Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-10-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-29
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308086926
Od leśnych szeptów Białowieży do górskiego echa Bieszczadów.
Pierwsza książka o kobietach w Bieszczadach.
Anna Kamińska, bestsellerowa autorka biografii i reportażu „Białowieża szeptem”, powraca z opowieścią o Bieszczadach, miejscu pełnym sprzeczności, piękna, surowości, dzikości, baśniowości, mroku, zmysłowości i niewypowiedzianych tajemnic.
Bieszczady są jak kobieta, niepokorne, niezależne, nieposkromione. Są tu pełnoprawnym bohaterem, a ich dzikość nadaje ton opowieści.
To miejsce wybrane przez niezwykłe kobiety: Zofię Komedową, Marię Kownacką, Joannę Hasiorową, żonę Hasiora, której historia przez nikogo nie była jeszcze opisywana. Odnajdujemy w nich także ślady Simony Kossak, bohaterki pierwszej bestsellerowej biografii Kamińskiej. Każda z tych kobiet na swój własny, wyjątkowy sposób wpisała się w krajobraz Bieszczadów. Autorka z uwagą i wrażliwością kreśli portrety bohaterek, a jednocześnie wsłuchuje się w głosy tych, którzy w górach szukali schronienia, wolności, przygody albo nowego początku.
„Nie dopytuj się” to tytuł, który wybrzmiewa jak echo – pełne tajemnic, ukrywanych prawd, bólu, ale i pamięci o napięciach kulturowych, wysiedleniach i wojnie. To także opowieść o ciszy, która czasem mówi więcej niż słowa.
Kup Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu
Jak wypełnić pustkę?
Bieszczady opustoszały po II wojnie światowej i po akcji przesiedleńczej „Wisła” z 1947 roku. Ludne wsie zniknęły z map, domy spalono, a pola orne zarósł las. Władze PRL miały nowy pomysł na zagospodarowanie tych ziem: zakłady drzewne, hodowle bydła, rządowe ośrodki, a nawet zakłady karne. Bieszczady zaczęły przyciągać nowych osadników. Wśród nich było wielu życiowych wykolejeńców, ale pojawiali się też artyści i miłośnicy przyrody.
Kto mieszkał tu wcześniej? Myślę, że niewielu współczesnych turystów wędrujących na Tarnicę, czy połoniny się tym interesuje. Może czasem zatrzymają się przy pozostałościach dawnej cerkwi czy cmentarza. Jednak z biegiem lat historia dawnych Rusinów, tak skrzętnie ukrywana przez komunistyczne władze, wychodzi na jaw. Dobrze, że powstają książki takie, jak ta. Anna Kamińska z wyczuciem przedstawia dawnych mieszkańców Doliny Górnego Sanu, Lutowisk czy Wetliny. Zwraca uwagę na wielonarodowy, wieloetniczny i wieloreligijny charakter tych ziem. Wspomina o pustce informacyjnej i wielu traumach.
Jednak nie o Rusinach jest ta książka (z wyjątkiem matki Andy’ego Warhola),a o polskich kobietach i artystkach, które tu zamieszkały. Główne bohaterki tego znakomitego reportażu to Zofia Trzcińska, żona kompozytora Krzysztofa Komedy i Joanna Hasior, tkaczka. Mąż tej drugiej był znanym rzeźbiarzem. Pojawia się też postać pisarki Marii Kownackiej, autorki książek dla dzieci. Kamińska nie przedstawia życiorysów tych kobiet, skupia się tylko na ich pobycie w Bieszczadach. Opisuje, dlaczego tu mieszkały, jak sobie radziły, jak przyjęła je lokalna społeczność. W opowieści o Zofii, Marii i Janinie autorka wplotła historię Bieszczad i wspaniałe opisy tutejszej przyrody. Ileż różnych gatunków drzew, ptaków i roślin jest tu wymienionych!
Obok opowieści o głównych bohaterkach pojawią się historie o innych ludziach. Będzie sporo ciekawostek, opisów różnych wydarzeń czy miejsc. Czasem zabawnych, czasem smutnych, ale nigdy nudnuch. Anna Kamińska ma talent do tworzenia reporterskich historii, od których trudno się oderwać. Jej styl mnie urzekł. Z kobiecą wrażliwością autorka pochyla się nad każdym z bohaterów, nikogo nie idealizuje, ani nie krytykuje. Przedstawia fakty, a wnioski czytelnik wyciąga sam. W tych opowieściach nie ma chronologii, ale jest wewnętrzna spójność. Pomimo tego, że przeczytałam już mnóstwo książek o Bieszczadach i niektóre tematy nie były dla mnie nowe, ten reportaż czytałam z ogromnym zaciekawieniem, dzięki doskonałemu piórze autorki. Niektóre fragmenty, jak na przykład te mówiące o napadzie na Zofię Komedową, czy historia góralskiej rodziny Staszelów, chwytały mocno za serce. A opisy srogiej zimy, rodzajów śniegu czy piękna gór, lasów i rzeki San – zachwycały.
Ten wspaniały reportaż przybliży czytelnikowi sylwetki ciekawych kobiet i obali mit bieszczadzkiego zakapiora. Książka przeniesie w góry i w doliny, do Lutowisk, Chmiela, w pasmo Otrytu, do Wetliny i Tarnawy Niżnej. Przeczytamy tu o kiszeniu rydzy, o polowaniach pułkownika Doskoczyńskiego, o ropie naftowej, o masakrze Żydów w Lutowiskach. Wśród bohaterów będą też mężczyźni, na przykład nauczyciel biologii, pan Kazimierz Garstka. Myślę, że reportaż spodoba się wielu czytelnikom. Nie tylko tym, którzy kochają Bieszczady, ale wszystkim, którzy są ciekawi świata, lubią historię i innych ludzi.
Pustka w Bieszczadach powoli się wypełnia. Przybywają nowi mieszkańcy, rośnie las. Tworzy się nowa historia tych ziem, bo o starą trudno dziś pytać. Nie ma kogo.
Anna Sołtys
Oceny książki Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu
Poznaj innych czytelników
558 użytkowników ma tytuł Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu na półkach głównych- Chcę przeczytać 361
- Przeczytane 189
- Teraz czytam 8
- Posiadam 26
- 2026 22
- 2025 12
- Reportaż 7
- Ebooki 4
- Literatura faktu 4
- Bieszczady 3
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu
Góry absorbują na tyle, że możesz zapomnieć, że coś poszło nie tak, i iść do przodu - tłumaczy-bez gór trudniej jest żyć.




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu
Skrywamy się na końcu kraju, wśród lasów, dzikiej zwierzyny. Spotykamy świat bez telefonów, z dostępem do człowieka na wyciągnięcie ręki. Zaglądamy przez okno Zofii Komedowej, która osiadła w bieszczadzkiej chacie. Zwykła, a niezwykła kobieta. Przyjemna lektura, raczej bezrefleksyjna opowieść o człowieku, o miejscu.
Skrywamy się na końcu kraju, wśród lasów, dzikiej zwierzyny. Spotykamy świat bez telefonów, z dostępem do człowieka na wyciągnięcie ręki. Zaglądamy przez okno Zofii Komedowej, która osiadła w bieszczadzkiej chacie. Zwykła, a niezwykła kobieta. Przyjemna lektura, raczej bezrefleksyjna opowieść o człowieku, o miejscu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. I tyle.
Rewelacja. I tyle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka potwierdza tezę że wszyscy artyści muszą być trochę szurnięci lub chociaż oderwani od rzeczywistości.Autorka na zdjęciu wygląda jak Pippi Langstrumpf., dlatego na zachętę daję więcej.
Książka potwierdza tezę że wszyscy artyści muszą być trochę szurnięci lub chociaż oderwani od rzeczywistości.Autorka na zdjęciu wygląda jak Pippi Langstrumpf., dlatego na zachętę daję więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię czytać książki Anny Kamińskiej - zarówno biografie, jak i reportaże "regionalne", gdyż zawsze czuć w nich uważność i serce do bohaterów. Opowieść o Bieszczadach jest utkana z czułością, starannością faktograficzną i jak zwykle świetnie napisana.
Lubię czytać książki Anny Kamińskiej - zarówno biografie, jak i reportaże "regionalne", gdyż zawsze czuć w nich uważność i serce do bohaterów. Opowieść o Bieszczadach jest utkana z czułością, starannością faktograficzną i jak zwykle świetnie napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna Kamińska to jedna z moich ulubionych pisarek. Tym razem zagłębiłam się w jej książkę "Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu", w której zabiera nas w ciekawą podróż do tajemniczego, doświadczonego i jeszcze spokojnego regionu Polski, rzecz jasna w Bieszczady. Nie byłam tam już bardzo dawno, a ta książka wzmogła chęć powrotu w te strony. Autorka, znana z wnikliwych i poruszających biografii, tym razem skupia się na historiach kobiet, które związały swoje życie z tym surowym, i zarazem magicznym miejscem.
Autorka stworzyła Bieszczady kobiece, w których natura przeplata się z ludzkimi losami. Jej bohaterki są silne, niezależne, pełne pasji, ale też nie pozbawione doświadczeń życiowych, bo ich historie są często trudne, pełne bólu i samotności. Przyjechały z dużych miast, szukając ciszy, spokoju, prawdziwych relacji. Widzimy Bieszczady oczami Zofii Komedowej, Marii Kownackiej, Joanny Hasior oraz tych którzy tam byli, przyjęli ich, wsparli, pomagali oswoić, ale też czerpali od nich inspiracje i pomysły. To opowieść o miłości do miejsca, które stało się ich domem na długi czas lub do końca.
Anna Kamińska połączyła opowieści o ludziach z historią regionu doświadczonego przez wichry historii, decydentów i twórców różnych inżynierii społecznych, wskutek których ucierpiało tak wielu ludzi. Pokazała współczesne Bieszczady i ich wpływ na codzienne życie mieszkańców. Ale ta opowieść miała też wymiar symboliczny, bo pokazywała refleksję nad naturą, samotnością i poszukiwaniem swojego miejsca na ziemi. Autorce udało się uchwycić ulotne momenty, emocje i relacje międzyludzkie, które jak echo niosą się dalej i dłużej.
"Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu" to książka dla miłośników reportażu, Bieszczad, ale także historii o ludziach, którzy zdecydowali się żyć na obrzeżach, w tym przypadku Polski. Bardzo mnie wciągnęła i pozwoliła przenieść się w ten cichy zakątek mojego kraju.
Anna Kamińska to jedna z moich ulubionych pisarek. Tym razem zagłębiłam się w jej książkę "Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu", w której zabiera nas w ciekawą podróż do tajemniczego, doświadczonego i jeszcze spokojnego regionu Polski, rzecz jasna w Bieszczady. Nie byłam tam już bardzo dawno, a ta książka wzmogła chęć powrotu w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuża lekcja historii o tamtych terenach.
Duża lekcja historii o tamtych terenach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowieści o kobietach, które uciekając przed miastem, osiedliły się w Bieszczadach. Dużo tutaj anegdot, faktów historycznych ale też zwykłych, codziennych perypetii ludzi. Czyta się to fajnie, można poczuć klimat tamtych okolic, które historia mocno naznaczyła, bardzo fajne 🙂.
Zbiór opowieści o kobietach, które uciekając przed miastem, osiedliły się w Bieszczadach. Dużo tutaj anegdot, faktów historycznych ale też zwykłych, codziennych perypetii ludzi. Czyta się to fajnie, można poczuć klimat tamtych okolic, które historia mocno naznaczyła, bardzo fajne 🙂.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka- trochę biografia, trochę reportaż; trochę o przyrodzie, o historii, a przede wszystkim o ludziach. Przefiltrowana przez wrażliwość Autorki. Warto przeczytać.
Ciekawa książka- trochę biografia, trochę reportaż; trochę o przyrodzie, o historii, a przede wszystkim o ludziach. Przefiltrowana przez wrażliwość Autorki. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham Bieszczady, kocham takie opowieści. Polecam z całego serca.
Kocham Bieszczady, kocham takie opowieści. Polecam z całego serca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka. Taka prawdziwa, o prawdziwych Bieszczadach, ludziach. Bez mitologizowania i kolorowania miejsc jako "krainy szczęścia".
Czyta się jednym tchem.
Polecam.
Świetna książka. Taka prawdziwa, o prawdziwych Bieszczadach, ludziach. Bez mitologizowania i kolorowania miejsc jako "krainy szczęścia".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się jednym tchem.
Polecam.