-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Biblioteczka
2024-01-21
2026-03-30
Kolejny, czwarty tom z cyklu Kingsbridge za mną. I chociaż mało w nim Kingsbridge to muszę powiedzieć że tom „Słup ognia” jest naprawdę dobry i nie ustępuje wiele „Filarom ziemi”. Jest szalenie wciągający, z dynamiczną wielowątkową fabułą, dobrze wielowymiarowo wykreowanymi postaciami, z umiejętnym połączeniem faktów historycznych i fikcji literackiej. Follet zrobił naprawdę dobrą robotę.
Akcja książki rozgrywa się nie tylko w Anglii, autor zabiera nas w podróż pełną przygód, polityki, intryg ale też walk i niesprawiedliwości na tle religijnym do Hiszpanii, Francji, Niderlandów i Szkocji. Razem z bohaterami, a jest ich sporo, będziemy świadkami zmian społecznych, kulturowych i religijnych zachodzących w tych krajach. Otrzemy się o niesprawiedliwość, prześladowania, zakulisowe rozgrywki na dworze królewskim Anglii i Francji. Poznamy metody pracy i skuteczność szpiegów ale i „tajnych służb bezpieczeństwa”. Będziemy świadkami wyzwań, miłości, zawodów, porażek i zwycięstw bohaterów książki, na tle konfliktu, bo ten jest dominujący, pomiędzy katolikami i protestantami oraz zmian na tronie Anglii i Francji i walki o władze. Poznamy kulisy, może fikcyjne, zamążpójścia Marii Stuart za króla Francji, jej krótkie panowanie, uwięzienie w Szkocji na długie lata i wreszcie śmierć za udział w spisku przeciw Królowej Elżbiecie. W międzyczasie będziemy „żywymi świadkami” zabiegów i knowań Gwizjuszów w walce o wpływy polityczne i władzę, prześladowań protestantów i wreszcie rzezi hugenotów we Francji. Zaręczam nudzić się nie będziemy.
Follet stworzył perfekcyjne połączenie fikcji literackiej z prawdą historyczną, dbając o szczegóły, umiejętnie wykorzystując w swej powieści postaci historyczne i dynamizując powieść wątkami szpiegowskimi, wplatając i rozwijając wątki uczuciowe bohaterów. Sprawiło to, że otrzymaliśmy książkę którą się czyta z głębokim zainteresowaniem i zaangażowaniem, pozytywnym bohaterom kibicuje się prawie z „wypiekami na twarzy” a negatywnych się nienawidzi.
A przy okazji liźnie się trochę historii :)
Ponad 800 stron intrygującej przygody. Polecam bo naprawdę warto.
Kolejny, czwarty tom z cyklu Kingsbridge za mną. I chociaż mało w nim Kingsbridge to muszę powiedzieć że tom „Słup ognia” jest naprawdę dobry i nie ustępuje wiele „Filarom ziemi”. Jest szalenie wciągający, z dynamiczną wielowątkową fabułą, dobrze wielowymiarowo wykreowanymi postaciami, z umiejętnym połączeniem faktów historycznych i fikcji literackiej. Follet zrobił...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-05-30
"Cień wiatru" zafascynował mnie pięknem słów, wyrazu, dialogów, tajemniczej i mrocznej fabuły. Musiałem sięgnąć po kolejny tom, który może nie zachwyca jak pierwsza część, ale bez dwóch zdań wart jest przeczytania. Nadal króluje piękny język, piękne opisy, dobre dialogi oraz tajemnicza i jeszcze bardziej mroczna fabuła. Tłem też jest niebezpieczna i niespokojna Barcelona, a wątek osnuty wokół pisania książek, Cmentarza Zapomnianych Książek, intrygi, niespełnionych miłości, przyjaźni i tragedii. W pierwszej części mieliśmy bogactwo słów okraszających piękne i mądre myśli, byli też bohaterowie bardziej wyraziści i do których czytelnikowi łatwiej było zapałać sympatią. W "Grze Anioła" kibicujemy głównemu bohaterowi ale przez to że przesycony jest mrokiem, egoizmem, cynizmem przychodzi to nam z pewnym trudem.
Mimo to książka wciąga powodując że czas z nią pięknie mija.
"Cień wiatru" zafascynował mnie pięknem słów, wyrazu, dialogów, tajemniczej i mrocznej fabuły. Musiałem sięgnąć po kolejny tom, który może nie zachwyca jak pierwsza część, ale bez dwóch zdań wart jest przeczytania. Nadal króluje piękny język, piękne opisy, dobre dialogi oraz tajemnicza i jeszcze bardziej mroczna fabuła. Tłem też jest niebezpieczna i niespokojna Barcelona,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2022-08-11
Książka świetna, wciąga tak że trudno się od niej oderwać. 850 stron wręcz połykamy z zawziętością i narastającym czytelniczym głodem wraz z rozwojem fabuły.
Razem z Jake'iem Eppingiem, trzydziestopięcioletnim nauczycielem angielskiego z małego miasteczka w stanie Maine przenosimy się poprzez portal ukryty w spiżarni baru jego kumpla Ala do Ameryki lat 60-tych. Razem z nim (a przynajmniej w zapale mu kibicując) stajemy przed nieprawdopodobną misją zmiany biegu historii i ocalenia Kennedyego przed śmiercionośnymi kulami zamachowca. Jack przenosi się do roku 1958 i rozpoczyna w drodze do zamknięcia swojej misji nowe życie w rytmie rock end rolla i smaku piwa korzennego, przeżywając niesamowite przygody, w tym płomienną miłość, ocierając się o niesprawiedliwość rasową czy , morderstwa.
King świetnie oddał klimat tamtych lat, doskonale poprowadził fabułę dbając o szczegóły i wzbogacając ją o wątki poboczne, przez co szczegóły i emocje tworzą jakże rzeczywiste obrazy i sceny w naszej głowie. Stworzył głównego bohatera, którego nie da się nie lubić, bardzo szybko zjednuje naszą sympatię tak że kibicujemy mu nieprzerwanie aż do samego końca.
Ośmielę się powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek Kinga, jeśli nie najlepsza.
Książka świetna, wciąga tak że trudno się od niej oderwać. 850 stron wręcz połykamy z zawziętością i narastającym czytelniczym głodem wraz z rozwojem fabuły.
Razem z Jake'iem Eppingiem, trzydziestopięcioletnim nauczycielem angielskiego z małego miasteczka w stanie Maine przenosimy się poprzez portal ukryty w spiżarni baru jego kumpla Ala do Ameryki lat 60-tych. Razem z...
2023-05-09
Bardzo, ale to bardzo dobra książka. Pięknie napisana, po prostu ujmuje wdziękiem słów i stylistyki. Czyta się ją i słucha świetnie. Sam nie wiem do końca co lepsze.... chyba słuchanie jednak. Ujmująca i wciągajaca zarazem fabuła powoduje że czytelnik zanurza się w lekturze, tonie w niej, zaintrygowany chce więcej I więcej, obsesyjnie (identycznie jak Daniel który chce poznać losy Juliana Caraxa) a zarazem bezwiednie poznaje zawiłe losy bohaterów na tle zmieniającej się Barcelony, przeżywając z nimi ,tak silnie zarysowane przez pisarza, emocje. Mogę tylko żałować że poznałem tę książkę tak późno. To prawdziwa czytelnicza uczta.
Bardzo, ale to bardzo dobra książka. Pięknie napisana, po prostu ujmuje wdziękiem słów i stylistyki. Czyta się ją i słucha świetnie. Sam nie wiem do końca co lepsze.... chyba słuchanie jednak. Ujmująca i wciągajaca zarazem fabuła powoduje że czytelnik zanurza się w lekturze, tonie w niej, zaintrygowany chce więcej I więcej, obsesyjnie (identycznie jak Daniel który chce...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-02-28
Wróciłem po latach do twórczości Johna Irvinga biorąc do ręki i do ucha (czytałem i słuchałem na przemian) Regulamin tłoczni win (angielski tytuł The Cider House Rules). Osobliwa to książka, wielowątkowa i z wieloma bohaterami, których autor plastycznie i wyraźnie nam rysuje poświęcając niemal każdej z istotnych postaci tej powieści wiele czasu, wątków i szczegółów przez co są oni wręcz namacalni dla czytelnika a powieść głębsza i wielowymiarowa. Nie trudno mi więc było się z głównymi bohaterami zaprzyjaźnić, polubić oraz poczuć i zrozumieć ich nastroje i dylematy. Po tych 750 stronach polubiłem Homera Wellsa sierotę i wychowanka sierocińca ST.Cloud’s, a także tyleż oryginalnego co dziwnego w poglądach i poczynaniach doktora Wilbura Larcha kierującego „w oparach eteru” tymże sierocińcem. Sierocińcem dość osobliwym gdzie oprócz wychowywania sierot kobiety przyjeżdżają tu aby urodzić i zostawić dziecko niechciane dziecko lub poddać się nielegalnemu zabiegowi aborcji.
To książka tak jak napisałem osobliwa. Z jednej strony nierówna, bo początek jest świetny, wciągający, potem fabuła nieco traci na tempie, rozwleka się by po jakimś czasie znowu się ożywić i mocniej przykuć uwagę i zaangażować w akcję czytelnika. Wielowątkowość, mnogość postaci, szczegółowe opisy. Z drugiej strony napisana ładnym i przystępnym, gawędziarskim stylem, który sprawia, że pomimo pewnych dłużyzn, chłoniemy ją okiem (i uchem) płynnie i z zaciekawieniem. Książka o życiu, ale też o boleści tego życia, o prawdach i o mitach dot. sierocińców, dorastania, sexu, zakłamania, segregacji rasowej, uzależnienia. Ale też o nadziei, miłości i szczęściu oraz poświęceniu. Wreszcie kontrowersyjna, stawiająca naprzeciwko siebie piękno narodzin i decyzję o aborcji – dwie różne drogi mające … szczęśliwie „rozwiązać problem”.
Oprócz ciekawej historii chłopaka wychowywanego w sierocińcu, który po kilku nieudanych próbach adopcji pozostaje na wychowaniu ośrodka gdzie poznaje nieformalnie tajniki zawodu akuszera , a po dramatycznej inicjacji wyrusza w dorosłe życie powoli kształtując swoją osobowość i pogląd na świat w zderzeniu z zupełnie inną rzeczywistością normalnego świata, możemy z tej powieści, dzięki przemyślnie wplecionych w historię przez autora filozofii życia i jego dylematach, wyciągnąć coś jeszcze.
Myślę że każdy jest w stanie wyczytać z tej książki jakieś przesłanie dla siebie.
„(...) szczęście nie jest najważniejsze; o wiele ważniejszą rzeczą jest być użytecznym niż szczęśliwym.”
„Najtrudniej pogodzić się z tym, że z upływem czasu ludzie, którzy tak wiele kiedyś dla nas znaczyli, wyłaniają się z mroków zapomnienia ujęci w cudzysłów.”
Powieść dobra, poruszająca, wciągająca i przykuwająca uwagę, szkoda że się skończyła…..
Polecam.
Wróciłem po latach do twórczości Johna Irvinga biorąc do ręki i do ucha (czytałem i słuchałem na przemian) Regulamin tłoczni win (angielski tytuł The Cider House Rules). Osobliwa to książka, wielowątkowa i z wieloma bohaterami, których autor plastycznie i wyraźnie nam rysuje poświęcając niemal każdej z istotnych postaci tej powieści wiele czasu, wątków i szczegółów przez co...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1988
2011
2021-02-05
2024-06-02
"Na południe od Brazos" było dla mnie czytelniczym objawieniem i doświadczeniem samym w sobie. Do tego stopnia, że z desperacką chciwością sięgnąłem po kolejne tomy. Pierwszy z nich "Szlak umrzyka", który jest tak na prawdę pierwszą częścią trylogii, pochłonąłem z marszu. Do ostatniego tomu "Ulice Laredo" wiedząc, że jest ostatnim, podchodziłem z większą celebrą, wyczekując "odpowiedniej chwili" aby skonsumować tą wisienkę na torcie.
I rzeczywiście po lekturze tej książki muszę przyznać był to smakowity kąsek i żal mi, że to już koniec.
"Ulice Laredo" to antywestern, który jest świetnym... westernem i opowieścią obyczajową w jednym. To porywająca i przejmująca elegia o bohaterstwie, przyjaźni, lojalności oraz surowości i brutalności Dzikiego Zachodu. To zwieńczenie przygód poznanych we wcześniejszych częściach bohaterów. To jednocześnie początek schyłku amerykańskiego Dzikiego Zachodu, któremu składa hołd autor powieści.
Kapitan Woodrow Call, chociaż już leciwy w latach, jest aktywnym łowcą nagród tropiącym morderców i koniokradów. Podejmuje się zlecenia wytropienia i zabicia meksykańskiego młodego bandyty Joeya Garzy, który napada na pociągi i zabija ludzi. Wyprawę rozpoczyna z niedoświadczonym Brookshire'em księgowym ze Wschodniego Wybrzeża oraz młodym zastępcą szeryfa, który otumaniony charyzmą sławnego pogranicznika zostawia dla wyprawy ciężarną żonę. Z czasem dołącza do nich dawny kompan Calla Ślepki Parker, który początkowo pod wpływem żony Loreny odmówił uczestnictwa w wyprawie ale targany wyrzutami sumienia zmienił zdanie.
Główny wątek poszukiwań meksykańskiego mordercy jest pretekstem do przedstawienia obyczajowości, brutalności oraz surowości tamtych czasów, miejsc i ludzi.
Znajdziemy tu sceny i opisy z których wyzierają nędza, strach, brutalność czy cierpienie, które autor równoważy szlachetnością, matczyną miłością, bohaterstwem, lojalnością i nadzieją.
Szczególną rolę w tej powieści odgrywają kobiety. Lorena, kiedyś prostytutka, teraz zdeterminowana kochająca matka i żona wyruszająca na poszukiwanie męża, oraz Maria piękna acz uboga Meksykanka, która rozdarta jest pomiędzy matczyną miłością a faktem że syn jej jest mordercą. To te kobiety nadają ton tej historii, swoją charyzmą, urodą, siłą i nieustępliwością.
Na uwagę i uznanie zasługuje pióro autora, który "maluje" realistycznie klimat historii, w gawędziarskim stylu ją opowiada, odpowiednio dozuje napięcie i emocje przykuwając uwagę czytelnika. Ożywia i urealnia pełne charakterów postacie w taki sposób, że czytając czujemy je i widzimy jakby stały obok.
W tej powieści nic nie jest przypadkowe, każde zdanie, myśl czy akapit są wyważone i składają się w jedną spójną całość.
Książka jest świetna, kompletna, połyka się ją z zachłannością i przyjemnością, ostatnie 150 stron jest jak magnes nie da się odłożyć książki choć na chwilę.
Polecam, bo jest równie dobra jak "Na południe od Brazos".
"Na południe od Brazos" było dla mnie czytelniczym objawieniem i doświadczeniem samym w sobie. Do tego stopnia, że z desperacką chciwością sięgnąłem po kolejne tomy. Pierwszy z nich "Szlak umrzyka", który jest tak na prawdę pierwszą częścią trylogii, pochłonąłem z marszu. Do ostatniego tomu "Ulice Laredo" wiedząc, że jest ostatnim, podchodziłem z większą celebrą, wyczekując...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-02-02
"Na południe od Brazos" narobiło mi takiego smaka, że szybko dokupiłem kolejne części. Na pierwszy rzut poszedł "Szlak umrzyka" który chociaż powstał jako trzeci jest tak na prawdę początkiem tej sagi.
To opowieść o początku przyjaźni i przygód Augustusa McCrae i Calla Woodrowa. To w tej części ci dwaj nieopierzeni młokosi, nie potrafiący strzelać ani jeździć konno staną się Strażnikami Teksasu, przejdą swój chrzest bojowy podczas długiej i ciężkiej wyprawy do El Paso, poznając okrucieństwo Indian, smak meksykańskiej niewoli, strach oraz bezsilność wobec bezsensownej śmierci swoich towarzyszy. I wreszcie, to w tej części, poznają pierwszy miłość swojego życia, a drugi przyszłą matkę swojego syna.
Nie chcę powiedzieć że "Szlak umrzyka" mnie rozczarował, ale zaskoczył mnie swoją innością w stosunku do bestselleru.
O ile w "Na południe od Brazos" historia płynie monotonnie jak myśli, gdzie jest czas na refleksje i dojrzałe spojrzenie na życie na Dzikim Zachodzie, to w "Szlaku umrzyka" autor zaskakuje nas wartką akcją, która jakby nawiązuje charakterem do młodzieńczych porywów głównych bohaterów, i która swym wartkim nurtem wciąga czytelnika w historię o brutalnej rzeczywistości tamtych czasów. Nie sposób się nudzić przy te lektorze, bo sprawne pióro autora rysuje barwną choć też okrutną przygodę w której świetnie zarysowani bohaterowie rozbudzają czytelniczą wyobraźnię. To świetna westernowa opowieść.
"Na południe od Brazos" narobiło mi takiego smaka, że szybko dokupiłem kolejne części. Na pierwszy rzut poszedł "Szlak umrzyka" który chociaż powstał jako trzeci jest tak na prawdę początkiem tej sagi.
To opowieść o początku przyjaźni i przygód Augustusa McCrae i Calla Woodrowa. To w tej części ci dwaj nieopierzeni młokosi, nie potrafiący strzelać ani jeździć konno staną...
2020-07
2025-08-31
Cztery minipowieści zupełnie się od siebie różniące, nie są to opowieści z dreszczykiem z jakich znany jest autor ale bardziej obyczajowe utwory, które nic nie odejmują od kunsztu autora:
Skazani na Shawshank 9/10 - moją opinię znajdziecie tutaj: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/skazani-na-shawshank/opinia/88782967
Pojętny uczeń 8/10 - moją opinię znajdziecie tutaj: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/lato-zepsucia-pojetny-uczen/opinia/85213681
Ciało 7/10 - historia nastolatków wyruszających w tajemnicy przed rodzicami na "przygodę" poszukiwania ciała zaginionego nastolatka.
Metoda oddychania 7/10 - krótka historia o niewinnym początku, ale z makabrycznym zakończeniem (nic więcej aby nie spojlerować)
pierwsze 3 zostały sfilmowane, najbardziej znana oczywiście jest filmowa adaptacja "Skazani na Shawshank" i to opowiadanie jest w tym zbiorku najlepsze chociaż różni się od filmowej adaptacji.
Wszystkie opowiadania są klimatyczne, sugestywne, niebanalne i zajmujące. Warto poświęcić im czas. Przenoszą nas każde gdzie indziej przenikając swoim klimatem i emocjami które autor chce przekazać.
Cztery minipowieści zupełnie się od siebie różniące, nie są to opowieści z dreszczykiem z jakich znany jest autor ale bardziej obyczajowe utwory, które nic nie odejmują od kunsztu autora:
Skazani na Shawshank 9/10 - moją opinię znajdziecie tutaj: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/skazani-na-shawshank/opinia/88782967
Pojętny uczeń 8/10 - moją opinię znajdziecie tutaj:...
2024-10-24
Okładka z kowbojskim kapeluszem sugeruje western, ale podobnie jak w przypadku "Na południe od Brazos" (nie można powstrzymać się od skojarzeń i porównań z tym tytułem) to jakby antywestern, na pewno nie taki obraz Dzikiego Zachodu jakim karmiła nas przez lata kinematografia.
Czym jest więc "Syn"?
Pasjonująca, przykuwająca uwagę, niezwykle obrazowa, dbająca o szczegóły, momentami brutalna, przedstawiona z rozmachem, a jednocześnie przesycona realizmem opowieść o Dzikim Zachodzie, o ludziach i obyczajowości tamtych czasów. Historia rozpięta pomiędzy latami 1849 - 1950, w trakcie których na tle zachodzących przemian, od początków osadnictwa aż po boom naftowy, poznajemy wielopokoleniową sagę rodziny McCulloughów, której losy naznaczone są krwią, cierpieniem, nieustępliwością w dążeniu, dumą ale i żalem, wewnętrznym bólem wywoływanym przez ciernie przeszłości. To opowieść o sile i instynktach drzemiących w ludziach, o zmianach i o przemijaniu, o ciągłych napięciach i krwawych konfliktach, zarówno między Teksańczykami, Meksykanami i Indianami. Głównym bohaterem książki, osią powieści i rodu McCulloughów jest Eli, którego losy jako kilkunastoletniego syna osadników napadniętych przez Komanczów rozpoczynają tę opowieść o Dzikim Zachodzie, gdzie razem z Elim przychodzi nam poznać wszystkie jego oblicza, zwłaszcza to najmroczniejsze, pozbawione skrupułów, pełne krwi i przemocy. Opowieść Eliego, na przemian przeplata się z toczącymi się w innym czasie opowieściami jego syna Pitera i wnuczki Jeanne Anne dając nam cały obraz skomplikowanej historii rodziny oraz równie skomplikowanych stosunków społecznych.
Cała książka jest bardzo wciągająca, dobra, napisana obrazowym i płynnym językiem, autorowi udało się świetnie nadać bohaterom książki realizm i pełnowymiarowość. Na początku lektury może nieco przeszkadzać przeplatanie historii, przyszłości z przeszłością, zaburzające rytm chronologii zdarzeń ale w pewnym momencie przestało mi to przeszkadzać, przeciwnie podkręciło moją czujność, każąc mi skupiać się na łączeniu wątków w całość. Najlepszą częścią książki bezsprzecznie dla mnie jest ta opowiadająca o życiu Eliego wśród Indian, zderzenie dwóch różnych obyczajowości i proces powolnego wtapiania się Eliego w obcą społeczność. To nie oznacza jednak że pozostałe są złe, absolutnie nie. Całość to kawał dobrej literatury.
Okładka z kowbojskim kapeluszem sugeruje western, ale podobnie jak w przypadku "Na południe od Brazos" (nie można powstrzymać się od skojarzeń i porównań z tym tytułem) to jakby antywestern, na pewno nie taki obraz Dzikiego Zachodu jakim karmiła nas przez lata kinematografia.
Czym jest więc "Syn"?
Pasjonująca, przykuwająca uwagę, niezwykle obrazowa, dbająca o szczegóły,...
2024-12-17
Pierwszy raz sięgnąłem po „Króla szczurów” jeszcze w liceum gdy powieść ta uważana była przez moje pokolenie jako „lektura obowiązkowa”. Teraz sięgnąłem, po kilkudziesięciu latach, aby przekonać się czy tak samo mocno i przekonywująco ją odczuję jak kiedyś będąc nastolatkiem. Pierwszy raz czytając tę książkę moja wiedza o autorze czy japońskich obozach jenieckich była znikoma. Więc za pierwszym razem klimat i fabuła książki wywarły ogromne wrażenie. Pchnęły mnie do obejrzenia ekranizacji książki z 1965, nieco później do filmu „Most na rzece Kwai”, jeszcze później filmów: „Imperium Słońca” czy „Droga do zapomnienia”.
Pomimo faktu, że jednak ekranizację książki czy „imperium słońca” uważam za lepiej oddające obraz i traumę jeńców wojennych w japońskich obozach to jednak muszę przyznać że przez lata książka nic nie straciła na wartości, nadal jest dobra, mocna i poruszająca.
Książka poza przedstawieniem obrazu, widzianego oczami jeńców, codziennego życia w obozie jenieckim dla żołnierzy sprowadzającym się do jednego celu – przetrwania, oparcia się chorobom i głodowi, przedstawia obraz człowieczeństwa. Człowieczeństwa wystawionego na ekstremalne warunki, na próbę. Gdzie na szali wahają się po różnych stronach: próba zachowania godności i jej utrata, odpowiedzialność za innych i egoizm, jedność i podział na kasty, szlachetność i brak skrupułów pomieszana z nienawiścią.
Książkę czyta się świetnie, płynnie, autor doskonale oddaje klimat obozu, emocje i psychologiczne portrety bohaterów. Narracja i fabuła są poprowadzone ciekawie i wciągająco. Można książkę traktować jako obyczajową, historyczną, przygodową- jak chcieć ale na końcu musimy sobie postawić pytanie ( i to chyba przesłanie autora) : Czy ceną przetrwania jest czy może być utrata godności, człowieczeństwa i wyznawanych wartości?
Polecam.
Pierwszy raz sięgnąłem po „Króla szczurów” jeszcze w liceum gdy powieść ta uważana była przez moje pokolenie jako „lektura obowiązkowa”. Teraz sięgnąłem, po kilkudziesięciu latach, aby przekonać się czy tak samo mocno i przekonywująco ją odczuję jak kiedyś będąc nastolatkiem. Pierwszy raz czytając tę książkę moja wiedza o autorze czy japońskich obozach jenieckich była...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-07
Nowy rok rozpocząłem bardzo dobrze czytelniczo – od przeczytania, a w zasadzie wysłuchania, pięknej powieści historycznej o Egipcie „Egipcjanin Sinuhe” autorstwa chyba najsłynniejszego powieściopisarza fińskiego Mika Valtariego. To właśnie ta książka z 1945 roku przyniosła mu sławę rozgłos i stała się światowym bestsellerem.
Audiobook w świetnej interpretacji Marcina Popczyńskiego to niemalże 29 godzin słuchania, czasu w trakcie którego śledzimy z zapartym tchem wspomnienia Sinuhe, kapłana i lekarza, opisującego swoje barwne życie w Egipcie za panowania faraonów.
Życie Sinuhe jest barwne, ciekawe, pełne wzlotów i upadków, podróży, wyzwań, rozterek, dylematów, miłości i miłostek, mniej lub bardziej skomplikowanych zabiegów medycznych ale też gierek politycznych i religijnych, czy konfliktów zbrojnych.
Powieścią nie sposób się nie zachwycić a mamy tu wiele ku temu powodów. Bo jest to książka napisana ładnym, przystępnym i barwnym językiem. Bo serwuje nam mnogość przygód i podróży głównego bohatera umiejętnie, intrygująco wplecionych w rys historyczny ówczesnego Egiptu i krajów ościennych. Bo tyle w niej zawartych emocji i nastrojów: szczęścia, powagi, humoru, miłości, straty, smutku, przerażenia, strachu, brutalności, niesprawiedliwości, uczucia zemsty ale też refleksji i zadumy. Postacie w tej powieści są dobrze i wyraźnie zarysowane, kontrastując ze sobą charakterami, czy pozycją społeczną.
„Egipcjanin Sinuhe” to powieść historyczna obejmująca panowanie 4 faraonów, kryzys gospodarczy i wojnę domową w Egipcie, akcja powieści obejmuje życie Sinuhe w Egipcie i krajach ościennych do których podróżował, konflikty zbrojne i gospodarcze toczące się w tych obszarach. Dzięki czemu powieść przybliża nam wiedzę na temat starożytnego Egiptu, układów geopolitycznych, religijnych i społecznych, serwując wiele ciekawostek w tym zakresie.
Pisząc o tej książce nie sposób nie wspomnieć o dosyć ciekawej i barwnej postaci Kaptaha, osobistego niewolnika Sinuhe. Postaci, która ze względu na swą barwność, łotrzykowskie podejście do życia, swoiste definiowanie lojalności wobec swego pana, szukanie wszędzie własnej korzyści (nie wykluczając kradzieży) i korzyści swego pana, postępującego wg własnego „kodeksu moralnego” ożywia tą powieść. Mi osobiście postać Kaptaha przywodzi nam myśl i kojarzy sie z postacią Rzędziana z "Ogniem i mieczem".
Ogólnie powieść dotyka starych prawd: o sile władzy, bezkompromisowości w walce o niej, o sile religii, i o tym jak te dwie razem wzięte są największą siłą manipulacji masami i jednostkami, że są najlepszym wytłumaczeniem dla podejmowanych konfliktów zbrojnych, i ile za nimi idzie nieszczęść i tragedii, które najczęściej i najdotkliwiej dotykają najuboższych. Dotyka też kwestii namiętności do kobiet, jak łatwo się w niej zatracić nieumiejętnie lokując uczucia i stracić wszystko: i majątek i dobre imię i szacunek dla samego siebie. Jak trudno jest później budować relacje gdy trafi się na tą właściwą, dobrą przy której znajduje mężczyzna ukojnie i ciepło. I wreszcie to książka w której poruszone zostały wątki egzystencjonalne i religijne jednostki, które skłonią czytenika do refleksji.
To wszystko co napisałem powyżej sprawia, że tą powieść pomimo jej upływu lat chce się czytać, zanurzyć się w niej, przenieść w czasie, i którą z pewnością czytać będą z zapartym tchem kolejne pokolenia.
Gorąco polecam.
Nowy rok rozpocząłem bardzo dobrze czytelniczo – od przeczytania, a w zasadzie wysłuchania, pięknej powieści historycznej o Egipcie „Egipcjanin Sinuhe” autorstwa chyba najsłynniejszego powieściopisarza fińskiego Mika Valtariego. To właśnie ta książka z 1945 roku przyniosła mu sławę rozgłos i stała się światowym bestsellerem.
Audiobook w świetnej interpretacji Marcina...
2025-01-30
Opowiadanie „Skazani na Shawshank” S.Kinga to pierwowzór kultowego filmu pod tym samym tytułem w reżyserii Franka Darabonta z 1994 roku. Film posiadam, lubię, jest jednym z moich ulubionych. Oglądałem chyba z 5 razy, a może i dużo więcej.
Do opowiadania, przyznam się, bałem się zabrać obawiając się że nie będzie równie dobre jak film. Ale nadszedł wreszcie ten czas…
Czytając bardzo trudno było unikać skojarzeń z filmem (przed oczami miałem poszczególne sceny czy twarze aktorów) i porównywać różnice, których jest trochę.
Lata 30-ste XX wieku. Andy Dufresne ( w filmie zagrał go Tim Robbins) zostaje skazany (dwa dożywocia) na pobyt w najcięższym więzieniu - Shawshank, za zamordowanie z premedytacją żony i jej kochanka. Sam przekonany o swej niewinności nie zdołał przekonać do swojej racji ławy przysięgłych wiec przychodzi jemu, wykształconemu i z dobrymi manierami facetowi, zmierzyć się z brutalnością dnia codziennego wiezienia, gdzie przyjdzie mu spędzić resztę życia. W tym brutalnym świecie zawieszony jest pomiędzy wynaturzonymi więźniami czyhającymi na jego cnotę i bezwzględnie brutalnymi strażnikami więzienia. Czy przetrwa? Czy jest w stanie odnaleźć dla siebie iskierkę nadziei?
Tą historię opowiada nam inny wiezień rudowłosy emigrant z Irlandii (w filmie murzyn grany przez Morgana Freemana!) skazany za 3 dożywocia, w którego rekach jest cały wewnętrzny nielegalny handel. To z nim zaprzyjaźnił się Andy i to on mimowolnie i nieświadomie pomógł wypielęgnować „iskierkę nadziei”.
To opowiadanie jest właśnie o nadziei, wytrwałości i dążeniu do zachowania ludzkiej godności i chęci przetrwania w obliczu beznadziejnie trudnej i brutalnej rzeczywistości.
Opowiadanie jest dobre, czyta się szybko i z zainteresowaniem, to naprawdę solidny kawałek prozy S.KINGA.
A jak wypada w porównaniu z filmem - nie tak dobrze, chyba dlatego ze jest krótkie a obraz filmu oddał dużo więcej zarówno po stronie więziennego klimatu jak i po stronie ludzkich emocji.
Niemniej jednak warto przeczytać - polecam.
Opowiadanie „Skazani na Shawshank” S.Kinga to pierwowzór kultowego filmu pod tym samym tytułem w reżyserii Franka Darabonta z 1994 roku. Film posiadam, lubię, jest jednym z moich ulubionych. Oglądałem chyba z 5 razy, a może i dużo więcej.
Do opowiadania, przyznam się, bałem się zabrać obawiając się że nie będzie równie dobre jak film. Ale nadszedł wreszcie ten...
2025-02-05
Pokonany przez grypę i uziemiony na tydzień w domu sięgnąłem po najbardziej poczytną i znaną na całym świecie książkę Aleksandra Dumas „Hrabia Monte Christo”.
Ta powieść historyczno-przygodowo-romantyczna przeniosła mnie na wiele pasjonujących godzin lektury w czasie do XIX wieku do Marsylii, Rzymu i Paryża, gdzie w głównej mierze toczy się akcja tej powieści.
Poznajemy w niej historię Edmunda Dantensa młodego marynarza, człowieka prostolinijnego, uczciwego i ze wszech miar cnotliwego w każdej dziedzinie życia. To dobry i kochający syn, oddany i uczciwy pracownik. To wreszcie mężczyzna kochający żarliwą, bezbrzeżną i czystą miłością swą wybrankę Mercedes. I chociaż to człowiek jeszcze młody to wszystko wskazuje że fortuna jest mu przychylna obdarzając nadchodzącym szczęściem ożenku z wybranką i awansu na statku. To oczywiście staje się źródłem nienawiści ludzi z jego otoczenia. Fałszywie oskarżony o zdradę stanu, bez procesu i w wyniku nieznanych pobudek prokuratora, w dniu swoich zaręczyn trafia do najcięższego więzienia, do lochu gdzie ma pozostać do końca życia. W więzieniu poznaje ojca Farię, duchownego osadzonego niewinnie w lochu tak jak on,który przed śmiercią wyznaje mu gdzie znaleźć skarb zakopany na śródziemnomorskiej wyspie zwanej Monte Christo. Po czternastu latach udaje mu się uciec. Poprzysięga zemstę wobec tych którzy przyczynili się do jego uwięzienia. Po ucieczce Dantes zdobywa skarb, nadaje sobie tytuł hrabiego Monte Christo. Ogarnięty obsesją zemsty opracowuje plan bezwzględnego zniszczenia swoich wrogów.
Opowieść ta jest opowieścią wielowątkową, pełną przygód, intryg i romansów, a także przedstawia żywy portret Francji od końca lat napoleońskich do początku lat 40. XIX wieku. Nade wszystko jest opowieścią o zemście skrzywdzonego bohatera.
Świetna przygodowa lektura dzięki, której liźniemy trochę historii. Pomimo tego ze znana mi była fabuła i zakończenie to i tak nie mogłem oderwać się od książki ( i tej papierowej i audiobooka bo i tą formę dane mi było wykorzystać). Gorąco polecam. Rewelacja.
Opinię tę samą umieszczam przy obu tomach i przy audiobooku bo nie ma sensu oceniać oddzielnie.
Lektor w audiobook'u spisał się rewelacyjnie fantastycznie oddając ducha książki i każdej z postaci z osobna.
Jako ciekawostkę podam, że historia ta wzorowana jest prawdziwą historią którą Dumas znalazł w pamiętniku Jacquesa Peucheta, gdzie opisana była historia szewca Francoisa Picauda, który mieszkał w Paryżu w 1807 roku. Picaud kochał z wzajemnością bogatą kobietę Marguerite Vigoroux z którą się zaręczył. Jednak trzech jego znajomych, którym opowiedział o swoich życiowych planach, z zazdrości napisali na niego anonimowy donos oskarżając w nim Picauda o to, że jest on angielskim szpiegiem. Francois został za to wtrącony do więzienia w twierdzy Fenestrelle, gdzie spędził 7 lat. Przez ten czas opiekował się współwięźniem, ciężko chorym włoskim prałatem. Duchowny zmarł, przed śmiercią mówiąc swemu kompanowi o skarbie ukrytym w Mediolanie. Picaud uciekł z więzienia i w roku 1814 odnalazł skarb. Następnie powrócił do Paryża jako Joseph Lucher. Tam dowiedział się o tym, dlaczego został uwięziony i kto do tego doprowadził. Odkrył również, że jego dawna narzeczona wyszła za głównego donosiciela – szynkarza Loupiana. Przeszedł do niego na służbę i jako służący doprowadził jego rodzinę do bankructwa, przy okazji zabijając dwóch współautorów donosu – Chambarda i Solariego.
Pokonany przez grypę i uziemiony na tydzień w domu sięgnąłem po najbardziej poczytną i znaną na całym świecie książkę Aleksandra Dumas „Hrabia Monte Christo”.
Ta powieść historyczno-przygodowo-romantyczna przeniosła mnie na wiele pasjonujących godzin lektury w czasie do XIX wieku do Marsylii, Rzymu i Paryża, gdzie w głównej mierze toczy się akcja tej powieści.
Poznajemy w...
2025-02-07
Pokonany przez grypę i uziemiony na tydzień w domu sięgnąłem po najbardziej poczytną i znaną na całym świecie książkę Aleksandra Dumas „Hrabia Monte Christo”.
Ta powieść historyczno-przygodowo-romantyczna przeniosła mnie na wiele pasjonujących godzin lektury w czasie do XIX wieku do Marsylii, Rzymu i Paryża, gdzie w głównej mierze toczy się akcja tej powieści.
Poznajemy w niej historię Edmunda Dantensa młodego marynarza, człowieka prostolinijnego, uczciwego i ze wszech miar cnotliwego w każdej dziedzinie życia. To dobry i kochający syn, oddany i uczciwy pracownik. To wreszcie mężczyzna kochający żarliwą, bezbrzeżną i czystą miłością swą wybrankę Mercedes. I chociaż to człowiek jeszcze młody to wszystko wskazuje że fortuna jest mu przychylna obdarzając nadchodzącym szczęściem ożenku z wybranką i awansu na statku. To oczywiście staje się źródłem nienawiści ludzi z jego otoczenia. Fałszywie oskarżony o zdradę stanu, bez procesu i w wyniku nieznanych pobudek prokuratora, w dniu swoich zaręczyn trafia do najcięższego więzienia, do lochu gdzie ma pozostać do końca życia. W więzieniu poznaje ojca Farię, duchownego osadzonego niewinnie w lochu tak jak on,który przed śmiercią wyznaje mu gdzie znaleźć skarb zakopany na śródziemnomorskiej wyspie zwanej Monte Christo. Po czternastu latach udaje mu się uciec. Poprzysięga zemstę wobec tych którzy przyczynili się do jego uwięzienia. Po ucieczce Dantes zdobywa skarb, nadaje sobie tytuł hrabiego Monte Christo. Ogarnięty obsesją zemsty opracowuje plan bezwzględnego zniszczenia swoich wrogów.
Opowieść ta jest opowieścią wielowątkową, pełną przygód, intryg i romansów, a także przedstawia żywy portret Francji od końca lat napoleońskich do początku lat 40. XIX wieku. Nade wszystko jest opowieścią o zemście skrzywdzonego bohatera.
Świetna przygodowa lektura dzięki, której liźniemy trochę historii. Pomimo tego ze znana mi była fabuła i zakończenie to i tak nie mogłem oderwać się od książki ( i tej papierowej i audiobooka bo i tą formę dane mi było wykorzystać). Gorąco polecam. Rewelacja.
Opinię tę samą umieszczam przy obu tomach i przy audiobooku bo nie ma sensu oceniać oddzielnie.
Lektor w audiobook'u spisał się rewelacyjnie fantastycznie oddając ducha książki i każdej z postaci z osobna.
Jako ciekawostkę podam, że historia ta wzorowana jest prawdziwą historią którą Dumas znalazł w pamiętniku Jacquesa Peucheta, gdzie opisana była historia szewca Francoisa Picauda, który mieszkał w Paryżu w 1807 roku. Picaud kochał z wzajemnością bogatą kobietę Marguerite Vigoroux z którą się zaręczył. Jednak trzech jego znajomych, którym opowiedział o swoich życiowych planach, z zazdrości napisali na niego anonimowy donos oskarżając w nim Picauda o to, że jest on angielskim szpiegiem. Francois został za to wtrącony do więzienia w twierdzy Fenestrelle, gdzie spędził 7 lat. Przez ten czas opiekował się współwięźniem, ciężko chorym włoskim prałatem. Duchowny zmarł, przed śmiercią mówiąc swemu kompanowi o skarbie ukrytym w Mediolanie. Picaud uciekł z więzienia i w roku 1814 odnalazł skarb. Następnie powrócił do Paryża jako Joseph Lucher. Tam dowiedział się o tym, dlaczego został uwięziony i kto do tego doprowadził. Odkrył również, że jego dawna narzeczona wyszła za głównego donosiciela – szynkarza Loupiana. Przeszedł do niego na służbę i jako służący doprowadził jego rodzinę do bankructwa, przy okazji zabijając dwóch współautorów donosu – Chambarda i Solariego.
Pokonany przez grypę i uziemiony na tydzień w domu sięgnąłem po najbardziej poczytną i znaną na całym świecie książkę Aleksandra Dumas „Hrabia Monte Christo”.
Ta powieść historyczno-przygodowo-romantyczna przeniosła mnie na wiele pasjonujących godzin lektury w czasie do XIX wieku do Marsylii, Rzymu i Paryża, gdzie w głównej mierze toczy się akcja tej powieści.
Poznajemy w...
2025-02-07
audiobook/lektor Marek Walczak/ 46 godz. 45 min
Pokonany przez grypę i uziemiony na tydzień w domu sięgnąłem po najbardziej poczytną i znaną na całym świecie książkę Aleksandra Dumas „Hrabia Monte Christo”.
Ta powieść historyczno-przygodowo-romantyczna przeniosła mnie na wiele pasjonujących godzin lektury w czasie do XIX wieku do Marsylii, Rzymu i Paryża, gdzie w głównej mierze toczy się akcja tej powieści.
Poznajemy w niej historię Edmunda Dantensa młodego marynarza, człowieka prostolinijnego, uczciwego i ze wszech miar cnotliwego w każdej dziedzinie życia. To dobry i kochający syn, oddany i uczciwy pracownik. To wreszcie mężczyzna kochający żarliwą, bezbrzeżną i czystą miłością swą wybrankę Mercedes. I chociaż to człowiek jeszcze młody to wszystko wskazuje że fortuna jest mu przychylna obdarzając nadchodzącym szczęściem ożenku z wybranką i awansu na statku. To oczywiście staje się źródłem nienawiści ludzi z jego otoczenia. Fałszywie oskarżony o zdradę stanu, bez procesu i w wyniku nieznanych pobudek prokuratora, w dniu swoich zaręczyn trafia do najcięższego więzienia, do lochu gdzie ma pozostać do końca życia. W więzieniu poznaje ojca Farię, duchownego osadzonego niewinnie w lochu tak jak on,który przed śmiercią wyznaje mu gdzie znaleźć skarb zakopany na śródziemnomorskiej wyspie zwanej Monte Christo. Po czternastu latach udaje mu się uciec. Poprzysięga zemstę wobec tych którzy przyczynili się do jego uwięzienia. Po ucieczce Dantes zdobywa skarb, nadaje sobie tytuł hrabiego Monte Christo. Ogarnięty obsesją zemsty opracowuje plan bezwzględnego zniszczenia swoich wrogów.
Opowieść ta jest opowieścią wielowątkową, pełną przygód, intryg i romansów, a także przedstawia żywy portret Francji od końca lat napoleońskich do początku lat 40. XIX wieku. Nade wszystko jest opowieścią o zemście skrzywdzonego bohatera.
Świetna przygodowa lektura dzięki, której liźniemy trochę historii. Pomimo tego ze znana mi była fabuła i zakończenie to i tak nie mogłem oderwać się od książki ( i tej papierowej i audiobooka bo i tą formę dane mi było wykorzystać). Gorąco polecam. Rewelacja.
Opinię tę samą umieszczam przy obu tomach i przy audiobooku bo nie ma sensu oceniać oddzielnie.
Lektor w audiobook'u spisał się rewelacyjnie fantastycznie oddając ducha książki i każdej z postaci z osobna.
Jako ciekawostkę podam, że historia ta wzorowana jest prawdziwą historią którą Dumas znalazł w pamiętniku Jacquesa Peucheta, gdzie opisana była historia szewca Francoisa Picauda, który mieszkał w Paryżu w 1807 roku. Picaud kochał z wzajemnością bogatą kobietę Marguerite Vigoroux z którą się zaręczył. Jednak trzech jego znajomych, którym opowiedział o swoich życiowych planach, z zazdrości napisali na niego anonimowy donos oskarżając w nim Picauda o to, że jest on angielskim szpiegiem. Francois został za to wtrącony do więzienia w twierdzy Fenestrelle, gdzie spędził 7 lat. Przez ten czas opiekował się współwięźniem, ciężko chorym włoskim prałatem. Duchowny zmarł, przed śmiercią mówiąc swemu kompanowi o skarbie ukrytym w Mediolanie. Picaud uciekł z więzienia i w roku 1814 odnalazł skarb. Następnie powrócił do Paryża jako Joseph Lucher. Tam dowiedział się o tym, dlaczego został uwięziony i kto do tego doprowadził. Odkrył również, że jego dawna narzeczona wyszła za głównego donosiciela – szynkarza Loupiana. Przeszedł do niego na służbę i jako służący doprowadził jego rodzinę do bankructwa, przy okazji zabijając dwóch współautorów donosu – Chambarda i Solariego.
audiobook/lektor Marek Walczak/ 46 godz. 45 min
Pokonany przez grypę i uziemiony na tydzień w domu sięgnąłem po najbardziej poczytną i znaną na całym świecie książkę Aleksandra Dumas „Hrabia Monte Christo”.
Ta powieść historyczno-przygodowo-romantyczna przeniosła mnie na wiele pasjonujących godzin lektury w czasie do XIX wieku do Marsylii, Rzymu i Paryża, gdzie w głównej...
Fenomenalna książka, wręcz arcydzieło. Powieść totalna zderzająca swą fabułą opowiadającą historię emerytowanych Teksas Rangers z tradycyjnym naszym postrzeganiem, ukształtowanym głównie z westernów, tzw. Dzikiego Zachodu.
Owszem jest to powieść, którą można by zaszufladkować w konwencji westernu, ale wielkim błędem byłoby to i niedopowiedzeniem gdybyśmy określili ją jako tylko western. Ta książka to coś o wiele więcej niż przygodowa historia o kowbojach. To powieść o przetrwaniu, o życiu, o cenie tego życia, o samotności, miłości, o trudnych ale i nieprawidłowych wyborach. Ta wielowątkowość sprawia że to również powieść psychologiczna.
Starzy pogranicznicy Call i Gus, którzy młodość spędzili na walce z Indianami, dzisiaj wiodą niespieszny, wręcz leniwy żywot w zabitej dechami mieścinie Lonesome Dove, w Teksasie, jeden spędzając dzień w siodle drugi na filozofowania, pieczeniu placków kukurydzianych, whisky, kartach i rzadkich odwiedzinach w miejscowym burdelu. W burdelu gdzie miejscowa piękność Lorie pozwala mu "szturchnąć" za parę dolarów.
Obaj są wspólnikami i prowadzą interes oparty na handlu końmi i bydłem., w czym pomagają im dawni towarzysze walk i młody chłopak Newt, którego przygarnęli na wychowanie. Ich z pozoru ustatkowane życie nagle zmienia się wraz z nieoczekiwaną decyzją Call'a o wyjeździe wszystkich do dziewiczej Montany, gdzie mieliby przepędzić stado krów, założyc rancho i stać się jednymi z pierwszych tam osadnikami.
Na tle tej wielomiesięcznej podróży pełnej wyrzeczeń i niebezpieczeństw , wielu wątków splatających się ze sobą, rozterek, dylematów i przemyśleń uczestników poznajemy niebanalną, zapadającą w pamięć historię o zmaganiu człowieka ze swoim losem.
Ujmujący styl, w jakim napisana jest książka, oraz wielowymiarowe, z krwi i kości postacie (zarówno męskie i kobiece, pierwsze i drugoplanowe) sprawiły że nie mogłem oderwać się od lektury i chociaż to blisko 900 stron żałowałem, że to już koniec.
Na szczęście są jeszcze 2 tomy w tym cyklu, po które z pewnością sięgnę.
Po lekturze mogę powiedzieć że średnia ocen na LC 8,9 znajduje swoje uzasadnienie., dla mnie bezdyskusyjne 10/10.
Fenomenalna książka, wręcz arcydzieło. Powieść totalna zderzająca swą fabułą opowiadającą historię emerytowanych Teksas Rangers z tradycyjnym naszym postrzeganiem, ukształtowanym głównie z westernów, tzw. Dzikiego Zachodu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOwszem jest to powieść, którą można by zaszufladkować w konwencji westernu, ale wielkim błędem byłoby to i niedopowiedzeniem gdybyśmy określili ją jako...