Blondynka wśród łowców tęczy

Okładka książki Blondynka wśród łowców tęczy
Beata Pawlikowska Wydawnictwo: G+J Seria: Przygoda, podróż, świat literatura podróżnicza
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Seria:
Przygoda, podróż, świat
Wydawnictwo:
G+J
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375963793
Tagi:
Amazonia dżungla podróż
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
472 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
542
388

Na półkach: , ,

Po latach naszła mnie ochota aby przypomnieć sobie książki podróżnicze Beaty Pawlikowskiej. Sięgnęłam po część, której nigdy wcześniej nie czytałam i okazało się, że jej lektura sprawiła mi niemałą frajdę, co mnie zaskoczyło.
Czyta się to bardziej jak powieść przygodową z elementami literatury podróżniczej. Wesołe anegdotki przeplatają się z interesującymi faktami na temat Amazońskiej dżungli. Dowiadujemy się między innymi jakim zagrożeniem dla lokalnej ludności potrafi być maleńka rybka canero oraz, że w Ameryce Południowej banan niejedno ma imię:)

Lekko, szybko i przyjemnie.

Po latach naszła mnie ochota aby przypomnieć sobie książki podróżnicze Beaty Pawlikowskiej. Sięgnęłam po część, której nigdy wcześniej nie czytałam i okazało się, że jej lektura sprawiła mi niemałą frajdę, co mnie zaskoczyło.
Czyta się to bardziej jak powieść przygodową z elementami literatury podróżniczej. Wesołe anegdotki przeplatają się z interesującymi faktami na temat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
170
83

Na półkach:

Kilka fajnych rozdziałów o podróżach i przygodach blondynki wśród dzikich plemion. Dodatek, a raczej 1/3 książki to przepisy na dania z.... bananów

Kilka fajnych rozdziałów o podróżach i przygodach blondynki wśród dzikich plemion. Dodatek, a raczej 1/3 książki to przepisy na dania z.... bananów

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Książka mała i podręczna, czyta się lekko, uzupełniona w rysunki autorki.
Czytając można wczuć się w opisywane sytuacje (osobiście w niektórych przypadkach cieszyłam się, że siedzę w zaciszu domowym a nie jestem na miejscu autorki), jednocześnie nabywając sporo wiedzy i ciekawostek życia w dżungli i nie tylko. Na końcu książki ciekawe przepisy opisane tak, że nawet amator w kuchni da sobie radę z przygotowaniem potraw.
Polecam szczególnie dla osób lubiących podróże i dla ciekawych świata.

Książka mała i podręczna, czyta się lekko, uzupełniona w rysunki autorki.
Czytając można wczuć się w opisywane sytuacje (osobiście w niektórych przypadkach cieszyłam się, że siedzę w zaciszu domowym a nie jestem na miejscu autorki), jednocześnie nabywając sporo wiedzy i ciekawostek życia w dżungli i nie tylko. Na końcu książki ciekawe przepisy opisane tak, że nawet amator...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
122
46

Na półkach: ,

Kolejna pozycja z amazońskich podróży, gdzie na każdym kroku bywa niebezpiecznie. Pawlikowska pisze prostym językiem, bywa zabawnie, ale i pouczająco. Z każdą kolejną ksiazką utwierdzam się w przekonaniu, że takie podróże powinny odbywać tylko osoby, które zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw i potrafią poddać swoje życie dżungli. Tak naprawdę to ona dyktuje warunki i jeśli zechce może zniszczyć człowieka, który nie zna prawdziwego życia w takim miejscu. Wystarczy chwila nieuwagi, aby koniec był bliski.

Kolejna pozycja z amazońskich podróży, gdzie na każdym kroku bywa niebezpiecznie. Pawlikowska pisze prostym językiem, bywa zabawnie, ale i pouczająco. Z każdą kolejną ksiazką utwierdzam się w przekonaniu, że takie podróże powinny odbywać tylko osoby, które zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw i potrafią poddać swoje życie dżungli. Tak naprawdę to ona dyktuje warunki i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
636
312

Na półkach: ,

Zdecydowanie lepsza od "Blondynki w dżungli". Pojawiają się wreszcie ciekawe opisy historii z dżungli, a nie tylko narzekania na wilgotność i owady. Dodatkowo kilka z rozdziałów składa się w większe opowiadania. I miłym akcentem są rysunki autorstwa Beaty Pawlikowskiej ilustrujące różne rodzaje bananów w ostatniej części książki, która jest zbiorem różnych przepisów z bananami. ;)

Zdecydowanie lepsza od "Blondynki w dżungli". Pojawiają się wreszcie ciekawe opisy historii z dżungli, a nie tylko narzekania na wilgotność i owady. Dodatkowo kilka z rozdziałów składa się w większe opowiadania. I miłym akcentem są rysunki autorstwa Beaty Pawlikowskiej ilustrujące różne rodzaje bananów w ostatniej części książki, która jest zbiorem różnych przepisów z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
133
63

Na półkach: ,

Lubię książki Pawlikowskiej. Szybko się je czyta. Szkoda tylko, że są takie króciutkie... no i mówiąc szczerze to wiele z tych historyjek wydaje się bardzo nieprawdopodobna.. z każdej z podróży Pawlikowska ledwo uchodzi z życiem, zawsze za sprawą dobrej opatrzności. Cóż, nawet jeśli trochę koloryzuje to czyta sie to dobrze :)

Lubię książki Pawlikowskiej. Szybko się je czyta. Szkoda tylko, że są takie króciutkie... no i mówiąc szczerze to wiele z tych historyjek wydaje się bardzo nieprawdopodobna.. z każdej z podróży Pawlikowska ledwo uchodzi z życiem, zawsze za sprawą dobrej opatrzności. Cóż, nawet jeśli trochę koloryzuje to czyta sie to dobrze :)

Pokaż mimo to

avatar
363
363

Na półkach: ,

Cały czas podczas lektury tej książki miałem wrażenie, że gdzieś to już czytałem. Tak jakby autorka w kilku swoich książkach dotyczących podróży po dżungli wstawiała identyczne lub podobnie brzmiące kawałki. I w efekcie to niewiele było odkrywczej treści. Oczywiście jeśli jest to pierwsza książka o tej tematyce, którą się czyta to może zafascynować. Napisana bardzo lekko, momentami z humorem a dodatkowo przemycane są w niej wartościowe spostrzeżenia. I nawet tych "smiesznych" odręcznych rysuneczków jest tu na szczeście mniej. Poszczególne rozdziały łaczą się w taki sposób, że trudno się zorientować czy to chodzi o tę samą wyprawę czy też autorka opisuje jakąś inną podróż. Mnie to nie przeszkadzało - można spokojnie zacząć czytanie od dowolnego rodziału ale są osoby, które jednak wolą jakąś chronologię. Najfajniejsze wg. mnie to dwa rozdziały o wędrówce ze spotkanymi Polakami.
Całość psuje (moim zdaniem) wstawienie w tym wydaniu mnóstwa przepisów na dania z bananami na końcu książki. Okraszonymi dodatkowo tymi "zabawnymi" rysuneczkami. Wygląda to tak jakby wydawca zażyczył sobie tyle a tyle tekstu w książce, no to powsadzano coś niby wiążące się z tematem.
Plusem jest niewielki, kieszonkowy format oraz to, iż to naprawdę niezła, lekka lektura do szybkiego przeczytania.

Cały czas podczas lektury tej książki miałem wrażenie, że gdzieś to już czytałem. Tak jakby autorka w kilku swoich książkach dotyczących podróży po dżungli wstawiała identyczne lub podobnie brzmiące kawałki. I w efekcie to niewiele było odkrywczej treści. Oczywiście jeśli jest to pierwsza książka o tej tematyce, którą się czyta to może zafascynować. Napisana bardzo lekko,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1952
768

Na półkach: , , ,

Zdjęcia, krótkie opowieści, inne kontynenty, inny styl życia, inna kultura.

Zdjęcia, krótkie opowieści, inne kontynenty, inny styl życia, inna kultura.

Pokaż mimo to

avatar
1654
947

Na półkach: ,

Lubię sobie od czasu do czasu poczytać powieści podróżnicze. Szczególnie, gdy ma się do czynienia relacjami takich zapaleńców, jak pani Pawlikowska, Wojciech Cejrowski czy Tony Halik. Tym bardziej, że, nie oszukujmy się, przeciętny zjadacz chleba nie ma szans, żeby w swoim życiu zwiedzić i przeżyć choćby znikomy procent tego, o czym ci podróżnicy piszą. No i dodatkowo: znacznie przyjemniej jest siedzieć w wygodnym fotelu, z kubkiem kawy w dłoni i tylko czytać o robalach wplątanych we włosy, ścianie deszczu, wgniatającej człowieka w ziemię czy wątpliwej przyjemności z jedzenia zupy z małej małpki - niż zaznać tego wszystkiego na własnej skórze...

W przypadku pani Pawlikowskiej - cenię sobie bardzo jej styl opowiadania, bijące z jej historii ciepło i optymizm. Podziwiam jej zapał i odwagę, bo przecież jednak kobiecie znacznie trudniej jest porzucić wygody współczesnego świata i ruszyć w przysłowiową dzicz. Taka ucieczka w dżunglę z pewnością ma świetne działanie terapeutyczne, ale nie wyobrażam sobie nawet siły determinacji, jaką trzeba mieć, żeby takiej terapii sprostać...

Niemniej jednak w przypadku "Blondynki wśród łowców tęczy" dosyć mocno się rozczarowałam. Same przygody, oczywiście, ciekawe, czasem śmieszne, czasem straszne, ale brakowało mi tu jakiejś wspólnej idei, łączącej poszczególne historie w całość. Przede wszystkim: kim byli tytułowi łowcy tęczy? Ich wątek pojawia się dopiero w ostatnim rozdzialiku i zdaje się wynikać raczej z przypadkowego spotkania, niż zaplanowanych poszukiwań. Brakowało mi jakiegoś wprowadzenia, jakiejś wstępnej informacji, skąd w ogóle owa Blondynka wzięła się w indiańskiej łodzi na środku rzeki, dokąd planowała dopłynąć. Czy przyświecała jej chęć odnalezienia legendarnego Eldorado (skoro po drodze z fascynacją opowiada o wizycie w kopalni złota i fałszywych szmaragdach)? Czy podróżowała po dżungli ot tak, dla samej frajdy przedzierania się przez zarośla - co wydaje mi się jednak mało prawdopodobne. Całość czyta się jak zlepek jakichś wyrwanych z kontekstu wspomnień i notatek z podróży - bez początku i bez końca. A w ten sposób czyta się źle...

Jeszcze dwie sprawy, które dość mocno mnie ubodły: cenię optymizm pani Pawlikowskiej, ale w niektórych momentach nie wydawał się zbyt szczery. Rozumiem, że po jakimś czasie, gdy już zagrożenie minęło, nawet o najstraszniejszych przeżyciach można pisać z humorem. Ale te opisy beztroskiego wypłukiwania z włosów i ciała kolonii wijącego się robactwa, igranie z uzbrojonym nieznajomym, naiwna wiara w dobroduszność drugiego człowieka, gdy jest się otoczonym przez Indian z wymierzonymi w siebie strzałami - to wszystko było jakieś takie mało wiarygodne. Absolutnie nie odmawiam autorce odwagi, ale po prostu sposób, w jaki o tym wszystkim napisała, tchnie nieszczerością i naciąganym hurraoptymizmem.

A druga, chyba najbardziej denerwująca sprawa: tych końcowych 50 stron z przepisami na potrawy z bananów... No, proszę, jeśli ktoś szuka przepisów, to kupuje książkę kulinarną. Czy nie można było tych stron wykorzystać na więcej relacji z podróży czy na kilka świetnych fotografii? Po co sztucznie zwiększać rozmiar książki, skoro większość czytelników ani nie przeczyta tych przepisów, ani tym bardziej z nich nie skorzysta?

Z przyjemnością sięgnę po inne tytuły tej autorki. Ale też przede wszystkim z nadzieją, że kolejne już mnie tak bardzo nie rozczarują...

Lubię sobie od czasu do czasu poczytać powieści podróżnicze. Szczególnie, gdy ma się do czynienia relacjami takich zapaleńców, jak pani Pawlikowska, Wojciech Cejrowski czy Tony Halik. Tym bardziej, że, nie oszukujmy się, przeciętny zjadacz chleba nie ma szans, żeby w swoim życiu zwiedzić i przeżyć choćby znikomy procent tego, o czym ci podróżnicy piszą. No i dodatkowo:...

więcej Pokaż mimo to

avatar
443
302

Na półkach:



Cytaty

Więcej
Beata Pawlikowska Blondynka wśród łowców tęczy Zobacz więcej
Beata Pawlikowska Blondynka wśród łowców tęczy Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd