Harry Potter kończy 41 lat! Tego mogliście o nim nie wiedzieć

LubimyCzytać LubimyCzytać
29.07.2021

26 czerwca 1997 roku ukazał się w Anglii „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” – książka początkującej wtedy autorki, J.K. Rowling, która w wielu wywiadach podkreśla, że wydawnictwa długo nie chciały się zdecydować na opublikowanie jej powieści. 24 lata później pisarka jest jedną z najbogatszych twórczyń (i twórców) literatury na świecie, a główny bohater serii jej powieści w tym roku kończy 41 lat. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was 10 ciekawostek o J.K. Rowling, Harrym i jego przyjaciołach (i wrogach), a także filmowych adaptacjach powieści. Udanej lektury!

Harry Potter kończy 41 lat! Tego mogliście o nim nie wiedzieć Shayna Douglas/Unsplash

„Jak ten czas leci!” to powiedzenie, które można by zastosować i do Harry’ego Pottera. Jeśli w dzieciństwie lub latach nastoletnich wyczekiwaliście premier kolejnych powieści J.K. Rowling o przygodach czarodziejów i (w mniejszym stopniu) mugoli, zapewne trudno Wam uwierzyć, że w przyszłym roku minie ćwierćwiecze od dnia premiery „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego”. Jeszcze bardziej zadziwiający może być fakt, że dziecko, które pewnego dnia znaleźli podrzucone pod drzwiami swojego domu powieściowi Dursleyowie, 31 lipca 2021 roku będzie obchodzić swoje… 41 urodziny. Harry przyszedł bowiem na świat w 1980 roku. Zapraszamy do zapoznania się z dziesięcioma informacjami dotyczącymi całej serii o Potterze, które (mamy nadzieję!) Was zaciekawią. Pierwszą z nich niech będzie fakt, że Harry i Rowling mają tę samą datę urodzin – szkocka pisarka przyszła na świat również 31 lipca, ale 1965 roku.

1. Dlaczego J.K. Rowling?

Reklama

Dlaczego Joanne Rowling wydała swoją pierwszą powieść (a potem i następne), korzystając z inicjałów dwóch pierwszych imion, a nie pod pełnym pierwszym imieniem? Pisarka tłumaczyła, że wydawca wymógł to na niej, ponieważ obawiano się, że książka napisana przez kobietę nie wzbudzi zainteresowania młodych czytelników płci męskiej. Dlatego też Rowling użyła pierwszej litery swojego drugiego imienia, Kathleen i tak powstał/a tajemniczy/a J.K. Jednak w wywiadzie, którego w lipcu 2021 roku pisarka udzieliła poecie (i podcasterowi) Simonowi Armitage’owi, podała jeszcze jedną przyczynę, dla której zdecydowała się na taki krok. Autorka potwierdziła, że to, co mówiła o wymogu postawionym jej lata temu przez wydawców, jest prawdą, jednak nie chciała publikować jako Joanne Rowling także z jeszcze innego powodu. W 1993 roku twórczyni rozstała się ze swoim pierwszym mężem, ojcem jej córki Jessiki, Portugalczykiem Jorge Arantesem, który stosował wobec niej przemoc i który dzisiaj ma zakaz zbliżania się do niej. Kilka lat później, przed premierą „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego”, pisarka nadal cieszyła się z zakończenia „tego trudnego małżeństwa”, jednak, jak dodała, zachowywała się jeszcze wtedy „paranoicznie”. Za wszelką cenę nie chciała, by były mąż dowiedział się, że opublikowała książkę. Dlatego zdecydowała się na jej okładce umieścić swoje nazwisko, ale i inicjały J.K., które jej się podobały, ale jednocześnie nie czuła jeszcze się z nimi związana, a na pewno nie tak, jak z imieniem Joanne. Rowling dodała również podczas rozmowy z Armitagem:

Wiedziałam, że były mąż może się domyślić, że to ja napisałam tę książkę, bo rozmawiałam z nim o fabule, gdy jeszcze byliśmy razem. Z drugiej strony, nie przypuszczałam, że odniesie ona sukces, że ukaże się w tłumaczeniu na portugalski, więc czułam się przez zastosowanie inicjałów bezpieczniej.

2. Dlaczego Dursleyowie tak bardzo nienawidzili Harry’ego?

Petunia Dursley, siostra matki Harry’ego, po tym, jak rodzice chłopca zostają zamordowani, wychowuje go razem z mężem Vernonem. Małżeństwo ma również syna Dudleya i najchętniej nie decydowałoby się na przygarnięcie innego dziecka. Jednak, jak pisała Rowling w swoim artykule w serwisie pottermore.com (zamkniętym w 2019 roku), Petunia czuła, że „nie ma innego wyjścia”, jak przyjąć siostrzeńca pod swój dach, co zakończyło się tym, że „przez całe dzieciństwo Harry’ego karała go za swój wybór”. Dlaczego tak się zachowywała? Jak wyjaśnia Rowling we wspomnianym artykule – z zazdrości:

Petunia po cichu zawsze zazdrościła Lily jej magicznych zdolności, a Vernon nie potrafił zrozumieć niczego, co nie byłoby „zwyczajne”. Nawet noszenie brązowych butów do czarnego garnituru było dla niego nie do zaakceptowania. Jego niechęć do Harry’ego wynikała u tego bohatera poniekąd, podobnie jak u Severusa Snape’a, z niechęci do jego ojca.

Vernon nie chciał uczestniczyć w ślubie Potterów, a gdy pary poznały się po raz pierwszy, miało dojść między nimi do kłótni, Vernon nazywał Jamesa „bezrobotnym czarodziejem-amatorem” i był bardzo zawiedziony i zdenerwowany, gdy dowiedział się, że Potter senior przechowuje w Banku Gringotta niemało złota, odziedziczonego po rodzicach. Rowling dodała, że Dursleyów obdarowała cechami, których nie lubi w ludziach, uczyniła ich ignorantami i bigotami, a imię Petunia, jakie nadała pani Dursley, od zawsze w swojej wyobraźni nadawała postaciom, które nie wzbudzały jej sympatii.

3. Inspirująca torebka do wymiotowania, czyli kilka ciekawostek o nazwach i imionach

Wspomniani wyżej, niezbyt przyjaźni Harry’emu Dursleyowie mają takie, a nie inne nazwisko, bo Rowling często spotykała się z nim, gdy mieszkała w Gloucestershire. A co z imionami głównych bohaterów? Harry ma się odnosić do cech przywódczych Pottera, to średniowieczny angielski odpowiednik imienia Henry, które często nosili królowie. Harry odziedziczył też je po swoim dziadku. Z kolei Ron, czyli Ronald zawdzięcza swoje imię Rögnvaldrowi – to staronordycki tytuł przyznawany doradcom władców. Imię Hermiony zaczerpnięte jest z kolei z szekspirowskiej „Zimowej opowieści”. Jest mniej powiązane z cechami bohaterki serii, a bardziej z tym, że jej mugolscy rodzice chcieli oryginalnie nazwać córkę. Z drugiej strony, Szekspir zaczerpnął imię z mitologii greckiej – Hermiona pochodzi od Hermesa, czyli pośrednika między bogami i boginiami a ludźmi. Nic więc dziwnego, że czarodziejka-potomkini mugoli je po nim otrzymała. Jeszcze przed przystąpieniem do pisania, Rowling miała już wymyślonych 40 imion bohaterów powstającego cyklu.

W 2017 roku J.K. Rowling napisała również na swoim Twitterze, że nazwy konkretnych domów w Hogwarcie, z którymi często czytelnicy i czytelniczki tak chętnie się identyfikują, zostały po raz pierwszy zapisane przez autorkę… na torebce na wymioty podczas jednego z lotów. To właśnie wtedy pisarce przyszły na myśl nazwy: Gryffindor, Slytherin, Ravenclaw i Hufflepuff.

4. Tylko jedno imię i nazwisko w całej serii autorka zapożyczyła od realnej osoby

W lipcu 1999 roku potteromania przybrała już ogromne rozmiary. Jak wspomniała Rowling w wywiadzie dla kanadyjskiego magazynu „Maclean’s” w 2000 roku, w tym czasie odrzucała niemal wszystkie propozycje wywiadów, rezygnowała z rozrywek. Po to, by jak najszybciej dokończyć „Harry’ego Pottera i Czarę Ognia”. W tym samym czasie w Toronto 9-letnia Natalie McDonald umierała na białaczkę. Jak powiedziała później przyjaciółka rodziny dziewczynki, Anne Kidder, Natalie uwielbiała serię o Harrym, która stanowiła dla niej odskocznię od myślenia o chorobie. A jako że Anne jest typem człowieka, który lubi działać, jak sama przyznaje, „zadręczała” wydawców Rowling w Londynie, wysyłając do nich maile, faksy, listy. Wiadomości dotarły do pisarki, ta próbowała skontaktować się z Anne, jednak kobieta nie odbierała telefonu. Autorka napisała więc do Natalie i jej mamy, Valerie, które nie wiedziały o inicjatywie Anne. Jak wspomina Valerie, Rowling nie starała się przekonać Natalie, że na pewno wszystko będzie dobrze, nie zwracała się do niej jak dorosły do dziecka, a raczej jak do osoby, która przechodzi przez trudne chwile. Rok później Valerie, jej mąż oraz dwie córki polecieli do Anglii na spotkanie z Rowling. Rodzina była ogromnie zaskoczona, gdy później, gdy „Harry Potter i Czara Ognia” został opublikowany, przeczytała w książce o Natalii McDonald, czarownicy przydzielonej do Gryffindoru.

5. Zwierciadło Ain Eingarp i matka Rowling

Reklama

Skąd wzięła się dziwna nazwa „zwierciadło Ain Eingarp”, skoro angielskie „mirror of erised” brzmi, na pierwszy rzut oka, mniej skomplikowanie? Okazuje się, że sens nie przepadł w tłumaczeniu, ponieważ obie nazwy, czytane od tyłu, oznaczają to samo: „ain eingarp” to od prawej do lewej „pragnienia”, podobnie jak „erised” daje „desire”, czyli „pragnienie”. Cały napis, umieszczony na zwierciadle, brzmiał natomiast: „Odbijam nie twą twarz, ale twego serca pragnienia”.

Rowling przyznała, że pomysł na wykorzystanie motywu zwierciadła, w którym Harry Potter może dojrzeć swoich zmarłych bliskich, przyszedł jej do głowy po śmierci matki. Anne Rowling zmarła na stwardnienie rozsiane w wieku 45 lat, sześć miesięcy po tym, jak jej córka, wracając pociągiem z Manchesteru do Londynu, wpadła na pomysł serii o Potterze. Podobno po tym tragicznym wydarzeniu w jej życiu, autorka zdecydowała, że cykl będzie bardziej mroczny niż zakładała wcześniej. Pomysł na to, by Harry mógł widzieć w lustrze swoich rodziców, wynikać miał z pragnienia samej autorki, która – tak jak stworzony bohater – też marzyła o tym, by móc spędzić jeszcze jakieś z najbliższymi, którzy odeszli. Co ciekawe, producenci filmowej serii o Potterze zaproponowali Rowling rolę Lily Potter, którą Harry widział właśnie w zwierciadle, jednak pisarka odmówiła. Tłumaczyła, że nie jest aktorką i „na pewno coś by poszło nie tak”.

6. Kto zagra Dumbledore’a?

Richard Harris, który wcielił się w rolę wieloletniego dyrektora Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, zmarł w 2002 roku, więc producenci zmuszeni byli szukać jego następcy. Rolę zaoferowano Ianowi McKellenowi. Ten początkowo ją odrzucił, ponieważ wiedział, że Harris wypowiadał się wcześniej negatywnie o jego aktorskich umiejętnościach – nie chciał więc „odziedziczyć” roli po kimś, kto wyrażał się o nim niepochlebnie. Rzeczywiście, w jednym z wywiadów Harris powiedział, że zarówno McKellen, jak i Derek Jacobi i Kenneth Branagh są „technicznie świetni, ale pozbawieni pasji”. McKellen dziwnie też czuł się z myślą, że miałby kojarzyć się widzom i z odgrywanym w ekranizacji „Władcy pierścieni” Gandalfem, i właśnie z Dumbledorem. Koniec końców, rolę wybitnego czarodzieja półkrwi zagrał w ekranizacjach kolejnych książek z cyklu o Harrym Potterze Michael Gambon.

7. Chcesz zagrać w filmie? Napisz wypracowanie

Reżyserem ekranizacji trzeciej części serii, „Harry'ego Pottera i więźnia Azkabanu”, jest Alfonso Cuarón, który przed rozpoczęciem zdjęć poprosił każdego z trojga aktorów grających główne role w filmie: Daniela Radcliffe’a, Emmę Watson i Ruperta Grinta o napisanie pracy o sobie i o tym, w jaki sposób starają się oni odgrywać swoje role, jak widzą swoje postacie. Dzięki temu meksykański reżyser chciał ich lepiej poznać, miał w końcu pracować z nimi po raz pierwszy (poprzednie części miały innego reżysera). Watson, jak na odtwórczynię roli Hermiony przystało, napisała na ten temat 16 stron. Radcliffe, też podobnie jak Potter, zdołał napisać na zadany temat jedną stronę. Rupert Grint w ogóle nie zawracał sobie głowy prośbą reżysera i nie napisał nic. Być może wszystkim wyszło to na dobre. Jak przedstawia to w swoim zestawieniu w magazynie „Forbes” Scott Mendelson, porównując, ile zarobiły i jak bardzo chętnie oglądane były poszczególne części sagi na świecie, największą popularnością wśród widzów (globalnie) cieszył się właśnie „Harry Potter i więzień Azkabanu”.

Co ciekawe, Cuarón zdecydował też, że noszenie przez aktorów oficjalnych mundurków Hogwartu niemal przez cały czas byłoby nierealistyczne, dlatego postanowił, że po zajęciach, a czasem i w trakcie nauki uczniowie będą nosić także t-shirty, swetry czy jeansy.

Warto dodać, że „Harry Potter i więzień Azkabanu” cieszy się również uznaniem wśród czytelników. Użytkownicy lubimyczytać.pl przyznali mu wysoką średnią ocen 8,3/10, co daje mu drugie miejsce, dzielone razem z „Harrym Potterem i Księciem Półkrwi”, wśród najwyżej ocenianych części serii. Pierwsze należy do powieści „Harry Potter i Insygnia Śmierci” (8,4/10), na trzecim znalazły się wspólnie: „Harry Potter i Czara Ognia” oraz „Harry Potter i Zakon Feniksa” (8,3/10), na czwartym „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” (8,1/10), a na ostatnim „Harry Potter i Komnata Tajemnic” (8,0/10). Dodatkowy, ósmy tom serii, „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” uzyskał średnią ocen 6,3/10. 

8. Tom Felton nie lubi czytać?

Tom Felton, odgrywający w filmach o Harrym Potterze rolę młodocianego czarnego charakteru, Draco Malfoya, przed pójściem na casting nie przeczytał żadnej części ze stworzonego przez Rowling. Zanim pojechał na przesłuchanie, dowiedział się jedynie, że Chris Columbus, reżyser pierwszej części (a także słynnego „Kevina samego w domu”), pyta aktorów o ich ulubioną postać z książek. Gdy był już na miejscu, zaczął więc opowiadać coś o Gringocie, o którym coś od kogoś usłyszał. Columbus jednak szybko zorientował się, że młody aktor kłamie i nigdy Harry’ego Pottera nie czytał, ponieważ nie był w stanie odpowiedzieć na bardziej szczegółowe pytania. Reżyser jednak nie obraził się na Feltona, nie wyrzucił go z castingu, a wręcz przeciwnie – uznał jego próby za zabawne, ale zamiast roli Harry’ego czy Rona przydzielił go do Slytherinu, wybierając na odtwórcę postaci Malfoya. Po latach aktor powiedział, że nie żałuje decyzji reżysera, ponieważ Radcliffe i Grint okazali się świetni jako Harry i Ron, a on sam nie zniósłby presji, jaka na nich ciążyła jako odtwórcach głównych ról.

9. Severus Snape z książek i Severus Snape z filmów

Reklama

Snape znany z książek i Severus znany z filmów nakręconych na podstawie powieści Rowling to dwie różne postaci. Osoby, które przystąpiły do oglądania serii na ekranie już po przeczytaniu powieści, zapewne były zdziwione, że ten bohater o zimnej i mrocznej osobowości, dręczący czarodziejów, a zwłaszcza Harry’ego, emocjonalnie i psychicznie (choć – nie jak w filmie – fizycznie), przybrał inną postać na ekranie. W filmach zagrany przez Alana Rickmana Snape nie wybucha wściekłością, rzadko pozwala, by złość nim zawładnęła, jest raczej osobą kontrolującą się, wyrachowaną, panującą nad każdym swoim ruchem. To nie ten agresywny Snape znany z książek. Choć historia i motywacje Snape’a i w powieściach, i w filmach są takie same, to postać zagrana przez Rickmana i stworzona przez scenarzystów nie jest tym samym, okrutnym i mściwym czarodziejem, co wersja stworzona przez Rowling. Dzięki temu Snape’owi z ekranów łatwiej zapewne zdobyć wybaczenie widzów niż Snape’owi z kart książek pełne zrozumienie czytelników.

Dlaczego zapadła decyzja o zmianie sposobu przedstawienia tej postaci w filmie? Nie ma na to jasnej odpowiedzi, choć miłośnicy Pottera bardzo często na ten temat dyskutują. Nie jest jednak tajemnicą, że jeszcze podczas kręcenia poszczególnych części, gdy wszystkie części cyklu jeszcze się nie ukazały, Rowling zdradziła Alanowi Rickmanowi pewien sekret, dotyczący Snape’a: powiedziała mu, co oznacza słowo: „Zawsze”. Być może dlatego aktor zdecydował się nadać swojemu bohaterowi bardziej „łagodny” charakter. Poprosiła, by aktor nikomu tego nie zdradził, a ten dotrzymał słowa. Pisarka napisała o tym na swoim Twitterze, wspominając Rickmana tuż po jego śmierci w 2016 roku.

10. „Bądź jak Gryffindor”

Odporność, pokora i odwaga – takie cechy wymieniła J.K. Rowling w opublikowanym w 2019 roku artykule, który skierowała do początkujących autorów. Pisarka nazwała początkowe etapy pisania o Harrym i jego przyjaciołach „brnięciem w ślepy zaułek”. Robiła wszystko, co jej odradzano: uczyniła głównego bohatera chłopcem, choć mówiono jej, że „to już jest niemodne”, odradzano jej pisanie książki dłuższej niż na 45 tysięcy znaków. Mówiono, że nikt nie będzie chciał czytać o szkole z internatem, a fabuła jej pierwszej książki z serii jest zbyt skomplikowana, by dzieci i młodsze nastolatki mogły ją zrozumieć, cieszyć się, a nie męczyć czytaniem.

Najostrzejszy krytyk często tkwi w twojej głowie. Dzisiaj potrafię uodpornić się na jego głos, robiąc sobie po prostu przerwę na zjedzenie herbatnika. Dawniej nawet tydzień zajmowało mi dojrzenie do tego, by móc przyjrzeć się własnej pracy bardziej życzliwym okiem.

Rowling dodaje, że w osiągnięciu sukcesu przydaje się oczytanie, pokora oraz dyscyplina – pilnowanie, by regularnie pisać. Ważna jest także odwaga i niezależność, co oznacza, że najlepsi pisarze to Gryfoni.

 To oczywiście tylko kilka ciekawostek dotyczących świata 41-letniego już Harry’ego Pottera. Jakie jeszcze uważacie za ważne? Czekamy na Wasze komentarze!

[as]

Reklama

komentarze [13]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Kasia 04.08.2021 07:47
Czytelniczka

Interesujący artykuł. O wielu ciekawostkach nie miałam zielonego pojęcia. Harrego Pottera poznałam z serii fantastycznych filmów, ale to jednak książki mają według mnie prawdziwą moc. Naprawdę trudno było się odciągnąć od czytania 😀

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Justyna Jabłońska 01.08.2021 14:08
Czytelniczka

Swoją przygodę z Harrym Potterem rozpoczęłam w wieku dwunastu lat od przeczytania trzeciego tomu o przygodach młodego czarodzieja. Nie znałam wówczas Harry'ego Pottera. Nieco później przeczytałam dwa pierwsze tomy "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" i "Harry Potter i Komnata Tajemnic". Wówczas rozwinęła się moja pasja do Harry'ego Pottera. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Andrzej Wronka 30.07.2021 07:58
Autor

"(...) odradzano jej pisanie powieści dłuższej niż na 45 tysięcy znaków."
Zakładam, że chodziło o powieść o objętości 45 tysięcy słów, co i tak wydaje się niską wartością i dość absurdalnym wymogiem. 45 k znaków to format co najwyżej opowiadania. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Magus 30.07.2021 07:43
Czytelnik

Harry Potter, ah prawdziwy powrót do dzieciństwa. Szkoła w tamtym czasie skutecznie zabiła we mnie miłość do czytania, ale kiedy w podstawówce obejrzałem Kamień Filozoficzny, nie myślałem o niczym innym jak o tym, że chce teraz swój list do Hogwartu, ten nigdy niestety nie nadszedł :(. Jednak poznałem znowu inną magię, magię książek na nowo i bardzo mnie to cieszy :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
paulina_napisze 30.07.2021 01:42
Czytelniczka

miło się czytało. uwielbiam Pottera, to jest moje dzieciństwo. swego czasu pamiętam jak chodziłam do księgarni o północy na premiery książek, czasem się zdarzało do kina na premierę. piękne czasy :) 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
wesolamamusia 29.07.2021 21:33
Czytelniczka

Filmową wersję Harrego znam prawie na pamięć. Spodobały mi się wszystkie części, tak samo jak później i moim dzieciom. Za to książki o Harrym Potterze dopiero zaczyna kupować, żeby wgryźć się z spisaną jego wersję. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
paulina_napisze 02.08.2021 17:10
Czytelniczka

no ja filmy też znam na pamięć, ale fajnie byłoby wrocić do ksiazek. mam wszystkie części ,wiec moze sie uda jeszcze raz przeczytać

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Redo 29.07.2021 15:49
Czytelnik

Harry Potter z pewnością stał się ważny dla millenialsów, pewnego rodzaju przeżyciem pokoleniowym. Pamiętam odliczanie do kolejnej książki i emocje związane z wizytą w księgarni. Oraz czytanie i przeżycia w wyobraźni. I radość z wizyt w kinie. To naprawdę było coś.

W ogóle ciekawa jest interakcja między fanami Harry'ego Pottera a sferą polityczną, a także to jak zmienia...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Agnieszka 29.07.2021 15:47
Czytelniczka

Jestem wielką fanką Harrego Potter :) mam w swojej kolekcji wersję polska i angielską (książki). Bardzo przyjemny artykuł, nie o wszystkich ciekawostkach wiedziałam :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Lexie 29.07.2021 13:38
Bibliotekarka

Bardzo przyjemny artykuł. Harry Potter był moim towarzyszem w trakcie dorastania i w każde wakacje czytałam wszystkie książki, jakie aktualnie były dostępne :D
Czuję się teraz głupio, bo nigdy się nie zorientowałam, że ain eingarp = pragnienia  😅

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Jerico 30.07.2021 11:20
Czytelnik

Ja też czytałem tę książkę wiele razy i dopiero jakoś w zeszłym roku skojarzyłem, co znaczy to "ain eingarp". Też mi głupio było, że od razu się nie kapnąłem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Magda 29.07.2021 12:40
Czytelniczka

Odkąd pamiętam jestem ogromną fanką serii o Harrym. Mam przedmioty różnej maści z tym związane, notesiki, pierdółki, szalik, gry planszowe, pluszową Hedwigę. Rowling dla wielu może być źródłem inspiracji, będąc w niezbyt sprzyjającej sytuacji życiowej stworzyła Harrego z całym jego wspaniałym uniwersum, po drodze stykając się z odmowami wydawnictw. Finalnie z klęski...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
zgłoś błąd