Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Dziewczęta z Nowolipek

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dylogia warszawska (tom 1)
- Data wydania:
- 2012-03-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-03-14
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788373994966
Nowolipki, warszawska ulica biedy, to „mała ojczyzna” sześciu przyjaciółek. Pochodzą one z ubogich rodzin, w których tradycja, Kościół oraz przykładne życie są wartościami nadrzędnymi. Opowieść o ich powikłanych losach rozpoczyna się przed wybuchem I wojny światowej, a kończy w 1918 roku, u progu niepodległości Polski. Każda z dziewcząt marzy o wielkiej, romantycznej miłości, która odmieni ich życie. Poszukują jej w eleganckim świecie warszawskiego Śródmieścia. Nie spotykają tam jednak wymarzonych książąt z bajki, tylko oszustów i cynicznych uwodzicieli. Czy dziewczęta z Nowolipek, wyrywając się ze swego środowiska i sprzeniewierzając się jego tradycyjnym wartościom, unikną czyhających na nie pułapek i zagrożeń? Czy cena, jaką przyjdzie im zapłacić za realizację ich młodzieńczych marzeń, nie będzie zbyt wysoka?
Kup Dziewczęta z Nowolipek w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Dziewczęta z Nowolipek
Ponowny powrót po latach do lektury i ponownie zupełnie inny odbiór niż w czasach szkolnych. Teraz dopiero doceniłam język i sposób w jaki został opisany codzienny świat tamtej epoki. Życie bez intryg, egzaltacji, smutne w przedwojennej biednej dzielnicy Warszawy. Ukazane problemy o których rzadko pisało się w tamtych czasach. Pragnienia, marzenia dziewcząt o wiele prostsze niż obecnie, choć te o pięknej miłości cały czas aktualne. Bez patosu i udziwnień. Trudy życia codziennego, starania całych rodzin aby zarobić na „przetrwanie”, a przecież i tak bieda była na co dzień. To nie patologia, jakby powiedziała niejedna osoba dzisiaj, to codzienne życie w dzielnicy takiej jak Nowolipki. Wzruszające losy Bronki, Cechny, Janki, Frani oraz Kwiryny. Pięknie opisane niełatwe losy dziewcząt, które dążą, każda na swój sposób, do lepszego życia. Wyrwanie się z miejsca urodzenia i wychowania do „innej” dzielnicy jest niemal niemożliwe. Wzbudza emocje, powoduje zamyślenie nad życiem rodzin głównych bohaterek. Język, adekwatny do miejsca i sytuacji powoduje, że opisywana historia jest bardzo realistyczna, oddaje klimat Warszawy
Oceny książki Dziewczęta z Nowolipek
Poznaj innych czytelników
1947 użytkowników ma tytuł Dziewczęta z Nowolipek na półkach głównych- Przeczytane 1 168
- Chcę przeczytać 761
- Teraz czytam 18
- Posiadam 239
- Ulubione 36
- Literatura polska 25
- Klasyka 14
- Obyczajowe 8
- 2021 8
- Audiobook 8
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dziewczęta z Nowolipek
(...)że nic od ludzi darmo nie dostaniesz, że nic ludzie darmo ci nie dadzą, i ten pan ze swoją sympatią też czegoś zażąda, i jemu musisz się czymś odpłacić.
(...)że nic od ludzi darmo nie dostaniesz, że nic ludzie darmo ci nie dadzą, i ten pan ze swoją sympatią też czegoś zażąda, i jemu musisz si...
Rozwiń Zwiń(...) wszystkie smutki, które przeżyła, przeciągnęły przez nią, gdy chodziła pod bramą Ignasia. Jak to siedziała w oknach i wypatrywała komornika, jak trzęsła się ze wstydu w sobotę, żeby Mietek nie przyniósł dwójki i jak okropnie ją bolało, kiedy ojciec uderzył matkę. (...) I płacz matki, i "Gorzkie żale", i piętna na ciele Franki. Pochmurne ranki i smutne wieczory, gdy zewsząd czyhały na człowieka złe sprawy. Nic dobrego nie stawało w jej pamięci, cała przeszłość miała barwę ciemną...
(...) wszystkie smutki, które przeżyła, przeciągnęły przez nią, gdy chodziła pod bramą Ignasia. Jak to siedziała w oknach i wypatrywała komo...
Rozwiń ZwińMuszę coś zrobić ze sobą- myśli. Przed czym ja się właściwie tak bronię, czego ja chcę, czemu się tak szarpię? - Szydzi z siebie, drwi ze swoich wysiłków, ze swych pragnień "innego" życia. Ale czuje niepohamowany opór przeciwko tym wszystkim, tym nędznym słowom, tym nędznym zdarzeniom. Gdyby mogła się przemóc! Na co czeka? Co ma z sobą zrobić? Jeżeli istnieje miłość... To może być wielkie, to może ją ochronić, zbawić, o, mój Boże drogi- jeżeli istnieje miłość...
Muszę coś zrobić ze sobą- myśli. Przed czym ja się właściwie tak bronię, czego ja chcę, czemu się tak szarpię? - Szydzi z siebie, drwi ze sw...
Rozwiń Zwiń













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziewczęta z Nowolipek
Książka jest ok, ale w zasadzie trudno powiedzieć o niej coś więcej. Autorka próbuje w niej przedstawić zarys tego jak żyło się w tamtych czasach, ale sposób w jaki to robi nie jest specjalnie dynamiczny. Stąd pod koniec trochę już męczyłam się z tą książką. Fabuła - raczej niezbyt zaskakująca.
Książka jest ok, ale w zasadzie trudno powiedzieć o niej coś więcej. Autorka próbuje w niej przedstawić zarys tego jak żyło się w tamtych czasach, ale sposób w jaki to robi nie jest specjalnie dynamiczny. Stąd pod koniec trochę już męczyłam się z tą książką. Fabuła - raczej niezbyt zaskakująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolska Alice Munro. Podobny zmysł obserwacji do wyciągania wspaniałych historii że strzępków wspomnień i nieistotnych szczegółów.
Polska Alice Munro. Podobny zmysł obserwacji do wyciągania wspaniałych historii że strzępków wspomnień i nieistotnych szczegółów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna, smutna i nostalgiczna.
To jedna z tych powieści, w którą można wsiąknąć i całą opisaną w książce nędzę nie tylko wyczytać, ale i poczuć. Te zawilgłe mury, brzydkie kamienice, zapach gotowanej kapusty na korytarzu i przytłaczająca beznadzieja, która pożera wszystko dookoła. To opis usychających marzeń, więdnącej młodości i zdychającej woli życia.
Bardzo polecam.
Piękna, smutna i nostalgiczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych powieści, w którą można wsiąknąć i całą opisaną w książce nędzę nie tylko wyczytać, ale i poczuć. Te zawilgłe mury, brzydkie kamienice, zapach gotowanej kapusty na korytarzu i przytłaczająca beznadzieja, która pożera wszystko dookoła. To opis usychających marzeń, więdnącej młodości i zdychającej woli życia.
Bardzo polecam.
Teraz już się takich książek nie pisze, trudno znaleźć powieści kierowane do dorastających dziewczyn, które nie byłyby bezmyślnymi romansami, ale praktycznym poradnikiem, czego... nie robić. Chociaż akcja książki rozgrywa się przed pierwszą wojną światową i w jej trakcie, a napisana została w podobnym okresie, ciągle pozostaje aktualna. Owszem, nie ma już takiej nędzy na Nowolipkach, nie ma lamp naftowych i dorożek, ale to tylko dodatki. Tematy, które podejmuje Gojawiczyńska, wciąż są ważne: poszukiwanie siebie, "wyrywanie się" z domu rodzinnego, by osiągnąć więcej, niż rodzice, pierwsze miłości, dziewczęca niewinność, proza życia. Są i tematy trudne: depresja, samobójstwo, pedofilia, nastoletnia ciąża i aborcja. Wszystko to podane z wielką czułością, wyrozumiałością i współczuciem względem bohaterek, a przy tym nie dydaktyczne - autorka pozwala czytelnikami samodzielnie wyciągnąć wnioski czy wyczytać pewne treści między wierszami. Gdy czytana z perspektywy stu lat, powieść ujawnia jeszcze jeden smaczek: możemy zobaczyć nie tylko, jak żyły nasze babki i prababki, ale również, że w młodości były równie naiwne, co współczesne nastolatki. Aż szkoda, że zamiast tak bliskiej młodym ludziom książki, ciągle na piedestał stawia się wyraźnie przestarzałą "Lalkę"...
Teraz już się takich książek nie pisze, trudno znaleźć powieści kierowane do dorastających dziewczyn, które nie byłyby bezmyślnymi romansami, ale praktycznym poradnikiem, czego... nie robić. Chociaż akcja książki rozgrywa się przed pierwszą wojną światową i w jej trakcie, a napisana została w podobnym okresie, ciągle pozostaje aktualna. Owszem, nie ma już takiej nędzy na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka i nawet po tylu latach czyta się ją z przyjemnością, a problemy głównych bohaterów są uniwersalne
Świetna książka i nawet po tylu latach czyta się ją z przyjemnością, a problemy głównych bohaterów są uniwersalne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałam książki pisanej w trochę starszych czasach. Ciekawie też się czyta opowieści o miejscu, które się zna współcześnie. Dużo jest w książce takiego myślenia, które zna się od naszych babć i rodziców. Większa uwaga przysługuje mężczyźnie i jego naukom, a kobieta ma zawsze ugościć i usłużyć. Trochę przykre jest, kiedy ta ciężka praca dziewczyn czasem nic nie daje i trzeba się zniżyć do konkretnego poziomu, aby po prostu przetrwać lub żyć "na poziomie".
Dawno nie czytałam książki pisanej w trochę starszych czasach. Ciekawie też się czyta opowieści o miejscu, które się zna współcześnie. Dużo jest w książce takiego myślenia, które zna się od naszych babć i rodziców. Większa uwaga przysługuje mężczyźnie i jego naukom, a kobieta ma zawsze ugościć i usłużyć. Trochę przykre jest, kiedy ta ciężka praca dziewczyn czasem nic nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedno z najcięższych pod względem treściowym dzieł literatury pięknej, z jakim się kiedykolwiek zetknęłam. Powieść „Dziewczęta z Nowolipek” oblepiła mnie trudnym do usunięcia brudem i poczuciem beznadziei. Wyłania się z niej ponury determinizm. Barwne osobowości bohaterek i ich ambicje obracają się wniwecz przez wszechogarniającą biedę, upadek moralny i brak perspektyw. Jak stwierdza utalentowana pisarsko, wrażliwa Frania: „po co chodziłyśmy na te komplety, po co wyszłyśmy z Nowolipek, po co czytałyśmy kłamliwe i piękne książki. To wszystko nie dla nas, my nie mamy teraz do czego rąk przyczepić ani myśli, ani serca”.
Nastoletnia ciąża i aborcja doprowadzają Amelię do cynizmu, a Cesię do obłędu. Scena, w której Cesia opiekuje się szczątkami usuniętego płodu zamkniętymi w butelce, przywiązana do nich tak jak wcześniej do swoich lalek, uważając je za żywe dziecko, do tej pory powoduje, że robi mi się chłodno, a twarz mi tężeje. Jej sytuacja była w szczególności tragiczna, dlatego poświęcę jej kilka słów. Wdaje się ona w romans, ale zależy jej na przypadkowo spłodzonym dziecku. Przejawia w tym względzie niezwykły heroizm, wbrew Amelii, która uważa Cesię za naiwną i nieprzygotowaną do brutalizmu życia. Będąc w stanie bronić swojej postawy w obliczu otwartego konfliktu, Cesia pozostaje jednak całkowicie bezbronna wobec obłudnie czułych słów swojego kochanka i daje się przekonać, aby tylko lejtnant Henryk mógł uniknąć wstydu związanego z posiadaniem nieślubnego dziecka i wrócić z frontu do swojej rodziny. I właśnie po całej procedurze, w najtrudniejszym dla młodej dziewczyny życiowym momencie, jej własna matka – pani Raczyńska – postanowiła ją potępić w duchu moralizatorskim. Cechna nie ma do kogo się zwrócić.
Postać pani Raczyńskiej (choć można tego od razu nie zauważyć ze względu na liczbę bohaterów a przez to i podejmowanych przez nich działań) jawi się raczej negatywnie. Odnoszę osobiste wrażenie, że jest to bohaterka co najmniej nieprzygotowana do wyzwań współczesnego jej świata i w związku z tym zupełnie nieświadoma niebezpieczeństw, które zagrażają jej dzieciom. „Skądże mogła pani Raczyńska wiedzieć, mój Boże? Była sierotą na służbie u państwa, nikt jej nie pilnował, a niewinną dziewczyną za mąż poszła za nieboszczyka”. Pojawia się moment refleksji, choć ograniczonej: „Już teraz ślepa nie będę!
Sama się modliłam, a was przestałam pilnować, czy się modlicie, czy chodzicie do spowiedzi, czy żyjecie po bożemu... To kara na mnie…” Trzeba jednak przyznać rację Amelci, oskarżającej matkę o hipokryzję: „Za co mnie mama bije? Za co? To mama nie wiedziała?! Mama mnie sama wypychała do chłopców! Mama mnie zostawiała w pokoju i chciała prezentów i poczęstunków, a teraz mama udaje świętą?”
Jedną rzeczą, która wywoływała mój głęboki sprzeciw, było karykaturalne wręcz, psychologiczne uzależnienie bohaterek (za wyjątkiem Kwiryny) od relacji z mężczyznami, tak jakby w tym nieustannie szukały zarówno ogólnego szczęścia jak i rozwiązania poszczególnych problemów życiowych. I o ile do pewnego stopnia większe skoncentrowanie na tych wątkach było uzasadnione i wnosiło wartość do powieści, o tyle od pewnego momentu czyniło to fabułę powtarzalną i absurdalną. W każdym kolejnym zakładzie lub też miejscu pracy czyhał na bohaterkę (Bronkę, Franię, Cechnę) nowy mężczyzna, gotowy im ulec lub – częściej – je wykorzystać. Uważam, że niezdrowe jest pokazywanie relacji między mężczyznami a kobietami w kulturze prawie wyłącznie w kontekście seksualnym. Prowadzić to może zwłaszcza do spłycenia psychologii postaci, ale także uproszczonego i ograniczonego postrzegania kobiet w świecie rzeczywistym. Na usprawiedliwienie autorki można powiedzieć jednak, że chciała ona pokazać pewne problemy w ujęciu społecznym i z tego powodu zdecydowała się na pewne ujednolicenie przedstawienia zachowań bohaterek.
Jedno z najcięższych pod względem treściowym dzieł literatury pięknej, z jakim się kiedykolwiek zetknęłam. Powieść „Dziewczęta z Nowolipek” oblepiła mnie trudnym do usunięcia brudem i poczuciem beznadziei. Wyłania się z niej ponury determinizm. Barwne osobowości bohaterek i ich ambicje obracają się wniwecz przez wszechogarniającą biedę, upadek moralny i brak perspektyw. Jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowa społeczno-obyczajowa powieść. Ciekawy obraz tamtych czasów, ale mnie nie wciągnęła na tyle, żeby dać wyższą ocenę.
Typowa społeczno-obyczajowa powieść. Ciekawy obraz tamtych czasów, ale mnie nie wciągnęła na tyle, żeby dać wyższą ocenę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArcydzieło literackie. Psychologia, tło społeczne, emocje, dialogi i styl w najlepszym wydaniu.
Arcydzieło literackie. Psychologia, tło społeczne, emocje, dialogi i styl w najlepszym wydaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCztery różne dziewczyny, a tak zaskakująco podobny los...Druzgocąca bieda, beznadzieja życia, codzienna jałowa szamotanina, jakby się było muchą w pajęczej sieci. Bezcenna przyjaźń dodaje sił do zmagań z przeciwnościami. Czytałam dawno temu, ale często wracam do tej powieści. Perła literatury.
Cztery różne dziewczyny, a tak zaskakująco podobny los...Druzgocąca bieda, beznadzieja życia, codzienna jałowa szamotanina, jakby się było muchą w pajęczej sieci. Bezcenna przyjaźń dodaje sił do zmagań z przeciwnościami. Czytałam dawno temu, ale często wracam do tej powieści. Perła literatury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to