Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/856/wszystko-o-literackiej-matce

Wszystko o literackiej matce

6 wartościowy tekst

Matka-opiekunka domowego ogniska, czuła mamusia dla gromadki dzieci, matka artysty, matka pełna wyrozumiałości, mater dolorosa, matka-Polka. Przykłady na to, jak mamy są przedstawiane w literaturze można mnożyć prawie w nieskończoność. Ale mimo że liczba postaci zwiększałaby się, czy tak naprawdę zmieniałby się ich charakter? Większość literackich mam, zwłaszcza tych ze starszych książek, wydaje się cokolwiek jednostronna.

Wiele osób się w tej chwili zaperzy: uczucie, jakim matka darzy swoje dzieci, jest szlachetne i piękne. Nic więc dziwnego, że jako takie przedstawiane jest najczęściej w literaturze, a zarówno w powieściach, jak i w poezji zazwyczaj opisuje się je tak, by wzruszać, rozckliwiać i inspirować do jeszcze większej miłości do własnych mam.

Dlatego matki przez wiele stuleci były wyłącznie czułe, dobre i kochające, w pełni oddane potomstwu, a jedynym ich zmartwieniem była troska o szczęście maleństw, głównie koncentrująca się na ich jak najpełniejszym odkarmieniu.
Wydaje się, że ta wizja zaczęła zmieniać się dopiero w XX wieku, kiedy nie tylko autorzy mieli odwagę przyjrzeć się swoim matkom z innej, bardziej ludzkiej perspektywy i dojrzeć je w pełniejszym obrazie wraz z ich prywatnymi nieszczęściami, irytacjami i frustracjami, ale też kiedy kobiety te, dotąd postrzegane wyłącznie jako matki, ośmieliły się odgrywać więcej ról niż tylko tę jedną. Na fali – dodajmy, że dalekosiężnej fali – tych zmian pojawiły się przepełnione złością i goryczą matki Polki w powieściach polskich feminizujących pisarek. Obecnie, na szczęście, portret ten jest znacznie bardziej wielowymiarowy.


Trzy przykłady?

Pierwszy z nich: zaginiona matka z powieści koreańskiej autorki, Kyung-sook Shin, Zaopiekuj się moją mamą. W zasadzie ona sama się tu nie pojawia, gdyż znika pewnego popołudnia wśród tłumu na stacji metra. Jednak dzięki temu konkretniej materializuje się w oczach poszukującej jej rodziny. Przestaje być wyłącznie dyspozycyjną opoką dla najbliższych, a staje się osobą z krwi i kości, mającą swoje tajemnice. W efekcie okazuje się, że tak naprawdę jej dzieci nic nie wiedzą o swojej matce.

Czasem aż za dużo o matce wie z kolei Alison Bechdel. Autorka komiksu Fun Home opowiada o tym w swoim najnowszym albumie komiksowym Are You My Mother? Jest to opowieść o skomplikowanych relacjach między matką a córką – o poszukiwaniu akceptacji u krytycznej matki i próbach prawdziwego zaprzyjaźnienia się z nią, pomimo nieporozumień i różnych światopoglądów.

Jako matka, z którą najtrudniej byłoby się zaprzyjaźnić, jawi się z kolei Amy Chua, która swoimi metodami wychowawczymi podzieliła się w swojej, uchodzącej za kontrowersyjną, książce "Bojowa pieść tygrysicy". Zimna, bezwzględna, uprzykrzająca życie swoim dwóm córkom i zabraniająca im wszelkich przyjemności, wydaje się być zaprzeczeniem wszystkich tych cech, jakie przed początkiem XX wieku przypisywano matkom.

A jakie matki Wy zapamiętaliście najlepiej z przeczytanych książek? Które z nich Wam się podobały, a które najbardziej Was odrzuciły? Jakie literackie portrety matek Wam się podobały?


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  Joanna |  wypowiedzi: 12  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1845
kryptonite
28-05-2012 11:21
Jak matka w literaturze, to od razu kojarzy mi się z Salomeą Słowacką:-)
książek: 1644
Evik
28-05-2012 20:17
Jodi Picoult w wielu swoich książkach porusza temat macierzyństwa.
Jeszcze skojarzyło mi się "O dwóch takich, co ukradli księżyc".
książek: 1116
aklime
28-05-2012 21:08
Niesamowicie wzruszył mnie obraz matki w tomiku poetyckim Tadeusza Różewicza "Matka odchodzi". Niestety nie miałam możliwości przeczytać go w całości. Z wierszy, które przeczytałam najbardziej poruszyła mnie "Fotografia". Gorąco polecam.

Jeśli chodzi o "złą" matkę, to za taką uważam Annę Kareninę z powieści Tołstoja. Miłość do mężczyzny przewyższyła u niej uczucia nad dzieckiem. To potworne....
Niesamowicie wzruszył mnie obraz matki w tomiku poetyckim Tadeusza Różewicza "Matka odchodzi". Niestety nie miałam możliwości przeczytać go w całości. Z wierszy, które przeczytałam najbardziej poruszyła mnie "Fotografia". Gorąco polecam.

Jeśli chodzi o "złą" matkę, to za taką uważam Annę Kareninę z powieści Tołstoja. Miłość do mężczyzny przewyższyła u niej uczucia nad dzieckiem. To potworne. Chociaż ona do końca wiedziała, że źle postępuje, to jakoś nie mogłam jej przebaczyć.

A zauważyliście w literaturze tę dziwną prawidłowość. Jeśli bohaterką jest kobieta jako po prostu kobieta to ma ona zawsze złe cechy. Natomiast jeśli jest matką, to ma już prawie same zalety. Wyjątkiem potwierdzającym regułę są postaci pokroju Anny Kareniny. Niemniej jednak pisarze częstokroć powielają ten schemat.
pokaż więcej
książek: 0
konto_usuniete
28-05-2012 21:42
Ha! Ciekawa uwaga @aklime. Schematy powielane są zapewne nawet częściej w literaturze aniżeli w życiu. :) A tutaj też często. :)
książek: 1116
aklime
28-05-2012 22:03
No tak, schematy występujące w literaturze są naturalnie odbiciem tego co dzieje się w rzeczywistości. To jasne. Chciałam tylko zwrócić uwagę na pewien rzadko dostrzegany fakt. Kobieta, femme, czy jakby jej nie nazwać, nabiera "dobrych" cech w chwili gdy zostaje matką. Kobieta-matka, to symbol domu, oazy, domowego ogniska i spokoju. Kobieta- nie-matka to femme fatale, wamp, wysysający energię... No tak, schematy występujące w literaturze są naturalnie odbiciem tego co dzieje się w rzeczywistości. To jasne. Chciałam tylko zwrócić uwagę na pewien rzadko dostrzegany fakt. Kobieta, femme, czy jakby jej nie nazwać, nabiera "dobrych" cech w chwili gdy zostaje matką. Kobieta-matka, to symbol domu, oazy, domowego ogniska i spokoju. Kobieta- nie-matka to femme fatale, wamp, wysysający energię z mężczyzny. Może trochę demonizuję, ale jeśli kobieta w literaturze nie jest matką (lub matką w przyszłości) to ma złe cechy. A najbardziej potępiane są w literaturze tzw. złe matki, jak np. pani Bovary.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Anna Karenina

Poruszająca,genialna. Szczególnie w pamięci utkwił mi opis pierwszego spotkania Anny ze Sierożą po wybraniu Wrońskiego i opis... zamieszania wokół por...

zgłoś błąd zgłoś błąd