Biblioteczka
Opinie
Im dłużej myślę o tym opowiadaniu, tym różne koncepcje przychodzą mi do głowy. I żadna nie jest dosłowną wersją technologiczną (za dużo zgrzytów), a bardziej pułapką umysłową, cierpieniem, traumą, depresją, prywatnym piekłem, zapisem schizofrenicznego koszmaru lub alegorią depresji. I to w moich oczach sprawia, że to opowiadanie jest dużo cięższe, duże głębsze, bardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, trochę intrygująca, miejscami duszna, ale nie umiem powiedzieć czy fajna i czy mi się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie chaotyczna pozycja. Połowa książki ginie w przedstawieniu milionów bohaterów, motywów, wątków, aby później część z nich w ogóle nie wróciła (może było ich na tyle dużo, że sama autorka o nich zapomniała?), żeby druga połowa mogła się rozwiną i pognać na łeb na szyję. Dużo niepotrzebnej brutalności, za dużo wulgarności, która zamiast dodawać książce pazura to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAktywność użytkownika Karolina
Im dłużej myślę o tym opowiadaniu, tym różne koncepcje przychodzą mi do głowy. I żadna nie jest dosłowną wersją technologiczną (za dużo zgrzytów), a bardziej pułapką umysłową, cierpieniem, traumą, depresją, prywatnym piekłem, zapisem schizofrenicznego koszmaru lub alegorią depresji. I to w...
RozwińCiekawa, trochę intrygująca, miejscami duszna, ale nie umiem powiedzieć czy fajna i czy mi się podobała.
Strasznie chaotyczna pozycja. Połowa książki ginie w przedstawieniu milionów bohaterów, motywów, wątków, aby później część z nich w ogóle nie wróciła (może było ich na tyle dużo, że sama autorka o nich zapomniała?), żeby druga połowa mogła się rozwiną i pognać na łeb na szyję. Dużo niepotr...
RozwińDużo słabsza od "Czerwieni", za dużo bohaterów, za dużo rozpoczętych i niedokończonych/porzuconych wątków, za bardzo rozmyte to wszystko, za długa historia. Bohaterowie, Ci głowni, są tak o. Będę czytać dalej, ale ta część jest po prostu słabsza.
Całkowicie zgadzam się z opinią "Kotwksiazce" - ubrała w słowa moje myśli.
Jest to mocna pozycja, postać matki jest jednocześnie genialną i ohydną kreacją. Tyle emocji. Tyle gniewu.
Nie raz mówiłam głośno "o ja pierd....".
Znowu ta złość i ta bezsilność.
ulubieni autorzy [11]
Ulubione
Dodane przez użytkownika
statystyki
przeczytano
przeczytane
pomocne
wystawione
na czytaniu
na czytanie