracja, a może powinienem raczej powiedzieć kamera, zjeżdża do zmagań poszczególnych żołnierzy. Słyszymy głosy walczących, jęki i krzyki umierających, szczęk bagnetów, tęten koni oraz nieustający huk dział; czujemy swąd prochu, zapach błota, mokrej pszenicy oraz potu zmęczonych ciał; czujemy napięcie oczekiwania, lęk, nadzięję, zwierzęcy strach oraz szał bitewny. To nie jest kolejna książka o zaletach i wadach decyzji strategicznych oraz taktycznych podejmowanych przez Napoleona, Wellingtona, Bluechera i dowódców ich wojsk – jest to relacja, reportaż wojenny bezpośrednio z pola bitwy. To, że czytelnik z góry wie, jaki będzie rezultat całej historii, wzmaga tylko napięcie niczym w antycznym dramacie i budzi głębszy szacunek dla uczestników walki.

Rewelacyjna książka. Autor poprzez umiejętne używanie relacji bezpośrednich uczestników starć oraz oszczędne dawkowanie refleksji i dyskusji historycznych, bez popadania w akademickie spory czy pedantyczne wyliczenia, daje nam obraz zmagań bitewnych, cechujący się niesamowitą intensywnością. Dzięki mistrzowskiej zmianie perspektyw książka stanowi dynamiczną relację...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1323
694

Na półkach:

Jest to na pewno jedno z najładniejszych wydań jakie widziałem i tu duży plus, merytorycznie ta książka nie wniesie nic nowego do tego co już wiadomo o samej bitwie i nie jest raczej przeznaczona dla ludzi którzy pasjonują się tą epoką. Jednak dla osób które w sposób przystępny chciały by poznać historię tej bitwy jest to strzał w dziesiątkę. Napisana jest bardzo przystępnie, autor stara się wszystko jak najbardziej uprościć zdając sobie sprawę iż nie każdy jest pasjonatem i historykiem. Dobrym pomysłem jest także wplecenie kilku bohaterów (pomimo tego że jest to książka historyczna opowiadająca losy bitwy) zwykłych żołnierzy i oficerów dzięki wstawianiu ich wspomnień z tej bitwy możemy razem z nimi poznać zamęt, strach, radość, zamieszanie które im wówczas towarzyszyły. Podsumowując nie jest to może wybitne dzieło historyczne ale dla osób które na poważnie nie interesują się tym okresem a chciały by się czegoś dowiedzieć jak najbardziej pozytywna.

Jest to na pewno jedno z najładniejszych wydań jakie widziałem i tu duży plus, merytorycznie ta książka nie wniesie nic nowego do tego co już wiadomo o samej bitwie i nie jest raczej przeznaczona dla ludzi którzy pasjonują się tą epoką. Jednak dla osób które w sposób przystępny chciały by poznać historię tej bitwy jest to strzał w dziesiątkę. Napisana jest bardzo...

więcej Pokaż mimo to

13

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Waterloo. Historia czterech dni, trzech armii i trzech bitew


Reklama

Ciekawostki historyczne

Nowożytność | 2022-05-19
Procesy o czary w Polsce
„Procesy o czary to był istotny element codzienności Polaków” – mówi prof. Wijaczka. Właśnie ukazała się jego książka „Czarownicom...
awatar
Anna Baron-Jaworska
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-05-18
Kradzież scytyjskiego złota
Rosjanie ukradli przedmioty ze starożytnego scytyjskiego złota i inne artefakty, mające sporą wartość historyczną i kulturową,...
Procesy o czary w Polsce w XVII-XVIII wieku. Wyjątkowa pozycja na temat procesów czarownic w Polsce!
„Obłęd na krańcu świata. Wyprawa statku Belgica w mrok antarktycznej” nocy to w równej mierze marynistyczny thriller, jak i...
| 2022-05-18
Katharsis
Najlepsza książka mistrza powieści sensacyjnych z Wielką Historią w tle!
Zimna wojna | 2022-05-18
Tajna kopalnia uranu w Kletnie
W latach 1949–52 w kopalni rudy uranu w sudeckim Kletnie Sowieci – rękami Polaków – wydobywali surowiec do budowy własnej bomby...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-17
Belgijska Wyprawa Antarktyczna
W sierpniu 1897 roku Adrien de Gerlache i Roald Amundsen na pokładzie statku Belgica ruszyli na kraniec Ziemi – pokryty lodem...
awatar
Julian Sancton
Czytaj więcej
Co zabijało na południu Francji w XVIII wieku?
awatar
Paweł Czarnecki
Czytaj więcej
Średniowiecze | 2022-05-16
Jan Hus. Heretyk i bohater
6 lipca 1415 roku w czasie soboru w Konstancji spalono na stosie Jana Husa. Jego śmierć pchnęła Czechów do wzniecenia rewolucji...
awatar
Michał Procner
Czytaj więcej
zgłoś błąd