Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/5901/kolejna-rewolucja-w-e-czytaniu

Kolejna rewolucja w e-czytaniu

8 wartościowy tekst

Na rynku pojawiła się nowa innowacyjna oferta dla czytelników ebooków. W abonamencie serwisu Legimi dostaniemy czytnik InkBook za 1 zł i nieograniczony dostęp do 12 tysięcy ebooków. Wszystko to za cenę 44,99 zł miesięcznie. Czy to się opłaca?

Legimi znane jest z tego, że oferuje niestandardowe rozwiązania na rynku ebooków. Tym razem serwis znów ma interesującą propozycję: czytnik za złotówkę, ebooki bez limitu. Warunkiem uzyskania takich świadczeń jest podjęcie decyzji o zakupie abonamentu do 31 sierpnia i podpisanie umowy na 2 lata. Przy krótszych zobowiązaniach wzrastają ceny czytnika. Sytuację ilustruje zamieszczona poniżej tabela. Oferta jest już dostępna w sprzedaży.

Oferowany w abonamencie czytnik InkBook ma parametry porównywalne z Kindlem Paperwhite. Podobnie jak sztandarowy produkt Amazona posiada podświetlany, dotykowy ekran, na którym możemy czytać „nawet gdy ciemno wszędzie, głucho wszędzie”. Szczegółową specyfikację urządzania można znaleźć na stronie oferty Legimi.

Na pierwszy rzut oka oferta wydaje się bardzo atrakcyjna. Według Legimi moment jej wprowadzenia na rynek to czas, kiedy „pada jedna z ostatnich barier, hamujących wzrost popularności ebooków w Polsce”. W manifeście ogłoszonym przez założycieli serwisu, Mikołaja Małaczyńskiego i Mateusza Frukacza, czytamy:

Od lat słychać było o planach skonstruowania oferty, która minimalizowałaby wydatki osób, chcących rozpocząć przygodę z czytnikiem. Próbowali najwięksi gracze e-commerce, a koniec końców to Legimi potwierdziło wizerunek firmy wizjonerskiej. Krok po kroku, konsekwentnie dążyliśmy do tego punktu i nie bez dumy ogłaszamy nadejście pierwszego e-czytnika za złotówkę z nielimitowanym dostępem do ebooków. Dla wszystkich.

Dla wszystkich – to znaczy dla kogo? Po dopytaniu Legimi precyzuje, że swoją ofertę czytnika z abonamentem kieruje przede wszystkim do osób regularnie czytających.

Według badań przeprowadzonych przez serwis w zeszłym roku osoby, które dużo czytają, bez problemu przerzucają się między tradycyjną formą papierową a ebookami. To do nich głównie adresowana jest opisywana oferta.

Według badań przeprowadzonych przez serwis w zeszłym roku osoby, które dużo czytają, bez problemu przerzucają się między tradycyjną formą papierową a ebookami. To do nich głównie adresowana jest opisywana oferta. Jako główną zaletę proponowanego rozwiązania serwis wskazuje to, że nie trzeba już kupować czytnika za kilkaset złotych (nie otrzymując jednocześnie żadnej treści), by później być zmuszonym do zakupu ebooków, by przekonać się o sile cyfrowych książek. Wystarczy złotówka, by w przeciągu 14 dni przekonać się, czy czytnik to urządzenie dla nas, czy nie – a jeśli nie, to możemy go bez problemu zwrócić, pod warunkiem że nie jest uszkodzony.

Jak wszystko na tym świecie, oferta ma jednak swoje wady. Decydując się na abonament, mamy do dyspozycji 12 tysięcy tytułów, z których możemy wybierać lekturę. Jeżeli przyjmiemy, że jedynym źródłem naszych czytelniczych wrażeń będą książki z oferty Legimi i założymy, że miesięcznie jesteśmy w stanie przeczytać więcej niż 2 książki, to cena 44,99 zł jest niezwykle atrakcyjna i pozwoli nam sporo zaoszczędzić. Sytuacja zmienia się jednak, gdy okazuje się, że mimo że opłacimy abonament, nie możemy przeczytać książki, która nas interesuje, ponieważ nie znajduje się ona w ofercie Legimi. Może być to przyczyną pewnego rozczarowania. Bo choć 12 tysięcy to potężna, robiąca wrażenie liczba, nadal nie obejmuje ona wszystkich dostępnych na rynku tytułów. Istnieje więc ryzyko, że wykupimy abonament za 44,99 zł, ale będziemy musieli i tak posiłkować się dodatkowymi środkami, by swoje czytelnicze apetyty zaspokoić.

Plikiem nie można podzielić się ze znajomymi. Pliku nie zachowamy też dla „potomności”. Z punktu widzenia mola książkowego może to być pewna niedogodność.

Warto też wiedzieć, że ebook z abonamentu Legimi pozostanie dostępny wyłącznie dla korzystającego z czytnika (bądź 3 typów powiązanych z nim urządzeń takich jak komputer, tablet czy telefon). Plikiem nie można podzielić się ze znajomymi – jest to forma zabezpieczenia przed nielegalnymi nadużyciami. Pliku nie zachowamy też dla „potomności” - gdy przestaniemy płacić abonament, dostęp do niego zostanie zablokowany. Z punktu widzenia mola książkowego może to być pewna niedogodność, bo przecież kultura pożyczania sobie książek i wymieniania się nimi jest w społeczności czytelników silna.

Z innej beczki: wiele osób może się zastanawiać, w jaki sposób wydawcy zarabiają na procederze udostępniania książek w ramach abonamentu. Otrzymują oni kwotę detaliczną przypisaną do danej książki pomnożoną przez liczbę przeczytanych w Legimi egzemplarzy. (Przy czym książkę uznaje się za przeczytaną w momencie, gdy czytelnik przeczyta więcej niż tylko darmowy fragment liczący najczęściej około 10% całej treści).

Robert Drózd, autor bloga Światczytników.pl jest optymistą. W swoim artykule poświęconym najnowszej ofercie abonamentowej Legimi napisał:

Rozmawiałem sporo z Legimi przed publikacją tego artykułu i chyba udziela mi się ich entuzjazm. Bo zestaw: czytnik abonament może faktycznie odmienić e-czytanie w Polsce. A czytnik za złotówkę pomoże ominąć barierę finansową, którą wielu chętnych może mieć.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy czytnik za złotówkę i nielimitowany dostęp do 12 tysięcy pozycji przekona sceptyków do sięgnięcia po ebooki? Czy abonament odmieni sposób, w jaki funkcjonuje rynek książki w Polsce?


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 52  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 103
dzerik
12-08-2015 17:37
Jeśli kupię książkę papierową to dlaczego nie mogę dostać jej treści w formie elektronicznej za niewielką opłatą nośnika lub gratis jeśli ściągnę sobie przez sieć z wydawnictwa?

Dlaczego jeśli kupię książkę elektroniczną to nie mogę jej dostać w formie papierowej jeśli dopłacę za nośnik i druk?

Czy ktoś mi to może wytłumaczyć? Dlatego takie pomysły to nie dla mnie.
książek: 235
olew
13-08-2015 08:52
Rozumiem do czego zmierzasz, przeciez za tresc juz sie raz zaplacilo, wiec doplata za inny "stan skupienia" tej tresci wydaje sie fair.

Tylko nie rozumiem po co Ci ta sama tresc w kilku roznych wersjach :-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
agness33
21-03-2017 14:14
Jesteście uprzedzeni. Ebooki są coraz popularniejsze, czytniki sprzedają się jak świeże bułeczki. Legimi wprowadza coraz to nowe czytniki do oferty, np. teraz nowy pocketbook. Czas ruszyć z prądem i postępem także w literaturze.
książek: 0
naczytnikupl
23-03-2017 11:08
Zapraszam na mojego bloga - naczytniku.pl
Znajdują się tam porady, newsy i inne artykuły z rynku czytników ebooków.
Pozdrawiam!
książek: 0
kusmierczykm
27-03-2017 14:14
Jestem za rozszerzeniem promocji Cybooków. Są świetne, a mało znane i niedoceniane w Polsce. Osobiście mam model Muse HD, to już mój czwarty czytnik i jestem zachwycona. Bije na głowę wszystkie poprzednie, w tym Kindle.
książek: 108
MontyP
27-03-2017 15:02
Śledzę od lat kłótnie czytnikowców oraz wąchaczy druku i pierwszy raz usłyszałem rzeczowy argument za książką papierową. Brawo Audrey! Trzeba faktycznie zastanowić się nad regulacjami dotyczącymi odsprzedaży. Jestem zwolennikiem e-booków, ale nie przekonuje mnie, że kupuje się tylko prawo do wykorzystania, a nie do konkretnego e-booka, zwłaszcza, że ceny bywają kilkudziesięciozłotowe. Też... Śledzę od lat kłótnie czytnikowców oraz wąchaczy druku i pierwszy raz usłyszałem rzeczowy argument za książką papierową. Brawo Audrey! Trzeba faktycznie zastanowić się nad regulacjami dotyczącymi odsprzedaży. Jestem zwolennikiem e-booków, ale nie przekonuje mnie, że kupuje się tylko prawo do wykorzystania, a nie do konkretnego e-booka, zwłaszcza, że ceny bywają kilkudziesięciozłotowe. Też chciałbym mieć prawo do odsprzedania e-booka. Szczególnie, że na książki wydaję sporo. A jeśli mamy kupować tylko prawo do przeczytania (Legimi i ich abonament), to książka elektroniczna powinna kosztować 5 zł. Da się przeczytać max. 4 książki w miesiącu, więc mówimy o 20zł. Tyle na ten temat. A czytnik kosztuje teraz już nawet 200zł (mnie kosztował 600zł).
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Instynkt śmierci

"Instynkt śmierci" amerykańskiego autora Jeda Rubenfelda, to kryminał psychologiczny, który przeniesie nas do Stanów Zjednoczonych w latach...

zgłoś błąd zgłoś błąd