Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„Miejsce i imię” to druga po „444” powieść historyczno-kryminalna z Jakubem Kanią w roli głównej. W czasie lektury szybko można dostrzec, że Maciej Siembieda słuszni...

Zbrodnie na diamentowym szlaku II wojny światowej

Autor recenzji:
Tytuł książki: Miejsce i imię
Autor książki: Maciej Siembieda
8,16 (211 ocen i 59 opinii)

Przed Jakubem Kanią, byłym prokuratorem IPN, otwiera się nowe śledztwo. Tym razem ma odnaleźć grób holenderskich Żydów zamordowanych w hitlerowskim obozie na Górze Świętej Anny. Tyle że miejscem ich pochówku nagle wydaje się interesować pół Europy, a dla większości poszukujących go grup nie ma znaczenia, czy będą go szukać po trupach. Śledztwo zaczyna przypominać niebezpieczny wyścig, którego liczona w karatach stawka może być warta każdej ofiary.

„Miejsce i imię” to druga po „444” powieść historyczno-kryminalna z Jakubem Kanią w roli głównej. W czasie lektury szybko można dostrzec, że Maciej Siembieda słusznie został trzykrotnym laureatem nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich: styl jest wyważony i naturalny, z lekką domieszką humoru, a akcja ani na chwilę nie przestaje budzić zainteresowania czytelnika.

Jakub Kania, pracujący dla „referatu cieni” Instytutu Pamięci Jad Waszem, doskonale sprawdza się w roli śledczego w typie Jamesa Bonda. Co prawda jest to bohater lekko wyidealizowany, ale mimo to wiarygodny i budzącym sympatię. Kryminały z silną postacią detektywa w roli głównej ukazują go zwykle w ciągłym blasku reflektorów, śledząc każdy etap jego żmudnego śledztwa. Tymczasem „Miejsce i imię” to powieść wielu bohaterów i chociaż Jakub Kania gra tu główną rolę, to mamy możliwości śledzenia poczynań wszystkich postaci, tak pozytywnych, jak i negatywnych. Co więcej często zmienia się miejsce i czas akcji: od Amsterdamu, przez Jerozolimę do Warszawy i Trójmiasta, z lat 20. i 40. XX wieku do roku 2011. Dodaje to prowadzonej wielotorowo akcji rzadko spotykanej dynamiki.

Chociaż śledztwo rusza tak naprawdę dopiero od połowy książki, to i wcześniej nie sposób się nudzić śledząc przedwojenne i wojenne losy holenderskich szlifierzy diamentów. Jedynie liczba bohaterów pobocznych i pomocników-podwykonawców-wspólników może lekko zamącić w głowie, ale na pewno nie na tyle, żeby stracić wątek. Nie do przecenienia jest też sposób, w jaki autor łączy prawdę historyczną i liczne ciekawostki z literacką fikcją, dzięki czemu lektura okazuje się nie tylko przyjemna, ale i pożyteczna – i to nie tylko dla pasjonatów historii!

Agnieszka Kruk



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Biografia Hemingway'a ujawniająca nieznane fakty z życia pisarza, portret współczesnego Londynu oczami jego wieloletniego mieszkańca, kolejna część przygód Joanny Chyłki, czyli „Testament” Remigiusza Mroza i kamień węgielny polskiego steampunku, czyli „Zadra” Krzysztofa Piskorskiego w nowym wydaniu. Te i inne tytuły ukażą się w tym tygodniu pod patronatem lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
The Lost Sisters

“You’re awful.” He said it as though he was delighted. “And the worst part is that you believe otherwise.” "The Lost Sisters" to króciutka...

zgłoś błąd zgłoś błąd