Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biuletyn Carpe Noctem nr 2 (1/2011)

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biuletyn Carpe Noctem". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Carpe Noctem
4 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
56
słowa kluczowe
groza, horror
kategoria
czasopisma
język
polski

Drugi numer Biu­le­tynu Carpe Noc­tem poświę­cony został pol­skiej gro­zie. Tym razem ma on 56 stron, a na nich m.in. Kalen­da­rium Grozy z komen­ta­rzami redak­cji, recen­zje (od „Hor­ro­ra­rium” Kaina i Kyr­cza po „Insty­tut” Jakuba Żulczyka), arty­kuł o pro­zie Mał­go­rzaty Sara­mo­no­wicz, post­ko­lo­nialną inter­pre­ta­cję „Czerni” Mai Lidii Kos­sa­kow­skiej oraz opo­wia­da­nie „Wynik...

Drugi numer Biu­le­tynu Carpe Noc­tem poświę­cony został pol­skiej gro­zie. Tym razem ma on 56 stron, a na nich m.in. Kalen­da­rium Grozy z komen­ta­rzami redak­cji, recen­zje (od „Hor­ro­ra­rium” Kaina i Kyr­cza po „Insty­tut” Jakuba Żulczyka), arty­kuł o pro­zie Mał­go­rzaty Sara­mo­no­wicz, post­ko­lo­nialną inter­pre­ta­cję „Czerni” Mai Lidii Kos­sa­kow­skiej oraz opo­wia­da­nie „Wynik mno­że­nia” Dawida Kaina i archi­walny wywiad z Łuka­szem Orbitowskim.

 

źródło opisu: http://www.carpenoctem.pl/

źródło okładki: http://www.carpenoctem.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 847
Beremis | 2014-11-12
Na półkach: EBooki
Przeczytana: 10 listopada 2014

Numer powinien być ciekawy, w końcu cały poświęcony polskiemu horrorowi, ale nie do końca otrzymałem to, czego się spodziewałem.
Zestawienie polskich książek z ostatnich lat, miało być z komentarzami, tylko przy kilku takowe są, do wszystkich przepisana jest nota z okładki, szkoda. Brakuje mi na podsumowanie tej listy podsumowania, w jakiejkolwiek formie (felieton, dyskusja) polskiego rynku horroru. A jego stanie czytamy między wierszami, choćby z następnej części biuletynu poświęconego recenzjom. Recenzentom nie udało się ominąć porównań polskich autorów do gigantów z ameryki, zazwyczaj są to porównania na wyrost i irytujące.
Opublikowane opowiadanie "Wynik mnożenia" D.A Kaina jest fajne, miły dodatek. Natomiast "Ciasteczka" odbieram jak ćwiczenie z korespondencyjnego kursu "zostań pisarzem w miesiąc", zapychacz.
A ogólny obraz polskiego horroru wypada blado, cały czas powtarzają się maks. 4 nazwiska i niewiele większa liczba książek.
Czy przez 3 lata od wydania biuletynu coś się zmieniło? Na rynku pojawiło się kilka darmowych zbiorów opowiadań. Książki recenzowane w biuletynie, albo są niedostępne (zapomniane), albo dostępne na wyprzedażach tanich książek. Trochę blado to wygląda, trupio blado, żeby trzymać się tematyki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy do utraconej

Jak zareagowalibyście, gdyby ktoś przeczytał Waszą korespondencję? I to jeszcze nie taką "codzienną", z koleżanką, ale Wasze listy do utraco...

zgłoś błąd zgłoś błąd