-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2025-11-10
2025-10-23
Mocna. Odważna powieść, która z jednej strony wciąga z drugiej przeraża. Autor sięga w szczegóły bestialskiego morderstwa, w precyzyjne opisy sekcji. Pokazuje świat prokuratury i pracy nad zbrodnią. Wchodzimy w świat pełny układów i tajemnic. Pokazuje okrutny, istniejący od lat świat "dark internetu" i świat ukrytego pożądania skrytego w ciemnościach klubów swingersów. Wciąga w proces zdobywania dowodów zbrodni z jednoczesnym ryzykowaniem własnego życia. Daje się zastanowić, jak bardzo w życiu nie potrafimy przyznać się do swoich pragnień seksualnych i o nich rozmawiać otwarcie, tylko uciekamy do miejsc, gdzie zamaskowani oddajemy się ich spełnieniu. Jak bardzo można nie znać drugiego człowieka. Dręczy pytanie. Gdzie jest granica między przygodą, bólem a zbrodnią. Autor postarał się o realistyczność zarówno w ociekających pożądaniem opisach seksu, jak i brutalności zbrodni. Zbrodni, otoczonej fanatyczną wizją kary za grzechy. Mroczny, mocno wciągający ociekający erotyzmem kryminał, o którym jeszcze długo nie zapomnę.
"Statysta", trafił do mnie dzięki #akcji recenzenckiej, za co serdecznie dziękuję @wydawnictwomuza
Mocna. Odważna powieść, która z jednej strony wciąga z drugiej przeraża. Autor sięga w szczegóły bestialskiego morderstwa, w precyzyjne opisy sekcji. Pokazuje świat prokuratury i pracy nad zbrodnią. Wchodzimy w świat pełny układów i tajemnic. Pokazuje okrutny, istniejący od lat świat "dark internetu" i świat ukrytego pożądania skrytego w ciemnościach klubów swingersów. ...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-01-09
Samotne oceany. Niezwykła opowieść. Książka, którą trzymam w rękach, to nie tylko biografia. To opowiedziana historia życia, rozwoju i marzeń Kpt. Krystyny Chojnowskiej -Liskiewicz. Kobiety, pasjonata. Kobiety, która swoim życiem pokazywała, że niemożliwe nie istnieje. W lekturze cofamy się w lata 70-te, kiedy żeglarstwo dopiero rozwijało się w Polsce, a kobiety żeglujące nie były absolutnie wspierane w swoich marzeniach i działaniach. Napiszę dobitniej, nie tylko nie wspierane, ale raczej mało akceptowane. Z zaznaczaniem na każdym kroku, wyśmiewaniem, że żeglarstwo to jednak nie jest zajęcie dla kobiet, żeby sobie znalazły inne, bezpieczniejsze zajecie, że nie dadzą rady. A jednak.
Po prostu, zaczytałam się w tej historii. Pełnej pasji, wsparcia i miłości, ale i niepewności i strachu na niespokojnych i nieczułych oceanach.
Samotne oceany. Niezwykła opowieść. Książka, którą trzymam w rękach, to nie tylko biografia. To opowiedziana historia życia, rozwoju i marzeń Kpt. Krystyny Chojnowskiej -Liskiewicz. Kobiety, pasjonata. Kobiety, która swoim życiem pokazywała, że niemożliwe nie istnieje. W lekturze cofamy się w lata 70-te, kiedy żeglarstwo dopiero rozwijało się w Polsce, a kobiety żeglujące...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-25
2025-05-03
Poradnik psychologiczny, napisany w przystępny sposób, pełen podpowiedzi małych kroków do małych zmian w życiu, w swoim zachowaniu czy w relacjach z innymi. O stosowanych w życiu strategiach, które nie zawsze działają. O tym, że warto wcisnąć pauzę i próbować innej strategii. Książka bez zacięcia w stylu, że coś musisz!- nie, bardziej..po prostu spróbuj i zobacz jak to zadziała u ciebie.
Poradnik psychologiczny, napisany w przystępny sposób, pełen podpowiedzi małych kroków do małych zmian w życiu, w swoim zachowaniu czy w relacjach z innymi. O stosowanych w życiu strategiach, które nie zawsze działają. O tym, że warto wcisnąć pauzę i próbować innej strategii. Książka bez zacięcia w stylu, że coś musisz!- nie, bardziej..po prostu spróbuj i zobacz jak...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-04-30
Początkowo mało wciągająca historia, żony, chcącej uporządkować dokumenty po zmarłym mężu, sławnym pisarzu. Jednak stopniowo, wciąga zmieniając się zgrabnie w historię, od której trudno się oderwać.
Początkowo mało wciągająca historia, żony, chcącej uporządkować dokumenty po zmarłym mężu, sławnym pisarzu. Jednak stopniowo, wciąga zmieniając się zgrabnie w historię, od której trudno się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-05-16
Podchodziłam do niej jak do jeża, obawiając cudownych rad blogera. Niepotrzebnie- książka jak dla mnie, zupełnie wyjątkowa. Owszem, głównie o blogowaniu. Ale przede wszystkim jest o błędach, doświadczeniu. Nie obiecuje cudów, podpowiada, co warto zmienić w blogowaniu, czego spróbować. Co ja, czytelnik z tym zrobię? zależy ode mnie. Moim zdaniem, warto. Daje kopa motywacyjnego i o to chodzi.
Podchodziłam do niej jak do jeża, obawiając cudownych rad blogera. Niepotrzebnie- książka jak dla mnie, zupełnie wyjątkowa. Owszem, głównie o blogowaniu. Ale przede wszystkim jest o błędach, doświadczeniu. Nie obiecuje cudów, podpowiada, co warto zmienić w blogowaniu, czego spróbować. Co ja, czytelnik z tym zrobię? zależy ode mnie. Moim zdaniem, warto. Daje kopa...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-03-06
Opowieść o Krzysztofie Wielickim. Piątym człowieku na ziemi, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. O człowieku, który w górach osiągnął prawie wszystko. Ale to też opowieść o zmieniających się czasach, o trudnej miłości, towarzyszącej śmierci i pieniądzach. O akceptacji, dylematach i wyborach. Niby z jednej strony biografia, z drugiej historia himalaizmu lat 80 i teraz., wraz z opisem rodzenia się pasji górskiej. Pięknie opowiedziana historia, bo nie wspominają autorzy tylko o pozytywach, ale i o wadach, o trudnościach. Warto sięgnąć.
Opowieść o Krzysztofie Wielickim. Piątym człowieku na ziemi, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. O człowieku, który w górach osiągnął prawie wszystko. Ale to też opowieść o zmieniających się czasach, o trudnej miłości, towarzyszącej śmierci i pieniądzach. O akceptacji, dylematach i wyborach. Niby z jednej strony biografia, z drugiej historia himalaizmu lat 80 i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująca, absolutnie wciągająca.
Zaskakująca, absolutnie wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2019-02-03
2019-01-28
Jest to zapis długich rozmów autorki z ratownikami Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, bądź z ludźmi z nimi bardzo związanych. Niektóre opisane historie opowiadane są publicznie po raz pierwszy. Są wśród nich i takie akcje ratownicze, którymi żyła cała Polska. Co istotne, słowa ratowników są całkowicie pozbawione cenzury. Padają więc mocne słowa, emocje są właściwie w każdym zdaniu. Nie może być inaczej, skoro mowa o ludzkich dramatach i bezradności wobec żywiołu, jakim są Góry. Czasami o prawdziwym szczęściu czy nawet cudzie. Czytając książkę strona za stroną mam wrażenie, że po prostu siedzę obok i przy dobrej herbacie słucham opowieści ludzi, którzy naprawdę kochają, to co robią.
To pierwsze, tak kompletne źródło wiedzy o Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym. O ludziach z nim związanych, oraz jego długiej, ponad stuletniej historii. O niesamowitym rozwoju ratownictwa górskiego, lawinowego, jaskiniowego czy wreszcie medycznego. To opowieść o ludziach, którzy z ogromną pasją, determinacją i poświęceniem, rzucają wszystko, żeby ratować tyłek innych. Często w ekstremalnie trudnych warunkach. Bo przecież tam jest człowiek, który na tą pomoc czeka. I bez tej pomocy nie ma szans. Niestety, zdarza się, że pomagają za najwyższą cenę. Za cenę własnego życia.
Chodząc po górach nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile osób w czerwonych polarach codziennie czuwa nad naszym bezpieczeństwem, sprawdzając każde wezwanie na tatrzański numer ratunkowy. Nie uświadamiamy sobie tego, że za każdą akcją ratowniczą stoi sztab doskonale przygotowanych i wyszkolonych fachowców. Jeśli coś im się nie udaje, jeśli popełniają błędy, to rozmawiają o tym, doszkalają się nieustannie.
Dlatego pojawia się również szereg pytań, które stawiają sami ratownicy, o granice ratownictwa. Pytania szczególnie nasilają się, kiedy ratując innych z opresji, ginie ktoś z nich.
O głupocie, bezmyślności i bezczelności (tak! nie boje się tego słowa, bezczelności) turystów napisano już wiele. Ale obawiam się, że jeszcze nie wszystko. Ratownicy nieustannie podkreślają, że kochają swoją pracę i kochają ludziom pomagać. Nie oceniają. Pomagają. Jak tylko są warunki, to używają do przeprowadzania akcji ratunkowych swoich "skrzydeł" czyli helikoptera. Piloci tego śmigłowca wykonują to trudne zadanie z iście zegarmistrzowską precyzją. Ale czytając słowa o tym, jak ludzie potrafią robić z niego powietrzną taksówkę, ("bo cholernie nogi bolą", "bo muszę do pracy!") to mi się po prostu coś w kieszeni otwiera. No jak można?! A jeśli ktoś inny będzie naprawdę tej pomocy w tym samym czasie potrzebował?
Książka moim subiektywnym zdaniem, jest świetnie napisanym reportażem. Wciągająca od pierwszych, aż do ostatnich stron. Jest wstrząsająca i poruszająca. Zawiera szereg odpowiedzi na pytania np. o reanimacji w bardzo trudnych warunkach, o tym ile czasu człowiek może przeżyć w lawinie,czy wreszcie, jak szkolone są psy lawinowe.
TOPR, żeby inni mogli przeżyć, to moim zdaniem obowiązkowa pozycja dla każdego, kto chodzi po Tatrach. Nie mam żadnej nadziei, że po książkę sięgnie ktoś wzywający pomocy na prostej, betonowej drodze z Morskiego Oka, bo zmrok zapadł i jest ciemno. Ale jestem przekonana, że trafi do miłośników gór i wspinaczki. I do tych wszystkich, których interesuje to, że nad jego bezpieczeństwem w górach czuwają zawodowcy. Z mojej strony ogromne podziękowania dla codziennej, niesamowitej i trudnej pracy Ratowników TOPR-u. Są absolutnymi mistrzami w tym, co robią. I dla genialnego pomysłu autorki, Beaty Sabały- Zielińskiej, aby te trudne historie z nich wyciągnąć i złożyć w całość.
Jest to zapis długich rozmów autorki z ratownikami Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, bądź z ludźmi z nimi bardzo związanych. Niektóre opisane historie opowiadane są publicznie po raz pierwszy. Są wśród nich i takie akcje ratownicze, którymi żyła cała Polska. Co istotne, słowa ratowników są całkowicie pozbawione cenzury. Padają więc mocne słowa, emocje są...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-08-20
2017-06-06
Jak to King- Trzyma w napięciu od pierwszej strony, zaskakuje i przeraża. Jest to chyba jedyna powieść pisarza, jaką dotychczas znam, w której podejmuje trudny temat wiary I okrucieństwa Boga. Opowiada o pradawnym źle, które potrafi zawładnąć umysłami ludzkimi, o legendach. O nieznanych sobie ludziach, którzy znajdują się w trudnym dla siebie położeniu. I ciszy pustego,wyludnionego a niegdyś tętniącego życiem miasteczka. Budzi emocje skrajne i wciąga aż do ostatniej strony.Na pewno nie jest to najlepsza powieść pisarza, bo niektóre z postaci są mocno przerysowane, ale sięgnąć warto.
Jak to King- Trzyma w napięciu od pierwszej strony, zaskakuje i przeraża. Jest to chyba jedyna powieść pisarza, jaką dotychczas znam, w której podejmuje trudny temat wiary I okrucieństwa Boga. Opowiada o pradawnym źle, które potrafi zawładnąć umysłami ludzkimi, o legendach. O nieznanych sobie ludziach, którzy znajdują się w trudnym dla siebie położeniu. I ciszy...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2016-06-19
2016-01-25
Książka jest poradnikiem, w którym autorka w przyjemny i prosty sposób zawarła dużo elementów dotyczących teorii uczenia się z podstaw psychologii, oraz z psychologii odżywiania. Dla czytelnika, który nie miał wcześniej żadnego kontaktu z podstawami psychologii czy dietetyki jest to wartościowa i ciekawa pozycja, na dodatek napisana zrozumiałym dla laika językiem. Jednak jeśli ktoś zna te podstawy, to obawiam się, że książka dla niego nie będzie wnosić nic nowego. L.Cooper bowiem często powiela ogólnie znane stwierdzenia takie jak np: jedzenie na mniejszych talerzach, czy ograniczanie ilości spożywania mocno przetworzonego jedzenia.
Przyznaję, że rozczaruje się książką ten czytelnik, który szuka w niej gotowych porad czy przepisów na to, aby szybko schudnąć, albo dokładnych tabeli z wartościami kalorycznymi poszczególnych produktów. Tam ich po prostu nie znajdzie. Ale autorka oferuje nam w swojej książce coś innego, w moim subiektywnym odczuciu coś o wiele bardziej cennego – mianowicie stwarza nam możliwość poznania swoich nawyków i sposobów dokonywania żywieniowych wyborów. Stara się odpowiadać na pytania - co wpływa na nasz wybór? czy opinia innych, smak czy może jednak reklama? A może zapamiętane zachowania z dzieciństwa? Autorka dość dużo miejsca poświęca wpływom marketingowym, które niejednokrotnie skutecznie sterują naszymi wyborami, oraz temu jak bardzo nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Warto podkreślić, że autorka dość zgrabnie urozmaica swój poradnik różnorodnymi zadaniami i testami dla czytelnika, skłaniając go w ten sposób do chwili zastanowienia się nad swoimi błędami i wyborami żywieniowymi, jakie na co dzień dokonuje.
Moim zdaniem, to rzeczowa i konkretna pozycja, tak naprawdę jeśli ktoś chciałby coś zmienić w swoich nawykach żywieniowych, a nie bardzo wie od czego zacząć – to niech spokojnie sięga po książkę L. Cooper. Dodam, że w książce zawarta jest dość szeroka bibliografia, więc gdyby ktoś jeszcze dogłębniej poszerzyć podane informacje na temat psychologii jedzenia, to jest w czym wybierać.
Książka jest poradnikiem, w którym autorka w przyjemny i prosty sposób zawarła dużo elementów dotyczących teorii uczenia się z podstaw psychologii, oraz z psychologii odżywiania. Dla czytelnika, który nie miał wcześniej żadnego kontaktu z podstawami psychologii czy dietetyki jest to wartościowa i ciekawa pozycja, na dodatek napisana zrozumiałym dla laika językiem. Jednak...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-04-22
To pierwsza powieść obyczajowa Jojo Moyes, po którą sięgnęłam. Nie ukrywam, w początkowych stronach byłam po prostu zła i poirytowana na Jess czyli główną bohaterkę. Trochę wkurzała mnie jej cierpliwość i naiwność, jej ciągłe wybaczanie, udowadnianie, że ze wszystkim potrafi poradzić sobie sama. Ale jednak stopniowo- jej optymizm po prostu zaraża. Bo ta kobieta jest niepoprawną optymistka, która wszędzie widzi dobre strony. Stara się aby dzieci, pomimo trudności życiowych, mimo braku kasy były szczęśliwe, stara się myśleć o ich przyszłości. Pokazuje, że czasami warto dążyć do zamierzonego celu, pomimo tego, że czasami człowiek nie ma siły i chce zrezygnować i poddać się. Że ryzyko czasami warto podjąć, mimo że nie do końca posiada się plan na jego realizację. Jess nie jest żadnym ideałem- popełnia błędy, ale to właśnie powoduje, że zyskała moja sympatię. Przyznaję- książką pochłonięta jednym tchem, chyba dlatego, że jest taka realistyczna- przecież na świecie jest mnóstwo kobiet w takich jak ona sytuacjach- które zostawione z dziećmi starają się wiązać koniec z końcem, pracują na kilka etatów, wszystko planują co do minuty, nie maja wsparcia znikąd, nie stać ich na jakiekolwiek nowe ciuchy a co się da- szyją, reperują samodzielnie. A mężczyzna- ojciec dzieci nie poczuwa się do odpowiedzialności i uchyla się możliwie znanymi sposobami od obowiązków alimentacyjnych.
Dodatkowo na plus- to zgrabnie i delikatne wplecione watki romantyczne i erotyczne, które dodają lekturze całkiem przyjemnej i lekkiej pikanterii. I jeszcze to, że nie trzeba spędzić kimś wielu lat żeby wiedzieć, że to ten człowiek, z którym chce się spędzić całe życie, czasem wystarczy zupełny zbieg okoliczności i kilka totalnie zwariowanych, niezaplanowanych dni. Ta książka zapewnia liczne emocje i absolutnie warto do niej zajrzeć!
To pierwsza powieść obyczajowa Jojo Moyes, po którą sięgnęłam. Nie ukrywam, w początkowych stronach byłam po prostu zła i poirytowana na Jess czyli główną bohaterkę. Trochę wkurzała mnie jej cierpliwość i naiwność, jej ciągłe wybaczanie, udowadnianie, że ze wszystkim potrafi poradzić sobie sama. Ale jednak stopniowo- jej optymizm po prostu zaraża. Bo ta kobieta jest...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-03-08
Ot romansidło kobiece, tak sobie pomyślałam kiedy książka mi wpadła w ręce. A tu zaskoczenie- strona po stronie, zupełnie niebanalna, przepiękna opowieść. Opowieść o ucieczce od przeszłości, o znalezieniu swojego miejsca na ziemi. O miłości i szczęściu. O niespełnionych aspiracjach. O tym, że warto rozmawiać, bo najgorsze są te niedopowiedziane słowa. O rozkwitającym uczuciu… o obietnicach, które w emocjach dajemy komuś, a nie do końca jesteśmy przekonani, że będziemy w stanie ich dotrzymać. Warto, absolutnie warto. Jest wciągająca, po prostu magiczna.
Ot romansidło kobiece, tak sobie pomyślałam kiedy książka mi wpadła w ręce. A tu zaskoczenie- strona po stronie, zupełnie niebanalna, przepiękna opowieść. Opowieść o ucieczce od przeszłości, o znalezieniu swojego miejsca na ziemi. O miłości i szczęściu. O niespełnionych aspiracjach. O tym, że warto rozmawiać, bo najgorsze są te niedopowiedziane słowa. O rozkwitającym ...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Naprawdę dobra. Bardzo potrzebna lektura. To spora dawka konkretnej wiedzy o zachowaniach toksycznych, które nie są rzadkością. Mnóstwo przykładów, statystyk, opartych głównie na ankietach w grupach społecznościowych. Przeraża jednak w nich procent osób, które te zachowania toksyczne znają i to przeżyły. Zarówno w rodzinie, jak i w związkach.
Książka jest dość zgrabnie podzielona na rozdziały, zahaczające o psychologię powstawania takich zachowań, poprzez mechanizmy stosowane przez osoby, których zachowania są uznawane za toksyczne, aż do konkretnych działań, jak je zauważać szybciej i się przed nimi skutecznie bronić. O mechanizmach kontroli, izolowania od bliskich czy pogardy, umniejszania i poniżania. I manipulacji z każdej strony. Manipulacja jest często cicha i niewidoczna.
O tym że toksyk to mistrz w obracaniu kota ogonem. O tym jak reagować.
Bardzo mocno zaakcentowane jest to, że toksyczne relacje są jak trucizna, atakują powoli i wyniszczają stopniowo. Wspomina o etapach rozwoju relacji toksycznych, o tym jak trudno je czasami zauważyć, bo często zaczynają się schematem "love bombing", potem jak trudno wyjść z takich relacji i jak wiele czasu zajmuje, żeby sie po takich relacjach psychicznie pozbierać.
Oczywiście są rozdziały, które czyta się łatwiej, mimo, że mówi o trudnych i mi osobiście znanych słowach i zachowaniach, ale też takie które trochę irytują, jak np. sięganie do teorii nigdzie nie weryfikowanych ustawień. Ale w całości książka na duży plus.
Czy dowiedziałam się z niej czegoś nowego? Nie, bardziej zobaczyłam dokładnie to, co znałam wcześniej. Lektura do zastanowienia się nad swoimi relacjami. Warto po nią sięgnąć, nie tylko po to, żeby uświadomić sobie, że toksyczne relacje i zachowania to nie tylko związKi. I że przemoc to nie tylko ta fizyczna. Ale i często rodzina. Znajomi i praca. Ludzie wokół nas, którzy udają, manipulują, aby osiągać swoje cele. Czasami bardzo długo. Ale też żeby pamiętać, że jeśli komuś nie podoba się nasza reakcja na jego zachowanie, to nie nasza reakcja jest problemem.
Bardzo się cieszę, że książka wpadła w moje ręce, a wszystko dzięki akcji konkursowej, a za przesłany egzemplarz dziękuję serdecznie @wydawnictwoniezwykłe
Naprawdę dobra. Bardzo potrzebna lektura. To spora dawka konkretnej wiedzy o zachowaniach toksycznych, które nie są rzadkością. Mnóstwo przykładów, statystyk, opartych głównie na ankietach w grupach społecznościowych. Przeraża jednak w nich procent osób, które te zachowania toksyczne znają i to przeżyły. Zarówno w rodzinie, jak i w związkach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest dość zgrabnie ...