Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piramidy

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 7)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,13 (3173 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
164
9
393
8
600
7
1 098
6
531
5
299
4
36
3
47
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pyramids
data wydania
ISBN
9788374690126
liczba stron
280
słowa kluczowe
fantasy, humor, parodia, Świat Dysku
język
polski

Inne wydania

Najlepsza książka Pratchetta od czasu poprzedniej. A w niej: dlaczego matematyka rozwija się w krajach gorących, co robią piramidy oprócz ostrzenia żyletek, co rabują piraci, co myślą umarli i czym się zajmują podręczne, dlaczego żółwie nienawidzą filozofii, a kozy religii.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5705)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1439
Arek | 2015-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sięgając po powieść "Piramidy" Terrego Pratchetta, sądziłem że ciężko będzie wymyśleć coś ciekawego autorowi Świata Dysku na temat Egiptu i starożytnych cywilizacji i nie pomyliłem się.
Początek był jeszcze w miarę ciekawy. Syn faraona pojechał do Ankh-Morpork by się uczyć w Gildii Skrytobójców. O dziwo przeżył, ale nie umiał zabijać więc zrezygnował z kariery w swoim zawodzie. Dzięki mewie miał przeczucie że jego ojciec umarł, powrócił więc do ojczyzny. Chciał rządzić swoim krajem, sprawiedliwie i dobrze, ale szybko okazało się że jego władza polega na wskrzeszaniu dnia i kiwaniu głową za swoją maską. Prawdziwą władzę miał Dios najwyższy kapłan i żadne słowo króla się nie liczyło. Przypomina mi to powieść naszego Bolesława Prusa pt. "Faraon"
Jednak tą pozycję Pratchetta uważam za jedną z najsłabszych w jego twórczości i chyba najsłabszą część Świata Dysku, nie licząc terminarzy. Moim zdaniem brak tu czegoś co by frapowało. W pewnym momencie mamy nawet do wyboru tylko jeden wątek,...

książek: 959
Shimik | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane

Piramidy nie są książką, która mi się spodobała. Brakowało mi w niej tych magicznych opisów Świata Dysku, za które tak podobały mi się inne części. Historia była jeszcze słabsza niż te wcześniej przeze mnie przeczytane. Świat gdzie toczyła się akcja jest według mnie podobny do Egiptu. Od początku jak poznałem jego opis to przyszło mi do głowy porównanie z Egiptem. Niewiele tutaj dostrzegłem, wydaje mi się, że książka była pisana na siłę i nie wyszła zbyt dobrze. Brakowało mi tutaj wszystkiego za co polubiłem Pratchett'a.

książek: 2195
jatymyoni | 2015-07-16
Przeczytana: czerwiec 2015

Jak zwykle świetna zabawa i relaks. Tym razem mamy świat piramid i zakrzywień przestrzeni, wyższa matematyka i świat paradoksów, kapłanów, bogów i królów. Cały ten tom jest swoistym paradoksem Dowiadujemy się, do czego prowadzi gigantomania i jak trudno być władcą. Moim ulubionym bohaterem tej części jest wielbłąd.
Żart i absurd na najwyższym poziomie. Doskonała lektura na wakacje.
POLECAM.

książek: 0
| 2014-11-29
Przeczytana: listopad 2014

W Djelibeybi wszystko wydaje się takie stare. Skostniałe wręcz. Antyczne. I pewnie by takie pozostało, gdyby nie nagłe zagięcia czasu, napastowanie przez bóstwa, okresowe występowanie anomalii oraz pewien skrytobójca, który był jedynie w niewłaściwym miejscu, gdy wszystko to się wydarzyło. A może właśnie we właściwym? Czas pokaże (jeśli nie będzie nadal stroił fochów, a piramidy nie powrócą).

"Piramidy" to zabawna, wręcz ujmująca groteska na monarchię, Starożytny Egipt (którym się pasjonuję!) i wierzenia, a także na geometrię oraz wielbłądy. I parę innych, pomniejszych rzeczy, jak choćby urząd najwyższego kapłana. Główny bohater, Teppic, nowo pasowany król - a także wyszkolony skrytobójca, swoją drogą i to z Ankh-Morpork! - to idealny przerywnik od Rincewinda i aż szkoda, że nie występuje w większej ilości tomów. A może ten jeden tom jest akurat idealną ilością, w której może wystąpić, a kolejne by tylko zepsuły efekt?

Świetnie się bawiłam, czytając o świętych krokodylach,...

książek: 184
Michał Nosorowski | 2013-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Piramidy czytało się przyjemnie. Jednak główny bohater mógłby wykazać się umiejętnościami godnymi tytułu jego profesji. Zakończenie książki tak bardzo przypominało zakończenie "Trzy wiedźmy", że w mojej opinii trochę to zaniżyło ocenę tej książki. Wielbłąd matematyk był najbardziej tajemniczą istotą występującą w tej książce. Pratchett lubi wprawiać czytelnika w stan oburzenia wymieszany z irytacją, ale już się przyzwyczaiłem, że nie wszystko musi się kończyć tak jakbym sobie tego życzył. Jak zawsze, książka bogata jest w śmieszne przypisy, ciekawe cytaty i humorystyczne dialogi. Zachęcam wszystkich do przeczytania, bez konieczności czytania poprzednich części.

książek: 809
atimere | 2015-10-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2015

Stanowczo nie trzeba cierpliwości godnej stonogi wkładającej sandały żeby przeczytać tą książkę. Uśmiałam się stenie czytając ją. Z pewnością nie jest to dzieło niosące ze sobą jakieś głębokie przesłanie, ale czy wszystko musi je mieć. To jest bardzo dobra rozrywka, a przy tym można znaleźć idealną pracę dla siebie. Ja taką odnalazłam właśnie w tej książce - Ośrodek testowania aksjomatów - absurd na miarę naszych czasów.

książek: 1407
SarmatAE | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2016

Skostniałe systemy religijno-społeczne prowadzą do marazmu. W Piramidach dosłownie.
Djelibeybi, kraj wokół którego akcja książki traktuje jest inspirowany, czego można domyślić się po tytule starożytnym Egiptem. Choć bardziej jego popkulturową wersją, która istnieje od początku cywilizacji i się nie zmienia, idea konserwatyzmu dosłownie urzeczywistniona. Oczywiście w przeciwieństwie do do tego prawdziwego, który przez tysiąclecia swego istnienia nie dość, że cały czas się zmieniał (jak to na świecie bywa), często nie stanowił jednego i tego samego kraju, a nawet miewał prawodawstwo jak to się mówi: wyprzedzające swoje czasy, choć tak naprawdę nie wyprzedzało no bo jak? W Djelibeybi niezmienność i prymat tradycji nad absolutnie wszystkim prowadzą do rytualizacji wszystkich nieomal aspektów życia oraz swoistego regresu cywilizacyjnego. Tak to bywa gdy zmarli są ważniejsi niż żywi, a w Djelibeybi są. Kraj poznajemy z perspektywy młodego następcy tronu Teppica (właściwie Pteppica, a...

książek: 727
Beremis | 2013-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2006 rok

Nabrałem respektu dla wielbłądów.

książek: 174
TheMoonAdi | 2015-05-19
Przeczytana: 18 maja 2015

Uwielbiam te nawiazania do kultury. Przyjemnie bylo poczytac o paradoksach Zenona, Platonie, Pitagorasie, ostrzeniu zyletek przez piramidy, o kosci Ishago, Mojzeszu, Uroborosie, wojnie trojanskej i wielu innych rzeczach. Choc pewnie wiele rowniez przeoczylem.
Niestety, tak jak ktos juz wspomnial, glowne postacie sa troche nijakie.
Niemniej jednak lubie Piramidy. Polecam zwlaszcza osobom interesujacym sie starozytnym Egiptem i Grecja.

książek: 586
Degamisz | 2014-04-15

Odskocznia od Śmierci, straży miejskiej czy wiedźm, ale to bardziej zaleta niż wada. Zmiana "otoczenia" wyszło Pratchettowi na dobre. Książka super, poczucie humoru jak zwykle genialne

zobacz kolejne z 5695 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd