Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Nowa Fantastyka 362 (11/2012)

80 str. 1 godz. 20 min.
- Kategoria:
- czasopisma
- Format:
- papier
- Seria:
- Nowa Fantastyka
- Data wydania:
- 2012-11-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-11-01
- Liczba stron:
- 80
- Czas czytania
- 1 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 0867132X
PROZA ZAGRANICZNA :
DOTYK NIEBIOS - Jason Sanford
PIEKIELNY INTERES - Terry Pratchett
AEROMAUS - Catherynne M. Valente
PROZA POLSKA:
PUŁAPKA TESLI - Andrzej Ziemiański
MASZ TO JAK W BANKU - Bartosz Działoszyński
PUBLICYSTYKA
Jakub Ćwiek - Niepokonani
Jacek Dukaj - Spowiedź rówieśnika
Konrad Wągrowski - Odyseja kosmiczna 1982-2012
Michael J. Sullivan - Rady dla piszących, odc. 11
Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz - Recenzje z lamusa
Marcin Zwierzchowski - Dobrzy ludzie umierają pierwsi
Rafał Kosik - C.U.D.
Peter Watts - Głębokie przekonania, płytkie korzenie
Łukasz Orbitowski - Gorycz i żółć
Recenzje:
Książki
Film
DVD
Komiks
TV
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Nowa Fantastyka 362 (11/2012) w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Nowa Fantastyka 362 (11/2012)
Poznaj innych czytelników
43 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 362 (11/2012) na półkach głównych- Przeczytane 34
- Chcę przeczytać 9
- Posiadam 10
- Czasopisma 6
- Fantasy/sci-fi 1
- Egzemplarze recenzyjne. 1
- Przeczytane 2012 1
- Ulubione 1
- 2013 1
- Wymiana 1
Tagi i tematy do książki Nowa Fantastyka 362 (11/2012)
Inne książki autora

Terry Pratchett
Brytyjski pisarz fantasy i science fiction, najbardziej znany jako autor cyklu Świat Dysku. Inne jego dzieła to m.in. Trylogia Johnny’ego Maxwella i Trylogia Nomów. Współpracował także przy adaptacjach swojej twórczości na potrzeby sztuk teatralnych i gier komputerowych.
Jego pierwsza powieść Dywan została opublikowana w 1971. Pierwsza książka z serii Świat Dysku – Kolor magii – ukazała się w 1983 i od tego momentu autor kończył średnio dwie książki rocznie.
Książki Pratchetta były w latach 90. najlepiej sprzedającymi się książkami w Wielkiej Brytanii. Do lutego 2007 roku sprzedał na całym świecie ok. 50 milionów książek, a jego dzieła zostały przetłumaczone na 33 języki. Obecnie jest drugim najchętniej czytanym pisarzem w Wielkiej Brytanii, a w USA siódmym najchętniej czytanym pisarzem niepochodzącym ze Stanów Zjednoczonych.
Terry Pratchett w 1998 „za zasługi dla literatury” został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego w klasie Officer. Jego powieść Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie zdobyła w 2001 nagrodę Carnegie Medal za najlepszą książkę dla dzieci. Książki Pratchetta są często określane jako „kultowe”. W 2008 otrzymał tytuł honorowy Sir.
Terry Pratchett urodził się w 1948 w Beaconsfield, jako syn Davida i Eileen Pratchett z Hay-on-Wye. Jego wczesne zainteresowania obejmowały m.in. astronomię, zbierał karty herbaty Brooke Bond o kosmosie, posiadał teleskop i pragnął zostać astronomem, nie miał jednak wystarczających zdolności matematycznych. Ta pasja spowodowała, że zainteresował się brytyjską i amerykańską prozą science fiction, co z kolei doprowadziło go do uczestnictwa w konwentach science fiction od około 1963/1964. Przestał w nich brać udział parę lat później, gdy dostał pierwszą pracę. Początkowo czytał prace H.G. Wellsa i Arthura Conana Doyle’a i „każdą książkę, którą powinno się przeczytać”.
W wieku 13 lat Pratchett opublikował w gazetce szkolnej swoje pierwsze opowiadanie – The Hades Business. Pierwsza komercyjna publikacja jego pracy nastąpiła, gdy miał 15 lat.
W wieku 17 lat Pratchett opuścił szkołę i zaczął pracować jako dziennikarz Bucks Free Press. W tym czasie ukończył także kurs dziennikarstwa.
Około 1968 roku, podczas swojej pracy jako dziennikarz, Pratchett przeprowadzał wywiad z Peterem Banderem van Durenem, współdyrektorem niewielkiego wydawnictwa. Podczas spotkania Pratchett wspomniał, że napisał powieść Dywan. Bander van Duren i jego partner biznesowy, Colin Smythe, opublikowali książkę ilustrowaną obrazami autorstwa pisarza w 1971 roku. Powieść otrzymała kilka bardzo dobrych recenzji. Kolejnymi dziełami Pratchetta były książki science fiction Ciemna strona Słońca i Warstwy wszechświata, opublikowane w 1976 i 1981 roku.
Po kilku zmianach miejsca pracy, w 1983 roku Pratchett zatrudnił się jako rzecznik prasowy w Central Electricity Generating Board (CEGB – Centralnego Zarządu Elektroenergetyki),w oddziale, na obszarze którego znajdowały się trzy elektrownie jądrowe. Pisarz żartował później, że wybrał idealny moment na rozpoczęcie tej kariery – tuż po wypadku w elektrowni jądrowej Three Mile Island w Pensylwanii. Mówił także, że napisałby książkę o doświadczeniach z tej pracy, gdyby uważał, że ktokolwiek mu uwierzy.
Pierwsza powieść ze Świata Dysku – Kolor magii – została wydana w 1983 roku przez Colina Smythe’a (w twardej oprawie) i przez wydawnictwo New English Library (w miękkiej oprawie). Prawa do wydań w miękkiej oprawie zostały wkrótce odkupione przez wydawnictwo Transworld, które publikuje książki Pratchetta do dziś. Pratchett zdobył popularność po tym, jak program Woman’s Hour nadawany w BBC Radio 4 wyemitował sześcioodcinkowy serial radiowy na podstawie Koloru magii. Stał się bardziej znany po wydaniu jego kolejnej powieści Blask fantastyczny w 1986 roku. W późniejszym czasie prawa do wersji w twardej oprawie zostały wykupione przez duże wydawnictwo Victor Gollancz, które publikuje Pratchetta do dziś, a Smythe został agentem literackim pisarza. Pratchett był pierwszym pisarzem fantasy wydawanym przez Gollancza. Okładki do obu tych książek namalował Josh Kirby, co zapoczątkowało wieloletnią współpracę obu artystów trwającą aż do śmierci malarza w 2001 roku.
Pratchett rzucił pracę w CEGB w 1987 roku po publikacji czwartej powieści ze Świata Dysku – Morta, by całkowicie skupić się na pisarstwie. Sprzedaż jego powieści szybko wzrastała i wiele książek jego autorstwa okupowało szczyty list bestsellerów. Według „The Times” Pratchett był najlepiej sprzedającym się autorem z Wielkiej Brytanii w 1996. Niektóre jego książki były wydawane przez Doubleday, inne przez Transworld. Obecnie w USA Pratchett jest publikowany przez HarperCollins.
Według raportu Bookseller’s Pocket Yearbook z 2005, w 2003 Pratchett zdobył 3,4% rynku wydawniczego fantastyki w twardych oprawach, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych egzemplarzy i 3,8% jeśli chodzi o ich wartość, co dało mu drugie miejsce po J.K. Rowling (odpowiednio 6% i 5,6%),podczas gdy na rynku książek z miękką oprawą Pratchett zajmuje piąte miejsce z 1,2% w liczbie i 1,3% w wartości sprzedanych książek (po Jamesie Pattersonie (1,9% i 1,7%),Alexandrze McCall Smisie, Johnie Grishamie i Tolkienie). W Wielkiej Brytanii jego książki sprzedają się w 2,5 miliona egzemplarzy rocznie.
W 1968 Terry Pratchett poślubił Lyn. W roku 1970 przeprowadzili się do Rowberrow w hrabstwie Somerset, a w 1976 roku urodziła się tam ich córka Rhianna. W 1993 r. rodzina przeniosła się na południowy zachód do Salisbury w hrabstwie Wiltshire, gdzie żyli do śmierci pisarza.
Rhianna Pratchett jest dziennikarką i „przypadkową kolekcjonerką kotów”, napisała także opowiadanie fantasy pod tytułem Child of Chaos, rozpowszechniane wraz z grą cRPG Beyond Divinity. Pracowała też przy scenariuszach do kilku gier, m.in. Mirror’s Edge, Heavenly Sword i Overlord. Jest członkiem Writers’ Guild of Great Britain.
Pratchett opisywał swoje sposoby spędzania wolnego czasu jako pisanie, spacery, komputery, życie.
Terry Pratchett był także znany ze swojego zamiłowania do noszenia czarnych kapeluszy. Jako dziecko chciał zostać astronomem i zrealizował to marzenie, budując obserwatorium astronomiczne w swoim ogrodzie. Pratchett był ateistą i stronnikiem British Humanist Association; był jednym z sygnatariuszy listu otwartego, który sprzeciwiał się nadawaniu honorów państwowych wizycie papieża Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii.
31 lipca 2005 Pratchett skrytykował reportaże mediów o autorce Harry’ego Pottera J.K. Rowling, stwierdzając, iż niektórzy pracownicy mediów wydają się myśleć, że wywyższanie J.K. Rowling może być osiągnięte jedynie kosztem innych pisarzy. Jednakże nigdy nie wypowiedział się negatywnie o samych książkach tej pisarki.
Zainteresowanie Pratchetta orangutanami, którego przejawem jest jedna z najpopularniejszych postaci ze Świata Dysku, Bibliotekarz, było związane z pracą pisarza jako zarządcy w Orangutan Foundation UK. Jego działalność obejmowała wizytę na Borneo, gdzie w 1995 wraz z ekipą telewizyjną z Channel 4, kręcącą epizod programu „Jungle Quest”, obserwował orangutany w ich naturalnym środowisku. Podążając za przykładem Pratchetta, grupy fanowskie, takie jak the Discworld Conventions, uznały Orangutan Foundation za preferowaną organizację dobroczynną.
Zobacz stronę autora






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowa Fantastyka 362 (11/2012)
AEROMAUS - Catherynne M. Valente
AEROMAUS - Catherynne M. Valente
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJubileusz trwa. Wraz z listopadowym numerem "Nowej Fantastyki" kontynuujemy świętowanie trzydziestych urodzin miesięcznika oraz wspominamy, czy też poznajemy, dzieje fantastyki przez te minione kilka lat istnienia jednego z jej przedstawicieli.
Na początek kilka krótkich zdań od Jakuba Winiarskiego, redaktora naczelnego "NF". W nich o człowieku, jednak nie teraźniejszym, rozwiniętym, ale o tym mieszkającym jeszcze w jaskini, i zagadka. Pytanie z trzema możliwymi odpowiedziami, może nie ma nagrody materialnej za udzielenie prawidłowej, ale jestem ciekawa czy uda się wam odgadnąć. Mnie się udało, jednak był to bardziej szczęśliwy traw, niż wiedza.
Następnie kolejnych kilka zdań, tym razem sklepanych przez Jerzego Rzymowskiego. Ich autor, jak zawsze przedstawia nam swoje przemyślenia oraz czekające nas w danym miesiącu zapowiedzi. Jeżeli chodzi o to pierwsze, to mnie nie zaskoczył. Już dawno temu, w którejś z recenzji pisałam, że im więcej książek ma się za sobą, tym fabuły kolejnych stają się bardziej przewidywalne. Cóż, najwyraźniej nie tylko ja wpadłam w to błędne koło - co nie zmienia faktu, że choć króciutki materiał, bardzo pasujący do omawianych trzydziestu lat.
Jakub Ćwiek, wplatając w swój materiał wspomnienia z dzieciństwa, opowiada nam o przemijaniu ekranizacji i książek. Autor bardzo trafnie zauważa, że lata dają się we znaki każdemu z tych dzieł i zapewne innym też. Coś, co kiedyś było dla nas arcydziełem, z czasem staje się przeciętniakiem lub błazenadą. Niektóre tytuły potrafią przetrwać bieg czasu, inne nie.
"Spowiedź rówieśnika" - Jacka Dukaj. Dość obszerny artykuł, który można uznać za kontynuację materiału z poprzedniego numeru "Socjologicznie, religijnie, historycznie?" - Michała Cetnarowskiego. Równolatek "Nowej Fantastyki" ma wiele do powiedzenia, gdyż interesuje się pozycjami tego gatunku odkąd skończył osiem lat, czyli równe trzydzieści.
W kolejnym materiale omawianego numeru miesięcznika, również mamy okazję prześledzić trzydzieści lat, tym razem filmów. Zapoczątkowana przez "Gwiezdne Wojny" fascynacja nowoczesną techniką miała sporo odzwierciedleń w postaci twórców, którzy przez ten czas prześcigali się w udoskonalaniu swoich wizji i metod ich wykonywania. Czy tamtejsze ekranizacje zadawalały widzów? Jak odnoszą się teraz, do współczesnych czasów? Przekonać można się w artykule Konrada Wągrowskiego.
Zdarza się wam narzekać na recenzje i recenzentów? Pewnie tak szczególnie że teraz, kiedy Internet stał się powszechny i recenzować może każdy. Otóż, Agnieszka Haska oraz Jerzy Stachowicz wiedzą o tym i postanowili podzielić się z nami minionymi czasami i wizją dawnych recenzentów. Bardzo interesujący materiał, który dotyczy wielu z nas.
Słyszeliście o Paolu Bacigalupim? Ja nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać się z jego twórczością, co nie zmienia faktu, że chętnie przeczytałam o tym młodym, odnoszącym wielkie sukcesy pisarzu. Fanów autora jak i osoby, które go nie znają powinien zainteresować artykuł Marcina Zwierzchowskiego.
Zaraz przed Peterem Wattsem, Rafał Kosik w swoim felietonie prezentuje postać rzeczy zastępowania starszej rozrywki przez nowszą. Na przykładzie staroświeckiego już teatru, zastąpionego przez nowoczesne kino próbuje wyjaśnić, jak powinno przebiegać zamiennictwo książek na e-booki. Temat bardzo interesujący, bo dotyczący głównie nas wszystkich. Jeżeli jednak myślicie, że przyjdzie wam nie wypowiedzieć się po jednej ze stron, to jesteście w błędzie. Mnie już spotkał zawód z strony jednego z wydawnictw, kiedy to pierwszy tom trylogii, która naprawdę mi się zaczynała podobać, został wydany w wersji papierowej, a kolejne już w elektronicznej. To dopiero początek, i choć wydawnictwa teraz wydają swoje pozycje w obu wersjach, niebawem może się to zmienić. Zdaniem Rafała Kosika ważne jest to, aby te zmiany przeprowadzano wolno i aby nie były szkodą dla czytających, kochający w przyszłości ten stary sposób.
Peter Watts porusza kompletnie inny temat, dla mnie osobiście nieco mniej interesujący. Jego autor przedstawia nasz brak zainteresowania i spostrzegania na co dzień, prezentując wyniki ankiet, które czasami zostają zadane nam przez przypadkowo spotkanych ankieterów, np. na zakupach w centrum handlowym.
"Gorycz i żółć" - ostatni w tej "Nowej Fantastyce" felieton Łukasza Orbitowskiego. Opowiada o wymarłym włoskim gatunku lat sześćdziesiątych i o filmie, z którego trudno dowiedzieć się, czym był cel fabuły. Materiał nie tak nużący jak poprzednika, ale i tak Rafał Kosik zaciekawił mnie najbardziej.
Oprócz tego całego tematycznego miszmaszu. jak zawsze do każdego numery dołączone zostały materiały nigdy nie publikowane. Oprócz typowych opowiadań na szarym papierze, redaktorzy postanowili dodać fragment książki "Dar wilka" - Anne Rice. Ocenę pozostawiam wam. A jeżeli chodzi o opowiadania, to kolejno są nimi: "Pułapka Tesli" - Andrzej Ziemiański, "Masz to jak w banku" - Bartosz Działoszyński, "Dotyk Niebios" - Jason Sanford, "Piekielny interes" Terry Pratchett, "Aeromaus" - Catherynne M. Valente i oczywiście rady Michaela J. Sullivana "Wielozadaniość. Jak wywołać śnieg".
Recenzje to: "Tron Półksiężyca" - Saladin Ahmed, "Królowa Zdrajców" - Trudi Canavan, "Namiestniczka. Księga 3: Spadająca strzała" - Wiera Szkolnikowa, "Herosi" - antologia pod red. Michała Cetnarskiego, "Przegląd Końca Świata: Feed - Mira Grant, "Książę Cierni" - Mark Lawrence, "Kroniki Imperium Grozy. Okrutny wiatr." - Gen Cook, "Drood" - Dan Simmons, "Złodziej", "Królowa Attolii" - Megan Whalen Turner.
Nie licząc kilku reklam książek, m. in. "Sagi Księżycowej" - Cinder, "Uczty dusz" i "Skrzydeł gniewu" - Celi Friedman oraz konkursów z nagrodami, to wszystko w tym numerze.
Przedostatnie tegoroczne wydanie "Nowej Fantastyki" moim zdaniem jest bardzo ciekawe, lepsze niż poprzednie. Zachęcam wszystkich chętnych do zamówienia prenumeraty magazynu szczególnie, że w taki sposób oszczędzamy pieniądze, które normalnie wydamy za każdy numer w kiosku. Niestety, ale spóźnialskich ominęła już promocja, względem, której otrzymywało się na płycie wszystkie numery lat 1982-2004. Pewnie jednak niebawem pojawi się nowa promocja, gdyż redaktorzy miesięcznika cały czas wpadają na nowe pomysły.
Jubileusz trwa. Wraz z listopadowym numerem "Nowej Fantastyki" kontynuujemy świętowanie trzydziestych urodzin miesięcznika oraz wspominamy, czy też poznajemy, dzieje fantastyki przez te minione kilka lat istnienia jednego z jej przedstawicieli.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek kilka krótkich zdań od Jakuba Winiarskiego, redaktora naczelnego "NF". W nich o człowieku, jednak nie teraźniejszym,...
Świętowanie XXX-lecia w Nowej Fantastyce trwa dalej. Rzucający się w oczy napis na klimatycznej okładce nie pozostawia złudzeń - jest to czas wyjątkowy, bo w końcu, by przetrwać trzydzieści lat na rynku i nie upaść, to nie lada wyczyn. Dla Redakcji miesięcznika jest to powód do dumy, a dla Czytelników - czas prezentów! Właśnie ze względu na nie wyjątkowo zacznę od opowiadań - a dokładniej dwóch, na które zwróciłam szczególną uwagę. Mowa o Terry'm Pratchetcie i jego "Piekielnym interesie" oraz Andrzeju Ziemiańskim i jego "Pułapce Tesli".
Pierwsze opowiadanie, to od Pratchetta, było dla mnie pierwszym spotkaniem z tym autorem w ogóle. Pratchett nigdy nie przekonał mnie do siebie ze względu na swój specyficzny, humorystyczno-ironiczny styl pisania. Styl ten był również użyty w "Piekielnym interesie", ale tekst opowiadania był o tyle krótki, że nie zdążył mnie zniechęcić. Wykreowana przez autora historia była ciekawa i niezwykła, bo rzadko kiedy - bądź wcale - mamy do czynienia z Szatanem, który reklamuje Piekło i wręcz próbuje ściągnąć do niego nowych ludzi. Humorystyczna pointa na końcu opowiadania wywołała u mnie uśmiech i poprawiła mi nastrój. Właśnie tego spodziewałam się po Pratchetcie, choć na dłuższą metę nie mogłabym czytać tego typu utworów.
W samych superlatywach mogłabym za to wypowiadać się o "Pułapce Tesli" Andrzeja Ziemiańskiego. Autor zmyślnie i wiarygodnie opisał fenomen serbskiego naukowca i mistrza patentów (miał ich około 150, a poza tym to on, nie Marconi, wynalazł radio!),dzięki czemu czytałam opowiadanie z zapałem i ciekawością. Żeby jeszcze bardziej rozbudzić naszą wyobraźnię, Ziemiański wplótł do fabuły wątek spisku m.in. Bella i Edisona, którzy zazdrościli Tesli światłości umysłu i pragnęli w jakiś sposób mu zaszkodzić. Nie przewidzieli jednak roli Marconiego i tego, że Tesla wystrychnie ich na dudka. W jaki sposób? Tego dowiedzcie się z lektury "Pułapki Tesli". Po stokroć warto rzucić okiem na to opowiadanie!
A co jeszcze znajdziemy w najnowszym numerze Nowej Fantastyki? Standardowo felieton Jakuba Ćwieka, który w typowy dla siebie sposób dosadnie i z pomysłem komentuje gorące tematy - w listopadzie porusza temat reżyserów i ich wielkich dzieł, które niekoniecznie powracają w udanej odsłonie. Chociażby takie "Gwiezdne Wojny", ostatnio mocno komentowane w mediach z racji tego, że Disney wykupił LucasFilm i zapowiedział na 2015 rok kolejną część Gwiezdnej Sagi - stare filmy są kultowe, podczas gdy te nowsze wypadają przy nich żałośnie blado.
Idąc dalej, nie możemy nie zatrzymać się przy tekście Jacka Dukaja o jakże wymownym tytule: "Spowiedź rówieśnika", będącym przekrojem przez trzydzieści lat rozwoju fantastyki i science fiction w Polsce i na świecie. Jest to najbardziej wartościowy artykuł w tym numerze. Wraz z pomocą kolegi - entuzjasty ambitnej fantastyki - sporządziłam sobie listę książek, które koniecznie muszę przeczytać. I na pierwszy ruszt wrzucam sobie "Ziemiomorze"!
Na sam koniec polecam zapoznać się z poradnikiem dla piszących autorstwa Michaela J. Sullivana, który tym razem poucza nas o wielozadaniowości tekstu, coby nie był pisany na marne, a także z tekstami "Odyseja kosmiczna 1982-2012" Wągrowskiego o rozwoju kinematografii i kina oraz "Recenzje z lamusa" Haskiej i Stachowicza, którzy w żartobliwy sposób pokazali jak kiedyś pisało się recenzje. Co do samych recenzji, to sporo znajdziecie ich także i w tym numerze. Może i nie są długie, ale zawierają kwintesencję tego, co w recenzowanych książkach i filmach najważniejsze.
Listopadowy numer Nowej Fantastyki zdecydowanie trzyma poziom. Dobre teksty w połączeniu z ciekawą tematyką nie mogą się nie spodobać. Osobiście trzymam kciuki za kolejne trzydzieści lat dla tego czasopisma. Kto wie, może i ja kiedyś pokuszę się o spowiedź godną tekstu Dukaja..?
Świętowanie XXX-lecia w Nowej Fantastyce trwa dalej. Rzucający się w oczy napis na klimatycznej okładce nie pozostawia złudzeń - jest to czas wyjątkowy, bo w końcu, by przetrwać trzydzieści lat na rynku i nie upaść, to nie lada wyczyn. Dla Redakcji miesięcznika jest to powód do dumy, a dla Czytelników - czas prezentów! Właśnie ze względu na nie wyjątkowo zacznę od opowiadań...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZasłuchując się w nowej płycie Muse, zaczytywałam się w najnowszym numerze "Nowej Fantastyki" czując, że jednak pismo trzyma poziom. Bałam się tego numeru, bałam się, że zawiodę się, jak przy poprzednim, ale... myliłam się, a moje obawy okazały się bezpodstawne! Wszystko znowu było na swoim miejscu, wszystko dopięte na ostatni guzik, wszystko pasujące i ta okładka! To jest to, co lubię najbardziej...
Zaglądałam do środka, czując lekką obawę, lecz, gdy tylko ujrzałam spis treści, wiedziałam, że czeka mnie przygoda, godna tego czasopisma. Może to górnolotnie zabrzmi, ale ucieszyłam się, że poprzedni numer był swoistym preludium do numeru listopadowego. Podobno we wszystkim musi być pewna harmonia, tak też, najwidoczniej myśleli twórcy "NF", kiedy tworzyli te dwa, tak inne, tak kontrastowe numery... ;)
Jakub Ćwiek, chyba nigdy mnie nie zawiedzie. Każdy kolejny felieton trzyma poziom i zachwyca. Zachwyca nie tyle językiem, co trafnością spostrzeżeń. W tym numerze, Jakub Ćwiek porusza temat idoli okresu młodości i o ich powrotach, bądź nie. Doszedł do wniosku, z którym się zgadzam, że nie każdy z pisarzy/reżyserów po wieloletnich przerwach powinien wracać. Zwłaszcza, jeśli "wypadł" z obiegu i już nie ma rozeznania w rynku i potrzebach czytelników.
"Smutne to, rzecz jasna, bo przecież tak naprawdę nikt nie wie, kiedy powinien niepokonany zejść ze sceny."
Zostałam zafascynowana artykułem Jacka Dukaja, na temat prozy zagranicznej. Znalazłam w nim, bowiem wiele książek, które z chęcią przeczytam oraz kilka refleksji, do których się przychylam. Niekoniecznie, jednak zgadzam się ze stwierdzeniem, że czytający np. Lema albo Sapkowskiego w młodości mają całkiem inne wyobrażenie fantastyki, co czytający np. Kossakowską czy Kozak. Co prawda, z pewnością, lubują się w innej tematyce fantastycznej, ale czy inaczej fantastykę widzą? To chyba jednak kwestia indywidualna i niekoniecznie zależna od utworów z nastoletnich lat.
Film fantastyczny to dosyć nowy wynalazek zapoczątkowany przez Georga Lucasa i jego "Gwiezdne Wojny...", dzięki niemu, fantastyka znalazła nowe medium i rozszerzyła pole oddziaływania. Od tamtej pory (gwoli przypomnienia, lata '80) fantastyka stała się jednym z najpopularniejszych gatunków filmowych, o czym doskonale potrafi rozprawiać Konrad Wągrowski. Zauważył też, jak ten rozwój "spłaszczył" fantastykę. W dzisiejszych czasach zbyt wiele reżyserów/producentów skupia się na widowiskowych efektach specjalnych, zubożając fabułę. Na szczęście, jest jeszcze kilka perełek, które są godne polecenia. Ale o tym wszystkim w artykule Konrada Wągrowskiego, "Odyseja kosmiczna 1982-2012" :)
Nigdy wcześniej nie słyszałam o Paolo Bacigalupi, autorze "Zatopionych miast" i "Nakręconej dziewczyny", czytając artykuł Marcina Zwierzchowskiego, zapragnęłam jak najszybciej przeczytać książki tego autora. To niesamowite, jak kilka słów potrafi zapaść w pamięć i rozpalić serce żarem chęci poznania... Fabuły tych książek, doskonale wplatają się w tematykę, którą się interesuję już od bardzo dawna :)
Dla każdego recenzenta, polecam artykuł Jerzego Stachowicza i Agnieszki Hasko o recenzjach z lamusa :) Doskonały tekst z nutką ironii :)
Listopadowy numer "Nowej Fantastyki" sprawił, że na nowo zapragnęłam podążyć za intuicją, przypomnieć sobie "starych" idoli dzieciństwa, ale także odkryć zupełnie innych autorów/reżyserów, których na łamach czasopisma poznałam. Pełen inspiracji jest ten numer.
Moja ocena: 5-
[http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/2012/11/nowa-fantastyka-362-112012.html]
Zasłuchując się w nowej płycie Muse, zaczytywałam się w najnowszym numerze "Nowej Fantastyki" czując, że jednak pismo trzyma poziom. Bałam się tego numeru, bałam się, że zawiodę się, jak przy poprzednim, ale... myliłam się, a moje obawy okazały się bezpodstawne! Wszystko znowu było na swoim miejscu, wszystko dopięte na ostatni guzik, wszystko pasujące i ta okładka! To jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic ciekawego w tym numerze sie nie pojawilo. Pozytywna niespodzianka: wygralam w konkursie :3
Nic ciekawego w tym numerze sie nie pojawilo. Pozytywna niespodzianka: wygralam w konkursie :3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to