Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smerfy - Nie igra się z postępem

Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Cykl: Smerfy Komiks (tom 21) | Seria: Klub Świata Komiksu
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,42 (12 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
6
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les schtroumpfs: On ne schtroumpfe pas le progrès
data wydania
ISBN
9788328116153
liczba stron
48
słowa kluczowe
smerfy, komiks
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Łukasz

Kolejny album ze znanego na całym świecie cyklu o Smerfach autorstwa słynnego twórcy Peyo, a następnie jego kontynuatorów. Papa Smerf znów wybiera się w jedną ze swych dalekich podróży, choć powinien już wiedzieć, że zawsze, gdy go nie ma, beztroskie niebieskie skrzaty wpadają w kłopoty. Pewnego dnia Śpioch prosi Pracusia o wynalezienie czegoś, co pozwoliłoby mu pomagać przyjaciołom, ale...

Kolejny album ze znanego na całym świecie cyklu o Smerfach autorstwa słynnego twórcy Peyo, a następnie jego kontynuatorów.

Papa Smerf znów wybiera się w jedną ze swych dalekich podróży, choć powinien już wiedzieć, że zawsze, gdy go nie ma, beztroskie niebieskie skrzaty wpadają w kłopoty. Pewnego dnia Śpioch prosi Pracusia o wynalezienie czegoś, co pozwoliłoby mu pomagać przyjaciołom, ale jednocześnie się nie męczyć. Już następnego dnia jest gotowa maszyna idealna dla Śpiocha. Widząc to, kolejne Smerfy zamawiają u Pracusia urządzenia mające im ułatwić codzienną pracę. Tak do wioski pośrodku lasu wkracza POSTĘP. Jednak zachłyśnięcie się wynalazkami nie wpływa zbawiennie na charakter Smerfów, a efekty okażą się opłakane dla ich małej społeczności! Czy znajdzie się ktoś, kto zdoła opanować ogarniające mieszkańców wioski szaleństwo dążenia do nowoczesności i wygody?

Komiksowe Smerfy zostały powołane do życia pod koniec lat 50. XX wieku przez belgijskiego rysownika Pierre’'a Culliforda (1928–1992), używającego pseudonimu Peyo. Już kilka lat później stały się tak popularne, że Peyo otworzył własne studio filmowe. Dziś zarówno filmy animowane, jak i kolejne komiksy o niebieskich skrzatach tworzą współpracownicy oraz następcy Peyo, w tym jego syn Thierry.

 

źródło opisu: http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/smerfy/21

źródło okładki: http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/smerfy/21,okladka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2474
adorable | 2016-04-24
Przeczytana: 14 kwietnia 2016

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/04/nie-igra-sie-z-postepem-philippe.html

Pamiętacie te piękne czasy, kiedy wszystkie dzieci przybiegały z podwórka do domu o godzinie 19, po to, aby zasiąść przed telewizorem w celu obejrzenia Dobranocki? Z pewnością każdy, kto wychowywał się w czasie, gdy emitowano ten wieczorny blok programowy, do tej pory z rozrzewnieniem wspomina ulubione bajki. Moją, bezapelacyjnie!, były Muminki oraz Smerfy.

Pod nieobecność Papy Smerfa, wszystkie stworzonka proszą Pracusia o stworzenie pomocnych urządzeń w celu ułatwienia sobie codziennych obowiązków. Ten bez wahania spełnia ich pragnienia, w każdej minucie produkując coraz to nowsze wynalazki. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem Smerfy zaczynają wykorzystywać owe urządzenia do wszelkich czynności, w tym również spełniania każdej najmniejszej zachcianki. Pewnego dnia pomocnicy zaczynają wszczynać bunt, a role odwracają się. Na szczęście w porę nadchodzi Farmer, który błyskawicznie odszedł z wioski, kiedy jego towarzysze zachłysnęli się otaczającym dobrobytem, ponieważ nie mógł zrozumieć ich naiwności oraz lenistwa.

Historia, jaka przydarzyła się Smerfom, uświadamia, że nie zawsze warto iść na łatwiznę, ponieważ często to, co nie wymaga jakiegokolwiek wysiłku, okazuje się zgubne i wspaniałe jedynie na chwilę. Warto pamiętać, że nie każde ułatwienie jest dobre i pożyteczne. Komiks, który pozornie ma przynieść okazję do zabawy i miłego spędzenia wolnego czasu, nie tylko bawi, ale również uczy, przekazując istotne treści. Dodatkowym atutem są niezwykle barwne i nieprzekombinowane ilustracje, idealnie oddające klimat dawnych Smerfów.

Kto nie zna przesympatycznych niebieskich stworzonek, posiadających białe czapeczki i głowy pełne pomysłów? Któż nie pamięta złowieszczego czarodzieja Gargamela pragnącego złapać Smerfy? Albo jego kompana - rudego kota Klakiera, który często przypadkowo psuje plany swojego właściciela? Smerfy to ponadczasowa produkcja, która podbijała dziecięce serca wiele lat temu, a i teraz ma mnóstwo sympatyków. Pomimo upływu czasu, nadal jestem ich fanką i przyznam szczerze, że jednak Smerfy w starej wersji nie mają sobie równych, a wszelkie współczesne animacje to jedynie marne kopie.

Nawiązując jeszcze do pierwszego akapitu - nigdy nie zrozumiem decyzji o zdjęciu z wizji bajek, które od wielu lat uprzyjemniały czas zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Godzina 19:00 była wręcz magiczna i stanowiła swoistą ostoję, ponieważ każde dziecko wiedziało, że o tej porze musi być w domu, a po seansie bajkowym nadchodził czas kąpieli i położenia się do łóżka. Współczesne dzieci najczęściej nie mają takowej rutyny, a bajki, jakie przychodzi im oglądać, nierzadko nie mają nic wspólnego z tymi cudami, jakie widzieliśmy my. Dlatego jestem zwolenniczką zapoznawania dzieci z dawnymi produkcjami, ponieważ niejednokrotnie są one zdecydowanie bardziej wartościowe.

Kiedyś, mając kilkanaście lat mniej niż teraz, lubiłam czytać komiksy, szczególnie te z serii Gigant, ponieważ przepełniały biblioteczne półki. Jednak od niezwykle długiego czasu nie miałam w ręku żadnej historii obrazkowej, dlatego cudownie było powrócić do wspomnień, aby na chwilę znowu poczuć się dzieckiem. Dlatego polecam ten komiks wszystkim (i tym młodszym, i tym starszym), gdyż jest... smerfastyczny!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lawa, owce i lodowce. Zadziwiająca Islandia

Ciekawe. Pobudza wyobraźnię i zachęca do odwiedzenia Islandii. Bardzo mnie ciekawi ten kraj - surowa, potężna przyroda, piękno natury. Wodospady, gejz...

zgłoś błąd zgłoś błąd