Grupa dyskusyjna Aktualności

8340
Dyskusji
1071621
Czytelników
Kategoria
Należysz

Kurs pisania #16 - przedakcja

Remigiusz Mróz
utworzył 03.05.2015 o 00:01

Ale nie morderstwami będziemy dzisiaj się zajmować. Spojrzymy bowiem nie na to, czym możemy sterroryzować swoich bohaterów, a na to, w jaki sposób możemy pomęczyć naszą książkę. Kiedyś pisałem, że dobrze jest traktować ją jak dziecko, ale tylko jeśli uważamy je za niechcianego bękarta, którego trzeba twardą ręką ułożyć. Dziś jednak potrzeba nam innej metafory. Przenieśmy się w wyobraźni do najbliższego kebaba na rogu...

Zobacz pełną treść

Lista wypowiedzi [31]

Sortuj:
582
0
03.05.2015 00:01

Zapraszamy do dyskusji.


108
80
03.05.2015 10:49

Dotknąłeś Remigiuszu najbardziej istotnej i najtrudniejszej części pisania powieści. Jeśli mamy trochę talentu, opanowaliśmy warsztat, mamy pomysł na napisanie książki, to nagle nasz piękny okręt, który po nocach powstawał w pocie i znoju, zamiast wypłynąć na szerokie wody uznania i uwielbienia ze strony czytelników i krytyków literackich, rozbija się o opisane przez Ciebie...

więcej

128
0
03.05.2015 11:53

Ja z kolei mam problem z dodawaniem. Ciągle dodaję słowa, tu i ówdzie. To chyba źle, co? :D W sumie, z drugiej strony, bez większego bólu, drugie tyle słów kasuję. Przedakcji unikam jak ognia, bo i nie jestem mistrzem opisów. Podchodzę krytycznie do tego co piszę, ale wydaje mi się, że redaktor pokreślił by mój tekst jeszcze bardziej. Pokręcone to pisanie, nie wiem czemu...

więcej

661
285
03.05.2015 13:24

"[...]dla kogo tak naprawdę piszemy?

Z pewnością nie dla siebie. Jeśli ktoś stoi na takim stanowisku, nie powinien publikować swoich książek – w końcu jeżeli robi to dla siebie, nie ma żadnego logicznego powodu, by ktokolwiek inny to czytał."

- święte słowa! Niestety, rynek zalewają kiepskie książki z self-publishingu właśnie dlatego, że większość autorów, zwłaszcza...

więcej

411
22
03.05.2015 18:08

No świetnie... Wygląda na to, że wiem czemu nie mogę skończyć jednej powieści, którą fragmentami publikowałam (publikuję? T_T) na jednym forum. Powodem jest to, że jednym, to co piszę i jak piszę jednym się podoba, inni odrzucają to z różnych przyczyn. Jedni z powodu ogólnego klimatu opowieści, konkretnej stylistyki świata na taki, a taki, inni z powodu mojego stylu...

więcej

50
44
03.05.2015 18:16

Kandara, przepraszam Cię, ale teraz przeczytaj co napisałaś...


672
324
03.05.2015 18:54

Ewa Nowak, powieściopisarka, jest raczej cenioną autorką w Polsce i ma wielu wiernych czytelników (np. mnie :D). Ale na każdym spotkaniu autorskim pierwsze co mówi (i co podkreśla) jest to, że pisze ona dla siebie. Jej książki mają się podobać przede wszystkim jej samej. I wcale nie sprawia to, że jej powieści tracą na wartości, wciąż są wspaniałe.

Zgadzam się, że...

więcej

108
80
03.05.2015 17:07

Oj Rachel3 :(. Znowu atak na self publisherów czyli między innymi na mnie. Hmmm... Z self-publishingiem to jest tak, jak ze studiami płatnymi. Płacisz i masz. Trudno jest odróżnić człowieka inteligentnego od durnia, co nie znaczy, że studia teraz kończą sami idioci. Tacy też, ale też i inteligentni, a nawet wybitni. Ja studia kończyłem państwowe w czasach, kiedy nie było...

więcej

50
44
03.05.2015 17:50

Ja tam się zgodzę z Wami oboje. I zdanie o okręcie ładne. Tylko nie wiem, czemu uznajesz wypowiedź Rachel3 za atak. Tym bardziej, że krytykuje swych rówieśników, a Ty kpisz z wieku. Nieładnie.
Odnośnie tekstu.... Z całym szacunkiem, ale sądzę, że wątek z kebabem to taki doskonały przykład przedakcji, który można wyciąć :)


0
1362
konto usunięte
03.05.2015 20:54

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


50
44
03.05.2015 21:44

Sformułowanie popełnić kebaba ;) wydaje się dopuszczalne, to z rodzaju zabaw językiem, że tak powiem... Natomiast kończenie wypowiedzi masakrą, to cios, po którym czytający długo nie może się pozbierać.


47
45
03.05.2015 22:32

Może mamy inne słowniki, ale sjp.pwn.pl definiuje "popełnić" jako żartobliwie o napisaniu jakiegokolwiek utworu, nie tylko złego. Warto sprawdzić takie rzeczy, gdy się chce krytykować :)


259
81
03.05.2015 21:27

A jak w "Kasacji" bohater ledwo uszedł z życiem i po brutalnym pobiciu natychmiast wrócił do pracy, to redaktor nie miał uwag?


582
0
18.05.2015 22:23

Nie tak znowu natychmiast. :)
Ale mówiąc całkiem poważnie - nie pamiętam, czy przy tym pojawiła się jakaś uwaga. Ale tak czy inaczej, to oczywiście na barkach autora spoczywa cała wina.


320
181
03.05.2015 23:34

Niby wszystko pięknie (choć, drogi Remigiuszu, zdrowo byłoby - choćby na potrzeby jednego, jedynego tekstu - zmienić guru i poszukać inspiracji poza tym bezlitośnie oklepanym Kingiem).
Ale czy zamiast pisać dużo i kasować sporo, nie łatwiej byłoby pisać od razu tyle, ile trzeba? ;)


50
44
04.05.2015 01:00

Czasem trzeba zarabiać, i tu to właśnie widać :)


207
8
07.05.2015 23:22

Przyznam, iż nie czytałam wszystkich części kursu, ale szczerze wątpię, aby w każdym z nich bohaterem był S. King, więc poszukaj tego "jednego, jedynego". Jeżeli się mylę, to... w sumie nic się nie wydarzy :P


582
0
18.05.2015 22:29

Zobaczę, co da się zrobić z Kingiem - choć sam z pewnością mi zadania nie ułatwia. ;)

Natomiast pisanie i kasowanie to już chyba sprawa uniwersalna. Nie ważne, czy książka wychodzi spód pióra rzeczonego Amerykanina, czy Håkana Nessera, sposób działania zawsze jest podobny. Dlatego w Stanach słowo "rewriting" jest równie popularne, co "writing". U nas niespecjalnie -...

więcej

548
375
04.05.2015 00:55

Chciałabym odnieść się do tylko wspomnianej w tekście kwestii "zapychacza tekstu". Są autorzy, którzy z pełną premedytacją leją wodę, tylko po to, by książka lepiej się po wydaniu prezentowała. Lubią mieć świadomość, że "te 800 stron to moje, to ja". Dlatego bardzo ostrożnie podchodzę do "cegieł", oczywiście zdarzają się wśród nich rzeczy świetne i jest ich całkiem sporo,...

więcej

99
64
18.05.2015 02:53

Mnie zastanawia fakt retrospekcji jako zapychacza/ wprowadzenia w każdym miejscu powieści.


Reklama
zgłoś błąd