Dżuma w Breslau

Okładka książki Dżuma w Breslau
Marek Krajewski Wydawnictwo: Znak Cykl: Eberhard Mock (tom 5) Seria: Czarny kryminał kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Eberhard Mock (tom 5)
Seria:
Czarny kryminał
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2015-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324038749
Tagi:
literatura polska dżuma Breslau Wrocław
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Aleja samobójców Mariusz Czubaj, Marek Krajewski
Ocena 6,1
Aleja samobójców Mariusz Czubaj, Mar...
Okładka książki Róże cmentarne Mariusz Czubaj, Marek Krajewski
Ocena 6,5
Róże cmentarne Mariusz Czubaj, Mar...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
3112 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
918
240

Na półkach: ,

Dobry kryminał retro, powinien się charakteryzować wyczuwalnym klimatem dawnych epok. Manierami bohaterów, stylem bycia i odzieniem prosto z Żurnala. Aby wszystko miało się udać i „zaskoczyć”, rzeczą fundamentalną jest dobry research. Moja przygoda z kryminałami Marka Krajewskiego, sięga kilku lat wstecz. Moją styczność z jego książkami darzę szacunkiem, estymą i atencją. Proza polskiego pisarza kolokwialnie mi „podchodziła”, Więc jak sprawa się ma z piątym tonem opowiadającym o niepokornym stróżu prawa Eberhardzie Mocku? O tym za chwilę wpierw przybliżę zarys fabularny powieści. Wrocław, lata 20. XX w. W makabrycznych okolicznościach giną dwie prostytutki. Podejrzenia padają na nadwachmistrza Eberharda Mocka. Przyparty do muru Mock chce dowieść prawdy i nie cofnie się przed niczym, nawet jeśli na drodze do sprawiedliwości stanie mu tajemne bractwo. Od czego by tu zacząć… może od tego jakim wielkim rozczarowaniem okazała się niniejsza powieść. W najważniejszym aspekcie powieść „poległa”. Bowiem samo zestawienie śledztwa z innymi nitkami fabularnymi wypada naprawdę słabo. Wątek kryminalny został zupełnie zmarginalizowany, rzucony w kąt i potraktowany po macoszemu. Zupełnie niepotrzebnie „rozcieńczony”, przez niepotrzebne wątki i nic nie wnoszące dialogi. Natomiast sam suspens, okazał się mdłym i mało atrakcyjnym elementem powieści. Mogłoby się wydawać, że wątek tajemnego bractwa nada powieści fabularnego sznytu grozy i wielowarstwowej kabały, ale nic z tych rzeczy. Sam jestem wielkim miłośnikiem takich motywów notabene uwielbiam powieści Dana Browna, ale niestety Marek Krajewski w tym aspekcie zupełnie mnie zawiódł. Tworząc „twór”, który zamiast intrygować i napawać niepokojem, okazał się opowiastkom bez dynamiki, polotu i konceptu. Reasumując, powieść niestety bardzo słaba. Trudno się doszukać jakichkolwiek pozytywów. Dosyć ciekawy pomysł na fabułę, ale potencjał zmarnowany. Powieść okazała się „pusta” i wyprana z emocji. Jak na lekarstwo było momentów przyśpieszenia i zaskoczenia. Powieść do zapomnienia. Nie polecam.

Dobry kryminał retro, powinien się charakteryzować wyczuwalnym klimatem dawnych epok. Manierami bohaterów, stylem bycia i odzieniem prosto z Żurnala. Aby wszystko miało się udać i „zaskoczyć”, rzeczą fundamentalną jest dobry research. Moja przygoda z kryminałami Marka Krajewskiego, sięga kilku lat wstecz. Moją styczność z jego książkami darzę szacunkiem, estymą i atencją....

więcej Pokaż mimo to

45
avatar
672
285

Na półkach: ,

Ciekawie napisana chociaż nie polubiłam głównego bohatera, to przeczytałam z zainteresowaniem.

Ciekawie napisana chociaż nie polubiłam głównego bohatera, to przeczytałam z zainteresowaniem.

Pokaż mimo to

7
avatar
900
804

Na półkach:

Chyba na tym tomie skończę serię E. Mocka, może dam jeszcze szansę Edwardowi Popielskiemu - podobno jest lepsza.

Chyba na tym tomie skończę serię E. Mocka, może dam jeszcze szansę Edwardowi Popielskiemu - podobno jest lepsza.

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
449
449

Na półkach:

Jak dla mnie ciekawa jest to pozycja. Książkę szybko się czytało.
Fabuła mi się podała i był to miło spędzony czas z tą książka.
Polecam wam tą książkę jeśli jeszcze nie czytaliście.

Jak dla mnie ciekawa jest to pozycja. Książkę szybko się czytało.
Fabuła mi się podała i był to miło spędzony czas z tą książka.
Polecam wam tą książkę jeśli jeszcze nie czytaliście.

Pokaż mimo to

26
avatar
356
88

Na półkach:

Powróciłem do Breslau po dłuuugiej przerwie; jednak stęskniłem się za brudnym, tajemniczym, brutalnym, ciemnym i krwawym miastem. Było miło... choć mockowy świat wcale taki nie jest.
Fabuła toczyła się płynnie ale bez większych fajerwerków czy też odkrywania nowych postaci.

Dobry kryminał w klimacie, czyli tak jak Krajewski lubi i umie :) Nie nasyciłem się, więc niedługo sięgam po część 6. :)

Powróciłem do Breslau po dłuuugiej przerwie; jednak stęskniłem się za brudnym, tajemniczym, brutalnym, ciemnym i krwawym miastem. Było miło... choć mockowy świat wcale taki nie jest.
Fabuła toczyła się płynnie ale bez większych fajerwerków czy też odkrywania nowych postaci.

Dobry kryminał w klimacie, czyli tak jak Krajewski lubi i umie :) Nie nasyciłem się, więc niedługo...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
26
15

Na półkach:

jak na gwiazde polskiego kryminalu, to slabiutko. pretensjonalne, przewidywalne i z calkiem przecietnym warsztatem

jak na gwiazde polskiego kryminalu, to slabiutko. pretensjonalne, przewidywalne i z calkiem przecietnym warsztatem

Pokaż mimo to

1
avatar
640
381

Na półkach:

Fabularnie jak dla mnie najlepsza część.
Tylko trochę porozrzucana fabuła. Trzeba czytać uważnie. Jeśli czegoś do końca nie zrozumiemy autor na końcu w prosty sposób porządkuje.
Dodatkowo wydaje mi się, że za dużo osób pobocznych pojawia się w książce. A generalnie niewiele wnoszą przy książce, która ma 250 stron.

Fabularnie jak dla mnie najlepsza część.
Tylko trochę porozrzucana fabuła. Trzeba czytać uważnie. Jeśli czegoś do końca nie zrozumiemy autor na końcu w prosty sposób porządkuje.
Dodatkowo wydaje mi się, że za dużo osób pobocznych pojawia się w książce. A generalnie niewiele wnoszą przy książce, która ma 250 stron.

Pokaż mimo to

2
avatar
2936
772

Na półkach: , , , ,

Wypożyczyłam następny tom przygód Eberharda Mocka, ale okazało się, że to piąty tom serii, trudno.
Przenosimy się do Wrocławia w lata dwudzieste. Eberhard Mock jest nadwachmistrza w obyczajowym wrocławskiej policji. Jego zajęciem jest kontrola prostytutek i ich alfonsów, mało satysfakcjonująca praca. Jego marzeniem jest dostać się do policji kryminalnej, ale trzeba się wykazać. Czy mu się to uda?. Dużą przeszkodą na pewno jest nadmiar wypijanego przez Mocka alkoholu, kiedy traci się świadomość. Tak się zaczyna ta powieść, nagi Mock budzi się gdzieś w krzakach i nie pamięta, co się z nim działo. Ma okazję wykazać się, gdy zostaje wezwany do brutalnego zabójstwa dwóch prostytutek. Niestety ze ścigającego staje się głównym podejrzanym tego morderstwa. Czy ktoś go wrabia, ale kto i dlaczego? Autor serwuje nam bardzo zagmatwaną zagadkę, miejscami wręcz przekombinowaną. Na scenie pojawia się tajne bractwo w przerażających ptasich maskach i strojach typowych dla lekarzy walczących swego czasu z dżumą. Tytuł nawiązuje do tego bractwa. Spotkamy też inne stowarzyszenie, do którego przynależność może się Mockowi opłacać. Czy Mock zwycięży, czy przegra to starcie?

Mock jest w tej części brutalny, mściwy, chamski, niecofający się przed szantażem i biciem, stawia się ponad prawem. Gdzieś znikła jego inteligencja, intuicja, zostało tylko cwaniactwo i spryt. Może jaki świat taka policja. Poznajemy mroczne oblicze Wrocławia, pełne ciemnych zakamarków, podrzędnych knajp i burdeli. Trafiamy też do aresztu śledczego i więzienia. Zainteresował mnie ten mroczny klimat dziejący się we przedwojennym Wrocławiu i Eberhard Mock, którego nie sposób polubić. Ciekawie też są przedstawione postacie drugoplanowe. Jak na razie seria mnie zaciekawiła i będę kontynuować.

Wypożyczyłam następny tom przygód Eberharda Mocka, ale okazało się, że to piąty tom serii, trudno.
Przenosimy się do Wrocławia w lata dwudzieste. Eberhard Mock jest nadwachmistrza w obyczajowym wrocławskiej policji. Jego zajęciem jest kontrola prostytutek i ich alfonsów, mało satysfakcjonująca praca. Jego marzeniem jest dostać się do policji kryminalnej, ale trzeba się...

więcej Pokaż mimo to

72
avatar
43
42

Na półkach:

Bohater jest ludzki, nie jest idealnym księciem. Życie jest brutalne, szybkie. Połknięta.

Bohater jest ludzki, nie jest idealnym księciem. Życie jest brutalne, szybkie. Połknięta.

Pokaż mimo to

0
avatar
76
63

Na półkach:

Zaskakująca intryga, znakomite smaczki (dosłownie) Wrocławia, fantastyczne odniesienia klasyczne i jezyk, który płynie i który doskonale się czyta.

Zaskakująca intryga, znakomite smaczki (dosłownie) Wrocławia, fantastyczne odniesienia klasyczne i jezyk, który płynie i który doskonale się czyta.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Marek Krajewski Dżuma w Breslau Zobacz więcej
Marek Krajewski Dżuma w Breslau Zobacz więcej
Marek Krajewski Dżuma w Breslau Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd