Duch na wyspie

Tłumaczenie: Józef Gast
Cykl: Kwartet olandzki (tom 4) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
6,64 (132 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
22
7
45
6
39
5
15
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rörgast
data wydania
ISBN
9788375368536
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatnie lato XX wieku na Olandii jest wyjątkowo upalne. Zbliża się midsommar, noc świętojańska. Na wyspie już od dawna nie było tylu turystów. Jednak nie wszyscy chcą tylko korzystać z uroków olandzkiego lata. Jeden z letników przyjechał, by wyrównać rachunki z przeszłości. Kim jest? Jak dziś wygląda? Pewnej nocy do drzwi Gerlofa Davidssona dobija się przerażony chłopiec. Opowiada...

Ostatnie lato XX wieku na Olandii jest wyjątkowo upalne. Zbliża się midsommar, noc świętojańska. Na wyspie już od dawna nie było tylu turystów. Jednak nie wszyscy chcą tylko korzystać z uroków olandzkiego lata. Jeden z letników przyjechał, by wyrównać rachunki z przeszłości. Kim jest? Jak dziś wygląda?

Pewnej nocy do drzwi Gerlofa Davidssona dobija się przerażony chłopiec. Opowiada staruszkowi o dryfującym statku widmie. Na jego pokładzie są umierający marynarze, a na mostku kapitańskim człowiek duch. Klucz do zagadki tkwi w wydarzeniach sprzed prawie siedemdziesięciu lat…

Duch na wyspie to ostatnia część olandzkiego cyklu, w którym Johan Theorin po mistrzowsku łączy przeszłość i teraźniejszość, świat duchów i ludzi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2014

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 931

Gorące lato, zemsta na zimno

Na urokliwej i wyjątkowo upalnej tego lata Olandii nie wszyscy będą wypoczywać w promieniach słońca. Wielu nie będzie dane wyswobodzić się od trosk i spędzić na wyspie wymarzonych wakacji. Lato 1999 roku przyniesie ze sobą wiele – wydawać by się mogło – zapomnianych dawno cierpień, niosąc ze sobą niewygodną dla wielu prawdę, że zemsta na zimno – oprócz tego, że smakuje lepiej – jest o wiele bardziej niebezpieczna dla każdej ze stron.

Rodzina Klossów jest niezwykle zamożna i prowadzi na Olandii kurort wypoczynkowy, który co lato przynosi im ogromne zyski. Klan ma jednak swoją czarną owcę – Niklasa, który po wyjściu z więzienia musi mieć się na baczności i stronić od policji. Choć, w przeciwieństwie do swojego brata Kenta, sprzeniewierzył swój spadek i nie ma żadnych praw do rodzinnego ośrodka letniskowego, przyjeżdża z synami, aby pomóc w tym najgorętszym okresie lata. Młodszy syn, Jonas, zobaczy pewnej nocy coś, co nie na żarty go przestraszy, a czytelnika wprowadzi w fabułę, która swoje źródło okaże się mieć kilkadziesiąt lat wcześniej.

Powieść Johana Theorina, będąca ostatnim tomem cyklu olandzkiego, miesza ze sobą przeszłość i dzień dzisiejszy. Czytelnik będzie musiał krok po kroku odkrywać zagadki sprzed lat, aby zrozumieć motywy postępowania bohaterów. Nie zawsze to wystarczy, aby ich usprawiedliwić – będzie jednak wprowadzało ten „ludzki” czynnik, który usytuuje postaci z książki jako ludzi stających przed trudnym wyborem i w obliczu ogromnego bólu. Przez pierwszą...

Na urokliwej i wyjątkowo upalnej tego lata Olandii nie wszyscy będą wypoczywać w promieniach słońca. Wielu nie będzie dane wyswobodzić się od trosk i spędzić na wyspie wymarzonych wakacji. Lato 1999 roku przyniesie ze sobą wiele – wydawać by się mogło – zapomnianych dawno cierpień, niosąc ze sobą niewygodną dla wielu prawdę, że zemsta na zimno – oprócz tego, że smakuje lepiej – jest o wiele bardziej niebezpieczna dla każdej ze stron.

Rodzina Klossów jest niezwykle zamożna i prowadzi na Olandii kurort wypoczynkowy, który co lato przynosi im ogromne zyski. Klan ma jednak swoją czarną owcę – Niklasa, który po wyjściu z więzienia musi mieć się na baczności i stronić od policji. Choć, w przeciwieństwie do swojego brata Kenta, sprzeniewierzył swój spadek i nie ma żadnych praw do rodzinnego ośrodka letniskowego, przyjeżdża z synami, aby pomóc w tym najgorętszym okresie lata. Młodszy syn, Jonas, zobaczy pewnej nocy coś, co nie na żarty go przestraszy, a czytelnika wprowadzi w fabułę, która swoje źródło okaże się mieć kilkadziesiąt lat wcześniej.

Powieść Johana Theorina, będąca ostatnim tomem cyklu olandzkiego, miesza ze sobą przeszłość i dzień dzisiejszy. Czytelnik będzie musiał krok po kroku odkrywać zagadki sprzed lat, aby zrozumieć motywy postępowania bohaterów. Nie zawsze to wystarczy, aby ich usprawiedliwić – będzie jednak wprowadzało ten „ludzki” czynnik, który usytuuje postaci z książki jako ludzi stających przed trudnym wyborem i w obliczu ogromnego bólu. Przez pierwszą część „Duch na wyspie” będzie opowieścią zamgloną, pełną niewytłumaczalnych zjaw i mar z przeszłości; w miarę jednak postępowania lektury tajemnica będzie się rozwiewać, a to co straszne i niewytłumaczalne nabierze realnych kształtów i racjonalnych wyjaśnień.

„Duch na wyspie” daje nam możliwość obserwacji świata przedstawionego z wielu punktów widzenia. Choć narrator jest trzecioosobowy, to będzie on inny w zależności od tego, czyimi oczami będziemy patrzeć na wydarzenia rozgrywające się na wyspie. Będą zatem fragmenty z perspektywy młodego Jonasa, ale także Gerlofa Davidssona – sympatycznego staruszka, który niejedno już na Olandii przeżył, a który podczas jesieni życia pragnie zabawić się w detektywa. Kurort wypoczynkowy oglądać będziemy także oczami Lisy/Lady Summertime – kobiety o skomplikowanej osobowości, która chcąc nie chcąc wpląta się w coś, czego absolutnie się nie spodziewała, przyjeżdżając do pracy na Olandię jako didżej. Będzie również tajemniczy repatriant i jego niebezpieczne działania, które nieuchronnie zdają się prowadzić do katastrofy.

Wiele wątków splecie się w rozwikłanie tajemnicy nie tylko ducha na wyspie, ale także spraw sprzed lat, które młodemu wtedy Gerlofowi, jak i temu dzisiaj, nie dają spokoju. Niebezpieczne działania, morderstwa i pragnienie zemsty za wyrządzone krzywdy będą przeplatać się z żarem lejącym się z nieba, błękitnym niebem i rozkosznie ciepłą wodą, które świetnie będą odznaczały się na tle rozgrywających się wydarzeń. Nie jest to typowa sceneria dla kryminału, dzięki czemu powieść nie jest ani typowa, ani jednoznaczna. Przyczyniają się do tego również postaci, które są wielowymiarowe i raczej niełatwo sklasyfikować je jako te całkiem dobre lub te całkiem złe. Będą również charaktery czarne na wskroś, jednak ukryte pod płaszczykiem dobroci, delikatnych ruchów i niepozornych gestów.

Cieniem kładącym się na naprawdę niezłej historii i bardzo dobrym stylu, którym posługuje się Theorin, będzie jednak osoba Gerlofa Davidssona. Ten starszy mężczyzna zbyt często będzie rozsupływał poszczególne kołtuny tajemnicy w sposób dla czytelnika niejasny i wprawiający w zdumienie. Jakby autor kilka razy zapomniał przedstawić nam drogę dedukcji, jaką przeszedł Gerlof, w związku z czym staje się ona podejrzana, a sam staruszek zaczyna w naszych oczach być postacią nierzeczywistą i obdarzoną nieziemską wprost intuicją. My natomiast mamy wrażenie co najmniej jednej dziury logicznej, której staruszek nie był łaskaw nam wyłuszczyć.

Całość jest jednak poprowadzona w sposób przyjemny i wciągający. Johan Theorin w umiejętny sposób przedstawił nie tylko człowieka ogarniętego chęcią zemsty i żyjącego tylko tym jednym pragnieniem, ale także jednostki wirujące dookoła tego pragnienia, a niezdające sobie z tego sprawy. Pisarz nienachalnie udowadnia nam, że jedna decyzja może wpłynąć na losy całej grupy ludzi i że nasza obojętność i brak empatii mogą kiedyś zwrócić się przeciwko nam. Jeśli do mądrej, a zarazem wciągającej treści dodamy to, że Theorin pisze tak, iż strony przewracają się niemalże same, to nie pozostanie nam nic innego, jak wkroczyć w to upalne lato na Olandii, do wyjaśniającego kilka tajemnic 1999 roku.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 405
Robert Łyskawa | 2018-09-12
Na półkach: Przeczytane, Johan Theorin, 2018
Przeczytana: 11 września 2018

Podobnie jak pozostałe trzy części, tak i "Duch na wyspie" to wciągająca powieść kryminalno-psychologiczna, której akcja rozgrywa się w szwedzkiej Olandii.

książek: 2059
jamczyk | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 08 lipca 2018

Olandia w czwartej odsłonie i domknięcie "Kwartetu olandzkiego". Wakacje, upalne lato i trwale spleciona ze sobą przeszłość i teraźniejszość grupki bohaterów, dla których najważniejsze są rodzina i zadośćuczynienie. Książka przeczytana z dużą przyjemnością, a wartością dodaną są wspomnienia jednego z bohaterów z Nowego Kraju.

książek: 2280
magia78 | 2018-05-13
Na półkach: Przeczytane, E-booki, 2018
Przeczytana: 23 czerwca 2018

133/2018 (E)

książek: 2928
wiewiora098 | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 23 października 2017

Ohhh.... Koniec pieknej obyczajowo- kryminalnej serii i jednego z lepszych odkryc jakich doświadczyłam w tym roku
Jest mrocznie klimatycznie z masa perfekcjonalnie opisanych miejsc na wyspie Olandii i jest glowny bohater Gerlof ktory towarzyszy nam przez wszystkie czesci przygod.
Wszystko ma swoj klimat począwszy pd przygody młodzieńczej Gerlofa po przygode Arona i malego Jonasa.. Wszystko sie laczy statek widmo z trupami... Krajobraz ZSRR ( o zgrozo) oraz stukajaca trumna na cmentarzu jak i epidemia grypy zeladkowej w ośrodku turystycznym. Co laczy owe miejsca i jaka historie zafunduje nam tym razem autor i co bedzie musial rozwikłać Gerlof musicie sie przekonac sami bo naprawde warto ...izolacja od stanu obecnego gwarantowana!!!
8/10

książek: 1214
olaf2009 | 2016-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2016

Świetna! Dużo akcji, dużo tajemnic, które stopniowo się wyjaśniają. Nie ma tak, że z rozwiązaniem czeka się na ostatnie kilka stron a przez całą książkę nic się nie dzieje

książek: 95
Solveig | 2015-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2015

Pewnej mglistej nocy mały chłopiec dostaje się na statek, pływający u brzegów Olandii, po którym krążą na wpół martwi marynarze, a dowodzi nimi tajemniczy duch. Przerażającej opowieści dziecka wysłuchuje staruszek mieszkający w pobliżu, i mimo nieprawdopodobnej treści, potrafi w nią uwierzyć. Rozpoczyna, na własną rękę, prywatne śledztwo, odkrywając niezwykłą historię sięgającą swymi korzeniami poza granice Szwecji.

Powieści Johana Theorina to, podobnie jak pozycje wielu innych skandynawskich autorów, bardziej literatura sensacyjna, niż kryminał. Książka Duch na wyspie jest ostatnią częścią olandzkiej tetralogii, na którą składają się kolejno tytuły: Zmierzch, Nocna zamieć oraz Smuga krwi. Historia skonstruowana w oparciu o rozdziały poświęcone poszczególnym bohaterom, z których każdy pełni mniej bądź bardziej istotną rolę, odnosi się do teraźniejszości (koniec XX wieku), jak i przeszłości (50-70 lat wstecz).

To moje drugie spotkanie z pisarzem i muszę przyznać, że wciąż mnie do...

książek: 312
Felicity | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

No niestety, o ile cenię autora i jego poprzednie książki z tej serii, to ta mu się nie udała. Nie ma tego co jej 3 poprzedniczki: zaintrygowania czytelnika już od pierwszych stron. Przez pierwszą połowę nudziłam się czytając, było zdecydowanie zbyt wielu bohaterów, ich wątki się nie zazębiały. Później zrobiło się ciekawiej, ale wierzę że sa osoby które nie przebrnęły do połowy. Chociaż ja dość wcześnie domyśliłam się kto jest kim i co jest motywem fabuły, także nie miałam dużej niespodzianki.
Mimo to cały Cykl Olandzki oceniam dość wysoko, to ciekawa seria. Choć dla mnie ma dwie wady: ze względu na fizyczny i psychiczny stan Gerlofa jest przygnębiająca, nie dowiedziałam się też co się stało ze statkiem w butelce ze "Zmierzchu" (tej z niebieskim jak woda podłożem) - nie mogę tego wybaczyć autorowi, miałam nadzieję że w ostatniej części wymyśli dla tego wątku jakieś ciekawe zakończenie.
Niemniej jednak jestem pod wrażeniem.

książek: 1190
mimbla5 | 2015-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2015

Bardzo dobra. Właściwie jak cały cykl, chociaż każda z części była na swój sposób inna. W "Duchu", podobnie jak w "Zmierzchu" rozwiązanie historii łączy się z wydarzeniami jeszcze sprzed II wojny światowej, w które zaangażowani byli dawni mieszkańcy Olandii. Wydarzeniami, które pamiętał z dzieciństwa Gerlof Davidsson, dziś starzec żegnający się z życiem. Największym, chociaż również najbardziej gorzkim smaczkiem powieści jest opis Związku Radzieckiego epoki stalinowskiej. Koniecznie!

książek: 1013
Mamerkus | 2015-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ostatni tom kwartetu olańskiego to takie samo męczenie buły jak w przypadku trzech poprzednich. Zero napięcia, sensu w poczynaniach bohaterów, wydumana fabuła, wszystko, co charakterystyczne dla kuchni Theorina. Symbolicznym podsumowaniem jego dzieł jest ostatnia scena "Ducha na wyspie", kiedy główny bohater cyklu Gerloff chce popełnić eutanastyczne samobójstwo wypływając dziurawą łodzią na morze, tylko wiatr znosi go na mieliznę.

książek: 1133
Cwihr | 2015-06-10
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 10 czerwca 2015

Theorin wierny bogatej obyczajowości z kryminalno-historycznym tłem - to bardzo lubię. Czwarty tom jest na pewno lepszy od poprzedniego ("Smugi krwi"), ale dla mnie ideałem nadal pozostaje pierwsza część kwartetu olandzkiego - "Zmierzch". Z kolei "Duch na wyspie" to zmierzch tego świetnego cyklu...godny końca kryminalno-obyczajowych historii na Olandii. Szkoda tylko, że blurb na okładce tak naprawdę myli czytelników. Powieść nie ma nic wspólnego z dreszczykiem grozy, a dwie "główne" zagwozdki, ocierające się o zjawiska nadprzyrodzone, zostają prędko wyjaśnione. Lepiej mieć tego świadomość - niż się rozczarować.
Akcja dzieje się głównie na Olandii, ale Theorin się w niej nie zamyka - pisarz znowu stosuje swoje ulubione chwyty, takie jak wiązanie sekretów teraźniejszości z mroczną przeszłością XX wieku czy skakanie między różnymi perspektywami. Mamy tu narrację dobrze znanego Gerlofa, który dysponuje ponadprzeciętną intuicją i jego toki myślenia są czasami aż za bardzo zaskakująco...

zobacz kolejne z 13 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jesienne czytanie

Dzisiaj pierwszy dzień jesieni – pory roku, która dla osób lubiących czytać oznacza często same przyjemności. Dłuższe, chłodniejsze wieczory są znakomitym pretekstem do wyciągnięcia z szafy miękkiego koca, zaparzenia sobie ciepłej herbaty i zatopienia się w dobrej książce.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd