Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/10526/kilka-slow-o-kolekcjonerach-czyli-dlaczego-zbieramy-ksiazki

Kilka słów o kolekcjonerach, czyli dlaczego zbieramy książki?

12 wartościowy tekst

Po co zbieramy rzeczy? Wiele z nich przecież zalega na półkach. Zajmuje miejsce. Zbiera kurz. Mimo wszystko trzymamy je, wepchnięte do pudełka, skumulowane na strychu. Nikt ich nie widzi, a mimo tego, świadomość, że są, sprawia, że czujemy się lepiej. Dzieje się tak z prostej przyczyny – chęci posiadania. Odkrycia archeologiczne z jaskini Blombos, potwierdzają, że od 70 tysięcy lat to uczucie jest ciągle żywe. Według psychologa Bruce Hood’a z Uniwersytetu w Bristolu, posiadanie jest przedłużeniem nas samych, a dzięki rzeczom zbytecznym upiększamy siebie. Poza tym, konkretne przedmioty są symbolem naszego statusu i prestiżu, który jako ludzie z natury lubimy i chcemy podkreślać. Czy jednak wszystkie zbierane rzeczy postrzegane są w taki sam sposób? Czy maskotki, są równie cenne, jak starodruki, albo działa sztuki?

Dlaczego zbieramy przedmioty?

Główna przyczyna gromadzenia rzeczy jest już znana – chęć posiadania, ale na rodzaj kolekcji, jej rozmiar mają wpływ również inne czynniki. Zgodnie z teoriami psychologów, powodem zbierania może być na przykład chęć zrekompensowania sobie braku czułości w dzieciństwie. Pustka skłania dzieci do rozpoczęcia gromadzenia przedmiotów, które staną się ich własnością. Ewolucjoniści dorzucają jeszcze jedną tezę o zbieractwie. Według nich, osoba gromadząca przedmioty pokazuje w ten sposób przyszłemu partnerowi swoją umiejętność akumulowania zasobów. Poza tym, w przedmiotach ulokowane są wspomnienia i emocje, dlatego tak trudno się ich pozbyć. W wielu przypadkach, obiektywnie te przedmioty są bezwartościowe, ale dla właściciela stają się nośnikami konkretnych sytuacji i uczuć, przez co zyskują status drogiego sentymentalnego symbolu. Ponad to, kolekcjonowanie dla zainteresowanego jest przygodą w poszukiwanie i zdobywanie kolejnych elementów układanki. Dotarcie do następnego fragmentu kolekcji sprawia wiele radości i ekscytacji. Jak mówi Kim Herzinger – Kolekcjonowanie jest lekarstwem, które łagodzi podstawowe uczucie niekompletności wywołane przez niespełnione dziecięce potrzeby. Funkcjonuje jako sposób spełniania marzeń, który łagodzi głęboko zakorzenioną niepewność i strach egzystencjalny.

Niebezpieczeństwo kolekcjonowania – syllogomania

Nadmierne, kompulsywne kolekcjonowanie przedmiotów to choroba nazywana syllogomanią. Osoby, które cierpią na to zaburzenie mają trudności z podejmowaniem decyzji o pozbyciu się choćby części zbędnych przedmiotów. Prowadzi to, do zagracania przestrzeni mieszkalnej i w konsekwencji do ogromnego bałaganu. Niemoc chorych wynika przede wszystkim z ogromnej więzi z przedmiotami, poczuciu bezpieczeństwa opartym na posiadaniu rzeczy i obawie przed wyrzuceniem przydatnych rzeczy, które w rzeczywistości są bezużyteczne, albo nawet zepsute. Osoby chore na syllogomanię często czują się nierozumiane przez społeczeństwo, które nie akceptuje ich kompulsywnego zbierania. W niektórych przypadkach zaburzenie bywa tak zaawansowane, że kolekcjoner potrafi wydać wszystkie oszczędności, by uzupełnić swój zbiór o konkretny element.

Kolekcjoner książek

Zbieranie dzieł sztuki czy książek jest inaczej postrzegane niż kolekcjonowanie przedmiotów – maskotek, długopisów, pocztówek czy lalek. Zbiory złożone z drogocennych elementów traktowane są jak inwestycja na przyszłość. Zainteresowani patrzą na kolejne egzemplarze kolekcji przez pryzmat finansowy, co w przypadku gromadzenia innych wspomnianych przedmiotów w ogóle nie ma znaczenia. Wśród książek największą wartość mają najstarsze egzemplarze, które można dziś nazwać „białymi krukami”. Ich wartość często trudno oszacować, dlatego najczęściej można je spotkać na aukcjach bibliofilskich. Pierwsze takie spotkania odbyły się w Polsce w XVII wieku w Gdańsku. Sto lat później aukcje kupna i sprzedaży książek organizował w Warszawie Michał Groll, królewski bibliopol. Aukcje bibliofilskie nie są obecnie jedyną możliwością nabycia unikatowych dziel literatury. Dla zainteresowanych dostępny jest antykwariat tezeusz.pl, w którym znajdują się oryginalne egzemplarze książek sprzed 1950 roku tzw. „Antyki”. W antykwariacie dostępne są takie dzieła jak: „Sztuka Polska. Malarstwo” Feliksa Jasieńskiego z 1904 roku, „Pisma tom II-X” Romana Dmowskiego z 1938, czy „Dzieje malarstwa w Polsce, od XIX do XX wieku” Feliksa Kopery z 1929.

Najcenniejszą książką świata jest Biblia Johanna Gutenberga z XV wieku, która znajduje się w Polsce w pelplińskim Muzeum Diecezjalnym. Jest to jeden z 20 zachowanych do dziś egzemplarzy. Unikat z Pelplina posiada oryginalne XV-wieczne okładki z dębowych desek pokrytych świńską skórą. Kopię Biblii Gutenberga sprzedano w 1987 roku za 4,9 miliona dolarów.

Książki a emocje

Warto jednak pamiętać, że z kolejnymi pozycjami książkowymi, często wiąże się mnóstwo uczuć i wspomnień. Zdarza się także, że któryś z egzemplarzy otrzymaliśmy od kogoś bliskiego, bądź osoby, której już z nami nie ma. To zazwyczaj ten bagaż emocjonalny nie pozwala na pozbycie się często niemałej kolekcji książek. I mimo tego, że wielokrotnie są one tylko miejscem zbioru kurzu i zapewne więcej nawet ich nie otworzymy, to ich obecność po prostu uspokaja, a czasem nawet jest powodem do dumy.

(artykuł sponsorowany)


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 36  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2841
Vemona
20-06-2018 12:40
Mam problem z pozbywaniem się książek, nawet tych jednorazowych czytadeł. Jeśli coś nie trafiło w mój gust, to poszukuję dobrych rąk, które przygarną taką lekturę, a rozrywkowe jednak po kątach upycham, bo czasem ma się ochotę na coś lekkiego...
Powinnam zrobić dość drastyczny przegląd biblioteczki, bo już nie bardzo mam gdzie upychać nowe nabytki, ale trudno się rozstać z większością...
Mam problem z pozbywaniem się książek, nawet tych jednorazowych czytadeł. Jeśli coś nie trafiło w mój gust, to poszukuję dobrych rąk, które przygarną taką lekturę, a rozrywkowe jednak po kątach upycham, bo czasem ma się ochotę na coś lekkiego...
Powinnam zrobić dość drastyczny przegląd biblioteczki, bo już nie bardzo mam gdzie upychać nowe nabytki, ale trudno się rozstać z większością zadomowionych na półkach.
pokaż więcej
książek: 328
Ailleann
20-06-2018 14:24
A ja myślałam, że narzekanie na brak miejsca, to najczęściej taki nieco pokrętny sposób na pochwalenie się książkami ;)

Ostatnio robiłam pierwsze, dość drastyczne, porządki na półkach i okazało się, że nie jest to wcale takie trudne, jak to niektórzy opowiadają. Nie trzeba toczyć ciężkich batalii z samym sobą, by potem czuć się jak barbarzyńca, który dokonał zbrodni na żywym organizmie....
A ja myślałam, że narzekanie na brak miejsca, to najczęściej taki nieco pokrętny sposób na pochwalenie się książkami ;)

Ostatnio robiłam pierwsze, dość drastyczne, porządki na półkach i okazało się, że nie jest to wcale takie trudne, jak to niektórzy opowiadają. Nie trzeba toczyć ciężkich batalii z samym sobą, by potem czuć się jak barbarzyńca, który dokonał zbrodni na żywym organizmie. Wystarczy uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy wrócę jeszcze do tej książki (bo świetnie się przy niej bawiłam, bo wiedza w niej zawarta jeszcze mi się przyda, bo jest wyjątkowo pięknie wydana, albo ma - lub będzie miała – jakąś wartość antykwaryczną etc.) i być konsekwentnym. Trudniejsze i bardziej czasochłonne od podjęcia samej decyzji, jest wprowadzenie tego zamysłu w życie - sprzedanie, oddanie, wymiana (do wyrzucania lepiej się tu nie przyznawać ;)
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 960
betsy
20-06-2018 22:54
Od dawna nie kupuję książek, ponieważ nie mam już na nie miejsca. Korzystam z biblioteki i czytnika. Ale tych książek które mam trudno mi się pozbyć. Zwłaszcza starych, bo wiążą się z nimi wspomnienia.
książek: 194
mangusta
21-06-2018 11:55
Ja jestem straszny chomik.
Doszło do tego że regał jest na całą ścianę, a podczas ostatniej rozmowy z mężem stwierdziłam, że kiedyś będzie trzeba pomyśleć o nowym mieszkaniu.
książek: 472
ina71
21-06-2018 13:54
Nie wiem jak to się dzieje, przecież mam moje kochane Tolinko i pełno epubów, a i tak papierowych książek wciąż przybywa. Już wiele razy się przeprowadzałam i zawsze przy tej okazji pozbywałam się książek (znajomi, biblioteka, antykwariat) i co z tego, po roku albo dwóch znowu mam ich pełno. A teraz na dodatek nie mam regału, więc książki stoją wszędzie. Ale na szczęście znów szukam mieszkania...
książek: 34
Rudaaxx
21-06-2018 17:23
Przyznaję, że jestem zbieraczem. Uwielbiam mieć na półce płyty, ulubione filmy i książki. Nie lubię ich wypożyczać i zdarza mi się to sporadycznie. Swoje książki traktuję szczególnie i dbam, żeby nie dostały się w niepowołane ręce. Pewnie znalazłyby się takie, których mogłabym się pozbyć, ale na razie nie widzę takiej potrzeby. Nie przeszkadzały mi przez kilka lat, więc teraz też mi nie... Przyznaję, że jestem zbieraczem. Uwielbiam mieć na półce płyty, ulubione filmy i książki. Nie lubię ich wypożyczać i zdarza mi się to sporadycznie. Swoje książki traktuję szczególnie i dbam, żeby nie dostały się w niepowołane ręce. Pewnie znalazłyby się takie, których mogłabym się pozbyć, ale na razie nie widzę takiej potrzeby. Nie przeszkadzały mi przez kilka lat, więc teraz też mi nie przeszkadzają.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Mój ojciec Paweł Jasienica

Książka „Mój ojciec, Paweł Jasienica” przedstawia fakty z życia tytułowego bohatera, historyka, poligloty, dziennikarza, a przede wszystkim wielkiego...

zgłoś błąd zgłoś błąd