Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/4029/5-autorow-ktorzy-wzieli-sprawy-w-swoje-rece---czyli-jak-wydac-ksiazke

5 autorów, którzy wzięli sprawy w swoje ręce - czyli jak wydać książkę?

4 wartościowy tekst

Artykuł sponsorowany.

Napisanie książki to jedno, jednak jej opublikowanie to zupełnie inna historia. Poznajcie przypadki pięciu słynnych pisarzy, którzy sami wydali swoje dzieła.

Marcel Proust napisał kiedyś w liście do innego pisarza - „nasza profesja jest dość łatwa, jednak próby wydawania książek i zmaganie się z wydawcami wydają się wręcz niemożliwe”. I rzeczywiście, gdy zakończył pracę nad pierwszym tomem W poszukiwaniu straconego czasu, długo poszukiwał też wydawcy chętnego do wydrukowania dzieła. Jeden z wydawców odpisał Proustowi:

Drogi kolego, być może nie jestem wystarczająco bystry, jednak nie potrafię sobie wyobrazić, po co ktokolwiek mógłby potrzebować 30 stron, żeby opisać, jak przewraca się w łóżku przed zaśnięciem.

Jednak Marcel Proust nie zraził się i rok później postanowił samodzielnie wydać swoje dzieło, płacąc z własnej kieszeni za wydrukowanie pierwszej edycji.

Na podobny krok zdecydował się nawet Juliusz Słowacki, który za wydanie swoich dwóch tomów poezji zapłacił w 1832 roku 2 000 franków (czyli tyle, ile w tamtych czasach wynosiło roczne wynagrodzenie generała brygady wojska polskiego na emigracji). Podobno szczególnie chlubił się tym, że wynegocjował cenę druku o jedną trzecią niższą od tej, którą płacił Mickiewicz.

Mark Twain był już znanym pisarzem, gdy założył własne wydawnictwo, żeby wydawać swoje książki. „Przygody Hucka Finna” były pierwszym opublikowanym samodzielnie tytułem, po którym ukazały się jeszcze „Jankes na dworze króla Artura”, „Pretendent z Ameryki”, „Wartogłowy Wilson” i „Tomek Sawyer za granicą”. Wydawnictwo Twaina drukowało też dzieła innych autorów i w sumie wydało około 80 książek.

Bardziej współczesnym przykładem autora, który wziął sprawy w swoje ręce jest Stephen King, który zaczął publikować powieść „The Plant” w formie e-booków na swojej stronie internetowej. W ramach eksperymentu King postanowił umieszczać kolejne części jako dostępne do ściągnięcia bez opłat, jednocześnie zachęcając czytelników do dobrowolnych wpłat po 1 dolara za ściągnięcie. Obiecał fanom, że będzie publikował kolejne rozdziały, jeśli stosunek wpłat do pobrań nie spadnie poniżej 75%. Na swoim eksperymencie zarobił podobno ponad pół miliona dolarów.

Prawdopodobnie najbardziej olśniewającą karierę w self-publishingu zrobiła do tej pory Amanda Hocking. W jej przypadku wszystko zaczęło się od wystawy o Muppetach - Hocking była wielką fanką Jima Hensona i bardzo chciała zobaczyć ekspozycję, jednak nie miała na to pieniędzy. Stwierdziła więc, że nie ma nic do stracenia i postanowiła samodzielnie wydać książki, które od dawna bezskutecznie słała do wydawnictw. W pół roku zarobiła nie tylko 300 dolarów potrzebne do odwiedzenia upragnionej wystawy, ale też dodatkowe 20 000 dolarów ze sprzedaży 150 000 kopii swoich książek na Amazonie. Do tej pory Hocking sprzedała ponad milion e-booków i zarobiła kilka milionów dolarów.

Czego w takim razie mogą nauczyć się z tych historii pisarze, chcący wydać swoja pierwszą książkę?

Przede wszystkim uporu i nie poddawania się - w świecie wydawniczym jest mnóstwo historii bestsellerów, które były bezustannie odrzucane przez wydawców - mówi Paweł Marszałek z serwisu WydacKsiazke.pl - J.K Rowling spotkała się z odmową 12 firm, zanim znalazła małe wydawnictwo, które postanowiło wydać pierwszy tom przygód Harry’ego Pottera. Wydawnictwa są zazwyczaj nastawione na zysk, dlatego boją się ryzyka i inwestowania w nieznanych autorów i nowe pomysły.

Jednak sytuacja zmienia się na lepsze i nie trzeba już fortuny, żeby wydać własne dzieło. E-booki i druk cyfrowy bardzo uprościły proces wydawniczy i sprawiły, że stał się nieporównywalnie tańszy. Zmienił się też sposób postrzegania i wybierania książek przez czytelników. Nie patrzą już na kolorowe okładki, reklamy w mediach czy szyldy wydawnicze - najważniejsze stały się opinie zamieszczane w sieci i recenzje, najczęściej pochodzące od innych czytelników. Szczególnie przypadek Amandy Hocking pokazuje, jak dużo opcji mają dzisiaj aspirujący pisarze i jak łatwo mogą realizować swoje marzenia.

Self-publishing, czyli samodzielne publikowanie książek, daje realną szansę zaistnienia początkującym autorom i ich dziełom - mówi Paweł Marszałek. - Pisarze mogą wydać swoją książkę na własnych zasadach, z pełną kontrolą nad wyglądem i formą książki, mogą też sami ustalić cenę i zacząć realnie zarabiać na publikacji.

Dzięki portalom takim jak WydacKsiazke.pl autorzy mają kilka opcji do wyboru:

1. Samodzielnie przygotować i wydać książkę w wersji elektronicznej (e-booka w formie ePUB lub Mobi). Wystarczający do tego jest plik tekstowy z treścią, który można samodzielnie przygotować do publikacji w kreatorze do formatowania treści, okładki i składu.

2. Wydać i udostępnić (dystrybuować) książkę papierową - na zasadzie druku na zamówienie. Taka forma publikacji nie wymaga dużych nakładów finansowych, ponieważ egzemplarze książki drukowane są dopiero wtedy, gdy ktoś je zamówi.

3. Wydać jednocześnie książkę papierową i e-booka, wykorzystując do tego ten sam sformatowany tekst.

4. Wybrać opcję premium, czyli opublikować swoją książkę z pomocą specjalistów zajmujących się korektą, redakcją, składem, łamaniem, a także projektowaniem okładek.

Jak widać możliwości są ogromne i nie było chyba nigdy tak dobrego czasu na wydawanie książek - mówi Paweł Marszałek. - Myślę, że dzięki self-publishing będziemy mieli szansę odkryć jeszcze wiele niesamowitych tekstów i zaskakujących talentów, które nie ujrzałyby nigdy światła dziennego, gdyby skazane były na tradycyjne wydawnictwa.


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 7  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2044
LubimyCzytać
26-05-2014 14:10
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 229
Jalla
26-05-2014 15:47
Nic tylko zabierać się za pisanie własnych książek. Już nie ma podstawowej wymówki. ;)
książek: 0
konto_usuniete
26-05-2014 15:57
Piszę książki już od najmłodszych lat. Niestety jedną z moich wad jest to, że nigdy ich nie kończę. Męczę się, żeby napisać więcej niż 5 rozdziałów :)
książek: 76
dido9
26-05-2014 16:23
Książka nie musi być długa :) Ponadto możena "urwać" w pewnym momencie, aby zachęcić czytelnika do stworzenia własnego zakończenia. Wiele jets takich książek :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 94
Pan_Jinx
27-05-2014 08:34
Mój temat, moje marzenie. Pomysłów w głowie mam od zatrzęsienia, codziennie inne. I podobnie jak większość, wysiadam przy którymś z kolei rozdziale. Dlatego przerzucam się na opowiadania! Wielu największych tak zaczynało.
książek: 0
Agnieszka
24-09-2014 10:07
Witam Wszystkich,
Ja wcześniej zrobiłam rozeznanie w necie. I wnioski są następujące: albo nikt nie chce ze mną rozmawiać, bo jestem debiutantką, albo chcą mnie naciągnąć na dużą kasę. Znalazła jednak wydawnictwo, które mi się spodobało. To jest nowe wydawnictwo koptyabooks.com. Mają w swojej ofercie oprócz standardowej oferty, też e-booki i audiobooki, nad którymi się zastanawiam. Czekam...
Witam Wszystkich,
Ja wcześniej zrobiłam rozeznanie w necie. I wnioski są następujące: albo nikt nie chce ze mną rozmawiać, bo jestem debiutantką, albo chcą mnie naciągnąć na dużą kasę. Znalazła jednak wydawnictwo, które mi się spodobało. To jest nowe wydawnictwo koptyabooks.com. Mają w swojej ofercie oprócz standardowej oferty, też e-booki i audiobooki, nad którymi się zastanawiam. Czekam teraz od nich na wycenę. Najważniejsze dla mnie jest, aby wydawnictwo mnie nie naciągało na kasę i nie obiecywało gruszek na wierzbie. I chyba takie znalazłam. Są konkretni i szybcy w działaniu. Pozdrawiam i trzymam kciuki, Aga.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Sekta egoistów

Im więcej książek autorstwa Schmitta czytam, tym bardziej jestem znużona jego twórczością. Czuję wręcz rozczarowanie, gdy kolejny tytuł powiela ten sa...

zgłoś błąd zgłoś błąd