Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
905088 czytelników
6228 dyskusji
120337 wypowiedziPokaż ostatnią
Poe, King i smutek horroru
19-01-2019
Autor: Tomasz Pindel

Lektura opowiadań Edgara Alana Poego jest z jednej strony wspaniała, z drugiej przygnębiająca. Wspaniała – bo to świetna literatura. Przygnębiająca – bo trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystko, co najlepsze, już było, i to dawno, a literatura nie tyle się rozwija, ile podlega swoistej dewolucji…

liczba postów na stronie: 
książek: 105
Tomasz
17-01-2019 13:43
Zapraszam do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 957
Ksiądz
19-01-2019 14:18
Napiszę tak.
Dla mnie książką, która podziałała na mnie, w trakcie czytania, jak horror (chociaż za horror nie jest uznawana) była rzecz napisana przez J. C. Oates "Tatulo". Trzymała w napięciu jak niejeden horror, opisywała wydarzenia wstrząsające jak niejeden horror, generalnie wydźwięk tej powieści jest niezwykle pesymistyczny czego niejednemu horrorowi brakuje wg. mnie. Czytając tę powieść miałem dziwne przeświadczenie, że w takim kierunku powinno ewoluować pisarstwo "króla horroru", ale wg. mnie niestety nie wyewoluowało.
Ad vocem do: "Groza działa, jak długo nie wiemy, co się kryje w mroku".
Dlatego cenię sobie wśród filmów "Blair Witch Project", bo największe wrażenie robi nie to co wyskakuje zza kadru, ale to co roi się w głowie widza lub czytelnika, który chłonie treść.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 689
Jared
19-01-2019 14:23
"że horror jest gatunkiem zasadniczo martwym. Wiem, brzmi to idiotycznie, rocznie wydaje się tony horrorów i miliony ludzi na świecie się nimi zaczytują, ładna mi śmierć…"

Bo horror zmienił nieco definicję z gotyckiej powieści na grozy na umpa-rumpa z wampirami i trudnymi związkami. I schemat, o którym autor wspomina - wyrostki zamykające się w opuszczonym psychiatryku, a potem już motywy standardowe - jeden ginie, jeden nie dowierza, jeden wariuje, jeden pozostaje tym "sprawiedliwym wśród narodów świata".

Z tych nowszych horrorów to chyba tylko "HEX" spełnił moje oczekiwania - przez bilokację głównej... antagonistki(?), a w sumie to raczej jej losowe generowanie się w różnych miejscach + zagadka zamkniętych ust, która trzyma za gardło do ostatniej strony + socjologia tłumu i dobre operowanie na satysfakcji i oburzeniu czytelnika + iście Janowa wersja postapokaliptycznego sądu pod koniec :P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3477
czytamcałyczas
19-01-2019 14:55
Ja lubię horrory,mimo.Że wiele się ze mnie śmieje.Lubię strach,przy czytaniu.Kiedyś to Masterton.Dziś Edward Lee.I Radecki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1411
Dettawalker
19-01-2019 15:46
"Szczelina" Józefa Kariki ! Coś nowego, bardzo mrocznego i bez klaunów (których tak się boję, że samo patrzenie na książkę mnie przerażało kilkanaście lat temu, a "To" przeczytałam dopiero 2 lata temu. Dla mnie horror nie umarł. Odradza się na nowo właśnie w takich doskonałych powieściach jak "Szczelina". "Dom z liści" bardzo chętnie przeczytam :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 306
Maciek
19-01-2019 16:41
Popieram, szczelina jak dla mnie genialna rzecz. Czuję ducha Lovecrafta, w samej formie. Karika połączył idealnie tradcyję z nowoczesnością - banal, wiem, ale nic nie poradzę:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 842
Kubencjusz_Ziegler
19-01-2019 16:18
"klimaksie" naprawdę? To już zaszło tak daleko? Czemu nie może być szczytowanie, albo punkt kulminacyjny?

Porównanie Poe'go i King'a do siebie nie ma sensu. Poe miał w sobie cząstkę artysty, a King to po prostu bardzo dobry rzemieślnik.
Jestem pewny, że żyje i tworzy dziś autor, który jest prawdziwym kontynuatorem grozy Poe'go. Trzeba tylko poszukać. Taki podgatunek raczej nie ma zbyt dużo fanów, gdyż po prostu taki artyzm w utworach grozy się już tak dobrze nie sprzedaje.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 206
Paprycy
19-01-2019 17:37
"Może – snułem dalej te refleksje – może to dlatego, że dziś mamy tyle reportaży, a one są straszniejsze od horrorów? "
Swego czasu, na pytanie kolegi o brak porządnych horrorów produkcji polskiej, odpowiedziałem, że życie tutaj jest wystarczająco straszne
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 485
LetMeRead
19-01-2019 19:04
Ot, i taka prawda!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 389
ReaderX
19-01-2019 17:45
Poego szanuję za dorobek artystyczny jednak tak naprawdę jakoś do końca nie mogę się do niego przekonać. Ze współczesnych pisarzy powieści grozy za mistrza uważam Stephena Kinga, który umiejętnie potrafi utrzymać ten swoisty literacki "mrok", dużą dozę niepewności, połączoną z subtelnością często przerażających szczegółów, które "wychodzą" wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami. Współczesna powieść grozy uległa trochę swoistej komercjalizacji a nazwę "horror" przypisywać się nawet zaczęło jakimś pseudo-wampirzym romansidłom, czy nawet kreskówkom. Zgadzam się w 100% z autorem, że "to dla horroru tak, jakby ktoś wszedł na jego grób i nań nasikał". Sam nie ująłbym tego lepiej.
Poe był artystą, Stephen King jest mistrzem jeśli chodzi o bycie rzemieślnikiem ale myślę, że i jemu nie można odmówić pewnej formy współczesnego artyzmu jeśli chodzi np. o szczegóły, o umiejętność płynnego "przechodzenia" między różnymi wątkami powieści ale także nienachalnej narracji. Umiejętności te myślę, że wykraczają poza samo słowo "rzemieślnik".
To tyle tytułem wstępu. Chciałbym zwrócić uwagę na brak jednej osoby w tym zestawieniu Poe-King a mianowicie brakuje mi tutaj H.P. Lovecrafta. Co jak co ale jest to moim zdaniem jeden z najwybitniejszych przedstawicieli powieści grozy. Nie jest może aż takim 'artystą' jak Poe ale czytając jego opowiadania nie sposób nie docenić i nie wyczuć 'mroku' jaki w nich panuje. Nie jest to 'mrok' aż tak oczywisty jak u Poego czy tak rozsądnie dawkowany jak u S.K ale czytając opisy niektórych małych miasteczek czy historii związanych z niektórymi praktykami okultystycznymi...po prostu odnosi się cały czas wrażenie, że kurcze "coś jest nie tak". Przy całym pietyzmie w budowie Klimatu u Lovecrafta można znaleźć też przykłady desperacji, rozdarcia wewnętrznego, trudnych wyborów. Nie ma w tym przesadnej nachalności, sztucznego melodramatyzmu. Po prostu to idealny przykład jak można sprawnie przy zachowaniu "mroku" sprawić, że "czynnik ludzki" może być równie przerażający co zjawiska nadprzyrodzone. Wielu współczesnych autorów z tego korzysta i myślę, że za to Lovecraftowi należy się pewna reklama/promocja z mojej strony oraz miejsce w tym wyżej wymienionym porównaniu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 501
behemot
19-01-2019 19:08
Nie zgadzam się z diagnozą, że lekarstwem dla horroru jest ścieżka „Domu z liści”. Przyznaję, ze „Domu z liści” nie przeczytałem do końca, nie chce mi się, chronicznie nie cierpię przerostu formy nad treścią, czego modelowym przykładem jest ta książka. Stoi u mnie na półce, bardzo ładne wydanie, może kiedyś po nie jeszcze sięgnę, ale na razie szkoda mi czasu. Ewentualnie pójdzie do biblioteki.
Nie rozumiem też, dlaczego niby „To” miałoby być fundamentalną książką gatunku, raczej dowodzi to fundamentalnie pobieżnej znajomości tematu. Albo doboru materiału do z góry założonej teorii, choć to byłoby nieładnie. Akurat „To” zostało ostatnio wypromowane przez film i może stąd się wzięła ta cudaczna koncepcja o „fundamentalności”. „To” jest średnim poziomem stanów średnich bogatego dorobku Kinga. Całkowicie się przy tym zgadzam, że orgietka w kanałach jest głęboko niesmaczna i bardzo zepsuła mi odbiór tej przeciętnej książki. Ale sam King ma w dorobku wiele lepszych powieści niż „To” jak: „Smętarz dla zwierzaków”, „Carrie”, „Bastion”, „Lśnienie”, „Misery”, „Rose Madder”, „Dallas”, Pod kopułą”, „Joyland”, czy „Sklepik z marzeniami”.
A ja i tak za najlepsze horrory współczesnej prozy uważam „Terror” i „Trupią otuchę” Simmonsa.
Horror nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale czasem po niego sięgam. Faktem jest, że został ostatnio trochę sprofanowany przez harlequiny o wampirach dla dorastającej młodzieży. Jednakowoż pseudoartystyczny bełkot, z którego mędrcy będą wygrzebywać tajemne mądrości, to nie jest propozycja dla mnie. Mam nadzieję, że horror nie pójdzie tą ścieżką.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 957
Ksiądz
19-01-2019 20:57
Simmons? O tak!!! Te dwie wymienione przez Ciebie pozycje niewątpliwie zasługują na wyróżnienie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3477
czytamcałyczas
19-01-2019 20:34
W bibluotece Sarnaki,są stare fajne horrory.Z lat 80 i 90.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd