Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
917875 czytelników
2142 dyskusji
130673 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Przypadkowe spotkanie – wygraj książkę „Nasze miejsce”.

Przypadkowe spotkanie – wygraj książkę „Nasze miejsce”.

Suzanne wiedzie na pozór idealne życie, ma wielu przyjaciół, piękny dom, kochającego męża i dzieci. Ale pod płaszczykiem codziennych sukcesów kryją się niezadowolenie i wciąż narastające konflikty, które nieuchronnie prowadzą rodzinę Blakmore ku upadkowi. Wszystko zmienia się, gdy Suzanne natrafia na wychudzoną i chorą nastolatkę, która pilnie potrzebuje jej pomocy. Kobieta jeszcze nie wie, jak to spotkanie odmieni jej los.

Czy zdarzyło wam się, że przypadkowe spotkanie ze starym znajomym, a może z zupełnie nieznaną osobą, całkowicie odmieniło wasze życie? Kim była ta osoba i czy wasza relacja zakończyła się po tym jednym, przypadkowym spotkaniu. Opiszcie swoje historie.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Nasze miejsce - Jacek Skowroński

Nasze miejsce

Autor: Sonja Yoerg

„Czasami potrzeba osoby nieznajomej, żeby ci pokazała to, co powinno być oczywiste, jak daleko odpłynęłaś od tego, kim chcesz być, od tego, co jest dla ciebie dobre, od tego, co jest prawdziwie twoje.” Bestseller Washington Post oraz Amazona. Suzanne wiedzie na pozór idealne życie, ma wielu przyjaciół, piękny dom, kochającego męża i dzieci. Ale pod płaszczykiem codziennych sukcesów kryją się niezadowolenie i wciąż narastające konflikty, które nieuchronnie prowadzą rodzinę Blakmore ku upadkowi. Wszystko zmienia się, gdy Suzanne natrafia na wychudzoną i chorą nastolatkę, która pilnie potrzebuje jej pomocy. Kobieta jeszcze nie wie, jak to spotkanie odmieni jej los. Eteryczna i nieobyta ze współczesnym światem Iris przeraża ją i fascynuje jednocześnie. Wychowana poza cywilizacją i jej nierzadko tłamszącymi zasadami, pokazuje Blakmore’om na czym polega życie w jego surowej i czystej formie.

Regulamin
  • Konkurs trwa 12 - 18 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Burda. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 881
Anksunamun
13-08-2019 13:08
Wagon zatrzymał się z sykiem, a ja odgarnęłam z twarzy włosy. Podróże metrem zawsze kojarzyły mi się z X – po pierwszej randce wracaliśmy nim razem do centrum miasta.
Mimo że widzieliśmy się ostatni raz ponad dwa lata temu, wciąż czasem marzyłam o tym, że któregoś dnia spotkam go przypadkiem na stacji.
Tym razem nawet o nim nie pomyślałam, gdy nagle stanął przede mną, wysiadając na peron.
Miał na sobie luźną białą koszulkę i szare joggery, a na ramieniu plecak. Omiótł mnie obojętnym wzrokiem, po czym w jego piwnych oczach błysnął znak rozpoznania i zatrzymał się w pół kroku.
Wokół nas inni pasażerowie przechodzili spiesznie, ale nie zwracałam już na nich uwagi.
Spotykaliśmy się tylko kilka miesięcy, po czym on zerwał znajomość, łamiąc mi serce – teraz znajdował się raptem metr ode mnie. Fala zranionej miłości i sprzecznych emocji zalała moją głowę, wywołując paraliż.
- Cześć. – rzucił matowym głosem.
Tak bardzo się w nim niegdyś zakochałam… Zmusiłam się, by zachować spokój.
- Hej. – uśmiechnęłam się niemrawo.
Drzwi metra zasunęły się za tłumem ludzi, pociąg odjechał i po chwili zostaliśmy sami. Poprawił plecak na ramieniu, rozglądając się ze skrępowaniem.
- Wiesz, spieszę się. – rzekł, przestępując kilka kroków.
- Oh. Jasne.
- To… Na razie.
- Cześć.
Patrzyłam, jak idzie w stronę ruchomych schodów, mając ochotę wskoczyć mu na plecy i go wyściskać, albo zacząć okładać pięściami.
Wtem zatrzymał się u podnóża stopni i odwrócił.
- Może masz ochotę na kawę?
Serce zaczęło mi łomotać jak oszalałe.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 14803
asiulka19963
13-08-2019 14:38
Moje życie odmieniło spotkanie z nieznaną osobą. Poszłam z moją koleżanką na imprezę, gdzie dołączył do nas jej kolega ze swoim kuzynem. Miło spędziliśmy czas we czwórkę, ale później wszyscy się rozeszliśmy do domu, ale nikt nie zaproponował wymiany numerów telefonów, więc nie mieliśmy żadnego kontaktu.
Następnego dnia poszłam sama na imprezę w tym samym miejscu i kuzyn tego kolegi mojej koleżanki też tam był sam. Poszliśmy potańczyć, a później długo rozmawialiśmy.
To się zdarzyło 4 lata temu, a dzisiaj jesteśmy małżeństwem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 61
Paula1909
13-08-2019 21:10
Właśnie wróciłam z pierwszego spotkania z osobą poznaną online. Spotkanie trwało miesiąc i śmiało mogę powiedzieć, że to był najlepszy miesiąc mojego życia! Zaczęło się od internetowej przyjaźni- poznaliśmy się na stronie do nauki języków obcych poprzez konwersacje-założyłam tam konto trochę z przypadku, gdyż chciałam podszkolić swój angielski i hiszpański przed wymianą językową w szkole. Miałam wtedy 15 lat. Poznałam Kolumbijczyka, studenta języków obcych, który wysłał mi wiadomość z pytaniem, czy mam ochotę popisać po angielsku/hiszpańsku. Oczywiście zgodziłam się. Wtedy właśnie z nieznajomych, staliśmy się kolegami, później przyjaciółmi, a aktualnie jesteśmy parą. Kilka miesięcy temu skończyłam 18 lat, zostawiłam wszystko i wyjechałam na miesiąc do Kolumbii, żeby spędzić trochę czasu z chłopakiem i poznać się lepiej. Powiem szczerze, że zmieniło to moje życie i postrzeganie świata- ludzie w Kolumbii są bardziej otwarci, szczerzy i po prostu cieszą się z tego co mają (nawet jeśli nie mają zbyt wiele). Spotkanie wymagało od nas wiele współpracy, trzech lat oszczędzania i prac dodatkowych oraz dużo cierpliwości. Ale udało się i mój chłopak planuje przyjazd do Polski jeszcze w tym roku, aby zostać tu na stałe. Mówią, że cudów nie ma- ja mówię, że gdy uwierzymy, cuda zaczną pojawiać się w naszym życiu! :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 251
Wojtek
14-08-2019 10:33
Nie dość, że wakacje się skończyły, to jeszcze jesienna aura nie ułatwiała całej sytuacji. Niebo zasłonięte szarostalowymi chmurami, coraz odważniej padający deszcz oraz zimny wiatr zachęcały do nie ruszania się z domu. Do tego obezwładniający stres, który podpowiadał, żeby lepiej dać sobie spokój z tym wyjazdem na studia. Trzeba było jednak jakoś przetrwać. Nie można przecież w nieskończoność odsuwać w czasie wejścia w dorosłość. Jednak stojąc w długiej kolejce do administracji akademika, miałem ochotę uciec jak najdalej się da. Kiedy tak stałem w tym tłumie ktoś szturchnął mnie w ramię. Natychmiast usłyszałem, że nieznajomy mnie przeprasza. Wszystko działo się tak szybko, wiec nawet nie zdążyłem przyjrzeć się tej osobie. Gdy stałem już przed drzwiami swojego studenckiego pokoju, trzymając w spoconej ręce klucz, znów poczułem na ramieniu delikatny dotyk i usłyszałem ten sam głos. Odwróciłem się i spojrzałem mężczyźnie w oczy.Jeszcze wtedy nie przypuszczałem, że to przypadkowe spotkanie przerodzi się w prawdziwą przyjaźń.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6
Skipper
14-08-2019 14:52
Przez cały cykl kształcenia się w szkole podstawowej nie traktowałem edukacji na poważnie, a przyszłość nie miała dla mnie większego znaczenia. Piłem, paliłem, wagarowałem i byłem arogancko nastawiony do ludzi z mojego otoczenia. Rodzina i nauczyciele łapali się za głowę, mówili tylko "skończysz marnie". Było już prawie pewne, że za kilka lat zasilę jedynie margines, czyli najniższą warstwę społeczeństwa, ale tak się nie stało! W połowie gimnazjum poznałem pozornie nawiedzonego plastyka, który przeprowadzał warsztaty w mojej szkole. Złapałem z nim kontakt i zacząłem pracować. Artysta zainspirował mnie, a ja zakochałem się w tym co robię, bo cudownie mi szło. Uwrażliwiłem się bardzo na sztukę, zacząłem dużo czytać i w końcu znalazłem motywację do życia. Jakby nie on to nie wiem czy dzisiaj moje życie byłoby tak piękne i kolorowe. Aktualnie realizuje swoje marzenia, dostałem się na uczelnie wyższą, a w międzyczasie realizuje na zlecenie małe projekty malarskie jak i rzeźbiarskie. Teraz wszyscy są ze mnie dumni, a ja wyrosłem na ludzi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 153
Magdalena
14-08-2019 14:56
W czasie studiów pracowałam dorywczo jako hostessa i w takich też okolicznościach poznałam Justynę. Na początku zwykła znajomość "cześć, cześć, co słychać" i na tym koniec. Trudno mi było przekonać się do tej znajomości dlatego z dystansem podchodziłam do nowej koleżanki. Kilka wyjść na imprezę, kilka wypadów na miasto i z zakończeniem studiów kontakt się urwał. Trzy lata później znajomi namówili mnie na zagraniczną wycieczkę i niemożliwe ale spotkałyśmy się całkiem przypadkiem i to setki kilometrów od domu. To spotkanie sprawiło że nasza znajomość odżyła ze zdwojoną siłą. Od kilkunastu lat aż do dziś dzielimy się swoimi radościami i smutkami. Rozmawiamy ze sobą godzinami, o wszystkim i bardzo szczerze. Czasem "stawiamy się do pionu" :) Gdyby nie to przypadkowe spotkanie nie dostałabym szansy na najprawdziwszą przyjaźń na świecie. :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1658
Konik
14-08-2019 15:38
Czasem niektóre rzeczy wydają się zbyt nierealne by mogły rozgrywać się na jawie. Kilka lat temu będąc w pobliskiej bibliotece zderzyłam się głową z pewnym chłopakiem na dziale kryminalnym. Sięgałam po książkę Tess Geritsen, gdy on podnosił się po zawiązaniu butów. Parksnął widząc mój wybór i dodał, że współcześni pisarze to tylko duchy, kopie dawnych wielkich mistrzów zbrodni. Zaczęliśmy się spierać i nasza rozmowa trwała godzinę, bo zamykali wcześniej bibliotekę. Od tego czasu spotykamy się w bibliotece lub w kawiarni i rozmawiamy o nowo przeczytanych książkach. Z czasem zostaliśmy prawdziwymi przyjaciółmi, którzy nie dzielą tylko pasji do książek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 161
Agnieszka
14-08-2019 17:08
Kilka lat temu pojechałam na rodzinny wypad nad morze. Jako młoda buntowniczka byłam skłócona ze wszystkimi więc tak też było i tam. Pewnego wieczoru postanowiłam posiedzieć sama na plaży w spokoju i porozmyślać. Po stosunkowo niedługim czasie przysiadł się jakiś nieznajomy. Siedzieliśmy tak chwilę aż wkońcu się odezwał. Był pod wpływem alkoholu przez co trzymałam dystans jednak rozmowa tak się zaczęła układać, że spędziliśmy tam sporo czasu. Jak to w życiu bywa okazało się, że on mieszka na drugim końcu Polski. Mieliśmy kontakt przez facebook'a jednak on znalazł swoją drugą połówkę i słuch po nim zaginął. Po kilku latach znów odwiedziłam to miejsce, a moją tradycją stało sie nocne siedzenie na plaży. I ku mojemu zdziwieniu sytuacja się powtórzyła. Okazało się, że on jest tam co roku, bo przyjeżdża do rodziny. Kiedy spojrzałam na niego, mocno mnie przytulił i przeprosił. Od tamtej pory utrzymujemy stały kontakt i co roku się widujemy nad morzem. Nasza znajomość trwa już ponad 3 lata.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 185
zaczytanna_julianna
14-08-2019 21:22
Na wstępie muszę powiedzieć, że twierdzenie, iż: "młodzi ludzie niewiele wiedzą o życiu, bo przecież, co oni mogli przeżyć?" jest całkowicie błędne. Osoby, które tak sądzą, tkwią w ogromnym błędzie, nawet nie spodziewając się jak bardzo się mylą.

Tamtego dnia trochę przeskrobałam. Spotkało mnie wtedy dużo nieprzyjemności. Konsekwencje były gorsze niż kiedykolwiek mogłabym się spodziewać. Nie tylko w formie kary, ale także moich wewnętrznych odczuć. Całkowicie się załamałam... Straciłam wiarę w innych ludzi i w siebie. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek tak bardzo się posypała. W takim właśnie stanie zastał mnie mój stary przyjaciel, z którym kiedyś urwał mi się kontakt. Spotkaliśmy się zupełnie przypadkiem. Zwyczajnie przechodził obok i mnie rozpoznał. Pamiętam, że zaczęliśmy rozmawiać jakbyśmy znali się całe życie i jakby żadne "urwanie kontaktu" nigdy się nie zdarzyło. Chodź nie miałam na to najmniejszej ochoty poszliśmy na dłuższy spacer. Rozmawialiśmy. Dużo. Naprawdę bardzo dużo i bardzo szczerze. W tamtej chwili ten chłopak po prostu mnie uratował. Byłam na dnie i nagle znów znalazłam się wysoko. Wszystkie problemy zeszły na dalszy plan.

Teraz, gdy o tym myślę, kontrast między tym, w jakim stanie wyszłam z domu i w jakim do niego wróciłam wydaje mi się wręcz niewiarygodny. W tamtym dniu mój "stary przyjaciel" ocalił we mnie to, co w każdym z nas jest najcenniejsze - osobowość. Nie wiem, czy byłabym dziś taka sama, gdyby nie jego pomoc tamtego dnia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 146
Jolka
14-08-2019 22:18
Gdy chodziłam do szkoly nie miałam za wielu przyjaciół. Byłam raczej jedną z tych mniej popularnych osób. Nie byłam brzydka, ale też nie wyróżniałam się niczym szczególnym. Nie miałam bogatych rodziców, nie jeździłam co roku na wycieczki i dlatego też byłam bardzo nieśmiała. Do mojej klasy chodziła Justyna, zupełne przeciwieństwo mnie.
Była ładna, bogata, lubiana i złośliwa. Strasznie mi dokuczała, śmiała się ze mnie. Wiele razy przez nią płakałam. Na szczęście ja byłam madrzejsza od niej. Miałam lepsze oceny, nauczyciele mnie chwalili. Pewnego dnia zostaliśmy podzieleni na grupy do zrobienia projektu na konkurs. Moja koleżanka się rozchorowala i zupełnie przypadkiem zostałam przydzielona do Justyny. Nie wiem czy to przypadek, czy zarządzenie losu. Miałyśmy się spotkać u niej w domu. Tak strasznie się denerwowałam przed spotkaniem, bałam się jak mnie potraktuje. Justyna też nie była tym faktem zadowolona. Gdy w końcu dotarłem do niej do domu byłyśmy same, chciałam szybko zrobić zadanie i wrócić do siebie. Byłyśmy już w połowie projektu, gdy usłyszałam straszna krzyki i trzaskanie drzwiami. Przestraszyłam się i chciałam jak najszybciej wracać do domu. Widać było że Justyna się strasznie zmieszała, nigdy jej takiej nie widziałam. Wyglądała jakby się miała zapaść pod ziemię. Powiedziała jej ze wychodzę, a ona nagle zaczęła płakać. Nie wiedziałam co robić. Poprosiła mnie żebym z nią została. Opowiedziała mi o swoich problemach rodzinnych . Jej rodzice się rozwodzili, firma ojca zbankrutowała. Całe dotychczasowe życie miało się skończyć. Od tamtej pory zaczęliśmy się spotykać. Najpierw poza szkołą, później również w szkole. Przeprosiła mnie za wcześniejsze traktowanie, poznała że swoimi przyjaciółmi i nagle okazało się że mamy wiele wspólnego. Zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami, poszłyśmy na te same studia, a rok temu zostałam świadkiem a jej ślubie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd