
Hjem. Na północnych wyspach
Hjem to dom, siedlisko, bezpieczna przystań. Czasem to miejsce, w którym się urodziliśmy. Innym razem nie starcza życia, by je znaleźć. Wybraliśmy je sami albo to ono wybrało nas. Bywa schronieniem, którego szukamy, gdy musieliśmy porzucić swój stary świat. To gniazdo, w którym wychowujemy pisklęta. Punkt odniesienia.
Dla Ilony Wiśniewskiej od lat domem jest Tromsø: niegdyś zasypana śniegiem mieścina na dalekiej północy Norwegii, dziś szybko rozwijające się miasto, trzecie co do wielkości w Arktyce. Sto pięćdziesiąt narodowości, tygiel kultur, ośrodek życia naukowego i popularny kierunek turystyczny – milion osób rocznie przybywa tu, by obserwować zorzę. Miasto, które wchłania albo izoluje, daje perspektywy albo nie daje wyboru. I to dotyczy nie tylko ludzi, ale także zwierząt.
Wiśniewska opowiada o Tromsø wielogłosem ludzi i ptaków, znajduje w ich losie podobne doświadczenia i potrzeby. Chodząc ulicami, w końcu spotyka samą siebie i nieoczekiwanie staje się bohaterką tej historii. Jej Hjem to intymna opowieść o przyjaźni, zapuszczaniu korzeni i o tym, że wszystkie żywe istoty potrzebują domu.
Kup Hjem. Na północnych wyspach w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Hjem. Na północnych wyspach
Poznaj innych czytelników
655 użytkowników ma tytuł Hjem. Na północnych wyspach na półkach głównych- Chcę przeczytać 370
- Przeczytane 278
- Teraz czytam 7
- Posiadam 47
- 2025 26
- 2026 10
- Ulubione 8
- Reportaż 5
- Literatura faktu 5
- Reportaże 4




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Hjem. Na północnych wyspach
Kupiłam tę książkę zaraz po premierze, na fali swojej fascynacji Północą po dłuższym pobycie za kołem podbiegunowym. I bardzo mnie poruszyła.
Nie tylko dlatego, że opowiada o kraju, którym jestem absolutnie oczarowana, ale przede wszystkim przez temat ptaków. Nigdy specjalnie się nimi nie interesowałam, a mewy kojarzyły mi się głównie z podstępnymi próbami kradzieży mojego jedzenia - najlepiej prosto z garnka.
Ta książka niczego nachalnie nie tłumaczy ani nie przekonuje. A jednak po jej przeczytaniu zaczyna się patrzeć na ptaki zupełnie inaczej.
I jeszcze historia Bjørg - bardzo poruszająca. Do tego stopnia, że do dziś chciałabym się dowiedzieć, co u niej. Po skończeniu książki jeszcze długo płakałam.
Kupiłam tę książkę zaraz po premierze, na fali swojej fascynacji Północą po dłuższym pobycie za kołem podbiegunowym. I bardzo mnie poruszyła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie tylko dlatego, że opowiada o kraju, którym jestem absolutnie oczarowana, ale przede wszystkim przez temat ptaków. Nigdy specjalnie się nimi nie interesowałam, a mewy kojarzyły mi się głównie z podstępnymi próbami kradzieży mojego...
„Hjem” to jedna z bardziej osobistych książek Ilony Wiśniewskiej. Autorka opowiada w niej o swym aktualnym miejscu zamieszkania, norweskim miasteczku Tromsø. Nie jest to jednak zwyczajna historia o samej okolicy, lecz o mieście jako siedlisku, w którym natura spotyka się z człowiekiem. Tromsø jest to miejsce pod wieloma względami niezwykłe. Bardzo różnorodne kulturowo, ostatnio dość popularne turystycznie i bardzo cenne pod względem naukowym. To także najchętniej obierany przez obcokrajowców kierunek do oglądania zorzy polarnej i doświadczania arktycznego klimatu. Ilona opowiada dlaczego upodobała sobie Tromsø, jako bezpieczną przystań. Mówi też o zawartych tu przyjaźniach. Skupia się na relacji z niejaką Bjørk, która kocha nad swe życie ptaki, a zwłaszcza mewy. I to także historia o nich właśnie. O mewach, którym w wyniku szybkiego rozwoju miasta coraz ciężej się funkcjonuje. A ludzie nie rzadko nic sobie z tego nie robią. Ilona wraz ze swymi znajomymi próbuje temu przeciwdziałać. Wspólnie podejmują oni walkę skierowaną przeciwko niszczeniu naturalnych ptasich siedlisk i ratowaniu gatunków, którym grozi wyginięcie. Okazuje się, że ludzi i zwierzęta spotyka tu taki sam los. Jest wybór, albo go nie ma i należy się dostosować. I nie zawsze decydują o tym prawa natury, a raczej ludzki egoizm i ignorancja. A tak naprawdę każdy z nas potrzebuje jakiegoś domu, bezpiecznego azylu, upragnionego siedliska. Bo ludzie i zwierzęta są przecież częściami tej samej natury. Polecam gorąco reportaż. Interesujący i frapujący za razem. Udanej lektury.
„Hjem” to jedna z bardziej osobistych książek Ilony Wiśniewskiej. Autorka opowiada w niej o swym aktualnym miejscu zamieszkania, norweskim miasteczku Tromsø. Nie jest to jednak zwyczajna historia o samej okolicy, lecz o mieście jako siedlisku, w którym natura spotyka się z człowiekiem. Tromsø jest to miejsce pod wieloma względami niezwykłe. Bardzo różnorodne kulturowo,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, ze to książka o dalekiej, leżącej za kołem polarnym krainie, utrzymana jest w wolnym i takim, hmmm.... ciepłym klimacie. Cztery pory roku w Tromso, mewy, zajmujący się nimi wolontariusze, sporo freaków, emigrantów szukających w Norwegii lepszego zycia oraz Bjoerg. Przyjaciółka autorki ktora wraz ze swym skrzydlatym przyjacielem staje się centralną postacią tego reportażu.
Spędziłem pare lat temu jeden dzien w Tromso. Szkoda, ze tej książki jeszcze wtedy nie było. Byłby to najlepszy przewodnik po tym miescie.
Mimo, ze to książka o dalekiej, leżącej za kołem polarnym krainie, utrzymana jest w wolnym i takim, hmmm.... ciepłym klimacie. Cztery pory roku w Tromso, mewy, zajmujący się nimi wolontariusze, sporo freaków, emigrantów szukających w Norwegii lepszego zycia oraz Bjoerg. Przyjaciółka autorki ktora wraz ze swym skrzydlatym przyjacielem staje się centralną postacią tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHjem. Na północnych wyspach
Autor: Ilona Wiśniewska
Moja ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10)
Przeczytałem wszystkie dotychczasowe książki Ilony Wiśniewskiej poświęcone północy, dlatego do tej publikacji podchodziłem z dużymi oczekiwaniami. Autorka przyzwyczaiła mnie do reportaży wnikliwych, opartych na bliskim kontakcie z drugim człowiekiem, umiejętnie osadzonych w surowym, północnym krajobrazie, który stanowił nie tyle temat sam w sobie, ile tło dla opowieści o ludzkich losach. W przypadku Hjem. Na północnych wyspach proporcje te uległy jednak wyraźnemu przesunięciu, co w moim odczuciu stanowi główną słabość tej książki.
Publikacja jest napisana charakterystycznym dla autorki, oszczędnym i eleganckim językiem, pełnym skupienia i uważności. Opisy przyrody – zwłaszcza ptaków, przestrzeni oraz rytmu życia wyznaczanego przez naturę – są sugestywne i literacko dopracowane. Nie można odmówić autorce wrażliwości obserwacyjnej ani umiejętności oddania atmosfery północnych wysp. Problem polega jednak na tym, że natura, zamiast stanowić kontekst dla reportażu, staje się jego dominującym bohaterem, wypierając to, co w literaturze faktu najistotniejsze – człowieka.
Oczywiście postaci ludzkie pojawiają się na kartach tej książki, jednak odnoszę wrażenie, że ich obecność jest fragmentaryczna i nie w pełni rozwinięta. Brakuje pogłębionych portretów psychologicznych, rozmów, konfliktów, codziennych zmagań – wszystkiego tego, co buduje reportaż w jego najpełniejszym wymiarze. Człowiek pozostaje tu w cieniu natury, niejako podporządkowany jej rytmowi, zamiast być równorzędnym podmiotem opowieści. W efekcie książka momentami sprawia wrażenie bardziej eseju przyrodniczego niż klasycznego reportażu społecznego.
Pod względem klimatu publikacja przywodzi mi na myśl Jak spotkałem się z rybami autorstwa Ota Pavel – również tam natura odgrywała istotną rolę, jednak była ona nierozerwalnie związana z ludzkim doświadczeniem, stanowiąc jego przedłużenie, a nie substytut. W Hjem ta równowaga została zachwiana, co sprawia, że książka – choć wartościowa literacko – pozostawia poczucie niedosytu z perspektywy czytelnika poszukującego przede wszystkim opowieści o ludziach.
Nie oznacza to jednak, że jest to publikacja pozbawiona wartości. Przeciwnie – pozostaje dziełem dojrzałym, refleksyjnym i konsekwentnym formalnie. Jest to książka spokojna, kontemplacyjna, wymagająca odpowiedniego nastawienia i wrażliwości. Jednak na tle innych reportaży autorki wypada wyraźnie słabiej, przede wszystkim ze względu na ograniczoną obecność tego, co stanowiło dotąd jej największą siłę – głębokiego, humanistycznego spojrzenia na człowieka Północy.
Do książki można zajrzeć, szczególnie jeśli ktoś interesuje się północą lub ceni styl Ilony Wiśniewskiej, jednak w mojej ocenie nie jest to pozycja tak istotna ani tak poruszająca, jak jej wcześniejsze publikacje.
📖 21:16 · 15.02.2026 · 19/2026 · (A)
Hjem. Na północnych wyspach
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Ilona Wiśniewska
Moja ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ (5/10)
Przeczytałem wszystkie dotychczasowe książki Ilony Wiśniewskiej poświęcone północy, dlatego do tej publikacji podchodziłem z dużymi oczekiwaniami. Autorka przyzwyczaiła mnie do reportaży wnikliwych, opartych na bliskim kontakcie z drugim człowiekiem, umiejętnie osadzonych w surowym,...
Ilona Wiśniewska to autorka którą polubiłem od jej pierwszej przeczytanej już ponad 10 lat temu książki. Od tego czasu przeczytałem wszystkie jej kolejne książki, z serii reportaży ukazującej się w wydawnictwie "Czarne". Jako, że północ Europy interesowała mnie od zawsze, piękne surowe krajobrazy, dzika przyroda i nieoczywista historia tych miejsc to jej książki idealnie wpasowały się w moje gusta.
Niestety z przykrością stwierdzam, iż Hejm, jest w mojej ocenie najsłabszą z jej książek. Może niekoniecznie złą, ale po prostu słabszą od reszty. Głównym problemem jest nadmiar historii o mewach ... Ja rozumiem zamysł, to jest nawet niezły motyw przewodni i rozumiem chęć zasygnalizowania pewnych problemów, związanych z masową turystyką i ochroną przyrody. Do tej pory Ilona opowiadała o północy poprzez historię miejsc i ludzi ... robiła to ciekawie bo sama jest od lat mieszkanką północy, a przez to że pochodzi z Polski daje to dodatkową ciekawą perspektywę w opisywaniu otaczającej ją rzeczywistości. I tak to też można tutaj znaleźć, ale kiedy połowa książki jest o endemicznym gatunku mew i próbie ratowania piskląt wypadających z gniazd to mam wrażenie że główny motyw domu i poszukiwania swego miejsca na ziemi, mocno się rozmywa.
Na plus wydanie z dość dużą ilością klimatycznych zdjęć, co dość rzadko zdarza się w tej serii. Podsumowując: fani autorki, na pewno i tak zakupią, komuś kto jeszcze nic Ilony nie czytał, polecam wcześniejsze książki.
Ilona Wiśniewska to autorka którą polubiłem od jej pierwszej przeczytanej już ponad 10 lat temu książki. Od tego czasu przeczytałem wszystkie jej kolejne książki, z serii reportaży ukazującej się w wydawnictwie "Czarne". Jako, że północ Europy interesowała mnie od zawsze, piękne surowe krajobrazy, dzika przyroda i nieoczywista historia tych miejsc to jej książki idealnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o północy i o mewach, ale chyba przede wszystkim o nieubłaganym końcu świata, który sobie sami sprowadziliśmy dewastując przyrodę dla naszych ludzkich egoistycznych celów. A teraz jeszcze resztki tej rozpaczliwie próbującej przetrwać przyrody tępimy i nienawidzimy, bo skrzeczy nocami za oknem i obsrywa gzymsy. Uwielbiam Wiśniewską za ten spokojny ton, którym opisuje koniec świata jaki znamy, ludzi którzy jeszcze próbują coś ratować z tego co było albo chociaż cicho opłakują i tą większość, której przedśmiertne drgania przyrody przeszkadzają w spokojnym i dostatnim życiu we wnętrzu przewodnika turystycznego po Norwegii. Moja druga ulubiona książka Autorki, po Białym.
Książka o północy i o mewach, ale chyba przede wszystkim o nieubłaganym końcu świata, który sobie sami sprowadziliśmy dewastując przyrodę dla naszych ludzkich egoistycznych celów. A teraz jeszcze resztki tej rozpaczliwie próbującej przetrwać przyrody tępimy i nienawidzimy, bo skrzeczy nocami za oknem i obsrywa gzymsy. Uwielbiam Wiśniewską za ten spokojny ton, którym opisuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiałe ,Hen,Migot,Lud,to były ksiązki o ludziach.Teraz pisarka postanowiła napisać o ptakach i to jej moim zdaniem wyszło średnio,żeby nie napisać słabo.Wolę jednak jej poprzednie pisarstwo o ludziach.
Białe ,Hen,Migot,Lud,to były ksiązki o ludziach.Teraz pisarka postanowiła napisać o ptakach i to jej moim zdaniem wyszło średnio,żeby nie napisać słabo.Wolę jednak jej poprzednie pisarstwo o ludziach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka ma wiele płaszczyzn - jeden czytelnik znajdzie tu walkę o ptaki, które są bezlitośnie wypychane przez ludzi. Mnie najbardziej urzekła historia przywiązania człowieka, p. Bjork do ptaka , którego uczekiwała każdej wiosny i który towarzyszył jej przez wiele lat. Piękna historia o wierności w świecie, w którym wszystko jest jednorazowe i "na chwilę"
Ta książka ma wiele płaszczyzn - jeden czytelnik znajdzie tu walkę o ptaki, które są bezlitośnie wypychane przez ludzi. Mnie najbardziej urzekła historia przywiązania człowieka, p. Bjork do ptaka , którego uczekiwała każdej wiosny i który towarzyszył jej przez wiele lat. Piękna historia o wierności w świecie, w którym wszystko jest jednorazowe i "na chwilę"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka o mewach. Trochę o ludziach i Tromsø, ale temat mew zdecydowanie dominuje. Całą opowieść owiewa melancholia i żal za straconymi siedliskami, ptasimi i ludzkimi. Uwielbiam książki Autorki, ale ta według mnie jest najsłabsza. Nie mam nic do mew, ale czy chciałam o nich czytać przez dwieście stron? Chyba nie. Liczyłam na więcej opisów przyrody, miejsc, ludzi. Historia Bjørn, mimo że powiązana oczywiście z mewami, była zdecydowanie ciekawsza, niż historia samych mew. Szkoda, że nie poznaliśmy innych aspektów jej życia. Inne przedstawione w książce postacie też były ciekawe, choć ich historia został potraktowana pobieżnie. Szkoda. Gdyby punkt ciężkości oprzeć bardziej na ludziach, byłoby lepiej, bo przecież Tromsø to nie tylko mewy. Chętnie poznałabym lepiej tamten skrawek ziemi dla samego skrawka, a nie przez pryzmat mew.
To książka o mewach. Trochę o ludziach i Tromsø, ale temat mew zdecydowanie dominuje. Całą opowieść owiewa melancholia i żal za straconymi siedliskami, ptasimi i ludzkimi. Uwielbiam książki Autorki, ale ta według mnie jest najsłabsza. Nie mam nic do mew, ale czy chciałam o nich czytać przez dwieście stron? Chyba nie. Liczyłam na więcej opisów przyrody, miejsc, ludzi....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mam wrażenie, że ludzie, którzy sympatyzują z krysiami, widzą w nich samych siebie. W walce, w zmaganiach. Ptasi los to nasz los. Dobrze to rozumiem, bo wiem, jak czuje się coś, czego pokochanie wymaga wysiłku”.
Książki Ilony Wiśniewskiej najbardziej smakują mi zimą i właśnie wtedy szczególnie lubię po nie sięgać.
W „Hjem” jest sporo ciszy, samotności i długiego czekania. Szukania miejsca do życia i prób jego oswojenia. To smutna i refleksyjna opowieść o ludziach, przyrodzie i jej powtarzającym się cyklu, ale i o zmianach, do których zwierzętom jest znacznie trudnej przyzwyczaić się niż nam. Niektóre gatunki, w tym np. trójpalczaste mewy (po norwesku nazywa się je krykkje, co brzmi jak „krysie”) wymierają na naszych oczach. Niechciane, przeganiane i budzące frustrację niczym hałaśliwi turyści czy imigranci z biedniejszego kraju.
A przecież i ptaki i ludzie potrzebują czasem czyjegoś wsparcia by przetrwać. Kogoś, kto uwierzy, sklei połamane skrzydła i nauczy latać. Ilona Wiśniewska przypomina o tym w wyjątkowy sposób. Czytajcie.
„Jest coś przejmującego w wołaniu pozostającym bez odpowiedzi”.
„Mam wrażenie, że ludzie, którzy sympatyzują z krysiami, widzą w nich samych siebie. W walce, w zmaganiach. Ptasi los to nasz los. Dobrze to rozumiem, bo wiem, jak czuje się coś, czego pokochanie wymaga wysiłku”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Ilony Wiśniewskiej najbardziej smakują mi zimą i właśnie wtedy szczególnie lubię po nie sięgać.
W „Hjem” jest sporo ciszy, samotności i długiego...