Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
 „Aż do dziś” pokazuje, jak myśli i zachowuje się dziecko, które jest wykorzystywane seksualnie na przykładzie Kat: zamknięcie się w sobie, niekontrolowane wybuchy gniewu, p...

Najgorsze jest niewidoczne dla oczu

Autor recenzji:
Tytuł książki: Aż do dziś
Autor książki: Pam Fluttert
7,05 (112 ocen i 14 opinii)

Drżą mi palce, kiedy piszę te słowa. W głowie mam mętlik, emocje we mnie kipią, aż mam wrażenie, że zaraz wybuchnę. W głowie cały czas krążą mi myśli w stylu „Jak tak można?!” lub „To nie jest normalne!” Biorę kilka głębokich oddechów, aby jakoś się uspokoić i móc napisać odpowiednią recenzję. Co mi się takiego stało? Przeczytałam „Aż do dziś” Pam Fluttert. W życiu bym nie przypuszczała, że książka mająca prawie 250 stron wywoła we mnie taką reakcję, którą opisałam na początku.

Bohaterką powieści jest 17-letnia Kat, ofiara molestowania seksualnego. Oprawcą jest przyjaciel ojca, wujek Greg, który wykorzystuje dziewczynę od wielu, wielu lat. Im Kat jest starsza, tym coraz trudnej jej żyć z takim sekretem, przez co długo tłumiony strach, gniew oraz rozpacz dają o sobie znać w nieodpowiednich momentach. Manipulacje Grega, samotność oraz poczucie bezsilności sprawiają, że relacje dziewczyny z rodzicami, przyjaciółmi oraz rodzeństwem – zwłaszcza z młodszą siostrą Sarą – stają się coraz trudniejsze. Aby dać upust swoim uczuciom, Kat w sekrecie pisze dziennik, gdzie wszystko notuje bez żadnego skrępowania. A co się stanie, kiedy ktoś znajdzie ten zeszyt i zacznie go czytać? Komu wszyscy uwierzą: Kat czy Gregowi? Czy koszmar dziewczyny skończy się? O tym przekonacie się podczas lektury „Aż do dziś”.

Właśnie, lekturę tej książki zalecam wszystkim, nie tylko dzieciom i nastolatkom, czyli najważniejszym odbiorcom. Dorośli także wiele się nauczą z historii Kat, zwłaszcza jeśli są rodzicami. Cieszę się, że coraz głośniej mówi się o przypadkach znęcania się psychicznego, fizycznego, a zwłaszcza seksualnego wobec dzieci – dzięki temu ofiara takiego nieludzkiego zachowania dowiaduje się, że z całą pewnością wszystko nie dzieje się z jej winy, a im dłużej milczy, tym jest większa szansa, że oprawca czuje się bezkarny i może upatrzyć sobie kolejną osobę do swoich celów. „Aż do dziś” pokazuje, jak myśli i zachowuje się dziecko, które jest wykorzystywane seksualnie na przykładzie Kat: zamknięcie się w sobie, niekontrolowane wybuchy gniewu, panika na wieść o tym, że przyjeżdża „wujek”, odcięcie się od innych ludzi i ciągły strach o to, że wszyscy dowiedzą się o sekrecie. Ba, nawet takie typowe problemu wieku dorastania jak złe oceny w szkole, pierwsze zauroczenia oraz chęć przypodobania się rówieśnikom znikają, kiedy ktoś stanie się ofiarą takiego zboczeńca. Aha, co istotne, taki zboczeniec doskonale się ukrywa, i może nim być nawet szanowany przez ludzi człowiek sukcesu. Parafrazując znany cytat, najlepsze, ale też i najgorsze jest niewidoczne dla oczu.

Jak widać, lektura „Aż do dziś” bardzo mnie poruszyła, co było głównym zamierzeniem Pam Fluttert. Autorka sama była ofiarą molestowania seksualnego, dzięki czemu historia Kat jest bardzo namacalna i nie widać w niej ani odrobiny sztuczności. To po prostu portret psychologiczny takiej osoby oraz dokładnie przedstawiony schemat, jak powinno się postępować w przypadku, kiedy dziecko jest wykorzystywane przez dorosłego. Przyznam się, że kiedy czytałam książkę, wielokrotnie wybuchałam gniewem, ale na sam koniec wzruszyłam się. Bardzo się wzruszyłam. Fabuła „Aż do dziś” zaskakuje wiele razy, aż czytelnik myśli, że skończy się to wszystko źle. Jak w życiu, często najpierw coś musi iść jak pod górkę, aby potem przejść na właściwe tory.

Proszę Was, przeczytajcie książkę Pam Fluttert. To kolejny głos w sprawie dręczenia dzieci fizycznie, psychicznie oraz seksualnie, i ten głos też powinien zostać poznany przez wszystkich. Tak jak głosi nazwa patronatu medialnego „Aż do dziś”: DAJMY DZIECIOM SIŁĘ.

Anna Wolak



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Premiera nowej książki Stephena Kinga i książka Iana Fleminga, którą stworzył dla swojego syna zainspirowany legendarnym pojazdem wyścigowym – takie miłe wydawnicze niespodzianki pod naszym patronatem możemy znaleźć w najbliższych dniach w księgarniach. Sprawdźcie, za jakimi tytułami jeszcze warto się rozglądać!


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika

Serdecznie polecam, również osobom, które nie interesuje "Jak pisać", ale szczególnie tym, które uwielbiają S. Kinga równie mocno jak ja. Tu...

zgłoś błąd zgłoś błąd