Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
darko11 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-02-11 11:24:12

Było lato, wakacje, ja i ona i Kołobrzeg, tamte dni i tamte noce cisną mi się wciąż na język gdy widzę jak nasz związek zastyga, nie mogąc znaleźć argumentów by żoną utwierdzić w tym że nasze małżeństwo było sukcesem cofam się myślami do wyjazdu nad morze by przypomnieć jej chwile spędzone razem i posmak tamtych dni i tamtych nocy aby choć na chwilę obudzić w niej "kochanie"

więcej...
 
2018-02-11 11:17:44

Kolejny dzień w pracy czas wyjść - godzina ósma - do podstawowych zadań do południa należy złożenie zamówień u dostawców. Już po wyjściu z budynku napotykamy pierwsze schody a mianowicie samochód którym mamy się poruszać cały jest oblodzony, więc z zapałem Syzyfa zabieram się do skrobanki co realizuję dosyć szybko i po chwili znajduję się już na zatłoczone ulicy głównej bo to jeszcze poranny... Kolejny dzień w pracy czas wyjść - godzina ósma - do podstawowych zadań do południa należy złożenie zamówień u dostawców. Już po wyjściu z budynku napotykamy pierwsze schody a mianowicie samochód którym mamy się poruszać cały jest oblodzony, więc z zapałem Syzyfa zabieram się do skrobanki co realizuję dosyć szybko i po chwili znajduję się już na zatłoczone ulicy głównej bo to jeszcze poranny szczyt nie opadł. Wszyscy gdzieś pędzą autami, jedni na drugich trąbią ja też trąbię na kogoś i pierwsze pokłady energii uchodzą gwizdkiem jak bym się przedzierał przez gęstą dżunglę. Dojeżdżam do pierwszego dostawcy i okazuje się że nie ma gdzie zaparkować więc parkuję na zakazie i biegiem załatwiać pierwsze zamówienie. Po wyjściu jestem już w samochodzie i już na pierwszy rzut oka widać że szczyt komunikacyjny nie minął i będzie problem z włączeniem się do ruchu i tak po kolei drugi, trzeci i czwarty dostawca a wszystko to w biegu jak przez przeszkody. Po czterech godzinach wracam do firmy i już czuję że wyparowało ze mnie co najmniej połowę energii zarezerwowanej na cały dzień i wychodzi na to że jedyną atrakcją po procy będzie łóżko i regeneracja sił utraconych w miejskiej dżungli.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-02-11 11:05:54

Jako jeszcze student wciąż szukałem inspiracji i dobre rady takie rzeczowe były dla mnie zawsze w cenie. Któregoś dnia mając trochę problemów osobistych udałem się pierwszy raz w odwiedziny do mojej matki chrzestnej. Rodzina była bardzo ustawiona, matka chrzestna była radcą prawnym w ratuszu a jej mąż zaś dyrektorem finansowym w jednej z dużych lokalnych firm. Pamiętam jak dziś rozmowę z nim... Jako jeszcze student wciąż szukałem inspiracji i dobre rady takie rzeczowe były dla mnie zawsze w cenie. Któregoś dnia mając trochę problemów osobistych udałem się pierwszy raz w odwiedziny do mojej matki chrzestnej. Rodzina była bardzo ustawiona, matka chrzestna była radcą prawnym w ratuszu a jej mąż zaś dyrektorem finansowym w jednej z dużych lokalnych firm. Pamiętam jak dziś rozmowę z nim na temat jego pracy, a ponieważ swoją przyszłość widziałem w biznesie to byłem bardzo uważnym słuchaczem. Opowiadał mi o aspektach praktycznych swojej pracy, jak rozwiązuje różne problemy na które w niej napotyka, jak dokonuje dekompozycji problemu klocek po klocku by potem wszystko poskładać w całość jak piramidę na której wierzchołku jest rozwiązanie. Pamiętam to jak dziś i po wyjściu od niego uświadomiłem sobie że w przeciągu godziny-półtorej zdobyłem większą i cenniejszą wiedzę niż przez cały rok studiów i choć człowiek ten był sporym egoistą to bez ogródek i z pewnym entuzjazmem przekazywał mi swoją wiedzę w tej długiej dosyć luźnej konwersacji

pokaż więcej

więcej...
 
2018-02-11 10:54:15

Wszelką nadzieję pokładam w dobroci ludzkiej jako przesłanki do bezpiecznego i spokojnego bytowania na tej ziemi w odróżnieniu do opisanej w książce II wojny światowej. Wyobraźmy sobie współczesną sytuację: część rodziny odchodzi na tamten świat a pozostali na tym padole to egoiści którzy pilnują jedynie "swojego ogona", zostajemy bez środków do życia a komornik odbiera nam resztę majątku... Wszelką nadzieję pokładam w dobroci ludzkiej jako przesłanki do bezpiecznego i spokojnego bytowania na tej ziemi w odróżnieniu do opisanej w książce II wojny światowej. Wyobraźmy sobie współczesną sytuację: część rodziny odchodzi na tamten świat a pozostali na tym padole to egoiści którzy pilnują jedynie "swojego ogona", zostajemy bez środków do życia a komornik odbiera nam resztę majątku który zgromadziliśmy, do tego jeszcze choroba nas dopada. Jedyne w takiej sytuacji co nam zostaje to ufać w dobroć ludzką, że ta ludzką część ludzi otaczających nas będzie promieniować również na nasze życie, że znajdzie się ktoś kto pomoże zaspokoić nam podstawowe potrzeby jak głód, bezpieczeństwo, bo chociaż pozostają jeszcze różnego rodzaju hospicja to jednak to wolontariat i dobroć serc daje nam możliwość zaznania pewnej swobody u schyłku naszego żuycia

pokaż więcej

więcej...
 
2018-02-07 01:21:28

Nadzieję pokładam dostrzegając w ludziach dobro, z jednej strony jest dobro z drugiej zło dwa przeciwne bieguny jak temida. Jednak trzeba wierzyć w ludzkie dobro bo dzięki niemu jeżeli okaże się bezinteresowne możemy dożyć spokojnej starości nawet jeżeli nie mamy już nikogo bliskiego z rodziny.

więcej...
 
2018-02-07 01:15:45
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2017 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2017? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2017. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2018-02-03 23:06:53

K: Kochanie masuj mocniej..
M: Tak dobrze?
K: jeszcze mocniej...
M: OK?
K: mocniej mocniej...
---po chwili---
M: Czy mogę w końcu liczyć na to samo?
K: Daj spokój Kaziu, przecież wiesz że przed chwilą pomalowałam paznokcie - innym razem

więcej...
 
2018-02-03 22:49:37

główną atrakcją Lwiego sektora okazał się upiorny labirynt, żeby do niego wejść trzeba było lwiej odwagi. W niemal ciemnościach ze wszystkich stron labiryntu wyłaniały się upiorne postaci, krwawe, szkieletowate czy obdarte ze skóry wydające różne nieposkromione i przeszywające odgłosy. Wielu śmiałków którzy odważyli się wejść do labiryntu wychodziło z niego z płaczem. Całość labiryntu... główną atrakcją Lwiego sektora okazał się upiorny labirynt, żeby do niego wejść trzeba było lwiej odwagi. W niemal ciemnościach ze wszystkich stron labiryntu wyłaniały się upiorne postaci, krwawe, szkieletowate czy obdarte ze skóry wydające różne nieposkromione i przeszywające odgłosy. Wielu śmiałków którzy odważyli się wejść do labiryntu wychodziło z niego z płaczem. Całość labiryntu kontrastowała z otoczeniem sektora który na pierwszy rzut oka wydawał się taki przyjazny. Dookoła labiryntu były porozstawiane kolorowe postaci zwierząt czy też klaunów ze świecącymi oczkami a w tle grała wesoła melodia znana z niemal każdego wesołego miasteczka. Kontrast taki pomiędzy przeszywającą jamą a całym otoczeniem był celowo skonstruowany aby potencjalnych śmiałków zachęcić do odwiedzenia głównej atrakcji sektora...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-02-03 22:39:07

Nauka w liceum dobiegała końca - Cztery lata ciężkiej pracy niemal za sobą ale pozostaje pewien niedosyt, choć każdy rok z kolei zapowiadał się coraz lepiej to zawsze przed zakończeniem brakowało trochę do czerwonego paska, abym mógł sobie powiedzieć "jestem w elicie". A to średnia 4,5 a to potem 4,6 i tak "w koło wojtek" i nie dość że co roku było coraz bliżej to jednak zawsze zabrakło tej... Nauka w liceum dobiegała końca - Cztery lata ciężkiej pracy niemal za sobą ale pozostaje pewien niedosyt, choć każdy rok z kolei zapowiadał się coraz lepiej to zawsze przed zakończeniem brakowało trochę do czerwonego paska, abym mógł sobie powiedzieć "jestem w elicie". A to średnia 4,5 a to potem 4,6 i tak "w koło wojtek" i nie dość że co roku było coraz bliżej to jednak zawsze zabrakło tej przysłowiowej łezki szczęścia. do tego doszedł problem ze zdaniem matury - przez stres i nerwy - po tym wszystkim jedyne co mi przyszło do głowy to przemyślenia że jednak ktoś na górze mnie nienawidzi...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-01-31 23:01:19

Cztery pierwsze sektory były by podzielone pod kontem wtajemniczenia i zasług dla nieziemskiej społeczności, awans w hierarchii społecznej na owej planecie odzwierciedlał by poziom sektora w którym się znajdujemy i tak im wyższy sektor tym dostatniejsze i ekskluzywniejsze życie byśmy prowadzili. Najwyższy pierwszy sektor dodatkowo uprawniał by do dwutygodniowych wakacji na ziemi z przelotem w... Cztery pierwsze sektory były by podzielone pod kontem wtajemniczenia i zasług dla nieziemskiej społeczności, awans w hierarchii społecznej na owej planecie odzwierciedlał by poziom sektora w którym się znajdujemy i tak im wyższy sektor tym dostatniejsze i ekskluzywniejsze życie byśmy prowadzili. Najwyższy pierwszy sektor dodatkowo uprawniał by do dwutygodniowych wakacji na ziemi z przelotem w obie strony. Natomiast co by było w piątym ostatnim sektorze o którym nie wspomniałem? W piątym sektorze znajdowały by się ludki których pobyt się kończy bo się nie sprawdzili i był by to sektor "wymiany" - każdy kto się w nim znajdzie wylatuje w ciągu miesiąca na ziemię i jest kierowany na rok na ziemi do kamieniołomów na prace społeczne ;) bo przecież jakoś musi spłacić dług za za przeloty, natomiast nowi na to miejsce są ściągani z ziemi aby mogli zabłysnąć w tej nieziemskiej społeczności o nazwie "Pięć karatów"

pokaż więcej

więcej...
 
2018-01-29 22:01:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)

Raczej powieść to za dużo powiedziane - dla mnie to trochę lepsze "romansidło" za bardzo nie przypadło mi do gustu ale z tego co wiem to dziewczyny które czytały się podniecają i wygląda na to że brakuje im w życiu emocji pomijając fakt że strasznie skarżą się na mężów

 
2018-01-27 17:18:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione

Książka bardzo na czasie dzięki mistrzowskim opisom ukazuje ubóstwo społeczne które kiedyś było jest i będzie, ludzi w trudnej sytuacji tak naprawdę nie ubywa i są w śród na tylko coraz trudniej ich dostrzec w zaganianym i coraz bardziej kolorowym świecie i jedyne co cieszy to fakt że wciąż wśród nas znajdują się ludzie pokroju Judyma - heroicznie i bez interesowanie niosący pomoc innym w... Książka bardzo na czasie dzięki mistrzowskim opisom ukazuje ubóstwo społeczne które kiedyś było jest i będzie, ludzi w trudnej sytuacji tak naprawdę nie ubywa i są w śród na tylko coraz trudniej ich dostrzec w zaganianym i coraz bardziej kolorowym świecie i jedyne co cieszy to fakt że wciąż wśród nas znajdują się ludzie pokroju Judyma - heroicznie i bez interesowanie niosący pomoc innym w potrzebie

pokaż więcej

 
2018-01-27 17:12:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione

Znakomita książka która przeniosła mnie do czasów dzieciństwa, w roli głównej psotny zakonnik który grzeszy co niemiara - niejednokrotnie podczas czytania wywołała uśmiech na mojej twarzy

 
2018-01-27 17:08:59

Nowoczesna "viagra" i jedyne co od niej staje a właściwie jeży to włos na głowie, mała rewolucyjna pigułka do połknięcia działa tylko siedem dni ale ma niespotykane możliwości, w środku pigułki zostaje umieszczony mikro czip. Pigułka po połknięciu przedostaje się do organizmu i uwalnia mikro czip który po przez układ krwionośny dostaje się do mózgu ludzkiego, dzięki temu człowiek ma wyczulone... Nowoczesna "viagra" i jedyne co od niej staje a właściwie jeży to włos na głowie, mała rewolucyjna pigułka do połknięcia działa tylko siedem dni ale ma niespotykane możliwości, w środku pigułki zostaje umieszczony mikro czip. Pigułka po połknięciu przedostaje się do organizmu i uwalnia mikro czip który po przez układ krwionośny dostaje się do mózgu ludzkiego, dzięki temu człowiek ma wyczulone zmysły czuje smak na odległość a słuch jest na tyle uaktywniony że słyszy ludzkie myśli osób znajdujących się w najbliższym otoczeniu. Słysząc w ten sposób myśli innych osób których staje się w ten sposób adresatem, wprawia w konsternację że aż włos się jeży na głowie...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-01-26 23:36:19

Będąc członkiem wyprawy morskiej na biegun północny powinno się być pełnym zachwytu i entuzjazmu, ale niestety tak nie jest bo przyszło mi pełnić funkcję majtka pokładowego i oprócz wszechobecności oceanu jedyną atrakcją okazało się codzienne szorowanie pokładu. Dzień zaczynał się od szorowania dech od strony dziobu statku i tak w zdłóż przez cały boży dzień. Praca była wykańczająca i od czasu... Będąc członkiem wyprawy morskiej na biegun północny powinno się być pełnym zachwytu i entuzjazmu, ale niestety tak nie jest bo przyszło mi pełnić funkcję majtka pokładowego i oprócz wszechobecności oceanu jedyną atrakcją okazało się codzienne szorowanie pokładu. Dzień zaczynał się od szorowania dech od strony dziobu statku i tak w zdłóż przez cały boży dzień. Praca była wykańczająca i od czasu do czasu przerywały ją okrzyki załogi. Cała ta monotonność zajęć powodowała że fizycznie i duchowo w człowieku królowała głęboka próżnia...

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
3 3 4
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd