Dziewczęta z Nowolipek

Okładka książki Dziewczęta z Nowolipek
Pola Gojawiczyńska Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM Cykl: Dylogia warszawska (tom 1) literatura piękna
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Dylogia warszawska (tom 1)
Wydawnictwo:
Oficyna Wydawnicza RYTM
Data wydania:
2012-03-14
Data 1. wyd. pol.:
1955-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373994966
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
667 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
506
321

Na półkach:

To klasyczna powieść napisana mową pozornie zależną. Polega to na tym, że niby mówi narrator, ale oddaje on (w tym wypadku raczej ona) uczucia bohaterek.
Tytułowe dziewczęta pochodzą z Nowolipek, biednej dzielnicy Warszawy. Poznajemy je gdy są młode, uczą się i mają marzenia. Akcja dzieje się tuż przed oraz podczas I wojny światowej. Łatwo więc się domyślić, że będą miały trudne życie.
Trudno o tej książce powiedzieć, że się podobała, bo porusza trudny temat pozycji kobiety w Warszawie na początku XX wieku. Autorka potrafiła jednak pięknie pisać. Momentami miałem wrażenie, że czytam poezję. Np. gdy mówiła o "bezdomnej miłości". Te piękne fragmenty chyba jeszcze bardziej uwypuklają marzenia i później jeszcze boleśniej odczuwa się to gdy dziewczyny zderzają się z prozą życia. Warto przeczytać.

To klasyczna powieść napisana mową pozornie zależną. Polega to na tym, że niby mówi narrator, ale oddaje on (w tym wypadku raczej ona) uczucia bohaterek.
Tytułowe dziewczęta pochodzą z Nowolipek, biednej dzielnicy Warszawy. Poznajemy je gdy są młode, uczą się i mają marzenia. Akcja dzieje się tuż przed oraz podczas I wojny światowej. Łatwo więc się domyślić, że będą miały...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
209
85

Na półkach:

Książka opowiada o losach sześciu przyjaciółek, pochodzących z tej samej warstwy społecznej. Dziewczęta wychowujące się na Nowolipiu w Warszawie poznajemy na krótko przed wybuchem I wojny światowej i śledzimy ich trudne losy również w realiach wojennych.

Pola Gojawiczyńska przedstawia nam niesłychanie ponury, smutny, wręcz beznadziejny obraz Warszawy w ówczesnych czasach. I obraz ten nie dotyczy jedynie głównych bohaterek, które zmagają się z ubóstwem. Widzimy również tych zamożnych, którzy wcale nie kierują się lepszymi zasadami moralnymi, choć niczego im w życiu nie brakuje.

Z książki wręcz wyziera głód, nędza, nostalgia, patologia, brud (zarówno ten fizyczny, jak i moralny)...

Poznajemy szary świat, pozbawiony nadziei na lepsze jutro. O ile rodzice tytułowych dziewcząt, żyjący w równie trudnych warunkach, zdają się być pogodzeni ze swoim losem, o tyle one same nie chcą takiego życia. Nie są w stanie zaakceptować tej nędzy i strachu o każdy następny dzień. Za wszelką cenę próbują walczyć z przeznaczeniem- biedą niejako przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Bohaterki przedstawione są jako niezwykle naiwne, głupiutkie, początkowo wręcz zahukane, często poddające się bezwiednie temu, co je spotyka. Dziewczęta niejednokrotnie dają się wykorzystać i stłamsić.
Obraz męskiej części społeczeństwa wyłaniający się z tej powieści jest jeszcze mniej pochlebny. Mężczyźni/ chłopcy ukazani są tu wyłącznie jako łowcy polujący na dziewczyny, pozbawione empatii zwierzęta kierujące się wyłącznie pożądaniem i namiętnościami. Ich jedynym celem jest wykorzystanie naiwności biednych dziewcząt, byle choćby się o nie otrzeć...

Autorka przedstawia losy sześciu bohaterek, jednak ich historie są niemal tożsame. Pokazana jest jedna jedyna droga, którą dziewczęta ostatecznie muszą wybrać. Droga bagnista i niosąca tragiczne konsekwencje. I właśnie ta monotematyczność, defetyzm, jednostronny obraz społeczeństwa są dla mnie najbardziej niezrozumiałe.

"Uczyniła to, co wcale nie było zbawienne. Ciągłe upokorzenia, bieda, niepewność, uczucie pokory, to wszystko spycha człowieka coraz niżej. To jest jak garb, przygniata."

"Ogarnęła je tęsknota za czymś pięknym, za czymś niedoścignionym, co się winno jednak w człowieku urzeczywistnić, inaczej życie chyba nie miałoby sensu? Trwa to chwilę takie uniesienie nadziei, przez miłość do życia. A potem przychodzi uczucie rozpaczliwej bezsilności, instynktownie czują, iż stoją w miejscu, gdzie się nie walczy, a poddaje, skąd się wiecznie wyciąga ramiona do gwiazd. Jest takie miejsce, przeklęte, nie do uwierzenia, czarne miejsce życia. "

Książka opowiada o losach sześciu przyjaciółek, pochodzących z tej samej warstwy społecznej. Dziewczęta wychowujące się na Nowolipiu w Warszawie poznajemy na krótko przed wybuchem I wojny światowej i śledzimy ich trudne losy również w realiach wojennych.

Pola Gojawiczyńska przedstawia nam niesłychanie ponury, smutny, wręcz beznadziejny obraz Warszawy w ówczesnych czasach....

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
737
669

Na półkach: , ,

W czasach licealno-studenckich powieść nie tylko mnie nie pociągała, ale wręcz raczej zniechęcała. Problemy kobiet, bieda, tzw. „zaangażowanie społeczne”, czyli pełen zestaw oficjalnych pochwał z końca komuny, które działały niczym znaki stopu. Także film z II połowy lat osiemdziesiątych, emitowany w telewizji, nie skłonił mnie nawet do obejrzenia w całości. To dobrze, bo do tej powieści trzeba dorosnąć.
Wbrew tytułowi „Dziewczęta z Nowolipek” to nie jest książka dla młodzieży. Jeśli już to raczej o niej, sprzed 110 lat. Rozgrywa się bowiem przed i w trakcie I wojny światowej. Przedstawia losy sześciu przyjaciółek (w trym dwóch par sióstr) z biednej uliczki północnego śródmieście (dziś Muranów) od czasów szkolnych do wieku mniej więcej maturalnego. I nie są to szkoły i rodziny jak w książkach Niziurskiego czy Makuszyńskiego. To domy, w których wszystko zależało od tego, czy mężczyzna – żywiciel rodziny – żył i miał pracę. Jego brak oznaczał równię pochyłą ku biedzie i walkę o każdy kęs chleba, albo życie w zawilgoconej suterenie czy w „zakładzie miłosierdzia”, produkującym służące. Ale póki ojca, póty nadziei. Nawet takie rodziny inwestowały we własne dzieci, w ich książki, edukację, instrumenty muzyczne, wizyty w Zachęcie. Poza sferą bytową dziewczęta żyły podobnymi problemami jak ich obecne rówieśniczki. Tylko, że ich dzieciństwo i okres dorastania wcześniej się kończyły. W książce takim zamknięciem jest majówka na Bielanach.
Podziały społeczne ówczesnego społeczeństwa były tak głębokie, że trudno było być kowalem własnego losu. Pochodzenie dziewcząt zdradzała już ich strój, a nawet zapach. Bardziej elegancki element – mówiąc dzisiejszym językiem „stylizacji”, jak kapelusz, raził w obu sferach – ich własnej i tej „wyższej”, a po prostu bogatszej. Wszelka pomoc dam z warstw inteligenckich była podszyta paternalizmem i w gruncie rzeczy egoizmem. Panie mecenasowa, inżynierowa czy profesorowa wychowywały sobie po prostu służące.
Jeszcze bardziej raził wtedy brak równości pomiędzy płciami nawet w życiu prywatnym. Dziewczyny z „working class” były przedmiotem „łowów” wyżej postawionych przedstawicieli mieszczaństwa i inteligencji. I nie chodziło o polowanie na żonę, lecz darmową lub co najwyżej tanią kochankę. Taką, którą rozpoznawano na ulicy tylko wówczas, gdy dobrze się jej powodziło.
Potworne czasy, w których nie było miejsca na miłość. Walka o przetrwanie przesuwała aktywność osobistą na zupełnie inne tory. I tylko niesamowita siłą wewnętrzna, brak alternatywy oraz twardy realizm pozwoliły Kwirynie – jako jedynej – na uchwycenie steru życia we własne ręce.
Przejmująca, smutna i dająca wiele do myślenia powieść. Do tego jeszcze naprawdę odważna obyczajowo jak na lata trzydzieste. A dla mnie dodatkowo bliska. Mój pradziadek (chociaż młodszy) był bowiem jak Pan Andrzej Mossakowski stolarzem i także część zarobku odkładał na książki i kształcenie dzieci. Znajome, chociaż nie tożsame środowisko.

W czasach licealno-studenckich powieść nie tylko mnie nie pociągała, ale wręcz raczej zniechęcała. Problemy kobiet, bieda, tzw. „zaangażowanie społeczne”, czyli pełen zestaw oficjalnych pochwał z końca komuny, które działały niczym znaki stopu. Także film z II połowy lat osiemdziesiątych, emitowany w telewizji, nie skłonił mnie nawet do obejrzenia w całości. To dobrze, bo...

więcej Pokaż mimo to

93
Reklama
avatar
156
156

Na półkach:

"Dziewczęta z Nowolipek" to tradycyjna powieść, w której obok tytułowych dziewcząt pisarka przedstawia cały szereg postaci. Wszystkich łączy jedno - ubóstwo, ciągłe upokorzenia, przyziemne marzenia związane z głodem. Starsze pokolenie pogodzone jest ze swym losem. Młodzi daremnie próbują wyrwać się z biedy, jednak oprócz praktycznej Kwiryny nikt nie potrafi wykorzystać swej szansy.

"Dziewczęta z Nowolipek" to tradycyjna powieść, w której obok tytułowych dziewcząt pisarka przedstawia cały szereg postaci. Wszystkich łączy jedno - ubóstwo, ciągłe upokorzenia, przyziemne marzenia związane z głodem. Starsze pokolenie pogodzone jest ze swym losem. Młodzi daremnie próbują wyrwać się z biedy, jednak oprócz praktycznej Kwiryny nikt nie potrafi wykorzystać swej...

więcej Pokaż mimo to

24
avatar
203
60

Na półkach: ,

Klasyka, którą poleciłabym i dzisiejszym starszym nastolatkom!

Klasyka, którą poleciłabym i dzisiejszym starszym nastolatkom!

Pokaż mimo to

10
avatar
285
196

Na półkach: ,

Książka niesamowicie wzruszająca i smutna, pełna osobistych tragedii i przeżyć. Opowieść o trudnym dorastaniu i jeszcze trudniejszym życiu, dziewcząt żyjących z dnia na dzień, marzących o lepszym jutrze.
Autorka pięknie przedstawiła świat i atmosferę sprzed niemal stu lat.
Pięknie opisane niełatwe losy dziewcząt, które dążą, każda na swój sposób, do lepszego życia. Wyrwać się, dojść do czegoś, zakochać się i żyć szczęśliwie.
„Nagle jakby się w niej coś rozwarło, wszystkie te myśli zrodzone podczas długiego leżenia –jęła mówić gorąco. – Widzisz, ani ty, ani ja nie potrafimy zamknąć oczu i puścić się na całego, ani też żyć jak należy, przykładnie. Tu nam za ciasno, za głupio, za ordynarnie, a tam, w tym nowym, lepszym świecie – za mądrze, za chytrze, za fałszywie. I tu źle , i tam źle – wszędzie źle i wszędzie nieswojo. Gdy się w życie wchodzi z takim bagażem jak my, to akurat wystarczy na rynsztok. Po co chodziłyśmy na te komplety, po co wyszłyśmy z Nowolipek, po co czytałyśmy kłamliwe i piękne książki. To wszystko nie dla nas, my nie mamy teraz do czego rąk przyczepić ani myśli, ani serca.” / 163
Akcja książki toczy się na początku ubiegłego stulecia, w okolicach biednej warszawskiej ulicy Nowolipki. Czasy i miejsce, w którym przyszło żyć przyjaciółkom były trudne - Polska pod zaborami, bardzo biedna i brudna dzielnica Warszawy. Głód i brak perspektyw, na to, lepsze jutro.
Lekturę zdecydowanie polecam!!!

Książka niesamowicie wzruszająca i smutna, pełna osobistych tragedii i przeżyć. Opowieść o trudnym dorastaniu i jeszcze trudniejszym życiu, dziewcząt żyjących z dnia na dzień, marzących o lepszym jutrze.
Autorka pięknie przedstawiła świat i atmosferę sprzed niemal stu lat.
Pięknie opisane niełatwe losy dziewcząt, które dążą, każda na swój sposób, do lepszego życia....

więcej Pokaż mimo to

37
avatar
530
59

Na półkach: ,

Spodziewałam się czegoś w stylu polskiej wersji "Małych kobietek". Niestety bardzo się zawiodłam. Sama historia wypada mocno średnio, praktycznie w ogóle nie poznajemy bohaterek, wiele wątków po prostu się nagle urywa. Jednak największy minut dla mnie to przedstawianie niektórych "dramatycznych" scen w naprawdę słaby i nieprzemyślany sposób.

Spodziewałam się czegoś w stylu polskiej wersji "Małych kobietek". Niestety bardzo się zawiodłam. Sama historia wypada mocno średnio, praktycznie w ogóle nie poznajemy bohaterek, wiele wątków po prostu się nagle urywa. Jednak największy minut dla mnie to przedstawianie niektórych "dramatycznych" scen w naprawdę słaby i nieprzemyślany sposób.

Pokaż mimo to

3
avatar
28
27

Na półkach:

Cudowna książka, mądra, życiowa, wzruszająca, do tego język literacki na najwyższym poziomie. To na tym powinny się wychowywać młode dziewczyny, a nie na "Zmierzchu"! Chętnie przeczytam dalszy ciąg - "Rajską jabłoń".

Cudowna książka, mądra, życiowa, wzruszająca, do tego język literacki na najwyższym poziomie. To na tym powinny się wychowywać młode dziewczyny, a nie na "Zmierzchu"! Chętnie przeczytam dalszy ciąg - "Rajską jabłoń".

Pokaż mimo to

11
avatar
540
316

Na półkach:

Dziesięć lat mieszkałam przecznicę od Nowolipek i tego nie czytałam. Aż teraz wreszcie. I och - trudno lepiej zacząć rok czytelniczy.
To przeraźliwie smutna powieść, mocno osadzona w miejscu (biedne dzielnice Warszawy) i czasie (początek XX wieku), a przecież aktualna i bolesna. Powieść o biedzie i głodzie, o tym, co czyni brak praw kobiet, świadomości społecznej, edukacji, o wielkich nierównościach społecznych i o miastach w mieście, miastach smutku, których klasa średnia nawet nie widzi.
Przepiękna książka.

Dziesięć lat mieszkałam przecznicę od Nowolipek i tego nie czytałam. Aż teraz wreszcie. I och - trudno lepiej zacząć rok czytelniczy.
To przeraźliwie smutna powieść, mocno osadzona w miejscu (biedne dzielnice Warszawy) i czasie (początek XX wieku), a przecież aktualna i bolesna. Powieść o biedzie i głodzie, o tym, co czyni brak praw kobiet, świadomości społecznej,...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
326
278

Na półkach: ,

Świetna, szczera, uczciwa.

Poruszająca historia kilku przyjaciółek, które wychowując się razem starają się kroczyć wspólnie również po meandrach dorosłego życia. Książka poprowadzona w ciekawej narracji, wedle której jeśli coś złego ma się stać - dzieje się. Życie nie oszczędza dziewczynom dramatów, pomyłek, ulotnych chwil szczęścia i przejmującego niepokoju. Mamy wszystko. Jest różnorodnie, chaotycznie, jak to w życiu.

Zdecydowanie warta poznania. Doskonałe spektrum kobiecych spojrzeń.

Świetna, szczera, uczciwa.

Poruszająca historia kilku przyjaciółek, które wychowując się razem starają się kroczyć wspólnie również po meandrach dorosłego życia. Książka poprowadzona w ciekawej narracji, wedle której jeśli coś złego ma się stać - dzieje się. Życie nie oszczędza dziewczynom dramatów, pomyłek, ulotnych chwil szczęścia i przejmującego niepokoju. Mamy...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Pola Gojawiczyńska Dziewczęta z Nowolipek Zobacz więcej
Pola Gojawiczyńska Dziewczęta z Nowolipek Zobacz więcej
Pola Gojawiczyńska Dziewczęta z Nowolipek Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd