-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać97 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Książki na cenzurowanym
Booksellers Association, czyli brytyjskie stowarzyszenie księgarzy, opublikowało zestawienie najważniejszych książek zakazanych. Na jej szczycie znalazło się „O powstawaniu gatunków” Charlesa Darwina.
Brytyjscy sprzedawcy książek akademickich, zrzeszeni w Booksellers Association, wskazali dwadzieścia tytułów, jakie ich zdaniem można zaliczyć do książek, których publikacja miała największy wpływ na nasze społeczeństwo. Następnie głosowanie oddano publiczności i to właśnie czytelnicy swoimi głosami wybrali książki, które mimo że wcześniej zostały uznane za kontrowersyjne, dziś są ważną częścią naszej kultury.
Publikacje, które zajęły pierwsze trzy miejsca, ogłoszono podczas marcowego Academic Book Week 2019, organizowanego w stolicy Wielkiej Brytanii przy współpracy z University College London. Były to:
-
„O powstawaniu gatunków”, Charles Darwin (data pierwszego wydania: 1859)
-
„Zabić drozda”, Harper Lee (data pierwszego wydania: 1960)
-
„Rok 1984”, George Orwell (data pierwszego wydania: 1949)
Charles Darwin w książce przedstawił teorię ewolucji gatunków w procesie naturalnej selekcji. Jej publikacja była szeroko komentowana w świecie naukowym – nie zawsze przychylnie. Jak przypominają autorzy zestawienia, początkowo biblioteka Trinity College w Cambridge (gdzie Darwin studiował), usunęła ją ze swoich zbiorów. W 1925 roku władze stanu Tennessee zakazały nauczania teorii ewolucji w szkołach, a prawo to utrzymano aż do roku 1967. Książka ta była także zakazana w Jugosławii w 1935 roku i w Grecji w 1937 roku. Dziś „O powstawaniu gatunków” jest powszechnie uznawana za jedną z najważniejszych prac w historii nauk przyrodniczych, a mimo to wciąż nie brak osób, które nie przyjmują do wiadomości dowodów na istnienie ewolucji.
Poniżej lista wszystkich dwudziestu książek zakazanych, przygotowana przez Booksellers Association.
- „Rok 1984”, George Orwell
- „Widok z mostu” („A View from the Bridge”), Arthur Miller
- „Umiłowana”, Toni Morrison
- „Nowy wspaniały świat”, Aldous Huxley
- „Country Girls”, Edna O’Brien
- „Mroczne materie”, cykl, Philip Pullman
- „Wiem, dlaczego ptak w klatce śpiewa”, Maya Angelou
- „Kochanek Lady Chatterley”, D. H. Lawrence
- „Myszy i ludzie”, John Steinbeck
- „O powstawaniu gatunków”, Charles Darwin
- „Prawa człowieka” („Rights of Man”), Thomas Paine
- „Szatańskie wersety”, Salman Rushdie
- „Buszujący w zbożu”, J.D. Salinger
- „Kolor purpury”, Alice Walker
- „Grona gniewu”, John Steinbeck
- „Przemiana”, Franz Kafka
- „Zabić drozda”, Harper Lee
- „Ulisses”, James Joyce
- „Czekając na Godota”, Samuel Beckett
- „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów”, Adam Smith
Czytaliście je wszystkie? Jaka zakazana lub kontrowersyjna książka waszym zdaniem powinna dołączyć do tego zestawienia?
komentarze [23]
Swoją drogą na liście brakuje szczególnie wywrotowej pozycji, która przewróciła wartości współczesnego świata XX wieku do góry nogami - myślę tu o Mein Kampf. Czyżby nigdy nie była zakazana i zawsze ogólnie dostępna? ;)
Swoją drogą na liście brakuje szczególnie wywrotowej pozycji, która przewróciła wartości współczesnego świata XX wieku do góry nogami - myślę tu o Mein Kampf. Czyżby nigdy nie była zakazana i zawsze ogólnie dostępna? ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"przez kogo zakazanych i gdzie?" Właśnie.
"przez kogo zakazanych i gdzie?" Właśnie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ale przez kogo zakazanych i gdzie? Nie rozumiem tego zestawienia. Rozumiem,że w Wielkiej Brytanii wybrano trzy książki, które według nich miały największy wpływ na społeczeństwo. Na początku autor podaje,że Booksellers Association 20 tytułów, których publikacja miała największy wpływ na społeczeństwo. A poniżej czytamy:"Poniżej lista wszystkich dwudziestu książek zakazanych, przygotowana przez Booksellers Association." Czyli stworzyli listę książek mających największy wpływ na społeczeństwo, czy listę książek zakazanych nie wiadomo kiedy i gdzie. Czy w Wielkiej Brytanii one były zakazane?
Pierwsze książki Witkacego po wojnie ukazały się dopiero 1956 roku, bo wcześniej były zakazane. Zresztą później ich też nie wydawano
Biblia była zakazana do Soboru Watykańskiego II. Wcześniej już zaczęto tłumaczyć Biblię na języki narodowe i tak po zakończeniu Soboru pojawiły się u nas tłumaczenia z oryginałów. Między innymi była tz. Biblia Tyniecka. Tłumaczona przez grono specjalistów w Tyńcu. Sobór Watykański II zniósł Kościelny wykaz ksiąg zakazanych. Kiedyś w młodości taki wykaz gdzieś dorwałam i czytałam wszystko co mogłam dostać z tego wykazu. Niektóre były denne, ale niektóre interesujące. Między innymi był na niej "Dekameron".
Każdy ma swój własny rozum, a zakazy tylko wzmacniają chęć przeczytania. Widać to było u nas jakim wzięciem cieszyły się książki z "drugiego obiegu".
Ale przez kogo zakazanych i gdzie? Nie rozumiem tego zestawienia. Rozumiem,że w Wielkiej Brytanii wybrano trzy książki, które według nich miały największy wpływ na społeczeństwo. Na początku autor podaje,że Booksellers Association 20 tytułów, których publikacja miała największy wpływ na społeczeństwo. A poniżej czytamy:"Poniżej lista wszystkich dwudziestu książek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ludzie, jak się coś kopiuje z zagranicznych źródeł, to wypadałoby po wstępnym przetłumaczeniu dokładnie się temu przyjrzeć i oczyścić z zagranicznych słówek!
„Przemiana”, by Franz Kafka
A w ogóle to co to za lista? Jest na niej jakiś, jakikolwiek porządek? No tak, przecież po prostu skopiowana z jakiejś zagranicznej stronki, a zatem porządku można się spodziewać tylko zagranicznego... Wypisaliście te książki w porządku alfabetycznym według angielskich tytułów! Których nawet nie podajecie, z wyjątkiem dzieł nie mających polskiego przekładu (lub rekordu w bazie LC? niedostępności tych tytułów na polskim rynku nie sprawdzałam). Naprawdę nie można było tej listy jakoś uporządkować? Alfabetycznie po naszemu, co najmniej tak jak po ichniemu, według tytułów, ale lepiej według autora, bo chyba takie zwyczaje jeszcze u nas panują, że nazwisko autora jest istotniejsze od tytułu, zwłaszcza dość zmiennego tytułu przekładu. Albo może można było się wysilić na uporządkowanie niosące jakąś dodatkową treść, może chronologiczne albo według zajętych w głosowaniu miejsc?
Ale nie, po co, przecież wystarczy przekopiować z zagranicznego serwisu. Powinniśmy się cieszyć, że lista w ogóle jest przetłumaczona...
Ludzie, jak się coś kopiuje z zagranicznych źródeł, to wypadałoby po wstępnym przetłumaczeniu dokładnie się temu przyjrzeć i oczyścić z zagranicznych słówek!
„Przemiana”, by Franz Kafka
A w ogóle to co to za lista? Jest na niej jakiś, jakikolwiek porządek? No tak, przecież po prostu skopiowana z jakiejś zagranicznej stronki, a zatem porządku można się spodziewać tylko...
A gdzie Kapitał ?
A gdzie Kapitał ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZabrakło mi dość ważnej pozycji - Biblii. Dziesiątki, może setki lat była to literatura zakazana dla każdego nieksiędza. Prostaczkowie mogliby się z niej dowiedzieć czegoś, co... niezupełnie zgodne jest z naukami Kk. Na przykład: "Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko". To z Dziejów Apostolskich. Oczywiście problematycznych treści jest w Piśmie Świętym więcej. I zdaje się nadal katolicy nie są jakoś szczególnie namawiani do lektury Biblii, bo - według proboszcza z okolicy - nie są do niej przygotowani.
Zabrakło mi dość ważnej pozycji - Biblii. Dziesiątki, może setki lat była to literatura zakazana dla każdego nieksiędza. Prostaczkowie mogliby się z niej dowiedzieć czegoś, co... niezupełnie zgodne jest z naukami Kk. Na przykład: "Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie zgadzam się z ostatnim stwierdzeniem. Wielokrotnie podczas kazań księża obecnie nawołują do czytania Pisma. Codzienna jego lektura jest równie ważna jak wypełnianie pozostałych obowiązków religijnych.
Nie zgadzam się z ostatnim stwierdzeniem. Wielokrotnie podczas kazań księża obecnie nawołują do czytania Pisma. Codzienna jego lektura jest równie ważna jak wypełnianie pozostałych obowiązków religijnych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A przepraszam, zakaz nie obejmował oficjalnej wersji łacińskiej? Nie było tak, że nawet Wulgatę czytać mogli tylko ci, którzy byli do tego odpowiednio przygotowani (czytaj: duchowni), a pozostałym dozwolone były tylko prawowierne wyjaśnienia dostosowane do ich poziomu intelektualnego, czyli tak zredagowane, aby w żaden sposób nie mogły u czytelnika wzbudzić żadnych heretyckich myśli? Bo przecież herezje nie tylko z tego się brały, że ktoś korzystał z nieautoryzowanych przekładów z niewłaściwych źródeł, ale chyba przede wszystkim z tego, że w ogóle czytał i starał się sam zrozumieć to, co było napisane. A to nieładnie, nie można samemu próbować zrozumieć, bo bez przygotowania zrozumieć się nie da, bo przecież nie to tekst znaczy, co jest napisane, ale coś całkiem innego i trzeba najpierw wiedzieć, z wiarygodnych i autoryzowanych źródeł, co i jak należy zrozumieć, a dopiero potem można czytać, żeby przypadkiem nie zrozumieć czegoś opacznie, zgodnie z literą, a nie doktryną.
Ciekawe, naprawdę teraz namawiają do czytania? A co polecają czytać? Nowy Testament czy Stary też? W całości, czy namawiają tylko do wybranych, najmniej podejrzanych fragmentów? Bo pamiętam ze szkoły, że wtedy jeszcze czytania całego Starego Testamentu nie zalecali, a nawet odradzali, bo nieprzygotowany umysł nie zdoła tych świętych tekstów właściwie zrozumieć, koleżanka zarzucała mi nawet, że próba samodzielnego zrozumienia tekstu to grzech - skądś się tego dowiedziała, sama sobie przecież tego grzechu nie wymyśliła.
A przepraszam, zakaz nie obejmował oficjalnej wersji łacińskiej? Nie było tak, że nawet Wulgatę czytać mogli tylko ci, którzy byli do tego odpowiednio przygotowani (czytaj: duchowni), a pozostałym dozwolone były tylko prawowierne wyjaśnienia dostosowane do ich poziomu intelektualnego, czyli tak zredagowane, aby w żaden sposób nie mogły u czytelnika wzbudzić żadnych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTak, oczywiście.
Tak, oczywiście.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTy mi nie musisz potwierdzać mojej racji, wiem, że w tym się zgadzamy, ciekawa jestem zdania tych, którzy mieli do Twojej wypowiedzi jakieś zastrzeżenia - czy do mojej będą mieli podobne?
Ty mi nie musisz potwierdzać mojej racji, wiem, że w tym się zgadzamy, ciekawa jestem zdania tych, którzy mieli do Twojej wypowiedzi jakieś zastrzeżenia - czy do mojej będą mieli podobne?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
1229 r. — Z powodu potajemnych zebrań wiernych dla czytania Biblii i interpretowania jej w sposób godzący w nauczanie i praktykę kościelną, papież Grzegorz IX zakazał czytania Biblii pod sankcją kar inkwizycyjnych. By ludzie nie widzieli jawnych sprzeczności między teorią a praktyką.
1897 r. – Papież Leon XIII dopisuje „Biblię” do Indeksu ksiąg zakazanych.
1229 r. — Z powodu potajemnych zebrań wiernych dla czytania Biblii i interpretowania jej w sposób godzący w nauczanie i praktykę kościelną, papież Grzegorz IX zakazał czytania Biblii pod sankcją kar inkwizycyjnych. By ludzie nie widzieli jawnych sprzeczności między teorią a praktyką.
1897 r. – Papież Leon XIII dopisuje „Biblię” do Indeksu ksiąg zakazanych.
@Monika Zachęca się do czytania całej Biblii. Ciągle się potarza, że wierzący powinien znać całą Biblię i ją czytać. Ale jak widać są gdzieś "przedpotopowi" proboszczowie.
@Monika Zachęca się do czytania całej Biblii. Ciągle się potarza, że wierzący powinien znać całą Biblię i ją czytać. Ale jak widać są gdzieś "przedpotopowi" proboszczowie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzkoda czasu na ten bełkot.
Szkoda czasu na ten bełkot.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Fidel-F2
Nie zgodzę się. To nieocenione źródło wiedzy o mentalności pewnej grupy ludzi, dość istotnie pomagające zrozumieć ich poglądy i zachowania, a zatem także przewidywać i ewentualnie próbować się przed nimi bronić. Przeczytać warto. Wierzyć nie trzeba.
@Fidel-F2
Nie zgodzę się. To nieocenione źródło wiedzy o mentalności pewnej grupy ludzi, dość istotnie pomagające zrozumieć ich poglądy i zachowania, a zatem także przewidywać i ewentualnie próbować się przed nimi bronić. Przeczytać warto. Wierzyć nie trzeba.
Nie warto. To stek bzdur. Coś na poziomie pastuchów sprzed kilkunastu wieków.
Nie warto. To stek bzdur. Coś na poziomie pastuchów sprzed kilkunastu wieków.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTylko zaobserwuj jak te pastuchy myślały i jak myślą nadal - to podręcznik do ich zrozumienia! Może nie warto myśleć jak oni, ale nie można zamykać oczu na to, jak myślą, bo wciąż są wśród nas i to ich myślenie wpływa na ich działania, a zatem i nas, żyjących wśród nich, dotyczy. Swoje otoczenie i swoich wrogów warto znać, dla swojego własnego dobra, dla wypracowania możliwie jak najskuteczniejszej obrony. Zamykanie oczu i ignorowanie zagrożeń jest proszeniem się o nieszczęście.
Tylko zaobserwuj jak te pastuchy myślały i jak myślą nadal - to podręcznik do ich zrozumienia! Może nie warto myśleć jak oni, ale nie można zamykać oczu na to, jak myślą, bo wciąż są wśród nas i to ich myślenie wpływa na ich działania, a zatem i nas, żyjących wśród nich, dotyczy. Swoje otoczenie i swoich wrogów warto znać, dla swojego własnego dobra, dla wypracowania...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNiestety mylisz się całkowicie. Tu jest potrzebne zrozumienie mechanizmów psycho- i socjologicznych nie zaś lektura głupawych opowiastek.
Niestety mylisz się całkowicie. Tu jest potrzebne zrozumienie mechanizmów psycho- i socjologicznych nie zaś lektura głupawych opowiastek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Fidel
Te „pastuchy”, jak piszesz, miały jako jedyne wśród sobie współczesnych linearną wizję czasu. Ich wizja ufundowała nasze nowoczesne myślenie - pytania o sens dziejów, wizję postępu (zsekularyzowaną wizję zbawienia), świadomość końca czasu. Ich „bełkot” (zwłaszcza św. Paweł) był inspiracją dla największych współczesnych filozofów: Waltera Benjamina, Carla Schmitta, Jacoba Taubesa, Giorgio Agambena i innych.
Nie mówiąc już o tym, że bez elementarnej znajomości Biblii nie da się zrozumieć wielu kulturowych odniesień.
@Fidel
Te „pastuchy”, jak piszesz, miały jako jedyne wśród sobie współczesnych linearną wizję czasu. Ich wizja ufundowała nasze nowoczesne myślenie - pytania o sens dziejów, wizję postępu (zsekularyzowaną wizję zbawienia), świadomość końca czasu. Ich „bełkot” (zwłaszcza św. Paweł) był inspiracją dla największych współczesnych filozofów: Waltera Benjamina, Carla Schmitta,...
Wiecie, co mnie zaszokowało przy czytaniu książek paru znanych i uznanych Guru hinduizmu i buddyzmu. Ich świetna znajomość Biblii. Czy ktoś chce, czy nie Biblia leży u podstaw naszej kultury.
Wiecie, co mnie zaszokowało przy czytaniu książek paru znanych i uznanych Guru hinduizmu i buddyzmu. Ich świetna znajomość Biblii. Czy ktoś chce, czy nie Biblia leży u podstaw naszej kultury.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam