-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać29 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
Zdecydowanie najsłabsza biografia "sportowca" jaką miałem wątpliwą przyjemność czytać. Kilka ciekawostek z szatni i świata futbolu zawartych w tej książce zdecydowanie nie rekompensuje jej jako całości, którą można komukolwiek polecić.
Zdecydowanie najsłabsza biografia "sportowca" jaką miałem wątpliwą przyjemność czytać. Kilka ciekawostek z szatni i świata futbolu zawartych w tej książce zdecydowanie nie rekompensuje jej jako całości, którą można komukolwiek polecić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Moja 4 lub 5 przeczytana książka tego autora. Zdecydowanie najgorsza. Myślę, że na długo odpocznę od jego pióra, po tej lekturze. Mam wrażenie, że wiele zachwytów nad Drachem wynika z "mody na autora" lub po prostu wypada dobrze o niej napisać, co daje przepustkę do bycia intelektualistą. Bo taki zwykły szary czytelnik nie rozumie piękna i wartości tej książki.
Z bólem serca zaliczę siebie do tych szaraków, bo dla mnie w dużym skrócie to książka do chaos. Narracja pozbawiona uczuć, oddająca realia trudnych czasów i skomplikowanej historii Ślązaków, Polski, Niemiec, wojen. Jest w niej wiele fragmentów, które dawały nadzieję, że to się fajnie rozwinie, dla mnie niestety im dalej czytałem tym bardziej męczyła mnie ta historia. Skończyłem z ulgą i poczuciem straconego czasu.
Moja 4 lub 5 przeczytana książka tego autora. Zdecydowanie najgorsza. Myślę, że na długo odpocznę od jego pióra, po tej lekturze. Mam wrażenie, że wiele zachwytów nad Drachem wynika z "mody na autora" lub po prostu wypada dobrze o niej napisać, co daje przepustkę do bycia intelektualistą. Bo taki zwykły szary czytelnik nie rozumie piękna i wartości tej książki.
Z bólem...
Bardzo ważny temat poruszony przez autora jest niestety okraszony słabą narracją. Historia Konga i wyzysku jego mieszkańców porusza. Żyjemy sobie wygodnie w Europie nie przejmując się codziennymi tragediami mającym tam miejsce. Polecam książkę tylko ze względu na prawdę w niej zawartą, słaba ocena wynika tylko z topornej i nudnej narracji.
Bardzo ważny temat poruszony przez autora jest niestety okraszony słabą narracją. Historia Konga i wyzysku jego mieszkańców porusza. Żyjemy sobie wygodnie w Europie nie przejmując się codziennymi tragediami mającym tam miejsce. Polecam książkę tylko ze względu na prawdę w niej zawartą, słaba ocena wynika tylko z topornej i nudnej narracji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-04-30
2020-04-07
2020-04-07
2020-04-07
2019
2010
2020
Krótka, ale bardzo treściwa książka. Proste przykłady z życia wzięte, które dla otwarych umysłów stanowią więcej niż 4 grube tomy, teoretycznej wiedzy.
Krótka, ale bardzo treściwa książka. Proste przykłady z życia wzięte, które dla otwarych umysłów stanowią więcej niż 4 grube tomy, teoretycznej wiedzy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStarałem się przebrnąć, dawać 2 i 3 a może i 4 szansę, sobie i autorce by przeczytać całą książkę. Niestety nie dałem rady, zmarnowałem tylko swój czas. Język piękny, ale tematyka i panujący chaos skutecznie mnie zniechęcił.
Starałem się przebrnąć, dawać 2 i 3 a może i 4 szansę, sobie i autorce by przeczytać całą książkę. Niestety nie dałem rady, zmarnowałem tylko swój czas. Język piękny, ale tematyka i panujący chaos skutecznie mnie zniechęcił.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak właśnie powinna być napisana o klubie piłkarskim. Polecam, nie jestem kibicem RTS-u, stąd mogę obiektywnie stwierdzić, iż fajnie się to czytało. Dobrze, że ten klub powoli wstaje z kolan.
Tak właśnie powinna być napisana o klubie piłkarskim. Polecam, nie jestem kibicem RTS-u, stąd mogę obiektywnie stwierdzić, iż fajnie się to czytało. Dobrze, że ten klub powoli wstaje z kolan.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Trzeba być mega fanem Steviego G i LFC, chociaż to rozumie się samo przez się, (nie można być kibicem LFC nie będąc fanem Gerrarda i na odwrót) by przeczytać tę książkę z zainteresowaniem od początku do końca. Bardzo brakowało mi w niej luzu, wszystkie "kontrowersje" podane na pięknej tacy z porcelanową zastawą.
Oczywiście znajdziemy tu parę ciekawostek, kilka ostrych przypraw, jednak całokształt daje dość mizerny efekt.
Trzeba być mega fanem Steviego G i LFC, chociaż to rozumie się samo przez się, (nie można być kibicem LFC nie będąc fanem Gerrarda i na odwrót) by przeczytać tę książkę z zainteresowaniem od początku do końca. Bardzo brakowało mi w niej luzu, wszystkie "kontrowersje" podane na pięknej tacy z porcelanową zastawą.
Oczywiście znajdziemy tu parę ciekawostek, kilka ostrych...
Przeczytałem głównie z uwagi na temat Board Peak. Po tragedii do której doszło, Adam był bardzo krytykowany. Moim zdaniem niesłusznie.
Przeczytałem głównie z uwagi na temat Board Peak. Po tragedii do której doszło, Adam był bardzo krytykowany. Moim zdaniem niesłusznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo pewnego momentu, byłem naprawdę zafascynowany fabułą. Niestety im bliżej końca tym mniej ciekawie się robiło. Rozczarowanie po świetnym pierwszym dobrym wrażeniu.
Do pewnego momentu, byłem naprawdę zafascynowany fabułą. Niestety im bliżej końca tym mniej ciekawie się robiło. Rozczarowanie po świetnym pierwszym dobrym wrażeniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka obiektywnie zasługuje na 3 może 4, ale ta "nampompowana" średnia ocen skłoniła mnie, żeby dać niższą. Bo ta pozycja nie zasługuje na to. Napisana chaotycznie. Wiele rzeczy sztucznie wyolbrzymione pod sprzedaż. Co widać w promocji książki w social mediach (na co dałem się niestety nabrać) po przeczytaniu ma się wrażenie - z dużej chmury mały deszcz. Robert zasłużył na bardziej zdolnego opowiadacza jego historii. To nie jest poziom pana Balagui, który pisał o Ronaldo czy Messim.
Książka obiektywnie zasługuje na 3 może 4, ale ta "nampompowana" średnia ocen skłoniła mnie, żeby dać niższą. Bo ta pozycja nie zasługuje na to. Napisana chaotycznie. Wiele rzeczy sztucznie wyolbrzymione pod sprzedaż. Co widać w promocji książki w social mediach (na co dałem się niestety nabrać) po przeczytaniu ma się wrażenie - z dużej chmury mały deszcz. Robert zasłużył...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to