Tajemnicza wiadomość

Okładka książki Tajemnicza wiadomość autora Mandy Robotham, 9788382895285
Okładka książki Tajemnicza wiadomość
Mandy Robotham Wydawnictwo: Świat Książki powieść historyczna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Secret Messenger
Data wydania:
2024-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-08-14
Data 1. wydania:
2020-06-23
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382895285
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajemnicza wiadomość w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tajemnicza wiadomość



książek na półce przeczytane 1835 napisanych opinii 1003

Oceny książki Tajemnicza wiadomość

Średnia ocen
7,0 / 10
87 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnicza wiadomość

avatar
148
149

Na półkach:

Wenecja 1943 roku, II wojna światowa.
Stella Jilani prowadzi podwójne życie. Pracuje jako maszynistka i tłumaczka w kwaterze głównej niemieckich okupantów, a nocą niejednokrotnie ryzykując życie swoje i swoich bliskich, przenosi wiadomości dla włoskiego ruchu oporu.
Niemieccy żołnierze coraz bardziej podejrzliwie obserwują Stellę, a jej działania mogą zakończyć się tragicznie…

Lubicie książki o tematyce wojennej ?

Ja bardzo. Przenoszą mnie w zupełnie inny świat, pełen dramatycznych wydarzeń. Pokazują odwagę i trudne wybory ludzi w ekstremalnych sytuacjach. Pełne są napięcia i emocji.

Akcja książki rozgrywa się w dwóch równoległych planach czasowych.
Wenecja 1943 roku, oraz Bristol 2017 roku. Przeplatanie dwóch planów czasowych sprawia, że napięcie w powieści rośnie, a tajemnice stopniowo się wyjaśniają.
Autorka pisze prostym, zrozumiałym stylem, co sprawia, że powieść jest dynamiczna i wciągająca, a stosowane zwroty akcji i niedopowiedzenia utrzymują czytelnika w napięciu.
W rewelacyjny sposób oddała klimat wojenny, pokazując nie tylko dramatyczne wydarzenia, ale też codzienne życie ludzi w okupowanej Wenecji. Niemal można poczuć napięcie, strach i niepewność tamtych czasów. Dzięki temu historia staje się bardziej realistyczna i poruszająca.

Stella to postać doskonała pod każdym względem - odważna, inteligentna i gotowa ryzykować życie dla dobra innych.
Jej działania pokazują, jak wielką siłę może mieć zwykły człowiek w obliczu niebezpieczeństwa.

Głównym motywem powieści jest oczywiście wojna i okupacja. Ale porusza też ważne wątki takie jak miłość, przyjaźń i lojalność.
Tajemnice i odkrywanie przeszłości.
Odwaga i poświęcenie.

Dlaczego warto przeczytać tę książkę ?
Przede wszystkim wciągająca fabuła i realistyczny klimat wojny, które trzymają czytelnika w niepewności do samego końca.
Emocje i refleksja - czytając „Tajemniczą wiadomość” czułam silne emocje. Strach, napięcie i zarazem podziw. Jednocześnie skłania do refleksji nad przeszłością i tym, jak decyzje ludzi wpływają na losy kolejnych pokoleń.

Wenecja 1943 roku, II wojna światowa.
Stella Jilani prowadzi podwójne życie. Pracuje jako maszynistka i tłumaczka w kwaterze głównej niemieckich okupantów, a nocą niejednokrotnie ryzykując życie swoje i swoich bliskich, przenosi wiadomości dla włoskiego ruchu oporu.
Niemieccy żołnierze coraz bardziej podejrzliwie obserwują Stellę, a jej działania mogą zakończyć się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
154
153

Na półkach:

Wenecja, jako miejsce akcji w książkach, brzmi dla mnie bardzo interesująco. A jeszcze bardziej ciekawi mnie jeśli w takiej powieści, akcja ma miejsce w czasach wojennych. Taką właśnie książką jest „Tajemnicza wiadomość” autorki Mandy Robotham. Przyjrzyjmy się bliżej tej historii!

Jest 1943 rok. Mieszkająca w Wenecji Stella prowadzi podwójne życie. W ciągu dnia jest maszynistką i tłumaczką pracującą w kwaterze głównej Trzeciej Rzeszy. Jednak w nocy, ryzykując życie, przekazuje cenne informacje dla włoskiego ruchu oporu, a także pisuje na swojej cennej maszynie do podziemnej gazety. Czy niemiecki generał, dla którego Stella pracuje za dnia, zdemaskuje ją? Co zrobi Stella, wiedząc że jej przeszłość jest zagrożona?

Po wielu latach, w 2017 roku, w Bristolu, Luisa znajduje na strychu tajemnicze pudełko. Są w nim zdjęcia, wycinki, tajemnicze zapiski, a także maszyna do pisania. Wie ona o tych rzeczach tylko tyle, że wiążą się one z jej babką Stellą, która w Anglii została pisarką, jednak urodziła się w Wenecji. Aby dowiedzieć się więcej o przeszłości swojej babci, o której nic nie wie, postanawia wyruszyć do Wenecji. Czy spotkany tam historyk z Instytutu Historii Ruchu Oporu pomoże jej dowiedzieć się czegoś o przeszłości Stelli? Kim tak naprawdę była jej babcia i jaką historię skrywała przez tyle lat?

W książce tej występują dwie płaszczyzny czasowe. Jedna, opisuje losy Stelli mające miejsce w czasach wojennych, a dokładniej w 1943 roku, z kolei druga płaszczyzna czasowa opisuje współczesne czasy, a w nich życie Luisy, która prowadzi małe śledztwo dotyczące swojej babci. Rozdziały opisujące życie Stelli były bardziej rozbudowane i dlatego też bardziej mnie ciekawiły niż rozdziały, w których występowały czasy współczesne. Ogólnie, jak dla mnie fabuła tej powieści była ciekawa, szczególnie interesująco została opisana rola kobiet we Włoszech, które wykazywały się wielką odwagą w walce z nazistami, działając w ruchu oporu. W tej całej historii nie zabrakło wątku miłosnego, który był dla mnie bardzo interesujący. Jednak niestety mimo wszystko czytało mi się tę książkę bardzo opornie. Momentami usypiała mnie lub musiałam się pilnować, żeby nie odbiegać myślami gdzieś indziej. Tak więc, aby zrozumieć tę całą historię, musiałam się mocno skupić.

„Tajemnicza wiadomość” była dla mnie ciekawą książką napisaną w nudny sposób. Styl pisania autorki był dla mnie usypiający i ciężki, jednak myślę, że mogłaby się spodobać ta historia tym, którym nie przeszkadza wolno tocząca się akcja. Tak więc, jeśli lubicie książki z historią w tle wymagające skupienia, w których występuje piękny i ciekawy wątek miłosny, to myślę, że warto przeczytać tę książkę, może akurat Wam bardziej się spodoba niż mnie.

Wenecja, jako miejsce akcji w książkach, brzmi dla mnie bardzo interesująco. A jeszcze bardziej ciekawi mnie jeśli w takiej powieści, akcja ma miejsce w czasach wojennych. Taką właśnie książką jest „Tajemnicza wiadomość” autorki Mandy Robotham. Przyjrzyjmy się bliżej tej historii!

Jest 1943 rok. Mieszkająca w Wenecji Stella prowadzi podwójne życie. W ciągu dnia jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1341
265

Na półkach:

Niestety, nie porwała mnie ta historia!

Niestety, nie porwała mnie ta historia!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

271 użytkowników ma tytuł Tajemnicza wiadomość na półkach głównych
  • 165
  • 104
  • 2
41 użytkowników ma tytuł Tajemnicza wiadomość na półkach dodatkowych
  • 14
  • 10
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niemiecka żona Debbie Rix
Niemiecka żona
Debbie Rix
Literaturę obozową czytałam chętnie parę lat temu. Z powodu jednak jej ciężkości i wielu emocji, zaprzestałam tego. Teraz po długim czasie wracam i sięgnęłam po pozycję „Niemiecka żona”. Poznajemy tu Annalise, która wychodzi za mąż za znacznie starszego od siebie Niemca Hansa. Jej mąż otrzymuje pracę w obozie koncentracyjnym Dachau, gdzie spotyka się z nienawiścią powszechnie praktykowaną i światem okrucieństwa. Jego żona nie jest świadoma, tego co tam się dzieje. O tym, co dzieje się w obozie, dowiaduje się od rosyjskiego więźnia Aleksandra, który pracuje w ich ogrodzie… Ksiazka wciąga od pierwszych chwil. Historia Annaliese jest pełna bólu i nadziei na lepsze jutro. Historia pokazuje zazwyczaj, że niemieckie żony wspierały okrucieństwo mężów lub wręcz przeciwnie, nie wiedziały co dokładnie robią ich mężowie w pracy. Annaliese nie wiedziała. Tego co dzieje się w obozie dowiedziała się od Aleksandra, z którym z czasem łączy ją coś więcej niż przyjaźń. Książka chwyta za serca i powoduje, że po jej odłożeniu dalej myślimy o losach pojawiających się tu bohaterów. I znowu pojawia się to pytanie, kim jest człowiek, skoro stworzył coś takiego jak obozy koncentracyjne… Annaliese wzbudziła moją sympatię swoją dobrocią i pewnie dlatego czytało mi się tą książkę jeszcze lepiej. Polecam fanom romansów, a także fanom powieści historycznych.
Katarzynaa97 Kupijaj - awatar Katarzynaa97 Kupijaj
ocenił na71 miesiąc temu
Miłość zostawiłam w getcie Nina Majewska-Brown
Miłość zostawiłam w getcie
Nina Majewska-Brown
Było coś dla dzieci, było psychologicznie, śmiesznie. To teraz mamy II wojnę światową. Tu już robi się smutno i przykro. Autorka opisuje historię Żydów, których Niemcy zamknęli na "jednym kawałku ziemi". W czasie wojny jedna z dzielnic Warszawy stała się gettem. A w nim walka o przetrwanie, walko życie, choćby o odrobinę jedzenia, o człowieczeństwo.Główne bohaterki były przyjaciółkami. Polka i Żydówka. Niestety to getto je rozdzieliło. Jadwiga się nie poddaje. Za wszelką cenę walczy o życie Miriam i jej najbliższych. Narażając siebie i swojego męża. Historia smutna, prawdziwa. Dająca do myślenia, przypominająca jak było w czasie wojny. Co Niemcy robili z więźniami. Zginęło setki tysięcy osób. Zabici, rozstrzelani, wywiezieni do obozów zagłady. Książka trudna, powiedziałabym wręcz brutalna. Opisy jak wyglądało getto od środka przerażają ale dają też do myślenia. Przypominają historie, która toczyła się na naszych oczach. Pewnie wielu z Was ma babcie czy dziadków, którzy przeżyło wojnę. Z drugiej strony opis jak wyglądało życie po drugiej stronie muru fascynuje ale równocześnie przeraża. Pięknie opisane, jakby życie toczyło się zupełnie normalnie. W dwóch różnych zakątkach świata. Po stornie aryjskiej można było zrobić zakupy, zjeść prawdziwy obiad, wyjść na spacer do parku. W getcie widać tylko śmierć, głód i ubóstwo. Przepiękna historia przyjaźni, można powiedzieć z tragicznym zakończeniem. Brakowało dosłownie kilku godzin... Bardzo lubię czytać literaturę z wątkami II wojny. Ale nie jest to łatwe przeżycie. Niestety taką było i taka była rzeczywistość. Trzeba wierzyć, że już nigdy się nie powtórzy. Polecam z całego ♥️
TŚKMalwina - awatar TŚKMalwina
oceniła na81 rok temu
Paryska córka Kristin Harmel
Paryska córka
Kristin Harmel
Jaka jest wasza ulubiona, zagraniczna autorka? Paryż, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Amerykańska rzeźbiarka Elise poślubia francuskiego malarza Oliviera. Latem na świat przychodzi ich córeczka, Mathilde. Juliette, właścicielka księgarni, mama dwóch chłopców, rodzi swoje trzecie dziecko, córeczkę Lucie. Kobiety bardzo szybko stają się sobie bliskie. Dzielą się swoimi radościami, ale w związku z niepewną sytuacją, także troskami i obawami. Wybucha II wojna światowa. Aresztowanie Oliviera, który był zaangażowany w działalność antynazistowską sprawiła, że Elise także stała się celem. Chcąc chronić swoją córkę, zostawia ją pod opieką swojej przyjaciólki, a sama, pod zmienionym nazwiskiem, opuszcza Paryż. W 1943 roku na księgarnię Juliette spadają bomby. Załamana Juliette wyjeżdża do Ameryki. Po powrocie do Paryża Elise chce odzyskać córkę, ale wszelki ślad po Mathilde i Juliette zaginał. Czy oklepany temat? Możliwe, ale @kristinharmel z takich tematów robi takie emocjonalne bomby, że klękajcie narody. Nie wiem, jak ona to robi, ale nie uroniłam na tej historii łzy. Ja ryczałam jak bóbr. @kristinharmel jest mistrzynią w łączeniu faktów historycznych z fikcją lub raczej historiami zainspirowanymi realiami. Autorka tworząc postaci Elise, Juliette, Ruth osadziła je w okupowanym Paryżu. Mieście, które zostało zajęte przez Niemców w 1940 roku, udowadniając po raz kolejny, że potrafi przepięknie opowiadać historie jednostek, snując opowieści o dramatach zwykłych ludzi, a nie skupiając się na wielkiej polityce. "Paryska córka" zbudowana jest na motywach, które od razu do mnie trafiły. Całym fundamentem powieści jest macierzyństwo, przyjaźń i utrata, ale także wina, nadzieja, odpowiedzialność i poświęcenie. I nawet jeśli wojna zabierze ci wszystko, więź przetrwa. Ja przepadłam! I jak dla mnie to najpiękniejsza powieść autorki. Kocham i zdecydowanie polecam!!
Związana-z-książkami - awatar Związana-z-książkami
ocenił na102 miesiące temu
Ostatnie dni beztroski Wiktoria Gische
Ostatnie dni beztroski
Wiktoria Gische
Rok 1933, przynosi sporo zmian w życiu rodzin Kaufmannów, Działoszyńskich i van Rietbergów. Syn Działoszyńskich Ludwik jest beznadziejnie zakochany w córce Kaufmannów Esterze, jednak, gdy rodzice próbują ich zeswatać, Estera z przerażeniem ucieka. Jej siostra Aleksandra wdaje się w romans z żonatym mężczyzną, czym doprowadza do skandalu i niemalże ataku apopleksji u swojej rodzicielki. Po dojściu do władzy Hitlera, synowie van Rietbergów obierają skrajnie różne drogi – najstarszy Manfred „ukochał mundur tak jak ojciec” i wstąpił w szeregi Schutzstaffel, a następnie podjął „pracę” w obozie w Dachau, jego młodszy brat Sven, od najmłodszych lat kochał naukę, więc mimo sprzeciwu ojca kontynuował naukę na Uniwersytecie w Breslau. Losy rodzin Kaufmannów, Działoszyńskich i van Rietbergów splatają się za sprawą miłości i przyjaźni, tylko czy Kaufmannowie, których głowa rodziny jest niepraktykującym Żydem, mogą spać spokojnie, gdy Hitler i jego ludzie coraz bardziej odbierają prawa Żydom? Czy Estera spełni swoje marzenia studiowania sztuki? Czy Aleksandra mimo skandalu będzie mogła być ze swoim ukochanym? „Ostatnie dni beztroski” to pierwszy tom Sagi Estery autorstwa Wiktorii Gische. Akcja pierwszego tomu osadzona została w roku 1933 i 34 i umiejscowiona w Krakowie, Wiedniu, Monachium i Breslau. Tym razem zacznę od tła historycznego, obyczajowego i architektonicznego. Autorce udało się plastycznie odmalować architekturę każdego z miast. Miałam wrażenie, że chodzę wraz z bohaterami po opisanych miastach, miastach, które znam w aktualnej formie, choć wiele z ich przedwojennego uroku przetrwało wojenną zawieruchę. Tło obyczajowe również zostało dobrze oddane, mamy w końcu do czynienia z bogatymi kupcami, plantatorami i rodziną wojskowego, który może „pochwalić się takim rodowodem”, że jego syn bez przeszkód zostaje członkiem SS. Samo tło historyczne zostało zarysowane zgodnie z prawdą historyczną. Ciekawym zabiegiem była retrospekcja ze świętowanie odzyskania niepodległości i emocji, jakie towarzyszyły mieszkańcom Krakowa. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób realistyczny. Autorka oddaje głos każdemu z nich, dzięki czemu możemy poznać ich uczucia i motywacje. Mam wrażenie, że najlepszy profil psychologiczny trafił się Manfredowi, członkowi SS i adiutantowi komendanta obozu w Dachau. Można było zaobserwować jego upajanie się władzą nad więźniami, poddanie się swoim demonom, a w końcu sięgnięcie po „ukojenie”, gdy demony za bardzo doskwierały. Pozostali bohaterowie, choć jak wspomniałam dobrze wykreowani, nie otrzymali tak skomplikowanego i mrocznego rysu psychologicznego, choć mam wrażenie, że Sven ze swoimi zainteresowaniami może nas nieprzyjemnie zaskoczyć w kolejnych tomach. Podsumowując: „Ostatnie dni beztroski” to dobrze napisana powieść obyczajowa z tłem historycznym osadzonym w latach 30-ych XX-wieku, skupiająca się na trzech rodzinach pochodzących z różnych sfer społecznych i różnych narodów. Jeśli tak jak ja lubicie sagi rodzinne i powieści z tłem historycznym koniecznie sięgnijcie po tę powieść. Ja zabieram się za drugi tom.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na711 miesięcy temu
Agentka Churchilla Alan Hlad
Agentka Churchilla
Alan Hlad
Tematyka i styl typowy dla autora, a mimo to książka nie nudzi, wprost przeciwnie - wciąga od samego początku, czego zasługą jest to, że jej fabuła oparta jest na faktach i utajnionych zdarzeniach z II wojny światowej. Rose Teasdale pracuje jako maszynistka w tajnej kancelarii wojennej w siedzibie Winstona Churchill’a. Jej doskonała znajomość języka francuskiego powoduje, iż otrzymuje propozycję podjęcia służby w SOE jako agentka na terenie okupowanego Paryża. Nic jej nie trzyma w Londynie; w wojnie straciła brata i rodziców, teraz chce walczyć o wolność innych. Po trudnym i zabójczym niemal szkoleniu Rose zostaje wraz z Felix’em ps. Magik, przyszłym szefem paryskiej komórki oraz Muriel - telegrafistką zrzucona na teren gnębionej przed faszystów Francji. Od teraz stają się jednym z ogniw siatki „Lekarz”, stanowiącej główną strukturę SOE w Paryżu, współpracującej z francuskim ruchem oporu. Jednym z jego członków jest Lazare, dwudziestokilkulatek żydowskiego pochodzenia. Wspólne akcje zbliżają Rosę do chłopaka, który okazuje jej wiele wsparcia, pomocy i troski. Kiedy Niemcom udaje się zdekonspirować siatkę agentów SOE i w ich łapy dostają się Felix, Muriel i Lazare, Rose przejmuje na siebie całą odpowiedzialność za działanie siatki, kontakt z Londynem, organizowanie akcji, przyjmowanie zrzutów, a przede wszystkim za wszelką cenę pragnie uwolnić swych przyjaciół. Jej odwaga, graniczącą niekiedy z brawurą, determinacja, poświęcenie walce z hitlerowskim najeźdźcą, a przede wszystkim nienawiść do wroga pchająca ją do niebezpiecznych i ryzykownych działań powodują, że w końcu i ona wpada w ręce nazistów. Autor na tle literackiej fabuły powieści ukazuje prawdziwe zdarzenia, jakie miały miejsce podczas wojennych działań na terenie Francji, między innymi opisuje Operację Jerycho z 18 lutego 1944 roku, której celem było zbombardowanie przez samoloty RAF więzienia w Amiens; szczegółowe informacje dotyczące tej akcji zostały utajnione na 100 lat, jednak autorowi udało się dotrzeć do niektórych dokumentów. Książka ta to czytelnicze kłębowisko wszelkich emocji, od przerażenia, podziwu, wzruszenia, współczucia, żalu, ogromnego bólu i rozpaczy, które odzywają się w nas podczas lektury. Wraz z bohaterami przeżywamy strach, tortury, głód, zimno, ale też ich bliskość, czułość, wsparcie, zrozumienie, tęsknotę, nadzieję… . Tych emocji nie da się wyrazić słowami, trzeba je poczuć czytając powieść.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na85 miesięcy temu
Miara życia Nikki Erlick
Miara życia
Nikki Erlick
Zaintrygował mnie już sam pomysł i spodobało mi się wykonanie - ukazanie świata oczami wielu osób, których losy w subtelny (lub mniej) sposób splatały się ze sobą. Szalenie podobało mi się to, że autorka dobrze przemyślała, przed jakimi pytaniami stanęliby ludzie otrzymując sznurki jak w powieści - i że zawarła je w historii, nie zostawiając fabuły przypadkowi i losowym rozważaniom. Mówiąc krotko: treść pokryła niemalże wszystkie znaki zapytania, jakie urodziły mi się w głowie, kiedy poznałam wizję świata proponowaną przez Nikki Erlick. A jednak sięgając po "Miarę życia" spodziewałam się książki bardziej dystopijnej, a mniej obyczajowej. I chociaż zazwyczaj lubię, kiedy światy dystopijne wypełnia obyczajowa fabuła, tutaj to spowodowało, że wątki momentami się dłużyły, a książka momentami miała wydźwięk filozoficzny. I chociaż była to filozofia "popularnonaukowa", i tak powodowała przestoje, które książce raczej szkodziły, aniżeli pomagały. Od A do Z uwielbiam wątek Amy, zdaje się, że to mój ulubiony. No i zakończenie było naprawdę ciekawe - w takiej formie, jaką narzuciła reszta książki, przynosiło chyba najprawdopodobniejsze, wyważone rozwiązania wątków. A wiecie, co by było wisienką na torcie? Gdybym, czytając rozdział o bohaterce, która napisała książkę i dedykowała ją ważnej dla siebie osobie, wróciła się na początek "Miarę życia" i rzeczywiście znalazła tę fabularną dedykację w miejscu prawdziwej. I znajdowałaby się ona tuż obok imienia autorki - które pokrywałoby się z imieniem bohaterki. Tak, to by była wyjątkowa klamra kompozycyjna. (I tak, załatwiłaby tej książce moje 8*.)
Ewa - awatar Ewa
oceniła na72 miesiące temu
Sekrety sawanny Delia Owens
Sekrety sawanny
Delia Owens Mark James Owens
Po 7 latach spędzonych w Bostwanie opisanych w "Zewie Kalaharii" Owensowie zmuszeni są przez bezwzględną biurokrację do znalezienia sobie nowego miejsca na badania. Pada na dolinę Luangwy w Zambii co z kolei opisuje ich wspólna książka pt. "Oko Słonia". "Sekrety sawanny" to ciąg dalszy tej przygody, która kończy się po 16 latach. Łącznie 23 lata w afrykańskiej dziczy spędzone na życiu i obserwacjach dzikich zwierząt oraz próbach powstrzynania kłusownictwa. Niesamowite! To wspaniałe małżeństwo, jeśli to co opisują tak właśnie wyglądało nie da się o nich inaczej mówić, kontynuuje swój projekt ochrony środowiska. Ich walka z kłusownictwem i niszczeniem dziedzictwa naszej planety nie polega na blokowaniu dróg czy przywiązywaniu się do drzew. Delia i Mark w bardzo aktywny sposób edukują miejscową ludność, pokazując im inne sposoby na przetrwanie niż zabijanie zwierząt. Rzecz jasna początki są bardzo trudne, ale ich wysiłki zdecydowanie nie idą na marne. Wraz ze środkami z ich fundacji tubylcy uczą się nowych zawodów, podstaw ekonomii oraz gospodarki, a nawet budują szkoły dla swoich dzieci, by te nie pozostawały w tyle do reszty świata. Zanim w regionie pojawili się Owensowie dzieci rzadko kończyły podstawówkę, będąc zmuszanym szukać pracy, by pomagać rodzicom w przeżyciu. "Sekrety sawanny" opisują kolejne przygody ze zwierzętami w terenie, nowe odkrycia naukowców, perypetie między żyjącymi w pobliżu plemionami, szkolenia dla kobiet na temat działania ich organizmów, leczenia chorób oraz antykoncepcji (również w celu zapobiegania AIDS),ewolucję całego przedsięwzięcia i walkę ze starym wrogiem, który nie śpi. Mimo że kłusowników w regionie jest coraz mniej, a populacja najbardziej przetrzebionych słoni powoli zaczyna się odradzać nic ko końca nie jest przesądzone. Bogaci ludzie z Zambii oraz przekupieni urzędnicy, którzy dzięki kości słoniowej zarabiali ogromne sumy pieniędzy nie zaprzestają wrogich działań. Sabotaże, oszustwa i groźby to jedne z ich ulubionych narzędzi. Chociaż świadomość ludzka przez tyle lat się zmieniła, a projekt odniósł sukces, wpływowym wrogom Owensów udało się doprowadzić do sytuacji, że w trosce o własne bezpieczeństwo Delia i Mark nie powrócili już z urlopu w USA do Zambii. Ich wieloletni przyjaciel i kompan, a przede wszystkim miejscowy zambijczyk Hammer Simwing, kontynuował ich dzieło z całym możliwym wsparciem. Bardzo pokrzepiająca, budująca lektura napisana przyjemnym, łatwoprzyswajalnym językiem i tak jak poprzednie książki podzielona na dwie perspektywy, Delii oraz Marka.
Paweł85x2 - awatar Paweł85x2
ocenił na74 dni temu
Dni, gdy kochałem cię najbardziej Amy Neff
Dni, gdy kochałem cię najbardziej
Amy Neff
„Dni, gdy kochałem cię najbardziej” to historia Evelyn i Josepha. Małżeństwa z sześćdziesięcioletnim stażem. Ona choruje na postępującego Parkinsona. On nie wyobraża sobie życia bez niej. Postanawiają odejść razem. Za rok. Na swoich zasadach. I właśnie ta decyzja od początku budzi we mnie sprzeciw. Jest w niej coś zbyt oficjalnego. Zbyt „ustalonego”. Jakby życie dało się zamknąć w dacie. Książka prowadzona jest w dwóch liniach czasowych. Wracamy do ich młodości i śledzimy kolejne dekady wspólnego życia. Dzięki retrospekcjom lepiej rozumiemy, skąd wzięła się ta decyzja. Widzimy ich razem. W chwilach czułości. Ale też w tych trudniejszych. Bo to wcale nie jest idealna miłość. Niektóre lata są pełne pretensji. Rozczarowań. Niespełnionych obietnic. Niezrealizowanych planów. Najbardziej poruszyły mnie jednak nie ich wspomnienia, tylko reakcje dzieci. Szok. Złość. Bezradność. Próby pogodzenia się z tym, na co nie mają wpływu. W tych emocjach jest coś bardzo prawdziwego. Miałam problem z Evelyn. Rozumiem jej historię. Widzę jej pęknięcia. Ale trudno było mi ją polubić. Joseph przy niej zdaje się kochać mocniej. Za bardzo. I przez to ich relacja jest dla mnie nierówna. Ten ostatni rok nie był tylko czasem pożegnania. To rok domykania spraw i spełniania marzeń. Bo Evelyn ma jeszcze jedno marzenie: zagrać koncert z bostońską orkiestrą. I kiedy to się udaje, coś jakby się w niej kończy. Jakby wszystko, co było do przeżycia, zostało już przeżyte. Ale czy ta historia naprawdę kończy się razem z nią? Czy Joseph będzie potrafił dotrzymać obietnicy? A może jednak znajdzie powody, by żyć dalej? O tym przekonacie się, sięgając po tę historię. Jestem pewna, że znajdzie ona wielu wielbicieli. Pełna recenzja na blogu – link w bio.
WybornaCzytelniczka - awatar WybornaCzytelniczka
oceniła na711 dni temu

Cytaty z książki Tajemnicza wiadomość

Więcej
Mandy Robotham Tajemnicza wiadomość Zobacz więcej
Mandy Robotham Tajemnicza wiadomość Zobacz więcej
Mandy Robotham Tajemnicza wiadomość Zobacz więcej
Więcej